Dziewczyny mam dylemat??!!!!

18.08.06, 16:58
Uspić czy ratować...????
kotek ok 4 mies-cy najechał na niego samochód cofając nie sprawdził kierowca
trudno stało się.....!!!!!!!!!!
kotek czarny trzyma się dzielnie , ale sobie nie poradzi sam bez weta...
w poniedziałek jadę do Biedrzyckiej jeśli powie, że nie ma szans to?? ja
wymiękam nie dam rady, a jesli powie, że ma szansę na zycie to kto go
weźmie?/..
Nie wiem co robić, po co w ogóle jechać..tak trudno zdecydować..co lepsze??
uspienie bez badania..??/A jak jest szansa na zycie to co dalej??
Sw Franciszku pomóż!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • marta.kunc Re: Dziewczyny mam dylemat??!!!! 18.08.06, 17:04
      jak powie, ze nie ma szans to go przytul i poslij za TM babka...moze by sie
      dalo wczesniej jednak do weta innego bo na innym forum czytalam, ze jest mocno
      polamany?
      bardzo mi przykro....
      • pixie65 Re: Dziewczyny mam dylemat??!!!! 18.08.06, 17:09
        Dlaczego dopiero w poniedziałek?????????????????????
        Wtedy to faktycznie może być za późno, poza tym przecież on cierpi....Babko,
        wybacz, ale nie bardzo rozumiem...Jeśli chodzi o kasę na miau są różne fundusze,
        a jeśli nie o kasę to o co??????
        • babka71 Re: Dziewczyny mam dylemat??!!!! 18.08.06, 17:17
          chodzi o to , ze na razie jakoś sobie radzi.. jest z mamą..
          nie mam samochodu ani mozliwości złapania w weekend.., znam tylko takich wetow,
          którzy za darmo obejrzą kota..w poniedziałek
          Weź i złap sama kota chorego, który na sam twój widok syczy!!!!ucieka
          muszą być dwie osoby sama nie dam rady..znajoma kociara dopiero w poniedziałek
          będzie rano...
          No Nic na razie nie jest najgorzej..je Czaruś a to podstawa
          • ewung Re: Dziewczyny mam dylemat??!!!! 18.08.06, 17:26
            oj biedny kicik. Oby było z nim dobrze. Trzymam kciuki za małego.Tylko tyle
            mogę zrobić sad
            • pixie65 Babko..... 18.08.06, 17:59
              łapałam....sama, bez rękawiczek, nie dysponując samochodem, późnym wieczorem,
              nie mając kasy. Ślady zębów i pazurów dłuuuuuugo nie chciały się zagoić. Dlatego
              nazwałam go Pittbul...Teraz nazywa się....no, jak? smile))
              Pozdrawiam!
              • babka71 Re: Pixie65..... 18.08.06, 18:41
                spałam z Felusiem / Pittbulem kilka dni temu w jednym łózku...
                ale w tym przypadku "Czarny" ma opiekę w dodatku urodziły się 3 młode
                (wyobraźcie sobie, że w tej przytaskanej szafce kuchennej)siedzą z mamuską i
                ssają , kotka mogłaby je zostawić gdybym zrobiła kocioł..(maleństwa mają dwa
                dni)...poczekam do poniedziałku, a na razie kociak ma co jeść i schronienie.
                Nic nie mogę zrobić bez pomocy drugiej osoby...kot ucieka pod samochody ..Tu
                trzeba zorganizowanej akcji łapania, a potem leczenia...lub uspienia
                Mam taką cichuteńką nadzieję, ze może dr. Biedrzycka go wyleczy!!!????, a jak
                nie to zobaczymy..coś wymyślę..
                napiszę co i jak..
            • babka71 Re: Dziewczyny mam dylemat??!!!! 18.08.06, 18:44
              koty to twardziele ...jakich mało!!!
              skubaniec tylne nogi ma bezwładne ale był szybszy niż mój syn 7 lat ..
              widziałam, że jedna nózka już lepiej...ale nie ma co gadać trzeba działać
              prawda??
