Dodaj do ulubionych

Złe przeczucie :-(

10.06.06, 21:04
Może jestem przewrażliwiona, ale na Zwierzęta Przygarnij Pomóż napisała
dziewczyna, która ma do oddania 5 malutkich (miesięcznych) kociąt. No i
zgłosiła się jakaś Paulina, która chce wziąć 3 i jeszcze pisze, że bardzo jej
na tym zależy. Dlaczego na takich maleństwach i w dodatku aż trzech?
Od razu przypomniał mi się ten wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=32076958&v=2&s=0
sad
Nie wiem co o tym myśleć, może przesadzam?
Obserwuj wątek
    • magdaksp Re: Złe przeczucie :-( 10.06.06, 22:16
      to trzeba namowic rzese zeby dopytala sie konkretnie tej panny i zeby
      powiedziala jej zeby umowe spisac.ale jabym nieufala za bardzo bo niedosc ze
      nie zalogowana to jeszce tak poprostu chce 3 koty,dziwne
      --
      jeszcze tego lata,jeszcze tego lata IRAN bedzie mistrzem swiata!
    • beali Re: Złe przeczucie :-( 10.06.06, 22:42
      Gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości,to umowa adopcyjna,
      a w niej zaznaczone,że koty zostaną odwiedzone.
      Mało kto bierze na raz trzy koty z jednego miotu,dwa już prędzej,
      więc mnie też wydaje się to dziwne,nawet bardzo.

      --
      Zrób awanturę-a nie jęcz.
      miniurl.pl/stado
      miniurl.pl/klaster
    • balbina_alexandra Jejku... 10.06.06, 23:16
      Czytałam kiedyś o aferze wężowej. Naprawdę daleka jestem od ferowania wyroków,
      ale coś mi tu się okropnie nie podoba... Dziewczyny zobaczcie, owa Paulina
      oglasza się w wątku o 4 dniowych szczeniaczkach dla których szuka się mamki!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=42841441&v=2&s=0
      Włos mi się na głowie zjeżył.
      Swoją drogą poczytawszy stary wątek adopcyjny, nie pojmuję zupełnie dlaczego
      ludzie tak się oburzają na podpisywanie umów adopcyjnych? Przecież to normalna
      sprawa, jakby brali dzieciaka z ośrodka też by nie dostali go na gębę.
      Czasem jednak nie pojmuję bliźnich. Ja swoją umowę adopcyjną podpisałam z
      radością i niemałym drżeniem serca ze wzruszenia smile
    • magdaksp Re: Złe przeczucie :-( 11.06.06, 00:34
      cos tu jest dziwnego bo zobaczcie to:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=664&w=42841441&a=43334215
      tym razem chce szczeniaki
      --
      jeszcze tego lata,jeszcze tego lata IRAN bedzie mistrzem swiata!
    • magdaksp Re: Złe przeczucie :-( 11.06.06, 16:12
      ta paulina odezwala sie do rzesy na ggczy ma jeszcze koty albo czy zna kogos
      kto ma male kotki ijak rzesa jej pokazala tego linka owezu to szybko sie
      wylaczyla i juz nic nie pisala,wiec wsumie wszystko jasne
      --
      jeszcze tego lata,jeszcze tego lata IRAN bedzie mistrzem swiata!

      [url= forum.miau.pl/viewtopic.php?t=44857https://images3.fotosik.pl/81/2b7ae0d752cef80e.jpg[/url]
    • katikot Re: Złe przeczucie :-( 12.06.06, 00:32
      hmm, mój kumpel zasugerował, że może ta Paulina to jakiś dzieciak, któremu się wydaje, że posiadanie kilku malutki kotków i piesków to fajna zabawa...dopóki rodzice się nie dowiedzą i nie wypeswadują. chciałabym, żeby miał rację, zawsze to lepiej, niż karmiciel węży. co nie zmienia faktu, ze trzeba uważać, komu się zwierza daje.
      • magdaksp Re: Złe przeczucie :-( 12.06.06, 01:07
        mysle ze ta panna ztego linku bylaby przeciwna gdyby ktos w ogrodzie
        zoologicznym karmil lwy zywymi antylopami ale tutaj mimo ze sytuacja jest taka
        sama juz broni tego wlasciciela węża.kretynka
        --
        Koty

        Jeszcze tego lata, jeszcze tego lata IRAN będzie mistrzem świata!
        • katikot Re: Złe przeczucie :-( 12.06.06, 08:43
          wcale nie bronię!!!też mi się ta sprawa nie podoba, sama mam kota i nie chciałabym, żeby ktos nim węża karmił. próbuję tylko się i innych pocieszyć, że może nie za każdym takim ogłoszeniem kryje się jakiś karmiciel węży. zwróć uwagę, że na innych stronach umieszczałam ostrzeżenia o takim procederze, więc czemu nagle miałabym zacząć go bronić????gdzie tu logika???
          • katikot Re: Złe przeczucie :-( 12.06.06, 08:50
            dokańczając poprzednią myśl: z tego, że być może nie za każdym ogłoszeniem kryje się karmiciel węży, mogłoby wynikać, że świat być może nie jest taki okropny i antykoci, jakby się mogło wydawać.
            • 1966f Re: Złe przeczucie :-( 12.06.06, 08:56
              Jak ktoś ma kota to przeważnie potem ma za jakiś czs drugiego i trzeciego...Ale
              żeby zaraz 3 za jednym zamachem-dziwne.Chociaż kiedy okociła sie moja Kizia to
              zostawiliśmy sobie 2 kotki ale to dlatego że mąż chciał jednego a ja innego i
              tak zostały oba.
              --
              AA
              • katikot Re: Złe przeczucie :-( 12.06.06, 09:01
                zgadzam się, że jest to dziwne, nie upieram sie wcale przy sugestii mojego kumpla, to tylko własnie luźna sugestia - dzieciak mógłby wpaść ma pomysł posiadania stadka maluszków - ale jak już pisałam, nie zmienia to faktu, że trzeba uważać, komu się zwierzaka oddaje.
                • beali Re: Złe przeczucie :-( 12.06.06, 09:26
                  Ten post raczej nie był napisany przez dzieciaczka,dzieci piszą
                  w trochę inny sposób.
                  Tak czy inaczej proceder handlu maluchami dla takich celów jest haniebny.


                  --
                  Zrób awanturę-a nie jęcz.
                  miniurl.pl/stado
                  miniurl.pl/klaster
                    • magdaksp do katikot 12.06.06, 13:27
                      bardzo cie przepraszam ze zle mnie zrozumialas ale mowilam o tej pannie ztego
                      linku z forum zwierzeta oddam przygarne a nie otobiesmile
                      --
                      Koty

                      Jeszcze tego lata, jeszcze tego lata IRAN będzie mistrzem świata!
                      • katikot Re: do katikot 12.06.06, 15:34
                        oj, to teraz ja baaardzo przepraszam, ale Twój post był zaraz pod moim i zrozumiałam, że odnosi sie do mojego...sesja jest i mózg już mi się nieco wieszasad((
          • po.prostu.ona Re: Złe przeczucie :-( 12.06.06, 11:06
            katikot napisała:

            > wcale nie bronię!!!też mi się ta sprawa nie podoba, sama mam kota i nie
            chciała
            > bym, żeby ktos nim węża karmił.

            Jej nie chodziło o ciebie, tylko o tę całą szopiczkę, z linku, który podała
            Umfana. Tę co pisze - że o co my się w ogóle rzucamy, dlaczego kotem nie można
            a szczurem mozna karmić węża, a w ogóle to sami jemy świnie i krowy,
            bleblebleble... Odpisałam jej, może niepotrzebnie ;-/
    • mama007 trzeba napisać o moderatorów oddam/przyjmę 12.06.06, 15:11
      i poprosić o umieszczenie wątku przyklejonego na samej górze strony na ten
      temat.
      czyli, że "niedawno pojawiły się osoby, które przyjmują kocięta/szczeniaki,
      często masowo, nie pytając o ich kolor, charakter itp, jedynie o wiek, masę.
      szukają zwierząt na poakrm dla węży/do szkolenia psów/ itp itd. trzeba
      dokładnie sprawdzać potencjalnych opiekunów i być naprawdę ostrożnym. osoba
      może się podawać za dziecko, kobietę, mężczyznę, pisać na gadu, wysyłać maile,
      świetnie udawać troskę i serce dla zwierzaków. "

      coś w tym rodzaju. wielkimi literami i niech sobie wisi, żeby każdy mógł
      przeczytać.

