ewung
02.11.06, 20:56
Pożalę się... bo mnie dziś kota dobiła... Zdarza jej się nasikać na kołdrę.
Ja zawsze jej bronię... że miała powód albo coś. Co parę miesięcy ma faze na
sikanie - zazwyczaj ze trzy razy siknie. Potem przerwa. I ostatnio dwa razy
juz były w tym raz wczoraj. Za każdym razem wyjaśnieniem było to że była
zamknięta w pokoju (już o tym pisałam 33m2, kuwetki, zabawki, żarełko itp w
tym pokoju ma)
Ale dziś...PRZEGIEŁA! Łaziła i miauczała okropnie, miski smyrała więc jej
saszetkę dałam i wskoczyłam na wyrko czytać książkę. Kota przychodzi, mości
się więc ja ją głasku, smyru - mizianki rózne. Miluśinsko i przytulnie. Tylko
książkę spod niej wyjełam. Nagle patrzę a ona 10 centymetrów od mojego nosa
zaczyna SIKAĆ!
Tym razem już nie mam dla niej usprawiedliwienia. Kocham tą moją czarną,
grubą neurotyczkę. Tylko jak ją tego sikania oduczyć

Z pewnych względów
trudno mi ten pokój z kociego użytkowania wyłączyć. Niedługo kołdra mi się od
prania rozleci

a dziś śpimy pod kocem bo kołdra mokra...