Jeszcze raz o jedzeniu

10.09.06, 06:55
No cóż widzę, że mam z tym problem. Mam 2 koty. Jeden jest stary ale dopiero
przed 3 laty wykastrowny a druga to koteczka 1,5 roku po sterylizacji przed 3
miesiącami. Kotka przed sterylizacją była szkielecikiem. W tej chwili je na
potęgę. Gdybym jej nie ograniczała jedzenia potrafiłaby zjeść jedną puchę
400g na jedno posiedzenie ( a potem by zwymiotowała) Kotek dostaje 2 razy
mniej i kupuję mu jedzenie dla grubasów - mimo to tyje. Koteczka cały czas
jest głodna i dopomina się o jedzenie. Nie wiem co z tym fantem zrobić - bo
boję się, że kotka utuczy się. Cieszę się bardzo, że kotka mi urosła przez te
3 miesiące ale z kolei zaczyna zbierać jej sie tłuszcz w miejscu gdzie miała
operację. Proszę tylko nie myśleć, że szkoda mi jedzenia - po prostu martwię
się o ich serca i nerki. Tak więc ponawiam pytanie - ile powinien zjeść 1,5
roczny kot dziennie ???
    • misia007 Re: Jeszcze raz o jedzeniu 10.09.06, 10:08
      Miąłam kiedyś grubą kotkę i wet kazał ją odchudzać.Zaproponował karmę dla
      grubasów w dawkach 2 razy dziennie kieliszek od wódki.On uważał, ze kot
      niewychodzący to prawie nic nie potrzebuje. Oczywiście nie dało się tego
      stosować, bo kotka by nas zeżarła.Z tym tyciem to róznie bywa.Moja trójka ( 1,
      2, 4 lata) dostaje jednakowo i dwójka jest akurat a środkowy pulpet.W trójke
      zjadają puszkę 200g i kawałek mięska lub 1 saszetke.Suche na żadanie
      niskobiałkowe.Nina po sterylce tez ma tłuszczyk na brzuszku ale tak ponoc ma
      byc.Pozdrawiam
      • ewung Re: Jeszcze raz o jedzeniu 10.09.06, 11:12
        Ja też mam taki problem. Po sterylce ( w kwietniu wszystkie trzy hurtem) Dyzia
        dostała wilczego apetytu i zrobiła się okrągła dosyć. Nie jest jeszcze bardzo
        gruba ale w porówniaiu z tym co było to... Z chudzinki którą była przez długi
        długi czas zrobił się kawał kota. Za to Rózia i Łatka dalej są fajniutkie
        zgrabniutkie. Mają ciut tłuszczyku na brzuszkach ale boczki dalej szczupłe. Nie
        mam jak im dawać osobno jeść. Dyzia jak dostaje puszkę to gotowa jest z trzech
        misek jeść. A te dwie czasem zjedzą czasem nie. Dostają mokrą karmę w bardzo
        małych dawkach zeby w razie czego Dyzia się nie objadła. Trochę mam wyrzuty
        sumienia że się Dyzia na puszkach utuczyła - zjadajac swoje i podjadając porcje
        pozostałym. Teraz sa bardziej na suchym bo suchego aż tyle Dyzia nie je.
        U mnie Dyzia też środkowa i też pulpet. Może taki urok kotów.
        Pozdrowienia dla kocich żarłoczków
        Ewa i kotki trzy
        • annb Re: Jeszcze raz o jedzeniu 10.09.06, 11:28
          mało mokrego
          dużo suchego
          i karmy typu light
          ale i tak fałdy na brzuchu wisza
          • mama007 annb - moge sie podpisac pod Twoim postem... 10.09.06, 13:12
            mokrego prawie wcale
            praktycznie tylko suche
            dwie koty grube jak beczki.... ostatnio Kota troche schudla, ale Nocka sie
            utuczyla.... wyglada jak przerosniety krolik, tlyko uszu jej brakuje sad
    • juven74 Re: Jeszcze raz o jedzeniu 10.09.06, 16:04
      Ja mam 2 "foczki"(grubaski) i 2 "sarenki"(szczupłe)i też nie wiem co
      robić.Karmy light nie mogę podawać tylko 2 bo gadziny wyżerają sobie zazdrośnie
      nawzajem z misek.I jak tu wprowadzić dietę??Dodam jeszcze że mnie osobiście
      otyłość kocia nie przeszkadza-więcej ciepłego futra do głaskania ale podobno
      nadwaga może szkodzić kociemu zdrowiu a tego bym nie chciała.
      W każdym bądź razie głaski dla waszych "puszystych":o)
      • smolimo Re: Jeszcze raz o jedzeniu 11.09.06, 13:38
        Moja rada przeprowadzona etapami:
        -wiecej mokrego plus miesko
        - ograniczone suche, przede wszystkim nie wystawiac stale suchego, na poczatku
        sypalam troche suchego na mokre, potem usunelam suche calkowicie, daje tylko
        pare kawaleczkow jako przysmak, ktory rzucany trzeba sobie zlapac i troche
        pobiec,
        -uwaga na karmy light, ktore tak naprawde moge bardziej tuczyc, to tak podobnie
        jak z zywnoscia dla ludzi z napisem light,
        - wazne by jedzenie nie bylo wystawiane non-stop ale by nauczyc koty z czasem,
        ze miseczki pojawiaja sie rano i wieczorem, na noc zwykle cos zostawialam by
        moc jakos przespac noc, teraz nadal zostawiam, ale nieco mniej, estem budzona o
        7 na sniadanie, co i tak jest duza poprawa bo dawniej to byla 5.
        Efekt, kot schudl, ale w normie, wage mu monitoruje. Nigdy nie byl glodny, bo
        zawsze dawalam mokre zamiast suchego.
        Dlaczego usunelam suche mozna poczytac w innych moich postach.
        Wlasnie na suchym moj kot utyl, prze suche light tez naiwnie przechodzilam.

Pełna wersja