Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy?

05.04.06, 13:46
Tak się czasem zastanawiam nad moimi kiciami.
Są domowe, niewychądzące. Były takie od zawsze nie licząc czasów
przedschroniskowych - nie wiem co z nimi było. Mieszkały troszkę w bloku,
teraz w domu. Ale też nie wychodzą bo ulica obok i wiele kotów już tam
zgineło. One siedzą i tak tęsknie patrzą przez okna, na ptaki. I czasem mi
żal, że nie wychodzą, ale w pewnym sensie to mógłbybyć dla nich wyrok śmierci.
Druga sprawa to karmienie. Czytam o tym jak wasze koty wcinaja Royale i też
mi dziwnie. Moje Royale dostają jako dodatek do tańszej karmy bo kaski troche
przymało. W sumie mogłam mieć jednego kota i wtedy wcinałby Royale. A tak mam
trzy kicie i Royale od święta. Ale tak sobie myslę, że chyba jednak lepiej
dla kitków nie mieszkać w schronisku (tam tym bardziej Royali by nie jadły) a
wśród kochających je ludzi.
Mam nadzieje poprostu, że mimo takich ograniczeń moje kitki są szczęśliwe. Są
śliczne, zdrowe, mruczą na potęgę. Uwielbiają przytulanki, pieszczoty,
zabawy. Więc chyba mimo tęsknych spojrzeń za okno ich życie nie jest
najgorsze smile
A wogóle to dzieki za wasze posty forumowe. Dużo się dowiedziałam o kotach i
zawsze zagladam tu z przyjemnością. Pozdrowienia dla wszystkich kociaków.
    • khaki3 Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 05.04.06, 14:14
      Kotki napewno sa szczesliwe, jesli traktoruja, lasza sie, bawia sie. Tymbardziej
      jesli sa kochane i odwzajemniaja ta miloscsmile

      p.S koty sliczne. Latka jest piekna,podbila moje serducho!
    • po.prostu.ona Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 05.04.06, 15:40
      Prześliczne masz kicie, mnie najbardziej zachwyciła bura tygrysiczka smile Na
      pewno są z Tobą bardzo szzczęśliwe, Twój dom jest ich światem, bezpiecznym
      schronieniem. Okno jest dla nich telewizją na świat smile W telewizji też nieraz
      podziwiamy piękne miejsca, co nie znaczy, że gdybyśmy tam się znaleźli, to
      bylibyśmy szczęśliwi smile
      • ewung Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 05.04.06, 17:11
        Dziękuję bardzo w imieniu koteczek za przemiłe słowa. W swoim imieniu też
        dziekuję bo moje serce się raduje kiedy kicie się podobają.
    • patrysiass Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 05.04.06, 19:02
      Śliczne masz kotecki!!!!!

      Moje też są nie wychodzące, okno i balkon to ich telewizor wink))))

      Ja przerzuciłam sie na tani żwirek, żeby koty mogły jeść royala, ale kupuje
      tylko opakowania 400 + 400 gr. Mam 800 gr za ok 15 zł i starcza na ok 2
      tygodnie, czasem na 3.
      Moje kociczki dostają go jako karmę dodatkową. Starsza je puszki (typu whiskas
      itp- innych droższych nie rusza, więc dostaje co lubi). 1 puszka starcza jej na
      2 dni, czasem 3 dni i dostaje oprócz tego suche royal (dla wybrednych kotów) i
      przetwory mleczne (dobrze je trawi).

      Młodsza zaś wcina tylkooooo whiskasa suchego dla juniorków i czasem coś
      mlecznego (mleko z wodą).

      Natomist u moich teściów (mają 2 koty, 5 psów i inne zwierzątka) koty wcinają
      karmę firmy tesco i kitkat i są zdrowe, ruchliwe, wesołe, weterynarz potwierdza
      ich dobry stan zdrowia.

      Tak więc, najważniejszeżeby koteczki były zdrowe, wesołe i smakowało im
      jedzonko. Tak więc nie miej wyrzutów sumienia, że karmisz je tańszymi karmami.
      Kochaj je, tulaj a będą bardzo szczęśliwe.

      Podrwiam
      Patrycja z Miśką i Zuzanną
    • tosia_4 Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 05.04.06, 19:17
      Piękne masz koteczki! Łatka jest po prostu urocza!
      I wyglądają na bardzo szczęśliwe koty smile
      • agataj16 Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 05.04.06, 20:40
        Mi się wydaje że im jest obojętnie czy dostaną Royala czy Hillsa, ważne że mają
        kogoś kto o nie dba i je kochawink. A Ty o nie dbasz i je kochaszwink. One są
        napewno szczęśliwe, a pewnie teraz łaszą się do Ciebie i mrucząwink. Chciałabym
        mieć chociaż dwa kotki, no cóż rodzice to rodzice i tak dobrze, ze mam
        jednegowink.
    • joanna.c Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 11.04.06, 07:19
      Koteczki śliczniutkiesmile))))))) U mnie są podobne dwa: czarna Misia i burasek
      Misiek. Chętnie wzięłabym jakiegos trzeciego bidulka, ale boję się, czy jak te
      dwa są ze sobą zzyte-czy przyjma trzeciego kotka?
      Pozdrawiam Ciebie i koteczki
      Joanna z puchatkami
      • joanna.c Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 11.04.06, 19:13
        Dodam,ze doskonale rozumiem Twoje rozterki, co do wypuszczania koteczków poza
        domek. Jeszcze rok temu byłam zdiwiona jak ktoś mówił,że trzyma kota w domu i
        nie wypuszcza. Od dzieciństwa byłam przyzwyczajona,że koty lataja po podwórku.
        I tak też było z moim Mruczusiem. W lipcu w zeszłym roku nastał u mnie Mruczek,
        miał 7 miesięcy. A w grudniu już zabierałam go nieżywego z ulicy potraconego
        przez samochód.To był wspaniały kotek-dachowiec tygrysek.Jeszcze w grudniu
        wzięłam z ogłoszenia czarnulkę koteczkę, a potem tygryska. I one ogladają świat
        w telewizorzesmile Misiek był kotkiem podrzuconym do jakiegoś ogrodu zanim u mnie
        nastał, wiec liznął trochę, Misia nie. Pytałam nawet na tym Forum kotowym, co
        robić z tym wypuszczaniem-tak jak Ty pzrezywałam rozterki. I podjęłam decyzję-
        nie wypuszczam. Są bezpieczne. Nie bedę świadomie skazywać je na śmierć pod
        kołami.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę wesołych świątsmile
        Joanna z Misiami
        • aureliana Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 12.04.06, 23:32
          tez mam takie problemy, zwlaszcza p kazdej wizycie kogos z rodziny 'przeciez kot
          musi biegac!'... o tym, ze wg dalszej rodziny katuje i maltretuje zwierze
          pisalam jakis rok temu na forum. bardzo to przezywam, cale szczescie ze widze
          sie z nim tylko w swieta( brr...). ja sobie mysle, ze skoro takie mruczadlo, i
          tak sie lasi, i tak sie chce bawic( czasem nie mam czasu i koncertuje)...to
          chyba zle mu tu nie jest...a przyjaciolka p oweterynarii powiedziala, ze to
          jeden z najszczesliwiej wygladajacych kotow jakie do tej pory widzialawink)) a
          widziala sporosmile)
          • annash1 Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 15.04.06, 21:20
            Ja to nawet boję się kiedy kot wychodzi na balkon! Drugie piętro, ruchliwa ulica
            obok.
            Niestety, zostanie kotem pokojowym, czasem działkowym; tam ruch mały.
            Wiem, że jest szczęśliwy, kiedy rano otwieram oczy, on śpi obok i kiedy widzi
            jak sie budzę- zaczyna mruczeć...Masuję zmarszczki na kocim persim czole- mruczy
            jak szalony...
            • 1966f Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 19.04.06, 10:35
              Moje 3 koty,które od urodzenia są tylko w domu dobrze to znoszą ale jedna kotka
              jest wzięta jako 3letni kot z podwórka.I z tą jest problem bo dziennie chce na
              pare chwil wyjść.Ale wtedy przypominam sobie słowa pani weterynarz z radia Tok
              FM "że lepiej krutkie i dobre,wesołe życie niż smutne i nudne".Na razie zawsze
              szczęśliwie wraca.Pozdrawiam.
      • ewung Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 19.04.06, 15:28
        Ja też brałam trzecią kicie kiedy dwie już były ze sobą zżyte. Łacię wzielismy
        malutką i bardzo szybko ją zzakceptowały(zajeło to chyba 2 dni). Nie wiem jak
        przyjełyby dużego kota, obawiam się ze mogłoby być gorzej. Ale z małą poszło
        bardzo dobrze. Jak ją bralismy umówiłismy się z jej opiekunką że jak coś to ją
        oddamy. Tak chyba najlepiej się umówić jeśli jest taka możliwość. Choć już po
        chwili nie wyobrażaliśmy sobie ze moglibyśmy ją zwrócić.
        Pozdrowienia serdeczne
        Ewa i kotki trzy smile
        • ewung Re: Skąd wiadomo, że kot jest szcześliwy? 19.04.06, 15:30
          Zapomniałam dopisać że dziękuję za dodanie otuchy w kwesti niewypuszczania kici
          i że dziękuję za wszystkie miłe słowa na ich temat. Kitki przyłączają się
          mrucząco. Pozdrowienia dla wszystkich forumowych kociaków i ich opiekunek i
          opiekunów.
          Ewa i kotki trzy smile
Pełna wersja