Kotecku odbiło, czy zachorował?

18.08.06, 07:01
Otóz właśnie przed chwileczką, towarzyszac mi w porannym oddwawaniu moczu,
zamiast wejsć do kuwetki, wskoczył do plastikowej torby na brudna bieliznę
stojącej obok i tam się wysikał... Troche to trwało, zdążyłam zebrać szczękę z
podłogi, otworzyc kuwetę i go do niej wsadzić, dokończył siusianie tam. Jestem
przezdziwiona. Mam lecieć do weta?
Kocurek (9 m-cy) był kastrowany dwa tygodnie temu, kuweta kryta (korzystał z
niej od miesiąca bezproblemowo), żwirek ten sam... nie wiem, co o tym myśleć...

    • napolnoc Re: Kotecku odbiło, czy zachorował? 18.08.06, 10:35
      Wypadki przy pracy kazdemu sie zdazaja smile
      Jak siusanie poza kuwetka sie powtorzy/nasili to do weta.
      Moze kotek widzac ze Ty sobie wysoko siedzisz jak sikasz,tez tak chcial.Naucz go korzystac z
      ubikacji,hihi.
      A moze chcial ci dac to zrozumienia bys w koncu zrobila pranie?
      pozdr.
      • histeryczka Re: Kotecku odbiło, czy zachorował? 18.08.06, 10:55
        > Moze kotek widzac ze Ty sobie wysoko siedzisz jak sikasz,tez tak chcial.Naucz g
        > o korzystac z
        > ubikacji,hihi.

        jak go nauczę korzystać z ubikacji, to będę musiała stać w kolejce, to nie chcę
        tak smile

        > A moze chcial ci dac to zrozumienia bys w koncu zrobila pranie?
        Problem w tym, że oprócz mojej ulubionej bluzy ( - obsikał moją ulubioną
        bluzę!!!) w torbie nic nie było wink

        Na razie zlikwidowałam torbę z łazienki, odkryłam kuwetę i będę obserwować Gadzinę.
    • biljana Re: Kotecku odbiło, czy zachorował? 18.08.06, 10:35
      moja wetka mowi, ze koty b. chetnie sikaja do plastikowych torebek !smile
      nawet polecala mi, ze jak bede chciala pobrac siki do badania, to zeby wylozyc
      czytsa kuwetke reklamowka i kotek tam sie z mila checia zalatwismile))
      wiec moze to cos w tym stylu?
      mysle, ze mial taki kaprys po prostu. z reszta moj kot ostatnio zrobil cos
      podobnego, tylko gorzejsmile) mianowicie zrobil k..pke na lezaca w lazience
      szufelke do zamiatania, a nastepnie caly urobek elegancko przykryl reklamowka
      (!?) smile)))
      i wez tu zrozum kotysmile)))
      • histeryczka Re: Kotecku odbiło, czy zachorował? 18.08.06, 10:56
        powiem Ci, że troche mi ulżyło smile
      • claire_de_lune Re: Kotecku odbiło, czy zachorował? 18.08.06, 11:21
        biljana, Gucio, jak widze, ma fantazje smile Widocznie dba, zebys sie nie
        nudzila smile
        • biljana Re: Kotecku odbiło, czy zachorował? 18.08.06, 11:35
          hehhe taaak Guciolowi fantazji nie brakujewink w ogole on przejawia jakies dziwne
          upodobania. ostatnio calymi dniami przesiaduje w tuji na balkonie - co wyglada
          jakby wysiadywal jajkawink))
          ps. Claire, jak tam Feliks?
          • claire_de_lune Re: Kotecku odbiło, czy zachorował? 18.08.06, 12:24
            biljana, Feliks jest osowialy, podejrzewam, ze nadal jest obolaly. Dzis jednak
            go nakarmilam mokrym (bo nic nie pije, co mnie martwi). Zjadl bardzo chetnie.
            Na balkon nie smie wyjsc (dzis na chwile otworzylam, coby sciagnac pranie-
            oczywiscie pod pelna kontrola!). Usiadl na progu balkonu i tylko filowal.
            Dziekuje za troske i przepraszam, ze pisze w innym watku..

            A propos watku dodam tylko, ze uwazam, ze to klasyczny wypadek przy pracy.
            Wystarczy obserwacja czy wydarzenia sie nie powtarzaja.
      • capuccino_days Re: Kotecku odbiło, czy zachorował? 18.08.06, 11:25
        zawsze to była reklamówka, a nie ulubiona bluzka pańci zdjęta specjalnie w tym
        celu z sedesusad
        ale rzeczywiście kicia zakopała bardzo dokładnie - nic nie było widać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja