zachowanie mojego kota - nie rozumiem

18.02.06, 15:27
jeden z moich kotow, ktory jest u mnie od dwoch miesiecy, wyglada na calkiem
oswojonego. wchodzi mi na kolana, daje sie glaskac, brac na rece, kiedy
spi,e, czesto sie przytula. co jakis czas zachowuje sie jednak zupelnie
inaczej. ucieka przede mna nawet na sam moj widok, o poglaskaniu nie ma mowy.
zostawiam go wtedy samego, przeciez nie bede go zmuszac do pieszczot,
zazwyczaj potem w koncu sam przychodzi do mnie. teraz moje pytanie: czy to
normalne, ze on ma takie napady dzikosci? moze tylko mi sie wydaje, ze sie
juz oswoil i nadal trzeba mu dawac czas? a moze on mnie po prostu nie lubi?

moze moje pytanie doswiadczonym kociarzom wyda sie idoiotyczne, z gory
przepraszam za to smile)
    • edycia274 Re: zachowanie mojego kota - nie rozumiem 18.02.06, 16:07
      Bardzo doświadczona nie jestem, ale moja kotka tak ma gdy chce miec chwilke
      spokoju od Nas, koty tak maja iz jak chca być głaskane to przychodza i sie
      łaszą a jak nie chcą to uciekają--chyba,że sie myle smile)
    • azazela Re: zachowanie mojego kota - nie rozumiem 18.02.06, 17:14
      chyba nie masz sie czym przejmowac moj kot, (ma 5 lat u mnie jest od okolo 3
      miesiaca swojego kociego zycia), zachowuje sie bardzo podobnie tzn jak ma
      ochote to przychodzi, przytula sie doslownie probuje wejsc mi na glowe a
      czasami zupelnie na odwrot: na sam moj widok ucieka, chowa sie pod lozka albo
      lata jak wariat po calym mieszkaniu. zawsze mi sie wydawalo ze on mnie w ten
      sposob zaczepia, ze ma nadzieje ze bedziemysie gonic/ bawic bo jezeli naprawde
      chce byc sam to chowa sie do szafy albo wchodzi na szafe i siedzi ukryty za
      paprotka.
      koty tak juz maja; nie zwasze sa milusinskie, czasem wychodzi z nich diabel a
      czesem samotnik
      • boe_ chyba norma 18.02.06, 17:22
        u mnie jest bardzo podobnie, tyle ze furio przewaznie woli zeby go zostawic w
        spokoju, a tylko czasami przylazi i az nie wie co ma z soba zrobic z tego
        nadmiaru uczucsmile
        statnio tez mi sie wydawalo ze moj kot mnie nie lubi, ale zaraz potem dal mi
        taki popis uczuc, ze zaczynam znowu wierzyc ze jednak mnie lubismile
        • misia007 Re: chyba norma 18.02.06, 18:14
          Boe z Furia to niezły strateg, trzyma Cie w niepewności co do swych uczuć, żeby
          jego było na wierzchu a jeszcze niedawno tak bida wystraszona z niego była.
          • boe_ Re: chyba norma 18.02.06, 18:45
            i dalej jest...w takim dzikim kocie to jednak zostaje jak by sie go nie
            probowalo ucywilizowac...na kazdy halas i czy obca osobe reaguje ucieczka,
            dalej nie daje sie dotknac mojemu mezowi...do mnie na mizianie przychodzi tylko
            kiedy jestesmy sami
            dodatkowo wzielismy sie za przebudowe domu i calymi dniami kreca sie tu obcy
            ludzie, wiec teraz w ogole nie ma juz lekko, nawet troche stracil apetyt
            ale ja z ogromna cierpliwoscia rozpieszczam go jak moge i zalewam ogromem mojej
            miloscismile
            moze sie ten moj kociej w koncu kiedys przyzwyczai do zycia wsrod ludzismile
Pełna wersja