Pełnowartościowe jedzonko dla kici po chor-jakie?

06.12.05, 21:33
Moje Miśki były chore [zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc]. Dostawały
antybiotyk w zastrzykach przez 6 dni. Wet powiedział,że jeszcze przez jakis
czas bedą trochę kichać. Zalecenia weta: Należy dawać im pełnowartościowe
jedzenie i maślanki. Nie dawać mleka".
No i mam problem.
Misia w ogóle nie chce maślanki. Misiek parę razy liźnie. Raz tak
piszczały,że już nie wiedziałam, co z nimi się stało-dałam trochę mleka -
uspokoiły się.
Pełnowartościowe jedzenie-to najlepiej jakie? Jedzą saszetki mokrego
Whiskasa. Kupiłam u weta suchy Hiltona-taki polecił, to popatrzyły na mnie z
wyrzutem i nie chcą.
Misia ma po chorobie jeszcze matowe futerko i jest chudziutka jak kotka-
anorektyczka, przed chorobą miała błyszczące.
Poradźcie, co najlepiej kupić. Jutro pójdę do specjalnego kocio-psiego sklepu.
Przez ich chorobę sama nie dojadam, w pracy jeszcze się zwaliło mnóstwo
roboty-to dziś się na mnie obraziły,że później przyszłam [miśka nasikała na
moje łóżko-na moich oczach].
jedzą tylko ze swieżo otwartej saszetki czy puszki-takie mądrale sąsmile
Co kupić? Z góry dzięki za wskazówki.
PS Smakuje im suchy Whiskas, ale wet odradzał.
Joanna


    • yoma Re: Pełnowartościowe jedzonko dla kici po chor-ja 06.12.05, 23:45
      Zawsze wychodziłam z założenia, że koty instynktownie wiedzą, cvo jest dla nich
      dobre (chyba, że dostają po tym z przeproszeniem sraczki). Chcą saszetki, niech
      jedzą saszetki. Próbowałaś żółtko?
    • beali Re: Pełnowartościowe jedzonko dla kici po chor-ja 07.12.05, 09:56
      Wet ma rację z whiskasem,bo to nie za dobra karma,ale teraz gdy trzeba koty podkarmić nie bawiłabym się w diametralną zmianę karmy,tylko wzięła je sposobem.Tzn.jako że to koty,więc najlepsze dla nich mięcho,do tego jajo na twardo co jakieś trzy dni/zbite widelcem/,serek biały z odrobiną śmietany,można ociupinę ryżu dla dobrego trawienia,a wszystko utaplane w ich ulubionym whiskasie.Nie dawałabym im teraz suchego whiskasa w ogóle,coby pokusiły się o zjedzenie tego co w misce.Nie wiem, jaką maślankę im dajesz,ale ja dla siebie kupuję maslankę smakową/truskawkową,brzoskwiniową itp./i koty są chętne,by polizać.A może mozna dać im jogurt?
      To tylko propozycja natural diety,bo ja jakoś wierzę w naturalne karmieniesmile
      Pozdrawiam
      • eleanorrigby Re: Pełnowartościowe jedzonko dla kici po chor-ja 07.12.05, 13:39
        A jak suche,to royal kitten,to są drobniutkie chrupki i moje bardzo je
        lubiły.Jak zaczynały wybrzydzać,dosypywałam im odrobinkę whiskasa
        juniora,szukały wtedy w misce pojedynczych chrupek i przy okazjii zjdały royala.
        • yoma Re: Pełnowartościowe jedzonko dla kici po chor-ja 07.12.05, 15:10
          Z miomi ten numer by nie przeszedł, i MArcel, i Zipper sztukę cedzenia przez
          zęby opanowały do perfekcji...
          • eleanorrigby Re: Pełnowartościowe jedzonko dla kici po chor-ja 07.12.05, 15:15
            Moje wciągają jak odkurzacze,co na stole,to nieprzyjaciel.Ostatnio zostawiłam
            kotlety na kuchni,byly jeszcze gorące.Koty szybciej niż ja zauważyły,że
            wystygly.Jeden wskoczył na piec i zrzucał z patelni,pozostałe lapały w pysk i
            chodu!. winkNiestety muszę im zacząć ograniczać jedzonko,bo robią sie z nich
            kluchy.No i problem,bo jak się oprzeć podniesionym na sztorc ogonkom,błagalnym
            spojrzeniom i rozpaczliwym miaukom?Ech,wiecie,jak to jest!
            • yoma Re: Pełnowartościowe jedzonko dla kici po chor-ja 07.12.05, 15:55
              A to wiadomo, ale jak się wymiesza w misce to, co lubimy z tym, czego nie
              lubimy, to odcedzą to nielubiane baaaardzo starannie smile
    • aleksandra63 Re: Pełnowartościowe jedzonko dla kici po chor-ja 07.12.05, 16:37
      Najlepiej karmić specjalną karmą dla kocich rekonwalescentów. Są takie np.
      Royal Canin Reconvalenscence, ale to powinien wiedziec wet.

      Jak nie chcą jeść przepisanego od razu i same z siebie to mozna spróbować
      sposobem. Do ulubionedo pokarmu dodać "ciut odrobinkę" tego własciwego i tak
      przez kilka posiłków, a potem stopniowo zwiekszać ilość karmy własciwej, a
      zmniejszac niewskazaną. Najwazniejsze to wyczucie, żeby się nie połapały, że
      coś im się dzieje z ulubionym żarełkiem. Potem beda przekonane, że zawsze jadły
      tę i tylko tę karmę i że jest super.
      Powodzenia.
      • mama007 Hill's tez robi taka karme specjalna 07.12.05, 18:33
        kupowalam Pchle po amputacji ogona. jest wzbogacona w te wszystkie witaminy i
        inne cuda. nie pamietam jak sie nazywa, ale wet powinien wiedziec. ja kupowalam
        puszke, nie suche. dosc droga, ale niby dobra
        pozdrawiam
        aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja