Czy małe kocię może jeść "dorosłe" jedzenie

27.06.06, 18:33
No właśnie.Kotka ma 3 miesiące, druga kotka 11 lat i pięcioletni
kocur.Wyżerają sobie nawzajem. Chodzi o suche jedzonko, bo mokre każde
dostaje oddzielnie, ale chrupki stoją w miseczkach,żeby kotki jadły kiedy
będą miały ochotę.Jedzą Gimpet dla juniorów,dla seniorów i mieszankę różnych
rodzajów Royal canin.Jak w domu zjawiła się mała, to miski "starych" poszły
na górę, na taki szeroki parapet, a na dole stanęła miseczka małej z
juniorem.No i wszystkie zołzy chodzą i wyżerają tego juniora, a mała nie umie
jeszcze wskoczyć na górę i wychodzi na to,że jest poszkodowana.W sumie
zestawiłam wszystkie miski na dół, więc koty jedza co chcą. Chyba małej nie
zaszkodzi? Pięć lat temu, jak znaleźliśmy Fruzię (już za TM) to kotki były
bardzo zdyscyplinowane, o dziwo nie wyżerały sobie.A jak to wygląda u Was?
    • annb z cudzej miski lepiej smakuje 27.06.06, 18:47
      może jesc dorosłe jedzenie, jesli tylko jest w stanie je pogryźć i połknąć
      nic na siłę smile
      • pixie65 Re: z cudzej miski lepiej smakuje 27.06.06, 18:52
        Młoda może, ale moim zdaniem Duże niekoniecznie...Pokarm dla kociąt jest na
        pewno wg. starszych lepszy (więcej białka,bardziej smakowity, tłuściutki...)ale
        zwłaszcza jeśli to koty kastrowane nie powinny jeść pokarmu dla juniorów. Nie
        zaszkodzi im w zasadzie, ale będą tyły...Wysokobiałkowa dieta jest poza tym
        niewskazana "w starszym wieku" (nerki...)
    • misia007 Re: Czy małe kocię może jeść "dorosłe" jedzenie 27.06.06, 18:49
      No niestety jak nastawal nowy to dostawal zawsze pokarm dla kastratów, bo
      starsze nic tylko juniory by jadły.Mój wet stanowczo tego zabronił iwogóle sie
      dziwił, dlaczego nie potrafie nad nimi zapanować.DLaczego? Bo jakiś szósty zmysl
      mają i za nic nie mogłam po kryjomu małego nakarmić a jak juz zostałam
      zdemaskowana to przeciez musialam im tez dac, no bo jak inaczej.Jakos na tej
      karmie zdrowo(odpukać) powyrastały, tylko Nina malutka jest bardzo, no ale roku
      jeszcze nie ma i dziewczynka.Pozdrawiam z moją trójką
      • kejt35 Re: Czy małe kocię może jeść "dorosłe" jedzenie 27.06.06, 21:08
        Z tego,co piszecie,dziewczyny,wynika,ze lepiej zeby młoda jadła jedzenie dla
        starych, niż "stare" juniora.Tak jak u Ciebie, Misiu, nakarmienie cichaczem nie
        wchodzi w grę. Od razu leci reszta, a zwłaszcza Dudzi (lat 5), po prostu
        wymiata wszystko.Może stopniowo ograniczyć juniora na rzecz innych chrupków?
        Czy odstawić go zupełnie, jak myślicie? Nie dziwcie się,że tak pytam, inne koty
        były dorosłe, jak do nas trafiały, a przy Fruzi, jak wspomniałam, nie było
        takich dylematów. Pozdrawiam!
