koci fryzjer

19.01.06, 11:57

Czy zna ktos może adres salonu dla zwierząt w Toruniu ? Muszę ostrzyc mojego
kota perskiego , nie mogę sobie poradzić z jego futrem. Nie daje się
wyczesać, gryzie drapie, a futro ma takie gęste i długie że sięga do ziemii.
Jak była młodsza to jakoś dawałam sobie radę, chociaż nigdy tego nie lubiła,
ale teraz to już katastrofa. Jak wy sobie radzicie z waszymi persami?Proszę o
pomoc!
    • madziasz Re: koci fryzjer 21.01.06, 13:25
      hehe z teo co sie orietuje to ogolic kota moze wet.... ale ogolnie dziwna sprawa bo persy sa przyzwyczajone do czesania - przeciez czesze sie je codziennie i od malegowink ja kiedys mialam taiego przygarnietego persa i trzeba bylo go obciac bo mial sfilcowana siersc to wzielam nozyczki i kota obcielambig_grin
      • labambaa Re: koci fryzjer 23.01.06, 18:13
        Persy chyba nie zawsze daja sie czesac - przeczytalam o tym w ksiazce
        "zaklinacz kotow" amerykanskiej autorki (nie pamietam nazwiska). Ona
        napisala, ze to zalezy od indywiduwalnego charakteru kociaka. Ja ze
        swoim (maincoonem) nie mam tak dramatycznych problemow, Bilus jest
        grzecznym kotkiem-przytulankasmile ale czasem robi fochy i sie wscieka.
        Zwlaszcza nie daje rozczesac swojego puchatego dlugiego futra w
        okolicach brzuszka. Wtedy, jak zaczyna robic miaooooo! i pchy! to
        odstawiam szczotke i glaszcze za uszkiem i mowie "Bilus, nie denerwuj
        sie". I jeszcze glaszcze, az sie uspokoi - bo przeciez jak go ciagne za te
        dlugie wlosy to nie jest dla niego przyjemne. I albo wracam do
        czesania, albo - jak juz jest dramatyczne fukanie - to przerywam. I na
        drugi dzien "koncze" czesanie.
        Ale NAJLEPIEJ to zaczac czesanie w momencie, jak kotek swiezo sie
        przebudzi. Wtedy jest rozespany i lasy na pieszczoty. I wtedy zaczynam
        (delikatnie) czesac (a wlasciwie glaskac) go po glowie, pod broda - on to
        b.lubi. I potem cale futro. Sfilcowanych "kluch" nie czesze, tylko
        nozyczkami do paznokci obcinam.
        Zycze powodzenia!
        smile
        • alexxja Re: koci fryzjer 23.01.06, 18:22

          Dzięki za życzenia- przyda się,moja Fifi od małego kociaka nie lubiła się
          czesać, ona wogóle nie za bardzo lubi głaskanie( tak na dłuzej)A szczotka to
          wróg, jak położę na podłodze to atakuje ją. Zeszłej zimy była mała i nie miała
          takiego futra a teraz to makabra- futro ma do podłogi.Codziennie staram sie
          czesac chociaz po troszeczke- na ile mi pozwoli, ale pod brzuchem właśnie
          wolałabym wogóle ja obciachac, niż mamy tak obie sie męczyć
    • groha Re: koci fryzjer 24.01.06, 01:09
      Może poczekaj, aż się te mrozy skończą, bo przecież zimno będzie biedactwusmile
      A poważnie mówiąc, to u mnie problem glutów i kłopotów z czesaniem futra,
      skończył się po przestawieniu na jedzenie dla długowłosych. Już tu pisałam, że
      miałam podobne kłopoty z Frotką, dopóki z konieczności (alergia pokarmowa) nie
      musiałam jej przestawić na karmę bardziej specjalistyczną (Hair&Skin, Persian).
      I przy okazji skończyły się problemy z filcowaniem się futerka i wycinaniem
      kołtunów. Od ponad 4 lat nie miała ani jednego! A czesanie polega na
      przejechaniu szczotką parę razy, ot, tyle, by zebrać martwe włosy, bo futerko
      stało się śliskie, jak nasze włosy po dobrej odżywce. Doskonale rozumiem ten
      problem, bo gdy sobie przypomnę wcześniejsze próby rozczesywania kołtunów na
      brzuchu, to mi się do dziś coś robi. Mimo stosowania specjalnej oliwki,
      większość nadawała się tylko do wycięcia. Jednak trochę szkoda pozbawiać persa
      futerka, nie uważacie? W końcu, to nie tylko jego ozdoba, ale także ciepłe
      okrycie. Nie można zapominać, że one są bardzo podatne na przeziębienia. Nie
      mówiąc o tym, że są nieco nadwrażliwe i mogą się obrazić za śmierć, za takie
      bezceremonialne traktowanie ich osobysmile)
      • alexxja Re: koci fryzjer 24.01.06, 09:03

        Ale moja od początku je tylko suchą karmę- Royal dla persów-innego nie ruszy a
        mimo to się kłaczy.Gdyby dawała się może czesać to byłoby mniej problemów.
        • boe_ Re: koci fryzjer 24.01.06, 09:35
          mi pani w sklepie zoologicznym polecila zamiast szczotki taki grzebien dla
          persow w ktorym zeby kreca sie wokol wlasnej osi - w ten sposob eliminuje sie
          szarpanie przy czesaniu i jest ono dla kici znosniejsze.
Pełna wersja