pluszowa
18.02.06, 15:27
jeden z moich kotow, ktory jest u mnie od dwoch miesiecy, wyglada na calkiem
oswojonego. wchodzi mi na kolana, daje sie glaskac, brac na rece, kiedy
spi,e, czesto sie przytula. co jakis czas zachowuje sie jednak zupelnie
inaczej. ucieka przede mna nawet na sam moj widok, o poglaskaniu nie ma mowy.
zostawiam go wtedy samego, przeciez nie bede go zmuszac do pieszczot,
zazwyczaj potem w koncu sam przychodzi do mnie. teraz moje pytanie: czy to
normalne, ze on ma takie napady dzikosci? moze tylko mi sie wydaje, ze sie
juz oswoil i nadal trzeba mu dawac czas? a moze on mnie po prostu nie lubi?
moze moje pytanie doswiadczonym kociarzom wyda sie idoiotyczne, z gory
przepraszam za to

)