Dodaj do ulubionych

pytanie - czy storczyk jest trujący dla kotów?

30.11.05, 17:54
W spisie roślin nie znalazłam, ale też nie jest to bardzo częsta roślinka w
polskich domach.
Dostałam przed chwilą wielkiego, chyba z 80 cm storczyka, a wiem, ze moje
bydlaki w domu chętnie się za niego zabiora wink
Obserwuj wątek
    • claire_de_lune Re: pytanie - czy storczyk jest trujący dla kotów 01.12.05, 10:13
      Jestem szczesliwa pancia dwoch kocich lobuziakow oraz hodowca kilku storczykow,
      ktore pieknie mi kwitna. Kocie lobuziaki nie wykazuja wiekszego zainteresowania
      storczykami, nie jedza ich, nie podskubuja. Moze raz, jeden lisc, ale
      najwyrazniej im nie zaszkodzilo. Tak wiec nie martw sie. Ustaw storczyka tylko
      w miejscu niedostepnym dla kotka lub tez naucz kotka, ze "storczyka sie nie
      tyka". Mnie sie udalo nauczyc smile
      • uwazna Re: pytanie - czy storczyk jest trujący dla kotów 01.12.05, 10:34
        Nie piszesz, jaki to storczyk, ale sądząc z podanej wielkości, jest to
        prawdopodobnie cymbidium. Oczywiście wśród tak wielkiej grupy roślin jak
        storczykowate (ponad 30 tys. gatunków plus wielokrotnie więcej mieszańców) mogą
        się trafić egzemplarze toksyczne, ale te najpopularniejsze w mieszkaniach
        storczyki - trujące nie są. Są kraje, w których niektórymi storczykami karmi
        się bydło wink. Trzeba jednak pamiętać, że nasze zwierzęta podobnie jak ludzie
        coraz częściej zapadają na alergie. Nadmierne obskubywanie przez takiego
        zwierzaka storczyków (czy innych roślin) może spowodować nasilone objawy
        chorobowe. Rośliny też szkoda. Żywiołowy kot może ją doszczętnie zmasakrować,
        więc lepiej trzymać ją poza zasięgiem jego łap i zębów.
        • eleanorrigby Re: pytanie - czy storczyk jest trujący dla kotów 01.12.05, 18:22
          Nie czytają, to fakt,chociaż kto je tam wie,nieraz jakieś książkę porzuconą
          znajduję z odgryzionym grzbietem,albo i gazetę podartą-może je wkurza,co tam w
          środku wypisują.A hibiskus niewinny kwiatuszek jest! Przynajmniej dla
          ludzi.Oczerniają biedaka od lat,a to było tak,że kiedyś postawiono przywieziony
          skądś okaz przepięknej urody w holu hotelu czy szpitala.No i ludziska zaczęli
          biedaka skubać,coby sobie takież samo cudo wyhodować.Ktoś poszedł po rozum do
          głowy i na rzeczonej zieleninie powiesił tabliczkę z napisem "trujące".Tak fama
          poszła w naród i oszczerstwo jak pożar zaczęło się szerzyć.A teraz trzeba to
          wszystko odkręcać.
          A ja swoje hibiskusy zamordowałam własnymi rękami,bez pomocy kociejów,bo mi się
          tyłka nie chciało do ogrodu wieczorem ruszyć i mróz je zagryzł i teraz mi
          smutno sad
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka