yoma 05.12.05, 16:42 ... który pije herbatę? Dziś w nocy przyłapałam Marcel na szafce nocnej, podpijającą z mojego kubeczka Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
babka71 Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 05.12.05, 16:50 a co z tym wetem podjełaś decyzję Gdzie? i za ile?? i kiedy jedziesz na sterylkę Marcela?? Odpowiedz Link
yoma Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 05.12.05, 19:21 Zdaje się, że w nowym roku, patrz wątek zasadniczy... Odpowiedz Link
joisana Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 05.12.05, 18:02 Mój z mojego kubka wypija nawet miętę, kawę, kakao, coca colę i co tam aktualnie jest. Dla kota istnieje zasada-to co Pani ma w kubku musi być smaczne . Odpowiedz Link
funghettino Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 05.12.05, 18:18 o toto wlasnie! w herbacie kot nie gustuje zbytnio, ale za to kawusia, kakao, sok pomaranczowy czy wrecz cola to owszem czym mniej zdrowe a wrecz szkodliwe dla kota, tym lepsze... Odpowiedz Link
gatta_gatta Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 05.12.05, 19:05 ze Sprytkiem jest tak: cokolwiek w kubku by nie bylo, to musi byc obwachane, potem chwila zastanowienia, a potem albo jest probowane (capuccino) albo nie. Odpowiedz Link
khaki3 Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 05.12.05, 19:17 Ojjjjjjjjjj tak!To co w kubku,talerzu w reku w buzi!Koniecznie trzeba obwachac! A jak sie spodoba to i potrafi z buzi zabrac i zjesc!A co jak ja moge jesc to i ona moze!Bardzo lubuje sie w kawie,w coli ( babelki wyrazie laskocza ja w nosek) ale najbardziej smakuje jej piwo I lubi jeszcze kapusniaczek wcinac Odpowiedz Link
yoma Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 05.12.05, 19:23 Piwo, jak ostatnio piłam, MArcelina obwąchała bardzo starannie i zaraz poszła spać A tak w ogóle to już się zastanawiałam, czy ja piję przez sen, dlaczego rano herbaty jest mniej niż w nocy Wydało się. Odpowiedz Link
ewung Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 06.12.05, 08:52 Moja Dyzia też podpija czasem z kubków a jak jest za nisko cos do picia i mordką nie sięga to wkłada łapke a potem oblizuje Odpowiedz Link
mrs.hundingdon Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 06.12.05, 08:56 Mój kiciuś potrafi włożyć cały łebek do szklanki/ kubka, byle tylko liznąć chociaż ;P Na wkładanie łapki chyba nie wpadł A do próbowania, podobnie jak u innych kotów, nadaje się wszystko co znajduje się w kubku pańci ) Odpowiedz Link
mirmunn Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 06.12.05, 13:49 A Maksio ogranicza się do starannego wąchania. Jeśli napój jest parujący, mój eksploratorek koci bada starannie parę poprzez wsadzanie łapki w obłoczek, poruszanie nią , oblizywanie lub wąchanie w/w łapki i naukową obserwację metodą zezika zbieżnego, hihi) Odpowiedz Link
moboj Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 06.12.05, 19:10 kotka mojego brata kradnie z kubków torebki z herbatą przygotowane do zalania wodą:0 potem gania z nimi po mieszkaniu Odpowiedz Link
orissa Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 06.12.05, 20:10 Tak ) Nyguska w kubku z herbatą moczy łapkę i oblizuje ją )) Odpowiedz Link
joannaxxx Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 07.12.05, 10:21 Patrzył długo w szklankę z bąbelkami ( ze 2 h ) a potzem ją zaatakował. Ostatnio od razu atakuje Odpowiedz Link
dzingiel Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 07.12.05, 10:24 buhhahaha )) "ostatnio odrazu atakuje" ))) sie poplułem Odpowiedz Link
mirmunn Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 07.12.05, 15:22 No co, oswoił się chłopak z bąbelkami, to i atakuje od razu))))))) Dziwne nie jest, hihi. A swoją drogą to taki atak musi byc super. Ciekawe, czy też robi to "na małpkę" czy "na metodę zezika zbieżnego", jak Max. A moze jeszcze inaczej.....)))))))))))) Odpowiedz Link
yoma Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 07.12.05, 15:54 Hihi a szklanka co na to? Przewraca się? Odpowiedz Link
dzingiel Re: Czy miał ktoś kiedyś kota... 07.12.05, 16:00 a szklanka na to: "nie możliiiiiweee" Odpowiedz Link