histeryczka 11.10.06, 21:55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=50038383&v=2&s=0 nóż się w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
napolnoc Re: wiem, że nie o kotach, ale może ktoś cos wie? 11.10.06, 23:00 co za dzicz....szkoda gadac, nawet jak zlapia debila to i tak mu sie nic nie stanie, bo niska szkodliwosc...ciekawe, jakby tak kaczkom pyski pozaklejac, czy to by byla niska szkodliwosc czy obraza majestatu... sorry, ze politycznie, ale to sie niestety jakos wszystko w moich oczach laczy... Prawo i Sprawiedliwosc rzadzi, szczegolnie na tym osiedlu... Odpowiedz Link
ewung Re: wiem, że nie o kotach, ale może ktoś cos wie? 12.10.06, 07:36 okropne... brak słów. mam nadzieje że się piesek znajdzie i da sobie pomóc. Odpowiedz Link
annb Re: wiem, że nie o kotach, ale może ktoś cos wie? 12.10.06, 09:02 tego gnoja co tak zrobil, zlapac, zakleic i zalozyc kaganiec i zwiazac rece wrrrrrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link
kirke18 Re: wiem, że nie o kotach, ale może ktoś cos wie? 12.10.06, 11:46 Q-wa!!!! będę kiedyś strzelać do tych gnojów!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link