Kot pracujący

08.05.06, 00:08
Witam,
obok kompa z netem położyłam sobie laptopa, na którym piszę tekst. Tekst jest
ważny, bo ktoś czeka. Lolka tymczasem poluje na ćmy i inne latawce, które się
wreszcie pojawiły. Pół tekstu skasowała tyłkiem, a za to dopisała siedem
wersów rrr i 888. Teraz się uwaliła na myszce, żebym nic nie mogła poprawić smile
Taka to kocia jest robota!

Pozdrawiam, Mii
    • kirke18 Re: Kot pracujący 08.05.06, 09:28
      smile)) moja Katiuszka to stale jest w robocie, a pracuje chyba w SANEPIDzie, bo
      testuje próbki, np. kiedy się majluję sprawdza: lusterko, pędzelki i cienie do
      powiek (organoleptycznie), ja się kąpię- tepmeraturę i "mokrość" wody,jak mąż
      lepi pierogi- rodzaj farszu i stan wyrobienia ciasta, jak obiera ziemniaki-
      spoób obierania i "pływalność ziemniaka w wodzie", jak kto siedzi na desce- jak
      długo siedzi i czy może wytknąć palec przez dziurki, a jak wyszedł to czy
      jeszce go nie ma tam gdzie był. itd itp. Ciężko pracująca kotawink to jest
      to.pozdrawiamy
      • pixie65 :-)))) 08.05.06, 10:11
        Jeju, ileż te nasze Kocieje mają przy nas pracy....Pozdrawiam bardzo serdecznie
        wszystkie zapracowane....Moje, mam nadzieję, teraz śpią...
    • umfana Re: Kot pracujący 08.05.06, 14:00
      Skąd my to znamy ;o))) Jak nie Fuńcia to Szebcia...
    • hispana Re: Kot pracujący 08.05.06, 14:38
      bo koty lubia komputery, feliksowi zawsze najmocniej zbiera sie na przytulanie,
      kiedy biore laptopa na kolana i uwala sie centralnie na klawiaturze,
      najbardziej lubi odpalac intrnet explorera

      podobnie z czytaniem, bardzo interesuje sie wszelaka literatura, kiedy nawet
      leze, na bardzo duzym lozku i cos czytam, on wlasnie na ksiazce lubi sie
      najbardziej polozyc, mimo, ze miejsca jest wbrod

      aystowanie przy kuchni, szczegolnie uwielbia zagladac do goracego piekarnika i
      wchodzic pod noz, nawet jesli kroje warzywa

      z kapielami jest troche gorzej, bo dla mnie to jest naprawde niewygodne, kiedy
      leje wode do wanny, natychmiast robi sie spragniony, kiedy jest juz piana,
      koniecznie trzeba sie pobawic, odsunac piane lapka i napic sie kapielowej wody,
      nawet nie przeraza sie tym, ze dosc czesto zdarza mu sie posliznac i wpasc do
      kapieli...

      prasowac tez lubi, a najbardziej lubi moment, kiedy bucha para z zelazka i on
      ja probuje lapac

      w sumie nie lubi jedynie odkurzac, na dzwiek odkurzacza gotow jest wskoczyc do
      otwartej pralki, i dosc czesto korzysta z tego przywileju...

      aha... raz nie wiedziec czemu uslyszalam miauczenie z zamknietej lodowki i
      naprawde nie wiem, jak moglo dojsc do tego, moze oliwki w sloiku zauwazyl..

      raz zupelnie sam otworzyl sobie saszetke z friskiesem i wysypal sobie z
      wysokiej szafki suche jedzenie na podloge... znaczy sie kot samodzielny
    • yola1976 Re: Kot pracujący 08.05.06, 15:48
      moja uwielbia polować na mysz optyczną smile))
      • mirmunn No bo to wszystko to .... 08.05.06, 17:41
        KOTrola smile)))))! KOTrola nas, ludzików niedoskonałych! Przecież nasze kochane
        Kocieje nie zostawią swych bliskich na pastwę losu... A, że są mądrzejsze -
        KOTrolują nas, maluczkich, co robimy i jak, żebyśmy sobie krzywdy nie zrobili w
        zyciu przypadkiem, hihi i nie zanudzili się w miałkiej codziennoścismile)))) hehe.
        Ciężko pracują , kochane Kocieje nasze..
        A my naiwni myślimy, ze one sie tak bawią itp...
    • aniabe13 Re: Kot pracujący 08.05.06, 19:07
      Moja kota właśnie pracowicie testuje mój fotel czy dziś jest tak samo wygodny
      jak wczoraj.
      A godzinę temu skontrolowała pani pośrednik od nieruchomości wytrzymałość torby
      na dokumenty oraz wszystkie dokumenty jakie wyjęła na stół...na szczęście też
      ta pani ma kota i znosła wszystko bez mrugnięcia okiem.
    • anmar123 Re: Kot pracujący 08.05.06, 21:19
      Witajcie!
      Nasza kicia (z wątku "chora kicia") pracuje jako (bioenergo)terapeuta. I sama
      woła na zabiegi. Dziś np. siedziałem przy kompie, podeszła, cicho miauknęła.
      Zapytałem: co chcesz? Miauknęła drugi raz, podniosła ogon i do pokoju, gdzie
      jest kanapa na której oglądam wieczorami tv. Wskoczyła na kanapę i już
      wiedziałem o co jej chodzi! Musze wtedy położyć się na kanapie, kicia kładzie
      się na bolącym barku i mruczy. Często masuje bark łapkami. I jest mi naprawdę
      lepiej. Bark wygrzany i wymasowany mikrodrganiami mruczenia. Jestem kici
      wdzięczny za tą jej pracę.
      Do kompa specjalnie się nie pali ale to chyba ze względu na jej wiek.
    • mii.krogulska Re: Kot pracujący 09.05.06, 18:45
      Witam,
      czyli mamy prace kuchenne, łazienkowe, salonowe, balkonowe, ogrodowe, koty
      stróżujące, masujące, a Lolka właśnie pracowicie sprawdza jak wytrzymała jest
      drukarka na leżenie. Moja poprzednia kotka była też kotem wychowującym, bo jak
      ktokolwiek zaczynał krzyczeć, podchodziła i zdecydowanym ruchem gryzła go w łydkę.
      Wychodzi jednak na to, że ze wszystkich zajęć koty najbardziej nie lubią
      odkurzać. Nie dadzą się przekonać, i już! Widać, nie dla kota to robota.
      Ale psy też nie lubią, nasz jak był mały zaatakował potwora odkurzaczora, zabił
      go przez przegryzienie rury, ledwo zdążyłam kabel z prądu wyszarpnąć. Rurę
      zdobytą i zabitą zawlekł na swoje posłanie i dopiero kiedy wrócił ojczym, dał mu
      ją sobie odebrać. Kot był mu niebywale wdzięczny, bo był to PRL głęboki i długo,
      długo, długo nowej rury nie było smile

      Pozdrawiam smile
      Mii
    • dradam2 Re: Kot pracujący 10.05.06, 03:52
      Jak kotki wychodza na zewnatrz domu, to znaczy, ze poluja.

      I przynosza a to myszki, a to gophers, a to jakiegos ptaszka. Albo nawet malego
      zajaczka.

      Po prostu pracujace kobiety, zadnej pracy sie nie boja. No chyba , ze jest
      srodek zimy i minus 30 stopni.


      Pozdrawiamy

      Java, Minimi i dradam1
Inne wątki na temat:
Pełna wersja