Dodaj do ulubionych

obroża :-( - horror koci!!!!

13.03.06, 23:00
Dziś miałam straszny horror w domu, gaspi (nie wiem jak to zrobił)mając
obrożę na szyji wzioł ją do buzi i się zaklinował. To było straszne nie dało
się odpiąć obroży.. zaczeła mu już krew z wargi lecieć, nie dał się złapać bo
bał się strasznie, w końcu się udało i wyjełam mu obrożę z bużki.. rankę
przemyłam.
Ale mam pytanie jak to możliwe, że produkt przeznaczpny dla kotów mógł go
zabić sad aż strach pomyśleć co by się stało jak by mnie w domu nie
było.Kochane kocię Cymes chciał mu pomagać gryząc na karku obrożę... to było
okropnym widokiem 2 bezradne koty i my próbujący go złapać i pomóć.
Jak "posługiwać" się obróżką aby nie zrobiła następnym razem kociakowi
krzywdy?? Ma ktoś jakieś pomysły??
ps. była zapięta w odpowiedni sposób.
pozdrawiam
Magda
---
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270&a=36444056
Obserwuj wątek
    • kotbert Re: obroża :-( - horror koci!!!! 14.03.06, 09:22
      Lucy też się to kiedyś przydarzyło, gdy była jeszcze mniejsza i spała ze mną. Nagle nad samym ranem zaczęła się rzucać po łóżku i miauczeć, czego nigdy nie robi. Okazało się właśnie, że ma obróżkę w pyszczku. Wyrywała się strasznie, ale udało mi się ją złapać i po prostu przecięłam obrożę. Nigdy więcej już jej nie założyłam nic podobnego.
    • orangewhatever Re: obroża :-( - horror koci!!!! 14.03.06, 09:23
      ha!
      właśnie właśnie. miałam identyczną sytuację. próbowałam mojej kotowej założyć
      szelki. po wielkiej walce udało mi się zapiąć na brzuszku, potem pod szyją, ale
      kot dostała wścieklizny, i zaczęła się szarpać, rzucać...
      w końcu, podobnie jak Twój, wpakowała sobie obrożę do pyszczka. tu się horror
      zaczął, bo wyciągnąć tego nie ma jak, odpiąć trudno, bo kot szaleje...
      wyszłyśmy z tego cało, znaczy ja prawie cało, bo mocno pogryziona i podrapana
      przez wystraszonego kota.
      NIGDY WIĘCEJ!!!
      • mama007 Re: obroża :-( - horror koci!!!! 14.03.06, 09:34
        moja kotka wieki temu chodzila w obrozy jak bralismy ja nad jezioro na wakacje -
        kiedys przyszla do domku rano z lapa wcisnieta miedzy szyje a obroze....
        kustykala na trzech, a im bardziej sie szarpala, tym bardziej ta lapa jej sie
        klinowala w obrozy. straszne, myslalam ze kota cos z ta lapa sobie juz zrobila.
        na szczescie byla na tyle przytomna, ze przyszla do nas, zebysmy jej pomogli, a
        nie chowala sie gdzies po krzakach na dzialce...
        wiecej obrozy nie widziala na oczy...
        pozdr
        aga
          • pixie65 A obróżka... 14.03.06, 10:23
            bez gumki była???? Poza tym podobno (ja nie używam) można kupić obróżki dla
            kotów z taką perforacją w jednym miejscu i w sytuacji awaryjnej obroża pęka.
            Moje Koty nosiły obróżki bo są wychodzące, ale często je gubiły więc dałam
            sobie spokój. Przeciwko pchłom są przecież różne preparaty, po co obróżka...?
    • madzieks2 Re: obroża :-( - horror koci!!!! 14.03.06, 10:42
      Kotki nie są wychodzące, ale będą w lato i zaczełam je już powoli
      przyzwyczajać. A obróżka po to aby adres tam schować.
      Ale po tym wszystkim myślę, że chyba muszę jakiś inny patent na to wymyśleć. Ma
      ktoś jakieś pomysły?
      Myślałam również o "chipowaniu" bo chciałabym je też wozić z sobą za granicę.
      ALe obawiam się, że u nas nie ma jescze takich sytemów aby sprawdzać "chipy"
      jak kotka ktoś znajdzie jak się zgubi(mam nadzieję, że to się nigdy nie zdarzy).
      Bardzo proszę o radę jak inaczej oznakować kota?
      z góry dziękuję
      pozdrawiam
      Magda
      ---
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270&a=36444056
      • nessie3 Re: obroża :-( - horror koci!!!! 14.03.06, 18:18
        Zapytaj swojego weta, bo albo on chipuje, albo wie kto. Razem z wejściem do UE
        zwierzęta należy znakować, aby dostały paszport. Tyle tylko, że jak zginie, to
        chłop na wsi tego nie odczyta. Obroża oprócz tego powinna być, ale albo cała z
        gumki, albo łatwo wypinająca się. Moja w takiej chodzi tylko w czasie wyjazdów
        i niestety często gubi, ale w ten sposób nie znajduję kota wiszącego na
        drzewie, tylko obrożę. Mam na wszelki wypadek drugą.
        • madzieks2 Re: obroża :-( - horror koci!!!! 14.03.06, 19:49
          widzisz nessie3 my właśnie na taką wieś jedziemy.. i tego się boję. Co do
          chipowania to już wiem wszystko i chyba je zachipuje na lato.
          Dziękuję za radę poszukam takich gumowych obróżek.
          pozdrawiam
          ---
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270&a=36444056
    • umfana Re: obroża :-( - horror koci!!!! 14.03.06, 19:37
      Och dobrze, że szczęśliwie się to skończyło! Ja unikam tych obróżek, jak ognia-
      przeciwpchelnych i w swoim czasie z dzwoneczkami(odstraszacze ptaszków).
      Niestety są one zagrożeniem dla naszych kotków sad
      Pamiętam też wątek jednej z nas o koteczce, która udusiła się taśmą klejącą z
      jakiegoś opakowania. Niestety nikogo nie było wtedy w domu...
      Magdo miałaś szczęście w nieszczęściu, że byłaś w tym czasie i mogłaś pomóc
      Gaspiemu! Kochany Cymes sam by nic nie poradził sad((
      Głaski dla Twoich Kocurków ode mnie i pozdrowienia od moich Kociepanien!
          • klle Re: obroża :-( - horror koci!!!! 14.03.06, 22:49
            Moje koty po drzewach i krzakach skaczą jak szalone za ptakami i obroże mają!
            Dobra obroża sama się wypina przy silniejszym pociągnięciu, a do tego ma specjalny odcinek w kształcie harmonijki - zapewnia odpowiedni docisk i brak luzu
            nie wiem co to za dziwne obroże co zagrażają kotom
            ważne jest też odpowiednie zakładanie i co robi się po wyciągnięciu obroży z pudełka - należy ją zapiać i szybko pociągnąć do otwarcia obroży i tak kilka razy/docierają się ząbki/ jak nie ma tego w instrukcji to znaczy,że producent nie ma pojęcia co robi i pewnie tylko dla kasy to robi, a nie dla kota
            kocurki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka