wiesia.and.company
08.08.06, 21:54
Kurczę, piszę na obcej maszynie, nie wiem gdzie tu znak plus. Jestem u
sąsiadki, która ma internet i koty, nie nie tak. Koty i internet.
W poniedziałek przywiozłam od p.dr Biedrzyckiej (skąd jest Fryga\ czarnego 3-
miesięcznego z białym bikini. Mial być \koksik, potem ze względu na
bezstresowe i zawładniające wszystkimi zachowanie - Zulus, ale dzisiaj jest
Filipkiem. Słodki, zuch, łobuziak, pcha się na kolana, niezmordowany, a jak
padnie to nagle, i śpi, śpi, śpi, nic go nie rusza. Je tak, że moje koty
zdębiały i zaczęły jeść na wyprzódki. On jednak je przebija.
Matkami chrzestnymi są nasze dziewczyny babka71 i umfana i Joasia. Nie
chciałam, ale na wszelki wypadek zadwzwoniłam do pani doktor i usłyszałam, że
kotek jest już u niej od tygodnia i nikt go nie chce. że może po urlopie to
ludzie będą bardziej chętni. No, ale po urlopie tych chętnych to kotek będzie
starszy i większy, a to już zmniejsza szansę na adopcję. żadne zwierzę nie
zasługuje na to, żeby nie było kochane. Więc mam. Koty moje zestresowane,
Fryga z nim biega, trzeba uważać gdzie się opuszcza nogę, bo przed zrobieniem
kroku nikogo nie było, a gdy stawiam na podłogę, to niespodzianka.
Kończę, więcej napiszę po powrocie z urlopu, 28.08.06. Teraz będzie się
kotami moimi opiekować cudowna sąsiadka.
Hej, hej, pozdrawiam urlopowo. Wiesia plus 7.