      jakby ktoś mógł to zredagować, żeby miało ręce i nogi i podesłać na
      oddam/przyjmę komuś z mod, to będę wdzięczna. mam urwanie wszystkie w pracy, ja
      nie dam rady.
      nie zaszkodzi a może komuś pomoc.
      pozdr
      aga
      --
      Nagle pojął, że na od lat dręczące go podstawowe pytanie egzystencjalne: czym
      mianowicie wypełnić czas pomiędzy kolejnymi kopulacjami? – nigdy nie znajdzie
      zadawalającej odpowiedzi.
    • kirke18 Re: Złe przeczucie :-( 13.06.06, 14:34
      Nie, no chwilę mnie nie było, a tu taki horror! Sprobuje namówic koleżankę z
      mediów nad zrobieniem tematu, może coś będzie... KOciarze górą! Jesteście
      wspaniałe!/li!!!!
      --
      www.katia2.pupile.com
    • mama007 do kalikot - w sprawie notatki 14.06.06, 09:10
      czy mozesz ten post modyfikowac? umow sie z moderatorami, zeby mozna bylo cos
      dopisac w razie potrzeby. w ogloszeniu dopisz jeszcze, ze jesli ktos daje
      podejrzane ogloszenie, a nie pisze jako gosc, to trzeba sprawdzic poprzendie
      posty takiej osoby. jesli ktos zaklada konto tylko po to, zeby zapytac o
      kociaka i takich osob jest np nagle 15, to jest dzwine. na zwierzetach wlasnie
      pojawil sie post o kociaka w wieku miesiac-2 mies.

      tylko z drugiej strony, i MY musimy sie pilnowac. zeby nie popasc w paranoje.
      jak zaczneimy na kazdego naskakiwac i robic glupstwa, to juz w ogole zadnych
      adopcji nie ebdzie, bo ludzie stwierdza, ze jestesmy nienormalni. moja rada -
      nie naskakiwac slownie na forum, tylko sprawdzac. jesli ktos jest chetny do
      prawdziwej adopcji to zaprosi do domu, pogada, podpisze umowe. bez pyskowek na
      forum.
      taka refleksja mnie naszla...
      pozdrawiam
      aga
      --
      Schodzą się powoli, pełzną na swoje upiorne obrady, towarzysz zawał, towarzysz
      wylew, towarzyszka całkowita ślepota, towarzysz rak i cały szereg innych
      towarzyszy pośledniejszego szczebla. Za chwilę będą na miejscu,już słychać
      szuranie ich ropiejących stóp
      • po.prostu.ona Moim zdaniem 14.06.06, 10:15
        "Podejrzanych" ludzi należy wypytywać, ale w delikatny sposób. No i
        uświadamiać - że dwumiesięczny kotek jest za mały na adopcję, bo być może ktoś
        się zwyczajnie nie orientuje. Albo chce żywą zabawkę, a jak kot podrośnie,
        zacznie dojrzewać i sprawiać kłopoty (bo ruja, bo znaczenie terenu) - to stanie
        się "kotem wychodzącym" - na dobre.
        U mnie ostatnio zdarzył się taki przypadek z suką - babsko wzięło
        jamnikopodobne szczenię, a jak wyrosło - "wypuściła" je. Bogu dzięki sąsiedzi
        pogonili babę, nastraszyli sądem grodzkim - no i wzięła sukę z powrotem do
        domu. Pytanie - na jak długo. Suka oczywiście nie jest sterylizowana - bo
        babsztyl "jest przeciwny okaleczaniu". Tego się dowiedziałam, jak jeszcze z nią
        rozmawiałam i wydawała mi się w miarę normalna.
        Przepraszam za tę dygresję - ale takich niepoważnych ludzi podejrzewam jest
        więcej niż hodowców weży sad
        • mama007 Re: Moim zdaniem 14.06.06, 10:21
          tak, tak, wszystko popieram, tylko chodzi mi o to jak latwo stracic kontrole
          nad takim watkiem, jak latwo przejsc do pyskowki, ktora nic a nic nie daje. a
          mozna naskoczyc na naprawde niewinnych ludzi przeciez.
          a jesli klotnia wywiaze sie z osobami, ktore szukaja karmy, coz - co to dla
          nich za problem zalozyc nastepne konto...?
          --
          Schodzą się powoli, pełzną na swoje upiorne obrady, towarzysz zawał, towarzysz
          wylew, towarzyszka całkowita ślepota, towarzysz rak i cały szereg innych
          towarzyszy pośledniejszego szczebla. Za chwilę będą na miejscu,już słychać
          szuranie ich ropiejących stóp
    • annb wieś a miasto 14.06.06, 11:57
      to jest coś zupełnie innego
      na wsi niczym dziwnym nie jest jak ktoś bierze dwa lub trzy koty
      zwłaszcza jak to będą koty wychodzące
      • po.prostu.ona Re: wieś a miasto 14.06.06, 13:22
        No tak, bo na wsi średni wiek życia kota wychodzącego to 5 lat. Mój kolega z
        pracy, dorosły facet pochodzący ze wsi właśnie, szalenie się zdziwił, jak mu
        powiedzialam, że koty żyją około 18 lat. I mówił mi, że u niego w domu kot na
        ogół znikał na dobre po jakichś trzech - czterech latach. I nikt się specjalnie
        nie interesował jego losem, bo prawie natychmiast pojawiał się nowy na jego
        miejsce. Zawsze ktoś tam w sąsiedztwie miał maluchy, albo w stodole kociła się
        dzika kotka - i tak się kręciło. Przez fora ogłoszeniowe nigdy kotów nie szukał.
        • annb ale tak jest 14.06.06, 13:27
          "coś dusi koty"
          i nie jest to człowiek
          jak mawia hodowczyni od ktorej mam gabkę-dokarmia okoliczne koty i widzi ze
          jest ich coraz mniej
          plaga lisów?kun?
          • po.prostu.ona Re: ale tak jest 14.06.06, 14:05
            annb napisała:

