Titi i Sisi witaja :) jestesmy nowi.

05.09.06, 04:20
Witajcie.postanowilismy pisac,gdyz w naszym domku pojawilo sie drugie kocie i
jest troche problemow.ale o tym potem.krotka historia.
Titi-ktorej nocy cos wlazlo przez balkon do domu.jak Boga kocham myslelismy
ze szop i juz mi sie wyrywalo "aaaaaaa" a tu cos zaczelo mocno plakac,wlazlo
do sypialni,potem do lozka i zaczelo sie lasic.oczywiscie to bylo kocie.ja od
razu oszalalam na punkcie kotka,tym bardziej ze musialam swojego ukochanego
Elmaska zostawic w Polsce.kotek zostal.poniewaz przez 2 tygodnie nikt go nie
szukal,moglam go zostawic!!!!!hurraaaa....od weterynarza dowiedzielismy sie
ze:to chlopczyk,byl wykastrowany jak mial z 8 tygodni i przebywal w bidulu-
stada tatuaz na brzuszku,doszlismy do wniosku ze ktos sie wyprowadzil i go po
prostu zostawil,bo bardzo byl spragniony milosci i nie byl tak bardzo
zapchlony ani chory.teraz Titulek jest naszym ukochanym synalkiem,caly czas
sie usmiecha i podbija serca wszytkich.
Sisi-jest z nami od 3 dni.historia troche smutna,bo wzielismy ja od pewnej
bogatej amerykanskiej rodziny,ktora pewnie cale jej zycie trzymala ja w
piwnicy.nie wyobrazajcie sobie brudnego,zimnego miejsca..bo chcialabym
mieszkac w TAK urzadzonej piwnicy (plazma,mini golf i te sprawy),ale mimo
wszystko kotem nikt sie nie zajmowal,bo ....byl gruby.czyli nie wolno go bylo
pokazac znajomym ,ktorzy przychodza.tu wszystko co grube to be.tylko niania
dawala namiastke rodziny i nazwala kotka Sisi,bo wlasciciele chyba nigdy nie
nadali jej imienia.i to dzieki niani-Christine ,ktora mi powiedziala ze
ta "piekna" i bogata rodzina ,chce sie pozbyc tego czegos grubego.poniewaz
Titi byl czasem smutnu stwierdzilismy ze to dobry pomysl...no i Sisi jest z
nami smile))o rany ale sie rozpislamsmile) sorry,ale same imiona nie
wystarcza,musialam sie z wami podzielic,bo szlag mnie trafia na bezmyslnosc
amerykancow i podejscie do zwierzakow.nosmile zatem WITAJCIE
    • capuccino_days Re: Titi i Sisi witaja :) jestesmy nowi. 05.09.06, 09:22
      Cześćsmile
      wyobraziłam sobie jak stoicie nad kotkiem i z nim gadacie: titititi smile
    • kena1 Re: Titi i Sisi witaja :) jestesmy nowi. 05.09.06, 09:46
      A gdzie zdjęcia futrzaków? smile
    • adrzewoj Widziałem zdjęcia na Zwierzakach 05.09.06, 10:24
      Bardzo fajna parka.
      Jak się dogadują? Może przy zabawie Sisi trochę schudnie... Titi wygląda na
      takiego, który może ją rozruszać.

      Pozdrawiam
    • beali Re: Titi i Sisi witaja :) jestesmy nowi. 05.09.06, 14:05
      Witajcie,witajciesmileJa też już widziałam kocuszki-
      są wspaniałe.Wygłaszcz,wyprzytulaj.
      Swoją drogą to ciężkie życie muszą mieć te miliony Amerykanów
      z tuszą,bo jakoś mało widzę tam szczupłych ludzi-oglądając programy tylko.
      Pozdrawiam
    • kriss67 Re: Titi i Sisi witaja :) jestesmy nowi. 05.09.06, 15:00
      Hejkasmile To i moja piątka z warszawskiego Bródna wita Titi i Sisismile

      Pozdro
      Krzysztof
      • wiesia.and.company Re: Titi i Sisi witaja :) jestesmy nowi. 05.09.06, 15:30
        A witajcie, witajcie, koty pięknoty! I właściciele takoż. A co do tuszy, to
        jest prawdziwa przyjemność dla mnie móc zatopić rękę w takim tłuściutkim,
        mięciutkim, puchatym, milaśnym ciałku. Biedna moja pulpa Misiunia, poklepuję ją
        po tyłeczku, to takie przyjemne dla mnie, a i dla Misiuni też, widzę to.
        Poklepcie ode mnie po tyłeczkach Wasze pięknoty.
        Wiesia + 7
        • misia007 Re: Titi i Sisi witaja :) jestesmy nowi. 05.09.06, 20:05
          Obejrzalam sobie Sisi, no i co piekna , konkretna kocica.Ja tam lubie takie
          tłuścioszki sa miłe w dotyku i pogodne.Mój Czarus to taki czarny pulpecik.
          • juven74 Re: Titi i Sisi witaja :) jestesmy nowi. 05.09.06, 21:20
            Też lubię takie "foczki" chociaż ktoś już pisał że to źle dla kota (dla
            właściciela wręcz przeciwnie.
            Titi i Sisi wyglądają na zadowolone "wypasione" kociny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja