Zabawa czy walka?

01.03.06, 13:40
Kocice mi się biją. Jedna ma około pół roku, druga starsza - mniej więcej o rok.
Młodsza kotka zaczepia starszą, łapie za ogon, "śledzi". Starsza czasem pogoni
młodszą, walnie łapą ale raczej bez syczenia i nie na śmierć i życie. Ostatnio
młodsza kotka leżała na grzbiecie, uszy po sobie, a starsza nad nią i parę
razy pacnęła łapą. Nie wygląda, żeby młodsza była jakoś zastraszona czy
zestresowana. Przez większość czasu kotki są raczej obojętne wobec siebie, nie
bawią się razem.
Razem są od ok. 2 tygodni.
1) Czy jest szansa, że się polubią?
2) Czy duże jest prawdopodobieństwo, że nie polubią się nigdy?
3) Czy te pacnięcia łapą to raczej zabawa czy coś poważniejszego?
    • misia007 Re: Zabawa czy walka? 01.03.06, 13:49
      Jak na dwa tygodnie znajomości to rokowania sa doskonałe i nie mysl , ze one
      się sobą nie interesują.Ta starsza na pewno cały czas jest na nasłuchu co robi
      młoda.
      Zabawa czy walka to nieraz trudno powiedzieć, zaczyna się czasem niewinnie a
      wystarczy, że jedno mocniej pacnie i sutuacja robi sie poważna.Za chwilę już nie
      pamietaja i tula sie do siebie czule.Za kotami nie trafisz.
      • pixie65 Re: Zabawa czy walka? 01.03.06, 14:02
        Ba! (wrzasnął kot...smile)) Sama się zastanawiam nad podobnym problemem. U mnie
        po prawie trzech latach wspólnego mieszkania Kocieje prowadzą
        jakieś "przegrupowania", wygląda to na ustalanie hierarchii. Początki były b.
        trudne, Miecio "zamknął się w sobie" po przybyciu Dzidzi, potem próbował ją
        tłuc, ale wiedział, że nie można więć cierpiał...Jakoś ją zaakceptował, ona
        była wyraźnie podporządkowana. A teraz...wygląda, że Dzidzia próbuje przejąć
        władzę...smile)Mało się biją ale za to ćwiczą jakieś takie skomplikowane figury
        mimiczno-taneczne...No, trzeba by to zobaczyć...Podobne trochę do tai-chi smile))
      • kaczy.pisiorek Re: Zabawa czy walka? 01.03.06, 14:02
        Tulić się nie tulą. Nie mam wątpliwości, że się sobą interesują - młodsza śledzi
        starszą i zaczaja się na nią, czasem siedzi na krześle i próbuje dostać łapą
        ogon starszej. Starsza probuje za to upolować młodszą, jak tamta za bardzo biega
        czy się bawi zbyt blisko. Na pewno natomiast towarzystwo lepiej wpływa na młodszą.
        • misia007 Re: Zabawa czy walka? 01.03.06, 16:51
          Koty jak ludzie muszą sobie podpasować charakterami, z tego co piszesz nie jest
          żle ale dwa tygodnie to bardzo krótko.Moze byc z tego wielka przyjazn albo
          wzajemna tolerancja.Najważniejsze, ze nie wrogośc.pozdrawiam.
    • patrysiass Re: Zabawa czy walka? 01.03.06, 21:18
      Witam,

      U mnie kociczki są razem od paru dni i dziś zaczęły zabawę w "koci koci łapki"
      i "kto pierwszy pacnie psa w głowę lub w zadek". Oczywiście jest jeszcze
      fukanie, ale tylko ze strony młodej (4,5 m-ca)starsza (3,5 roku) zaś jest
      bardzo zainteresowana zabawą.
      Sądzę, że Twoje kociczki ustalają poprostu hierarchię. Pani weterynarz mówiła
      że jak koteczki nie biją się do krwi, to nie ma powodów do obaw i że oswajanie
      się może zabrać ok 3 m-cy.
      Życzę powodzenia z kiciami, trzymam kciuki za ich przyjaźń.
      Pozdrawiam,
      Patrycja
Pełna wersja