boe_
01.03.06, 10:33
z zazdroscia czytam o tym jak wasze koty z wami spia, mojemu sie to nie zdaza
z tej przyczyny ze sypiamy w zupelnie innych porach

to znaczy on bardzo
chetnie na caly dzien znika w moim lozku - przychodzi kolo 8 i glosno domaga
sie zebym juz wstala, po czym natychmiast sam sie tam laduje..acha, jeszcze
powinnam wczesniej poscielic...a kiedy on zasypia, ja zabieram sie za
zacieranie sladow kociego urzedowania - zbieram smieci jesli ktos zostawil
szafke otwarta, resztki jedzenia jesli ktos cos zostawil na wierzchu -
ostatnio pol nalesnika z dywanu w pokoju

jakies papierki, wpadam na
pileczke ktorej nigdy wczesniej nie widzialam...ostatnimi dniami furio
najczesciej wybiera sie na nocne spacery..wraca o 6 nad ranem glodny ale
wyraznie szczesliwy..tu dodatkowo zastanawiam sie co kot robi 7 godzin sam w
nocy na dworzu? ile mozna wachac i zwiedzac ta sama okolice?
no i jak to jest ze wasze koty w nocy spia a moj nie?