Dodaj do ulubionych

lecznica w Warszawie, Pod Lipa 1

13.02.06, 11:41
W piatek moja brygada FF (Feliks Filon) bedzie najprawdopodobniej odjajczana.
Umowilam sie na zabieg do Pana dr Mikusza z lecznicy na ul. Pod Lipa 1. To
jest oddzial Multi Wetu na Kabatach. Czy moze przypadkiem ktos zna Pana owego
i moglby mi cos niecos o nim opowiedziec? I dodatkowo uprzejmie prosze o
informacje czego powinnam spodziewac sie po zabiegu (na pewno biore dzien
wolny), jesli chodzi o stan moich podopiecznych.
Obserwuj wątek
    • magurka Re: lecznica w Warszawie, Pod Lipa 1 13.02.06, 13:28
      Witam. Moj Migdał rok temu przeszedl ten zabieg własnie w tej lecznicy. Chodzimy
      tam dosyc nieregularnie, bo kot zdrowy, wiec nie ma potrzeby. Niedlugo wybieramy
      sie na odrobaczanie.
      Ale do rzeczy. Przyniosłam kota, asystowałam przy robieniu zastrzyku
      znieczulajacego, po czym zostal zabrany, ja zas dowiedzialam sie ze mam przyjsc
      po niego po 18 tego samego dnia, najlepiej z transporterem, gdyz kota bedzie
      jeszcze troche otepiona po narkozie. Przyszlam i zobaczylam obraz nedzy i
      rozpaczy. Zaspanee powloczace nozkami, ale zywe. Do siebie doszedl juz
      nastepnego dnia, a w kilka godzin po zabiegu pakowal sie na kolana dziadkom,
      ktorzy akurat przyjechali. Chodzil troche od sciany do sciany, zrobil pod
      siebie, nie zdazyl do kuwety i tyle byloby atrakcji. Nastepnego dnia lobuzowal
      jak zwykle.
      Co do pana doktora. Nie umiem ci odpowiedziec. Nas przyjmowala pani dr Hania,
      ale zabieg mial przeprowadzac mezczyzna. Mlody chcyba z broda, sympatyczny. Nie
      ma sie czego bacsmile
      Pozdrawiamsmile Migdal placacy sie pod nogami przy remocie i jawink
    • claire_de_lune Re: lecznica w Warszawie, Pod Lipa 1 06.03.06, 11:01
      Pan dr Miklusz dwa tygodnie temu stwierdzil, ze lepiej poczekac jeszcze co
      najmniej miesiac, chyba ze cos sie stanie ewidentnie wskazujacego na
      dojrzalosc. No i wydaje mi sie, ze sie stalo, bo od tygodnia Filon juz nie
      tylko miauczy, ale zaczyna wyc. I nie tylko w nocy, ale przez caly dzien. Nie
      umie sobie znalezc miejsca, tak jakby nie wiedzial co sie z nim dzieje. Wczoraj
      z taka zacietoscia probowal wspolzyc ze swoim bratem, ze skonczylo sie na
      walce smile Sodoma i Gomora w moim domu smile Wczoraj tez odkrylam, ze obsikaly mi
      wielka poduche na sofie. Wiec juz poza lozkiem. Umowilam sie na srode rano.
      Trzymajcie kciuki.
        • claire_de_lune Re: lecznica w Warszawie, Pod Lipa 1 06.03.06, 11:23
          dziekuje misiu smile
          dam znac jak juz bedzie po. Znajac Filona (zwanego w chwilach szczegolnego
          niegrzeczenstwa "mala biala cholera") to facet od razu po wybudzeniu bedzie
          probowal walczyc, wskakiwac i obwachiwac. Bardziej sie boje o Feliksa, bo jego
          struktura psychiczna jest o wiele slabsza. To delikatny wrazliwiec. Dwaj
          bracia, a skrajnie rozni. Jeden macho, drugi slodka jelopka.
        • misia007 Re: lecznica w Warszawie, Pod Lipa 1 08.03.06, 11:51
          Claire wydaje mi się, że to będzie koniec Twoich kłopotów.Dzisiaj w TOKu Sumińska
          mówła o dorastających razem kocurach nawet braciach.Otóż dojrzewając zaczynają
          bic się miedzy sobą i sikać gdzie popadnie.Tak jeden informuje drugiego , ze co
          polane to jego.Kastracja oczywiście kładzie temu kres.Tak więc kuruj byłych już
          sodomitów
          i zapomnij o zasikanej pościeli.Wygłaskaj biedaków ode mnie i mojej bandy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka