janeta5
16.08.06, 20:57
Przeżyliśmy dziś z moim kocurkiem Picią horror.Skończyło się mam nadzieję
dobrze,ale obydwoje potrzebujemy pomocy psychologa.Nawet mi się nie chce
gadać .Powiem tylko- zamykajcie pralki ,lub przed włączeniem zawsze
sprawdzajcie ,czy nie ma w niej lokatora.Dziś nalepiłam na pralce czerwony
ostzrzegawczy pasek,żeby nigdy o tym nie zapomnieć.Cały dzień się
trzęsę ,kocurek jest po wizycie u lekarza i śpi.Mam nadzieję,że będzie
dobrze.Chcę tylko Was ostrzec,żeby nie zdarzyła się tragedia.Ja już mam taką
nauczkę,że do końca życia zapamiętam.Obwiniam się i strasznie boli mnie
serce ,mój kchany kocurek przeżył nieprawdopodobny szok z mojej winy.