podać kotu tabletkę

11.07.06, 09:49
siwa jest na antybiotyku
ja mam rany drapane rąk i brzucha

antybiotyk w masle z łapy z reguły lądował na gabie
gaba syczała
siwa mnie unika
zwariowac szło
i stał się cud
wetka dała mi taką szprycę i .....to działa smile

cos jak strzykawka ale z mocowaniem na tabletkę
dają to wetom przy okazji zamowien a oni wydają swoim pacjentom
wkłada się kotu do gardła
naciska
i kot tabletkę połyka
nie wypluwa
    • pepsi Re: podać kotu tabletkę 11.07.06, 10:47
      o, dobrze wiedziec o takim urzadzeniu smile
    • bubcia75 Re: podać kotu tabletkę 11.07.06, 10:56
      ojej, a jak głęboko się to wprowadza, żeby kotek pawika nie puścił...

      A na poważne: ja od soboty muszę podawać kotce takie małe tabletki: baytril.
      Wykombinowałam, że ukryję je w jedzeniu. 1 dnia pokruszyłam tabletkę, ale kicia
      nie miała apetytu i nie zjadła całej dawki. Na drugi dzień chyba zjadła, na 3-
      dzień posypałam roztartą tabletką, to nie tknęła (może dlatego, że nie lubi
      tych puszek, albo wyczuła lek). Wczoraj chyba zjadła, bo grzebałam palcem w
      resztkach w misce po nocy. Boję się, że w ten sposób jej nie wyleczę, bo to
      jest chyba antybiotyk...Ziutka ma jakąś alergię, najgorsze, że nie smakuje jej
      karma, którą poleciła wetka dla alergików. Saszetek royal canin sensitive nie
      ruszyła, po 1,5 doby jej darowałam, suche tylko skubnie. Nie wiem już co robić.
      Ziutka sobie wygryzła na plecach rankę i ją codziennie podgryza i ssie. Koszmar!
      Żebym jeszcze wiedziała, na co ta alergia. Odstawiłam już lawendowy żwirek i
      kurczaka, nie wiem co jeszcze...
      • marta.kunc Re: podać kotu tabletkę 11.07.06, 12:43
        masz racje - w ten sposob kota nie wyleczysz.baytril to antybityk - nota bene
        bardzo dobry- totez musi byc przyjmowany regularnie w okreslonej dawce przez
        min 5 dni.
        ja w lecznicy sie nauczylam dawac tabletki w ten sposob:
        zachodzisz kota od tylu.
        przedramieniem blokujesz przednie kopytka i dlonia tej samej reki (palec
        wskazujacy i kciuk) naciskasz na zlaczenie zuchwy z gorna szczeka - po obu
        stronach.
        to jak zawias wiec sie otworzy.
        wciskasz ww paluchy po oby stronach w rujek a tabletke polozona na palcu
        wskazujacym drugiej dloni(mozna palucha poslinic przed zeby sie nie
        zeslizgiwala)wkladasz na tyl jezyka jak najglebiej.
        szybko wycofujesz palucha z ryjka kota.
        wycofujesz rowniez paluchy blokujace rozwarcie szczeki.
        podnosisz brodke kota do tzw pozycji labadz i gladzisz delikwenta po grdyce -
        ew delikatnie dmuchasz w nos i czekasz az przelknie.
        wersja light - jesli masz osobe do pomocy to niech ona przytrzymuje kopytka a
        ty dwoma 'recami' jw.

        pozdrawiam
        marta
        • mierzejka Re: podać kotu tabletkę 11.07.06, 12:48
          ja zaobserwowałam, że po włozeniu tabletki na dno paszczy na jezyk , po
          zamknięciu kociego ryjka, pomaga zmoczenie kociego noska i mordki mokrymi
          palcami, wtedy kotek automatycznie się oblizuje i łyka tablatkę. Ale i tak
          podawanie tableltek to hardcore, wolę dawac sama zastrzyki!
        • annb Re: podać kotu tabletkę 11.07.06, 12:51
          marta.kunc są koty i koty
          dam ci siwą i pokazesz mi czy się da
          siwa to magik i drastic_elastik wink
          wink
          nie takie rzeczy
          • marta.kunc Re: podać kotu tabletkę 11.07.06, 12:57
            he he hesmile
            czyz ja tego nie wiem?
            obcum moge dawac z zamknietymi oczami.
            tigera obsluguje sprawnie mimo ze to elastik fantastik i do tego byczy kocur.
            ale moja mala coffee to zupelnie inna historia.
            widzac tabletke automatycznie usuwa ze swojego ciala wszelkie kosci.usztywnia
            za to miesnie obronne.zawsze obslugujemy ja we dwoje - ja i moj pan.a i tak
            zawsze jestesmu spoceni i roztrzesieni.nie raz i nie dwa podawanie jej tabletki
            zakoncz\ylo sie klotnia.
            ja: bo ty jestes olama i nie umiesz kotu lap przytrzymac.
            on;bo ty molestujesz nasze koty.
            no i takie tam...
            pozdrawiamsmile
      • bubcia75 Do Marty i nie tylko... 11.07.06, 13:49
        Dzięki za rady. Ziutka dostała ten antybiotyk, żeby rana na plecach się nie
        zakaziła. Jak miała w maju takie ranki, to dostawała antybiotyk w zastrzyku co
        2 dni po jednym. Ranki się zagoiły, powstał strupek. Teraz wetka się ulitowała
        nad nami, bo nas te zastrzyki przerażają i podała tabletki. A w ramach leczenia
        alergii kazała podawać royal canin dla alergików, niestety Ziutka tego nie lubi
        a ja jej nie chcę głodzić, już raz się zaparła i nie jadła 1,5 doby aż zmiękłam
        i dałam jej coś innego. Ona wogóle to nie przepada za suchym a szczególnie nie
        lubi tego royala, pewnie jest dla niej za zdrowy. Purinę jeszcze czasem
        skubnie...Bardzo się martwię. Jak nie pomoże ten wet (a jest dobry, wyleczył ją
        z grzybicy), to mam namiary na takiego z SGGW, który specjalizuje się w
        chorobach skóry.
Pełna wersja