aureliana
07.10.06, 15:40
pisalam jzu wam kiedys; dostalam sie na erazmusa, wyjechalam z polski i
zostawilam kociaka moim rodzicom(uwielbia ich z wzajemnoscia).
najprawdopodobniej zostane tutaj jednak na rok... no i co? nie chce ktoa
meczyc zastrzykami... pojade do domu na swieta na pare tygodni... jak mam go
traktowac? tulic go? i robic metlik w glowie? sama nie wiem, mam ogromne
wyrzuty sumienia, czuje, ze krzywdze zwierze( chociaz rodzice caly czas
opowiadaja, ze im mruczy,spi z nim, piesci sie i ogolnie robi wszystkei te
rzeczy, ktore robil mi i ze wcale nie wyglada na smutnego). sni mi sie po
nocach czasem

.
naprawde jestem zla osoba?

(( wroce do niego przeciez, chociaz boje sie, ze
nie bedzie chcial juz ze mna mieszkac(rodzice mieszkaja w duzym domu a ja
malutkiej kawalerce 30metrow kw- dla kota kolosalna roznica, boje sie,
zebedzie sie dusil w moim mieszkaniu potem) i nie bedzie mnie lubil

((