danusis 18.10.05, 22:40 kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=346 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
groha Re: W "Kafeterii" o kotach :) 18.10.05, 23:07 Ano właśnie - marzenie o tym, jak to fajnie usiąść w fotelu z mruczącym futrzakiem na kolanach, często nie przewiduje, że... fotel może nie przeżyć okresu dojrzewania futrzaka) Tekst został napisany przez osobę, która chyba to rozumie i bardzo się tym nie przejmuje, na szczęście. I dobrze. Może inni, zanim zechcą zrealizować marzenie o spokojnych, mruczących kolanowcach, wezmą pod uwagę, że młodość ma swoje prawa: jest ruchliwa, ciekawska, zabawowa. U kotów też Odpowiedz Link
danusis Re: W "Kafeterii" o kotach :) 18.10.05, 23:54 Ma to swoje plusy i minusy, ale w życiu nie zrezygnowałabym z posiadania rozwydrzonego kociaka, bo niszczy tapety Zrobię remont i pomaluję Nie będzie miał co zdrapywać W ogóle ostatnio byłam na jakimś kursie i chyba więcej niż 3/4 uczestników miało w domu kota/y, a tylko 2 psa ( w tym jedna u teściowej). Odpowiedz Link
groha Re: W "Kafeterii" o kotach :) 19.10.05, 00:42 Tak, to jest pocieszające, że jest coraz więcej prawdziwych, znających się na rzeczy, kociarzy. Może wreszcie przestaną mnie drażnić ludzie, którzy na pierwszy rzut oka wydają się na tzw. wysokim poziomie, a potrawią definitywnie i poważnie stwierdzić, że kot, to wredne stworzenie. Jakoś mnie od nich z mety odrzuca, a raczej nie lubię nie lubić ludzi Odpowiedz Link
angieblue26 Re: W "Kafeterii" o kotach :) 19.10.05, 06:09 Moj Zurek jest "wredny", ale jak nie kochac takiego slodziaka Chyba wreszcie pozwoli mi sie polozyc (powoli kleja mu sie oczy). Dobranoc, przepraszam, dzien dobry Ola Odpowiedz Link
aniabe13 Re: W "Kafeterii" o kotach :) 20.10.05, 19:28 Przeczytałam z przyjemnością. Ach miło powspominać czasy kiedy moja Misia była mała. Odpowiedz Link