            > "coś dusi koty"
            > i nie jest to człowiek
            > jak mawia hodowczyni od ktorej mam gabkę-dokarmia okoliczne koty i widzi ze
            > jest ich coraz mniej
            > plaga lisów?kun?

            Hmm, typowałabym środki ochrony roślin - zwierzę umiera w męczarniach, krwawi z
            otworów ciała i może po śmierci, sprawiać wrażenie przez coś "zaduszonego".
            Może ktoś u was w okolicy używa środków ślimakobójczych na przykład?
    • magdaksp Re: Złe przeczucie :-( 15.06.06, 11:43
      jeszcze sobie pomyslalam zeby moze zaproponowac na tamtym forum zeby wprowadzic
      logowanie .troszke by to pewnie pomoglo
      --
      Koty

      Jeszcze tego lata, jeszcze tego lata IRAN będzie mistrzem świata!
      • po.prostu.ona Dostałam odpowiedź od hodowcy węża 15.06.06, 12:20
        Do którego zwróciłam się z pytaniem, czy słyszał o przypadkach karmienia węży
        kocietami i szczeniętami wyadoptowanymi ze schronisk czy forów internetowych.
        Oto fragmenty odpowiedzi:
        (...) "O tematyce wspominanej przez Panią
        wiem ze słyszenia na szczęście sa to o ile mi wiadomo dosc sporadyczne
        przypadki a być moze nie tyle sporadyczne, co uprawiane przez waskie grono
        gadziarzy. Zreszta pewnie nie wynika to z dobroci serca i swiadomosci (choć
        to pewnie też, wielu hodowców to wspaniali ludzie i patrzą z troską na różne
        grupy zwierząt) a raczej z faktu ze pytony czy boa raczej niezbyt chętnie
        zjadają szczeniaki i kocięta. ponadto w dobie szerokiego dostępu do mrozonej
        karmówki dla gadów karmienie oseskami psów czy kotów wydaje sie nader
        karygodne. (...)
        Osobiscie proceder wspominany przez Panią uwaząm za nader karygodny i mowiac
        delikatnie chamski. Niestety ludzie są rózni i w kazdej grupie, także
        hodowców gadów, znajdą się takie czarne owce które psuja nam opinie i
        sprawiaja że ludzie za nami, "gadziarzami" nie przepadaja. Cóż jako
        przyrodnikowi pozostaje mi posypać głowę popiołem, jako hodowca mogę tylko
        poradzić by ograniczyć mozliwosc adopcji tak małych zwierzat. Mam nadzieję,
        ze wspominany proceder dotyczył tylko wyjatkowych, nielicznych przypadkow.(...)"




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka