wędzona rybka?

15.03.06, 13:36
Czy ktos z Was daje swojemu kotku np. wedzona makrelę? Czy to dobry pomysł,
zeby kocikowi dawac taka rybe? Moja Dzidzia jest rybożerna, najchetniej
jadłaby tylko tunczyka w sosie własnym. Próbowalam ja przekonac np do miesa z
kurczaka, wołowiny, ale kreci nosem, tylko tunczyk, mintaj gotowany, i sucha
pasze jak juz nic innego nie ma w misce a głod do tyłka zajrzy. No i
pomyslalam ze skoro zyczy sobie ryby to moze jeszcze wedzona makrele bym jej
dala, tego jeszcze nie jadła ....
    • beali Re: wędzona rybka? 15.03.06, 13:47
      Nie wiem właściwie dlaczego,ale nie wolno dawać
      kotom i psom wędzonych pokarmów:ryb,serów itp.
      Kiedyś wet nam zabronił,choć nawet nie pytaliśmy
      czy można-była to taka ogólna rozmowa o karmieniu.
      Pozdr.
    • babka71 Re: wędzona rybka? 15.03.06, 13:48
      daję ale tylko bez ości, zajada się .., po 5 minutach jak już obskubię, traci
      zainteresowanie.., może być polecam, sama lubię i czesto kupuję z chlebkiem
      razowym mniam mniam
    • babka71 szprotki wedzone też polecam 15.03.06, 13:50
      kota Liza wącha, a potem delikatnie zjada.., plus szprotki w pomidorach!!
      • pixie65 Wedzone tylko czasami... 15.03.06, 13:56
        Moje na szczęście nie lubią. Piszę na szczęście, bo wedzone ryby maja w sobie
        zbyt dużo soli i jakieś tam substancje, które w organiźmie kota się kumulują
        (podobnie jest z surową watróbką zresztą) W nadmiarze niewskazane
        Babka, co tam u Felutka???
        • plume Re: Wedzone tylko czasami... 15.03.06, 14:25
          Buuuu, szkoda. W tunczyku tez jest sól, tak przynajmniej stoi napisane na
          puszce. Zastanawiam sie czy to jej nie zaszkodzi, dostaje pol puszki dziennie.
          • pixie65 Re: Wedzone tylko czasami... 15.03.06, 14:34
            Codziennie? tego tuńczyka...? Taki puszkowy na codzień to chyba też nie
            najlepsze rozwiązanie...W ogóle tuńczyk jest najbardziej zbliżony do
            naturalnego kociego pokarmu (pod wzgledem chemicznym...)tylko, zeby nie
            konserwowany...Trafiaja się mrożone, może też jakas inna rybka???
            • plume Re: Wedzone tylko czasami... 15.03.06, 14:59
              Problem w tym ze zal mi bylo Dzidzi ze je biedna tylko sucha pasze i sucha
              pasze i chcialam byc dobra pania i jej urozmaicic troche diete. No i efekt jest
              taki, z teraz owszem suche je, ale jak juz nic innego nie ma, np wieczorem o
              jedenastej słysze ze chrupie ... A za tego tunczyka dalaby sie pokroic, biedna.
              Oprocz tego daje jej (rano) pol puszki Animondy Carny Kitten, ktora czasem
              lubi, a czasem znow kreci nosem uncertain Gotuje jej tez platy mintaja (tez lubi ale
              juz nie tak jak tunczyka z puszki). Oprocz tego probowalam wprowadzic jej
              wolowinke i kurczaka, drobno pokrojone, wrzucone na chwile na gotujaca sie
              wode, ale nie bardzo chciala to jesc. Nie mam pojecia czemu, przeciez kot to
              stworzenie miesozerne. .... Moze by jej to miesko z czyms wymieszac? A w ogole
              generalnie jest tak, ze cokolwiek, czego Dzidka nie chce jesc zostanie
              pomieszane z tunczykiem z puszki, zostaje zmiecione w ulamku sekundy z
              miski ....
              • pixie65 Dzidzia... 16.03.06, 09:40
                Tak się składa, że też mieszkam razem z...Dzidzią, która dla odmiany żywi się
                prawie wyłącznie suchą karmą...Na mojej akurat jakieś próby urozmaicenia diety
                nie robią wrażenia smile)) Tak sobie wybrała. Wcześniej była kotem wolno żyjącym,
                więc tym bardziej mnie zdziwiło, że tak sie samodzielnie przestawiła
                na "sztuczne". Tym bardziej, że reszta Kociejów przepada za surowizną:
                wołowina, kurczak w kryzysie śledziona, serca indycze...Nie gotuję, nawet nie
                sparzam. Spróbuj swoją poczęstować surowym mięskiem, może jej się spodoba...a
                może być tak, że Ona akurat rybna jest smile))
                • plume Re: Dzidzia... 16.03.06, 13:00
                  Pixie, pozdrow swoja Dzidzie od mojej Dzidzi smile
                  Moze ja blad zrobilam ze jej chcialam zrobic dobrze i zaczelam inne rzeczy
                  dawac oprocz suchego .. sad Jak do mnie przyszla jako kocie 7 tygodniowe to
                  przez jakis czas tylko suche mlocila, bo ja zwyczajnie nie wiedzialam co by
                  innego jej dawac, a weci wszyscy zalecali suche.
    • carmella Re: wędzona rybka? 16.03.06, 10:19
      Koty nie powinny jadac niczego wedzonego.
      Ryba ma duzo fosforu - spozywanie w nadmiarze moze bardzo zle sie odbic na
      nerkach. Wlasnie mam chora kotke, z poczatkiem klopotow nerkowych i ma calkowiy
      zakaz spozywania ryz wszelakich, szyneczek wedzonych i innych wedlin.