              • pixie65 Re: Dziewczyny mam dylemat??!!!! 18.08.06, 18:46
                Babko, prawda...w tym przypadku czas to nie pieniądz, tutaj czas to...życie...
                Mogę tylko trzymać kciuki.....
    • mama007 Re: Dziewczyny mam dylemat??!!!! 20.08.06, 20:10
      babko moge skontaktowac Cie z dziewczyna, ktora jest specem od takich kotow.
      kolejnego niedawno wyciagnela ze stanu "niechodzacy, nie oddajacy moczu,
      niesprawny, polamany, itd" - na kota sprawnego ruchowo i z normalna fizjologia.
      od tej dziewczyny mam moja Nocke wlasnie (ktora tez byla polamana, niechodzaca i
      w srednim stanie).
      chcesz do niej nr gadu? (do dziewczyny, nie do Nocki big_grin) to kopalnia wiedzy
      jesli chodzi o koty w takim stanie. jak chcesz to napisz na pw albo na moje gadu
      7836106, ja pogadam z Iwcia i zapytam czy moge dac Tobie jej nr.
      pozdrawiam
      • babka71 Re:mama007 21.08.06, 10:57
        zapisałam numer gdyby cos to się odezwę Ok i Dzieki serdeczne
    • babka71 Re: Stał się Cud ale po kolei... 21.08.06, 10:54
      znajoma załatwiła wizytę u weta na sobote.., więc byłam gotowa na łapanie..,
      koszty nie grały roli.., czekam i czekam..no cóż myslę sobie, idę sama zobaczę
      co i jak ,(byłysmy umówione na 10-tą )i co widzę !!kotek juz prawie sam
      chodzi.., zadzwoniłam do niej ..
      Ona mówi, ze też była i miała do mnie dzwonić ..kotek Czaruś dochodzi do
      siebie.., staje sam na tylnych łapkach juz ich nie ciąga po ziemi tylko co raz
      lepiej sobie radzi..
      Więc postanowiłysmy poczekać kilka dni i na razie nie jechać do weta, może to
      było tylko stłuczenie, a moze sama juz nie wiem???!! prawdziwy CUD
      Kotek jest pod stałą obserwacją, gdyby coś się działo wet czeka z rtg..
      to na razie tyle
      • babka71 Re: napisze jutro nie jest dobrze!!!!!!! 27.08.06, 18:34
        jedziemy jednak do weta buuuuuuuuuuuuu
        • pixie65 Jutro już minęło... 29.08.06, 23:03
          a wiadomości nie ma...
          • mama007 Re: Jutro już minęło... 30.08.06, 01:47
            nooo, i mi nie napisalas nic na gadu.....
            co sie dzieje z kotem ?? sad
    • babka71 Re: Dziewczyny mam dylemat??!!!! 30.08.06, 10:46
      Nic nie pisze, poniewaz kotek znikł....
      sprawdzałam wczoraj, pytalismy ludzi nikt nic nie wie , kotki nie ma..czekamy
      moze wróci na swoje miejsce....
      Przypuszczamy , ze to spowodu zabrania szafki, szafka zniknęla ze smietnika..
      p.s zniknęła tez matka z malutkimi kociakami i akurat tu śledztwo wykazało, ze
      przyjechali ze schroniska i zabrali kociaki z matką....
      Mieszkam niedaleko tego miejsca, więc akcja musiałaby być przeprowadzona
      wieczorem..
      to na razie tyle
      będe meldować jesli cos się zmieni..Ale nic się nie zmieni doputy dopóki beda
      ludzie, którym przeszkadzaja koty..!!
      • pixie65 ????? 30.08.06, 10:52
        Jak to ZNIKŁ? Przecież jechałaś z nim do weterynarza???
        • babka71 Re: ????? 30.08.06, 11:06
          mielismy go złapac i jechac poszlismy łapac kotki nie ma
Inne wątki na temat:
Pełna wersja