dzikie koty na mrozie

20.01.06, 16:40
Poradźcie co robić?
Jeden kotek balkonowy chyba odmroził sobie poduszeczki łapek, bo widzę że go
bolą. Co robić? Daję do karmy olej i do dziś smalec. Może podlogę przy miskach
nasmarować tłuszczem? Już głupieję!
    • misia007 Re: dzikie koty na mrozie 20.01.06, 16:54
      Nie mam pojęcia ,odmrożenie to jak poparzenie ,schodzi skóra słowem sprawa
      poważna.Może zapytaj na weterynarii.jak pomyśle o tych wszystkich biedakach na
      mrozie, zeby to się już skończyło.
      • umfana Re: dzikie koty na mrozie 20.01.06, 19:52
        Misia masz rację. Spytam na Weterynarii
        Przerażają mnie te mrozy! One mają być przez cały tydzień. W przyszły piątek też
        będzie tak potwornie zimno sad((
        Biedne moje Dziczki i głupie... Dlaczego tak boją się mnie? Dlaczego nie mogę
        ich oswoić i zabrać do domu?
        sad((
        • cleo_1 Re: dzikie koty na mrozie 20.01.06, 20:10
          ja tez mysle codziennie, co chwile o tym mrozie, o zwierzakach, i o ludziach,
          ktorzy umra w ciagu tego tygodnia.
          niech juz sie te mrozy skoncza..
        • misia007 Re: dzikie koty na mrozie 20.01.06, 20:24
          Czytałam na Weterynarii, ze psom zalecaja smarować łapy tłuszczem.No ale najpierw
          trzeba kota złapać czyli niewykonalne.A mrozy juz od jutra maja być
          okrutne.Sumińska twierdzi, ze najważniejsze jest tłuste jedzenia, może słonine
          im daj albo coś w tym stylu, bo olej to przeczyszcza raczej.
          • umfana dziś kupiałam smalec 20.01.06, 20:35
            Jutro poszukam słoninki :o)
    • umfana Re: dzikie koty na mrozie 20.01.06, 23:43
      Mam wszystkiego dość!
      Byłam na balkonie aby dać ciepłe jedzenie Dziczkom i Dziczki klasycnie zwiały (z
      domku) z balkonu na ogródek. To jakaś paranoja. Dlaczego tak się mnie boją?
      Przecież one zamarzną...
      • madzieks2 Re: dzikie koty na mrozie 20.01.06, 23:52
        Umfana, najważniejsze jest, że jednak siedzą w tym domku smile, nprawde robisz
        dlanich dużo. Jeśli potrzebujesz pomocy daj znać.
        pozdrawiam
        Magda
        • angieblue26 :-( 21.01.06, 00:00
          Moze udaloby Ci sie zdobyc jakas bude, jak dla psa, w srodku wymoscic ja
          styropianem i starym kozuchem, albo kocami ?
          • umfana Re: :-( 21.01.06, 00:04
            Angie,
            Mam budkę ze styropianu obłożoną kocem i poduchami. W środku jest sianko i stary
            dres z polaru. Właściwie już cały balkon jest wyłożony kocami, poduszkami...
          • madzieks2 Re: :-( 21.01.06, 00:04
            potrzebujesz takiej budy, kocy itp? daj znać postaram się pomóc.
            Czy chodziło Ci o koty Umfany, że nie mają domku??
        • umfana Re: dzikie koty na mrozie 21.01.06, 00:01
          Magdo dzięki :o)
          Zwyczajnie martwie się o Dzikusków.
          Po prostu chciałabym tylko, aby przekonały się do mnie i może w końcu wlazły mi
          do pokoju i przeczekały te mrozy w mieszkaniu.
          Kociepanny dostałyby pewnie zawału serca, ale coż...
          • aankaa koty nie jełopy :) 21.01.06, 01:09
            skoro przygotowałaś im budę, wrzucasz do michy - powinny przetrwać najgorsze
            • kasikk Re: koty nie jełopy :) 21.01.06, 10:38
              tak jest - uda im się, żeby tylko miały kącik ciepły i jedzenie
              co do smarowania tłustym odmrożeń
              ja bym zrobiła, jak mówiłaś - wysmarowałabym czymś tłustuym wokół miski - w
              końcu wejdzie w to i łapki trochę posmarowane będą...
              • misia007 Re: koty nie jełopy :) 21.01.06, 14:49
                Umfana jak je przyciśnie porządnie to może wejdą.Do mojej sąsiadki z parteru
                wpakowała się wczoraj matka mojej Janiny , dzika dorosła kotka i nawet
                specjalnie sie nie boi, choć sąsiadka ma trzy dorosłe koty.Oczywiście kotka
                zostanie dokąd
                zechce.Twoje dziczki pewnie też jak poczują, ze nietęgo się robi, załomoczą w okno.
                • umfana Re: koty nie jełopy :) 21.01.06, 18:22
                  Wymroziłam dziś sobie mieszkanie a Dziczki jak to Dziczki... olały mnie sad
    • umfana Moje Dziczki to zwariowane koty :o) 21.01.06, 20:56
      Barankują, mizają, łaszą się do mnie... przez szybę! Właśnie przez szybę mogę je
      głaskać. Gdy tylko widzą, że chcę otworzyć drzwi balkonowe uciekają na ogródek sad((
      • misia007 Re: Moje Dziczki to zwariowane koty :o) 21.01.06, 21:36
        Nie dręcz sie , nic wiecej zrobić nie możesz, będą Cię potrzebować przyjdą same.
        • pixie65 Re: Moje Dziczki to zwariowane koty :o) 23.01.06, 09:45
          Umfa! Mam ten sam problem:usiłuje przekonać jedna Kociejkę, że żadnej krzywdy
          jej nie zrobię...Wchodzi na jedzenie do mieszkania razem z innymi, ale jak tylko
          zamknę drzwi balkonowe jest awantura. Chłopaki spokojnie konsumują, potem mycie
          i...drzemka poobiednia, często do późnego wieczora. Ostatnio jeden zostaje na
          noc, a drugi, niestety, gdzieś ma "lepsze miejsce" bo koniecznie chce
          wychodzić...Kociczka za nic w świecie nie chce w domu pobyć, a ja też nie
          bardzo mogę przez całe popołudnie "wietrzyć". Mają budę na balkonie, karmione są
          na potęgę (głównie mięsem)i pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że te mrozy
          wreszcie się skończą...Robimy tyle, ile możemy. Nawet jeśli to niewiele, to
          więcej niż nic.Ale ROBIMY COŚ i przynajmniej kilkanaście kotów przetrwa tą zimę
          w dobrej kondycji.A możeby tak zbiorowo "nachuchać", może zrobiłoby się cieplej
          ? smile)
          • umfana Re: Moje Dziczki to zwariowane koty :o) 23.01.06, 19:59
            Uparta kita :o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja