problem tematu kociego

01.12.05, 17:24
Na poczatek sie przywitam smile Jestem szczesliwa posiadaczka kotka slicznego
czarnego,ale wrednego.

Problem nasz pojawia sie podczas wizyt ksiedza.Kot skazcze,warczy,fuczy,pluje
slina na ksiedza.Wstyd,i ciagle przepraszanie,a jak sie go zamknie w pokoju
to skacze na klamke i otwiera drzwi.najgorsze jest jeszcze to,ze ciagle wcina
tapete z rogow,nie chce wcinac kawalkow tapety specjalnie dla niej,woli ta z
rogow,czai sie za winklem i atakuje wszystko cos ie da.I ten najgorszy pomimo
ksiedza jak kot jest glodny to zamiast delikatnie dawac znaki,i miauczec to
skacze na plecy,drapie,gryzie.Moze jakies metody wychowawcze znacie?Bo ja juz
z moim diablem nie daje rady.Nie slucha nikogo oprocz mamy,nie boi sie nikogo
poza mama,nie zwraca uwagi na nikogo.Mam najwazniejsza,ciagle za nia lazi( a
to moja mama nie jej) i przynosi ciagle jej zabite zwierzatka.Waznym
elementem jest tez to,ze kot spedza dnie i noce w domu,niestety nie mozemy
wypuszczac kota na podworek sad Ale za to majogging po balkonie sporych
rozmiarow.
    • misia007 Re: problem tematu kociego 01.12.05, 18:33
      No to rzeczywiście interesujące,jakby na widok księdza diabeł w niego
      wstępował.Może ma zakodowany w pamięci uraz do kościoła katolickiego za
      średniowieczne prześladowania.Może oszczędż kotu stresu.
      • boykotka Re: problem tematu kociego 01.12.05, 19:14
        Podobno koty mają 7 wcieleń, więc zapewne masz wiele racji smile)
        • umfana Re: problem tematu kociego 01.12.05, 19:38
          Ja na miesjcu tego kocurka tak samo bym postępowała ;o)))
          • yoma Re: problem tematu kociego 02.12.05, 15:30
            Zwierzaki nie lubią mundurowych.
    • khaki3 Re: problem tematu kociego 02.12.05, 16:05
      Wlasnie moj kot lubi mudnurowych.Moj Ukochany jest mundurowy i musze
      przyznac,ze wtspeuja w nia wtedy czysta,niczym nie pohamowana milosc do
      niego.Ale ksiezy nie lubi smile i listonosz tez jest czesto atakowany.ogolnie kot
      jest slodki jak spi,ale bardzo czesto biega po domu,jakby sie szaleju
      najadla.kotek ma 2 latka.Odzywia sie czym popadnie,dosc czesto wcina papier
      toaletowy.A weterynarz mowi,ze to poprostu kocia natura.Ale zaczynam sie
      martwic,czy to napewno kocia natura?Moj wczesniejszy kotek tez sie tak
      zachowywal,byl czasami bardzo agresywny i musialam biedaczke na wyciecie guza
      sutkow oddaccrying A po pol roku musialam ja uspic cryingcryingcryingcrying Boje sie,czy
      przypadkiem i ten kot nie zachorowal na to samo.Podobno koty podczas choroby
      staja sie albo apatyczne albo agresywne.A w moim miescie niestety nie ma
      dobrego weterynarza.A zeby kota zawiesc do innego,porzadnego,musialabym jechac
      50 km.A wiem,ze dla kotka bylaby to meczarnia.Wiec juz sama nie wiem co sie z
      nia dzieje.ogolniemam skomplikowanego kota,a po ostatnim kotku mam obawy przed
      kazdym kichnieciem obecnego kotka.Histeryzuje prawda?
      • misia007 Re: problem tematu kociego 02.12.05, 16:39
        Czy to w końcu jest kot czy kotka, wysterylizowana, czy nie ?
        • khaki3 Re: problem tematu kociego 02.12.05, 17:07
          Kotkasmile Nie sterylizowana,bierze tableteczkismile
          • misia007 Re: problem tematu kociego 02.12.05, 17:39
            Po tych tableteczkach często są guzy sutka,Lepiej ją wysterylizuj to i
            charakter jej się polepszy.Bankowo
Pełna wersja