joanna.c
02.02.06, 22:30
Witam
Misiek miał mieć dziś kastrację-umawiałm się telefonicznie, bo niepokoiły
mnie jego amory i dobieranie się do Misi-choć to były raczej zabawy.
Ale wet po obejrzeniu stwierdził że za mały [wet obejrzał ząbki-mleczaki
jeszcze i ogólny wygląd].
No i ja i wet mielismy problem-bo w sumie nie wiadomo, czy Misia nie jest
przypadkiem w ciąży. Skończyło się na tym,że odniosłam Misia, a przywlokłam
Misię. Misia dostała zastrzyk. Mimo,że jest drobniejsza od Misia to okazało
się,że jest starsza-już zmienia ząbki.
To było dziś rano.
A teraz Misia znowu tuli się do dywanu, piszczy, podnosi kuperek. Misiek
zwiewa, ale tez próbuje się dobrać do niej. A ja normalnie osiwieję .
Nigdy nie miałam dwóch kotków, niby tyle się naczytałam o objawach i w ogóle,
a jak przychodzi co do czego, to jestem głupia do kwadratu

Pozdrawiam
Joanna