jak oswoic kota, ale domowego

14.01.06, 14:16
mam klopot z jednym z moich kotów.
Łapkę wzieliśmy z azylu w połowie grudnia, wiec juz miesiąc jest z nami, i
chociaz są postepy w jej zachowaniu, to nadal jest prawie póldzika. Otoz
kotka nie daje podejsc do siebie, ucieka pod łózko jak tylko chcemy ja
dotknąc. Pogłaskać ja udaje sie tylko jak sama przyjdzie na sofę, najczesciej
jak jest spokojnie w domu i oglądamy TV. Mamy porównanie do drugiego kota,
który daje się brac na rece, widac, ze lubi kontakt z człowiekiem, co nam tez
bardzo odpowiada. Może Lapka jest taka dziwna, bo ma trudną historię za sobą?
Do schroniska trafiła jako młoda matka z miotem, ma jedną łapkę krótszą
(pewnie potrącenie przez samochód), była kotem dzikim działkowym. Teraz ma 2-
3 lata, jak ocenił wet po zebach. Czy jest szansa, że taki kot bedzie jeszcze
przychodził do ludzi sam, dawał się brać na rece, nie uciekał na sam widok
idącego człowieka w jej stronę? Moze tez nas sie boi, bo na poczatku mielismy
troche leczenia, i nasze rece kojarza jej sie z nieprzyjemnymi zabiegami
(czyszczenie uszu, oka, pakowanie do klatki, itp). Co o takim przypadku mówią
doświadczeni kociarze?
    • misia007 Re: jak oswoic kota, ale domowego 14.01.06, 16:10
      Mierzejko wydaje mi sie , że kotce potrzeba czasu, zeby sie przekonać, ze jest
      bezpieczna.Jestem w podobnej sytuacji, bo okolo 2 miesiecy temu przygarnęlam 4
      miesieczna koteczke z podwórka i tez wet, nieprzyjemne zabiegi przy uszach i
      oczach.Mala jest płochliwa, ucieka przed nami na szczęście ma oparcie w naszych
      dwóch kocurkach wiec powoli ale nabiera do nas zaufania.Spokojnie czekaj aż sie
      do was przywiąże.
      • beali Re: jak oswoic kota, ale domowego 15.01.06, 00:07
        Tak,dużo czasu,miłości,spokoju i cierpliwości.
        Zawsze jest szansa,że kota zmieni swój stosunek do ludzi-za miesiąc, pół roku,rok-tego nie wiadomo.Trzeba mieć na uwadze jej dotychczasowe życie,przejścia,do niczego nie zmuszać,głaskac tylko wtedy,gdy chce,okazywać takie czułości,które jej najbardziej odpowiadają.Jeśli lubi spokój,to wykorzystywać ten czas na pieszczoty.
        Możliwe również,że pozostanie kotem ,który nie przepada za pieszczotami,ale to Wam chyba nie będzie przeszkadzałowink
        Wśród swoich mam pieszczochy do granic mojej wytrzymałości,kotę,która lubi tylko czasem i nie dużo oraz kotę,która wpada w amok czułości i wtedy trzeba ją zaspokoić,poza tym nie przepada za myzianiem.Takie są,a nie miały żadnych tragicznych przeżyć i nie były dzikuskami.
    • kasikk Re: jak oswoic kota, ale domowego 15.01.06, 10:35
      ja również myślę, że nic na siłę i dużo czasu jej dajcie
      jeśli da się oswoic do miziania dzikusy dorosłe, to ją pewnie też smile)
      ja z dzikusami metodą małych kroczków postępowałam, a później miałam w
      prezencie 5 maluchów przyprowadzoną big_grin
    • mierzejka Re: jak oswoic kota, ale domowego 19.05.06, 12:22
      Dziś, 4 miesiące po tamtym poście, moge już napisac, jak ogromne postępy
      zrobiła Łapka
      voila.pl/kjuj6/
      Jest po prostu normalnym kotem domowym, już nie dziczkiem!
      daje się pogłaskać, nawet po brzuchu, dosc czesto przychodzi do drzwi, jak
      wracamy z pracy, a co najfajniejsze, co rano po dzwięku budzika, jak juz wie że
      mozna, wskakuje do łóżka i żada miziania, mruczy i ociera łebkiem o ręce,
      nadstawia się do głaskania. A wiec czas czyni cuda, kot nie jest juz taki
      bojażliwy, zrobił się nawet trochę ciekawski, choc na dzwiek domofonu jak
      najszybciej gna pod łózko- jej stały azyl. Co prawda na rece nie daje sie brac,
      jesli juz to krotko bardzo, a potem sie wyrywa, ale i tak jest to już bardzo
      normalny kot.
      • bubcia75 Re: jak oswoic kota, ale domowego 20.05.06, 21:36
        Witaj Mierzejko! Gratuluję "udomowienia" Łapki. Muszę się pochwalić tym samym
        (pamiętasz moją Ziutkę, którą wzięłam ze schroniska w lutym?pisałam o niej na
        innym forum) Też była bardzo lękliwa, nie dała się dotykać. A teraz przychodzi
        do łóżka co rano na głaski, czasem śpi w nogach w łóżku. Gorzej jest w ciągu
        dnia, też się daje głaskać, ale czasem robi uniki. Nie mogę się doczekać, kiedy
        mi wejdzie na kolana...Aha, no i prawie nie mruczy. Parę razy słyszałam bardzo
        cichutko. Ma zepsute traktorkismile) A Twoja Łapka mruczy głośno?
        • 1966f Re: jak oswoic kota, ale domowego 22.05.06, 09:03
          Witam.Ja moją dziką kotkę oswoiłam dając jej jedzenie z ręki.Czytałam gdzieś o
          tym ,że to dobra metoda.Zawsze jak jem to jej coś daje z mojej kanapki.Stado
          kotów się jednak powiększyło i teraz mam inny problem.Przybiega ich cztery i na
          mojej kanapce zostaje tylko masło.Pozdrawiam.
Pełna wersja