szara_w
29.07.06, 15:08
hej - to taki watek dla spanikowanych ciężarówek, które pojawiaja się od
czasu do czasu z pytaniem: "czy muszę oddać kota, bo dzidzia w drodze"
pojawił się u mnie w domu "braciszek" trzynastoletniej kotki - do tej pory
księżniczki i jedynaczki. Reakcja kotki jest następująca: na początku
zainteresowanie dźwiękami, strzyżenie uszami na kwęki małego, krążenie koło
łóżeczka (wskoczyć do niego nie może, bo już ma za ciężki tyłeczek no i wiek
już nie pozwala) natomiast w momencie jak go widziała w całej okazałości była
raczej obojetna. A teraz po 3 tygodniach kotka zobojętniała też na płacze
dziecka, a jak dostaje do powąchania jego rączkę, to ma minę pełną pogardy i
zniesmaczenia

jakby się pobawić w tłumacza, to powiedziałabym, że kota
sobie myśli wtedy: "a cóż to za zwierzę, ani człowiek, ani kot, ani pies,
kuwety nie używa, nosi siuśki ze sobą, fuj paskudztwo... po co oni toto do
domu przynieśli"

i odwraca się do niego ogonem i tyle z kontaktów
dziecko - kot
pozdrawiam