muraszka1 13.10.06, 14:58 dopiero kiedy Kicia stracila wigor udalo sie zrobic zdjecie Rtg,koszmar,przytulcie mnie prosze i mego zwierzaczka Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
misia007 Re: smutno mi :( 13.10.06, 15:03 Muraszko co sie dzieje, przytulam oczywiscie ale i pytam co z tym Rtg, ci kici? Odpowiedz Link
barba50 Re: smutno mi :( 13.10.06, 15:08 Przytulam bardzo, bardzo mocno. Wiem co przeżywasz, bo sami tracimy nadzieję(( Napisz co się dzieje, choć mnie też trudno pisać... Odpowiedz Link
mama007 Re: smutno mi :( 13.10.06, 15:57 ((((((((((((( podziel sie, czesto wtedy robi sie lepiej - smutek tak nie ciazy na jednej osobie... Odpowiedz Link
misia007 Re: smutno mi :( 13.10.06, 16:21 Muraszko napisz co sie dzieje, nie mozesz nas tak zostawić, Tobie tez bedzie lzej jak to z siebie wyrzucisz. Odpowiedz Link
wrexham Re: smutno mi :( 13.10.06, 18:32 ojej muraszko sciskam was mocno; czemu zawsze ci sie przytrafiaja takie smutne historie.. ((( Odpowiedz Link
magdalena295 Re: smutno mi :( 13.10.06, 21:17 przytulam najmocniej jak można.... ja teraz też walzyłam z chorobą mojej małej ale już wiemy co jej jest... ale przez te pare dni to był koszmar, wiec wiem co czujesz Odpowiedz Link
muraszka1 Re: smutno mi :( 14.10.06, 13:39 chyba ja mecze,nie potrafie sie rozstac,nie potrafie podjac decyzji,nie nadaje sie do wyjscia,jestem zapuchnieta od placzu,siedzialam przy kici na podlodze cala noc,juz nigdy nie pojde ze zwierzakiem do weta.na zdjeciu rtg sa ogromne pluca,serca nie widac,pani doktor spytala czy kicia nie byla podtopiona? bo wszystko wypelnia plyn,to pewnie ta cholerna kroplowka dana pod skore dwukrotnie przez poprzedniego weta,wiem to jest pewnie moja wina,cos przegapilam,nie nadaje sie na opiekuna,to zwierzatko jest wyjatkowe,takie cieple,takie piekne Odpowiedz Link
misia007 Re: smutno mi :( 14.10.06, 13:47 Przykro mi bardzi ale moze jeszcze sa szanse i nie mozesz sie obwiniać za błędy wetów.Muraszko przytulam mocno Ciebie i kicię itrzymam dalej. Odpowiedz Link
miezekatze_78 Re: smutno mi :( 14.10.06, 14:41 Muraszko, tak mi przykro, łzy same mi ciekną po policzkach, kiedy to czytam. Nikt nie zrozumie Cię lepiej ode mnie, bo ja kilka tygodni temu straciłam swoją ukochaną kotkę, i dopiero teraz, po 4-5 tygodniach, jestem w stanie o niej mówić, bez wybuchania płaczem. Nie będę Cię teraz pocieszać, ale wiedz, że jestem z Tobą. Odpowiedz Link
misia007 Re: smutno mi :( 14.10.06, 15:06 Wspólczuje Ci kochana, Rysio odszedł rok temu a ja ciągle mam mokre oczy jak o tym myslę.Jestem z Tobą myślami. Odpowiedz Link
annb Re: smutno mi :( 14.10.06, 17:18 muraszka1 sciskam trzymaj sie ech to zycie nie jest sprawiedliwe Odpowiedz Link
kejt35 Re: smutno mi :( 14.10.06, 20:18 Strasznie mi przykro i smutno... Trzymaj się Muraszko Odpowiedz Link
mama007 [*] 14.10.06, 20:35 muraszko, bylas przy Niej do konca i to najpiekniejsze i najwazneijsze co moglam dla Niej zrobic... chyba kazdy z nas to przechodzil, wiec znamy niestety to uczucie ((( pomysl, ze teraz juz nie cierpi tylko biega bez bolu za TM... bardzo mocno sciskam !! Odpowiedz Link
jahreshka Re: smutno mi :( 14.10.06, 21:39 Kicia trafiła do kociego nieba - teraz już nie cierpi. Patrzy na Ciebie z chmurki i mruczy z błogim uśmiechem Trzymaj się! Odpowiedz Link
katikot Re: Tak mi przykro:((( 14.10.06, 23:09 Bardzo mi przykro((Ale pomyśl, kicia bryka już za TM i nic ją nie boli...przytulam mocno Odpowiedz Link
pixie65 Re: [*] [*] [*] 15.10.06, 17:21 Przepraszam...może teraz sie uda... img42.imageshack.us/my.php?image=rainbow.swf Odpowiedz Link
dalija26 Re: Tak mi przykro:((( 16.10.06, 03:22 kicia byla szzcesliwa i na pewno nie ma zalu i usmiecha sie z kociego raju...wspominaj piekne chwile i milosc jak jej dalas.to cie ukoi..mocno przytulamy. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Muraszko, bardzo, bardzo mi przykro 16.10.06, 15:26 Pamiętam. Naprawdę nie miałaś wpływu, może i lekarze też nie mieli wpływu. To podtopienie to może zapalenie otrzewnej. Moja Amelka udusiła się płynem zalewającym jej wnętrze, serce, płuca. Nie było ratunku. Muraszko, bardzo, bardzo Ci współczuję. Naprawdę robiłaś wszystko, wiem że sobie człowiek zawsze wyrzuca, że może gdyby tak nie było, to może by tak było, że by się coś dało, że jakoś.... Ja ciągle nie mogę zapomnieć... Rozumiem i płaczę tutaj w pracy, ale nikt teraz nie widzi, to mogę.... Pozdrawiam. Wiesia + 8 (a w tym roku umarł Bartuś, Amelka, Uranek i Ruben, o którego walczyłam i miał być mój...) Odpowiedz Link
graz.ka Re: Muraszko, bardzo, bardzo mi przykro 16.10.06, 15:34 Przykro mi bardzo, trzymaj się... Odpowiedz Link
nessie-jp Re: smutno mi :( 16.10.06, 15:59 Chciałabym ci jakoś pomóc, ulżyć, ale wiem, że się nie da. Trzymaj się, wypłacz się solidnie i pamiętaj dobre chwile - banalna rada, ale innej nie ma. Bardzo ciężko jest poradzić sobie ze śmiercią bliskiego stworzenia, zwłaszcza takiego, za które to my jesteśmy odpowiedzialni. Kochamy przecież te nasze futerkowe dzieciaki jak członków rodziny. Jeśli jesteś wierząca, to pomyśl, że twój kot już mruczy sobie w kocim raju i ociera się o nogi Swiętego Franciszka z Asyżu... Odpowiedz Link
kotka81 Re: smutno mi :( 16.10.06, 16:57 Bardzo , bardzo mi przykro z powodu Twojej Kici.Napewno zrobilas wszystko co moglas.Przytulam cie cieplo.trzymaj sie. Odpowiedz Link