        • cerveja Re: Czy małe kocię może jeść "dorosłe" jedzenie 27.06.06, 21:29
          mam dokladnie ten sam problem z moja maluka kotka, ktora nie ma jeszcze 3
          miesiecy. Nie da sie nakarmic 5-miesiecznego Rudolfa i malej oddzielnie. Wet
          nakazal tylko sucha karme dla Ruda, bo mial problemy z zoladkiem (Hill`s
          dietetyczny) i mala wymiata mu to z miski. Co najgorsze wcale prawie nie
          gryzie, wrecz polyka cale chrupki, jest okropnym zarlokiem, boje sie ze jej
          zaszkodzi. Wyjada tez wielkie chrupy dla MCO, a to przeciez dla doroslych
          duzych kotow (te na szczescie gryzie). Ale nie jestem w stanie kontrolowac tego
          co mala je. I przeraza mnie jej apetyt, mialczy gdy otwieram lodowke, uff
          • kejt35 Re: Czy małe kocię może jeść "dorosłe" jedzenie 27.06.06, 21:58
            No ale między nimi jest bardzo mała różnica wieku, to chyba się nic nie stanie,
            jak będą jadły to samo? Tylko ta dietetyczna karma to problem... Masz pewnie
            takiego samego żarłoka jak ja, mojego Minia dźwięk otwieranej lodówki jest w
            stanie wyrwać z najgłębszego snusmileToteż waży ciut za dużo, ale jak tu odmówić
            ukochanemu kotkowi, dla którego jedzenie jest celem życiowym i największą
            przyjemnościąsmile))
            • cerveja Re: Czy małe kocię może jeść "dorosłe" jedzenie 27.06.06, 22:17
              uwierz mi, ze to dla mnie nowosc, tj. taki kociak, ktory non stop chce jesc.
              Siedzi przy mnie w kuchni, jak na nia spojrze to "miauu", otwieram szafke czy
              lodowke "miauuu", wtedy dostawiam ja do miseczki z karma dla niej, ona troche
              zjada i konczy w misce Ruda. Nie wiem co z niej wyrosnie. Jest odrobaczona. Je
              ostatnio tylko suche bo miala bardzo rzadkie kupki ale i tak nie bardzo sie one
              poprawily, a i zapach powala nawet Ruda, ktory zwiewa z lazienki. wyglada na
              okaz zdrowia, ale to wyproznianie i apetyt mnie martwia. Tylko czy to powod by
              isc juz do weta? Pozdrwiam Twojego zarloka
              • pixie65 Re: Czy małe kocię może jeść "dorosłe" jedzenie 28.06.06, 09:50
                Gdzieś już chyba wspominałam, że rzadkie i okrutnie woniejące qpale moga być
                spowodowane przekarmianiem Kocieja. Moja koleżanka ma takiego delikwenta, u
                którego w młodości sprawa wyglądała podobnie. To jest kociej z
                moich "balkonowych" adoptowany w dzieciństwie, na początku żarł ile chciał
                ("biedny, malusi..."), a po skorzystaniu z kuwety trudno było wejść do
                łazienki...A biegał do tej kuwety prawie po każdym posiłku. Dostawał lakcid,
                jogurt i różne taki i...nic. Dopiero (niestety) ograniczenie jedzenia i
                przestawienie na dobrą suchą karmę rozwiązało ten "problem". Teraz koty dostają
                jeść dwa razy dziennie suche, czasem trochę puszki albo surowego mięsa i jest
                OK.A wyglądają jakby od michy nie odchodziły smile))
                • wiesia.and.company Re: Niech tam sobie małe je to "dorosłe" jedzenie 28.06.06, 12:19
                  U mnie też się robi fajnie, bo mała Fryga widząc, co podjadają dorośli, też się
                  dopina do miseczek dla dużych. A tu pysiunio maciupeńki, ciężko te chrupki
                  gryźć, ale niech gryzie - lepiej chrupki niż moją rękę. Oczywiście moje dorosłe
                  natychmiast rzucają się na suchą karmę maleństwa, bo to smaczniejsze (no pewnie
                  bo to i więcej białka i więcej tłuszczu i innych składników niezbędnych w
                  okresie wzrostu). Dorosłym to niewskazane (bo nerki - tak jak pisze pixie65 i
                  wątroba grozi otłuszczeniem), więc za chwilę wszyscy będą u mnie dostawać to
                  samo, skończymy tylko tego RC dla kitten i nie będzie chodzenia po miskach w
                  poszukiwaniu "lepszego". A mała bardzo lubi jogurt naturalny, co mnie cieszy,
                  bo przy antybiotykach to jest najbardziej wskazany nabiał, a dobrze reguluje
                  pracę jelit i florę bakteryjną. Lepiej jogurt niż namawianie na Lakcid
                  dopyszcznie na siłę - po dobroci "nie idzie", chłeptać nie chce.
                  Pozdrawiam. Wiesia + 7
Pełna wersja