      Wczesniej koty dostawaly odrobine rybki na zab doslownie kiedy i ja kupowalam,
      ale nie jadam za czesto ryb (niestety), max raz - dwa w miesiacu.

      Pol puszki tunczyka dziennie??? To nie jest dobry pomysl!! Mozna dawc oporcz
      suchego - surowe lub podgotowane mieso (drobiowe lub wolowe), serek typu
      bieluch/ cottage cheese
      puszeczki dobrej jakosci. Na pewno nie rybe codziennie.
      • plume Re: wędzona rybka? 16.03.06, 11:43
        O kurcze, eraz to juz zupelnie zglupialam. sad Ale mowisz, ze zadnych ryb nie
        nalezy dawac codziennie, nawet gotowanych? Myslalam ze chociaz one sa
        bezpieczne.
        Najgorsze ze miesem to ona sie w ogole nie interesuje, tak jak tego tunczyka mi
        prawie wyrywa z reki tak mieso w ogole moze nie istniec. Wczoraj np kroilam dla
        niej wolowine surowa, wrzucilam ja potem na chwile na wrzaca wode. Nie
        interesowalo ja ani surowe (mimo ze chwile zostalo z nia samo w kuchni) ani
        gotowane wystudzone tym bardziej.
        Jajek nie je, serka nie je.
        Z kolei o puszkach niektorzy mowia ze zawieraja konserwanty ... I badz tu
        czlowieku madry ...
        • babka71 plume!!!!!!!!!!! 16.03.06, 13:34
          mozna dawać i rybkę wedzoną i tuńczyka, i sparzonego mintaja i wołowinę
          surową.., tylko wszystko po troszku nie popadajcie w paranoje no Ludzie..
          i piersi z kurczaka i nerki i wątróbkę... i smietankę do kawy i zwykłą na
          palec i ser żółty
          wszystko pod warunkiem, że na zmianę z suchą karmą, która jest dostępna w
          miseczce..
          tunczyka daje moje Lizie od X lat i jakoś zyje, nie codziennie ale raz na dwa
          tygodnie kupuje w sosie własnym i daje
      • babka71 carmella przesadzasz 16.03.06, 13:38
        moja kota je wedzone raz na miesiąc przy okazji kiedy jak kupię makrelkę lub
        szprotki
        Nie popadajcie w paranoje!!..
        taaaaa może i żółtka z kotleta też nie dam do polizania, bo wirusy..
        KOT JE TO CO MY JEŚLI NAM NIE SZKODZI TO I KOTU NIE ZASZKODZI kawałeczek
        SORKI ALE NIE ROZUMIEM TEJ WASZEJ PANIKI
      • babka71 twoja jest chora więc nie przekładaj 16.03.06, 13:43
        choroby swojej kotki na inne
        moja je szyneczke dwa plasterki z indyka sępi jak głupia przy sniadaniu i jej
        daje
        wszystko dla ludzi ale w umiarze
        pozdrawiam
        • agataj16 Re: twoja jest chora więc nie przekładaj 16.03.06, 14:58
          Moja je i nic jej nie jest. Nie często, może 2,3 razy na miesiąc, ale je.
        • carmella Re: twoja jest chora więc nie przekładaj 16.03.06, 14:59
          Dla LUDZI nie dla KOTA


        • carmella Re: twoja jest chora więc nie przekładaj 16.03.06, 15:22
          moja kotka ma lekko podwyzszone parametry nerkowe - wyszlo podczas badan
          profilaktycznych, ktore wykonuje raz w roku (krew -co najmniej, bo mocz to
          czesciej) i zeby przez przypadek nie dopuscic co choroby nie wolno mojej kotkce
          jesc zadnych wedlina ani ryb, maja za duzo fosforu i azotu (wedliny), ktore
          naprawde zle robia kociemu zdrowiu.

    • carmella Polecam 16.03.06, 15:32
      republika.pl/kocia_stronka/zywienie.html
      • boe_ Re: Polecam 16.03.06, 16:07
        tunczyka mozna tez kupic w sosie wlasnym, BEZ dodatku soli
        furio zjada pol takiej puszki raz na 2-3 tygodnie (ja drugie pol smile)
      • babka71 carmello kochana!! 16.03.06, 16:34
        sama sobie zaprzeczasz.., nikt nie mówi o karmieniu monotonnie tuńczykiem czy
        supermarketową karmą...
        Feluś karmiony , adoptowany przez moją mamę karmą typu domowe jedzenie, żyje i
        ma sie dobrze, rośnie jak za przeproszeniem smok wawelski!!, serca wołowe
        uwielbia, kartofelki z sosem od pańci też, czasami wątróbka ale rzadko..,
        raczej woli suchą karmę i to co pańcia akurat gotuje..czyli
        woda z kranu zamiast miski i masełko z kanapki zamiast whiskasa, ale jak pan
        przyniesie rybkę prosto ze stawu to też smacznie zje nawet z głową!!!!!
        • misia007 Re: carmello kochana!! 16.03.06, 18:29
          Babka słusznie pisze "rybka nawet z głową" i tu jest "pies pogrzebany".Znowu
          będę się powoływać na Sumińską ale chodżę do niej , ufam jej a ona ma kotów
          własnych chyba teraz 5.Otóż jeśli rybka to ze wszystkimi flakami, skórą no
          oprócz ości.
          Najlepsze są rybki morskie, małe bo te w całości mozna dawać.Tak mądrze jak
          Sumińska nie wytłumaczę ale koty z trawieniem kłopoty mają, bo jakiś enzymów
          trawiennych nie posiadają i wszystko musimy im dostarczyć a to właśnie jest w
          tych wnętrznościach.Z filecikiem organizm kota strasznie się męczy a tak cała
          rybka ląćznie z głową to dla niego samo zdrowie.Tosamo tyczy mięsa, ma być takie
          jakie mu uważamy za brzydkie z błonami, poprzerastane takego potrzebują.
        • aniabe13 Re: carmello kochana!! 18.03.06, 12:26
          Masz rację, nie popadajmy w paranoję. Kotu można dać niemal wszystko w
          rozsądnych ilościach. Mojej Miśce daję to na co ma ochotę łącznie z kukurydzą w
          puszce i jest dorodna, zdrowa i wesoła.
          W czasach gdy o kocich karmach nikt jeszcze nie słyszał żyła sobie kotka
          Matylda, kot wychodzący. Dożyła 19 lat w dobrej formie, jadła to co państwo
          plus surowe ryby z pobliskiego jeziora.
          • buenos.aires Tunczyk 18.03.06, 13:14
            moj kot je go dzien w dzien, od 6 lat i zyje
            nie ma problemow zadnych
            jest zdrowy, aktywny, ma blyszczaca siersc
            czego chciec wiecej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja