Smutna wiadomomość!!!!!!!!!!!

15.12.05, 11:01
Jeden z synów Noski nie zyje, wczoraj wieczorem ok 22- ej zabił go
samochód....
chciał przejść przez ulicę i widocznie jakiś palant nie zwolnił...
wczoraj po południu widziałam ich dwóch brykających w ogródku ....
p/s zabieram dzisiaj ostatniego do Noski , ponieważ został sam , ojciec
gdzieś zniknął...
szkoda, że nikt się zgłasza , ale co się dziwić w oddam - przyjmę pełno
ogłoszeń
smutno mi bardzo!!!!!!!!!!!!
    • ninka71 Re: Smutna wiadomomość!!!!!!!!!!! 15.12.05, 12:01
      trzymaj się babka, smutno mi razem z Tobą,
      • tomcio6776 Re: Smutna wiadomomość!!!!!!!!!!! 15.12.05, 12:41
        [*]
        • misia007 Re: Smutna wiadomomość!!!!!!!!!!! 15.12.05, 13:03
          Bardzo mi przykro.
    • wrexham Re: Smutna wiadomomość!!!!!!!!!!! 15.12.05, 13:18
      babka.. jakie zle wiadomoci.. nawet warszawa sie rozplakala za oknem..
      • barba50 Re: Smutna wiadomomość!!!!!!!!!!! 15.12.05, 13:29
        Ojejku jak mi przykrosad
        Zabierz koniecznie ostatniego malucha do Noski, został biedak całkiem sam...
        Tu będzie z matką i siostrą, a i Ty chyba /tak rozumiem/ będziesz mogła mieć
        kocią rodzinkę bliżej na oku.
      • babka71 Wiem widzę .... 15.12.05, 13:30
        dzwoniła p. dr z Lecznicy, w której jest jedno z dzieci Noski czekające na
        adopcję...
        niestety ewentualny kandydat się rozmyślił i zostanie tam nadal czekając na
        domek...
        pani dr Ewa sugeruje co by zaproponować ogłoszenie przed świąteczne: Kto chce
        Kotka pod choinkę???,
        ale jak dla mnie to zły pomysł ktoś weźmie w przypływie emocji, a potem wyrzuci.
        A może Wy Kociotki z Warszawy popytajcie znajomych..kotek jest w lecznicy na
        Igańskiej 24 w Warszawie..zdrowiutki i czeka na domek..!!!!!
        Ma spedzić Swieta sam w szpitalu???
    • groha Re: Zamiast łzy nad kolejnym kotkiem...:( 15.12.05, 13:35
      Aniele mój...
      Dziękuję Ci Aniele, Stróżu mojego życia,
      spisałeś się wspaniale, chociaż działasz z ukrycia.
      Kłopotów miałem sporo, momentów trudnych wiele,
      ale Ty wciąż czuwałeś - dziękuję Ci Aniele.
      Teraz mam jeszcze prośbę: rozstańmy się na pół roku
      i Ty się przejdź przez podwórka, do piwnic, śmietników, bloków,
      starych szop i zaułków, o których nikt nie pamięta
      i wejrzyj łaskawym okiem na głodujące kocięta.
      Bo kocich Aniołów nie ma, a jeśli kiedyś były,
      to się w miernocie ludzkiej zupełnie pogubiły.
      Siedzą gdzieś w ciepłych domach nie zabierając głosu
      i zostawiły koty na pastwę złego losu.
      Ty jednak większą masz władzę, więc - mówiąc między nami,
      ja już tu sobie poradzę, a Ty sie zajmij kotami.
      (Franciszek Klimek)
      • umfana [`] 15.12.05, 15:10
        sad((
    • babka71 Dobra wiadomość!!!!!!!!!!!!!! 15.12.05, 14:51
      KOCIOTKI Z LUBLINA (pixie65) FELUS/ KIEDYS PITTBULEK JUZ PO ZABIEGU KASTRACJI!!
      wszystko dobrze poszło, ma się dobrze tylko troszkę przymulony i deczko
      wygolony na brzuszku , bo jajeczka owłosione były, jak to u mieszańca
      persowatego he he... Moja mama kropelki nasercowe zarzyła przed zabiegiem ale
      teraz już spoko!!!!
      Feluś już po i ma się dobrze!!
      aha bo zapomnę wet go warzył przed zabiegiem Feluś to już 3 kg kocurek (a ma ok
      6-7 miesiecy)...wyobrażacie sobie ??/jak trafił do mojej mamy to sama skorka i
      kości Super!!
      • babka71 ważył wróć sorki za błąd 15.12.05, 14:54
        • wiesia.and.company Re: ważył wróć sorki za błąd 15.12.05, 16:07
          No, bardzo to smutna wiadomość o biednym małym, który zginął.
          Wiadomość o kociaczku na Igańskiej, choć nie jest optymistyczna, to jednak:
          zawsze maleństwu lepiej niż na dworze w trudnych warunkach, gdzie nie wiadomo,
          czy ujdzie z życiem. Może i dla niego przyjdzie radosny moment?
          Sama wiadomo, nie dam rady, a i moje koleżanki i koledzy już zakoceni.
          Pozdrawiam babkę71 oraz kociotki i kociotków. Wiesia + siódemeczka
          • babka71 Ale może ktoś wezmie kotka lat 7 -mcy 15.12.05, 17:19
            chociaż na przechowanie na święta...z nadzieją , że po Swietach ktoś się
            znajdzie..może???
            • umfana Re: Ale może ktoś wezmie kotka lat 7 -mcy 15.12.05, 19:09
              Babka ja mam dwie wariatki, które dziczków balokonowych nie wpuszczą do
              mieszkania na krok, ale daj info na tych forach:
              www.zakoceni.pl/
              forum.miau.pl/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja