ewung
27.08.06, 18:43
muszę Wam napisać o moich koteczkach. Czasem sama jestem zaskoczona jak
bardzo je uwielbiam. Na ale jak ich nie kochać?
- Ostatnio się źle czułam, całe popołudnie i woeczór konałam w wyrku a moje
koty zamiast latać po domu, piwnicy cały czas leżały przy mnie.Pilnowały
mnie, dotrzymywały towarzystwa, grzały, pocieszały - poprostu niańki
- są niewychodzące i jak jestem w domu to zazwyczaj łażą za mną i dotrzymują
mi towarzystwa - ja do piwnicy do pracowni one też, ja do kuchni robić obiad
one też, i tak dalej - takie cienie moje
To takie dwie rzeczy które ostatnio mi się tak rzuciły w oczy.
A poza tym to codzienne radości z przebywania z takimi cudnymi zwierzakami.
Mogłabym godzinami głaskać te cudne brzuchy i patrzec w te cudne oczy. wcale
nie jest z nimi zawsze tak różowo bo mają swoje charakterki i humorki ale to
i tak nie zmienia faktu że je poprostu uwielbiam