eleanorrigby
21.04.06, 20:36
Przed chwilą moja kota skoczyła na piec,na elektryczną płytkę i oparzyła
sobie łapę!!! Właśnie zdjęłam jeden garnek i zamierzałam postawić drugi,ale
zawołał mnie synek,któremu rozlało się mleko!Kurcze,że to zawsze musi być ten
jeden moment,ta chwilka nieuwagi!!! Łapa jest czerwona,ale na razie bez
bąbli,skóra też wygląda na całą.Pod wodę nie da sobie włożyć,mogę posmarować
żelem,ale zaraz wyliże.Na razie leży biedna u mnie i liże łapkę.Jechać do
weta?Zostawić?Smarować?Co radzicie?