histeryczka
18.08.06, 07:01
Otóz właśnie przed chwileczką, towarzyszac mi w porannym oddwawaniu moczu,
zamiast wejsć do kuwetki, wskoczył do plastikowej torby na brudna bieliznę
stojącej obok i tam się wysikał... Troche to trwało, zdążyłam zebrać szczękę z
podłogi, otworzyc kuwetę i go do niej wsadzić, dokończył siusianie tam. Jestem
przezdziwiona. Mam lecieć do weta?
Kocurek (9 m-cy) był kastrowany dwa tygodnie temu, kuweta kryta (korzystał z
niej od miesiąca bezproblemowo), żwirek ten sam... nie wiem, co o tym myśleć...