kołacze mi się po głowie taka idea...

13.11.06, 11:45
napiszę tu swoją wizję a Wy potem powiecie co myślicie. Kazdy z nas ma jakies
zwierzaki które potrzebują pomocy. Ja bym chciała pomóc Pani Danucie.
Chodzi mi po głowie taka przedświąteczna aukcja charytatywna na te potrzeby.
i moja wizja jakby to mialo wyglądac:
1. Kazdy zainteresowany skorzystaniem z aukcji daje coś na nią. Np ja bym
mogła dac jakiś przedmiot ozdobiony, jakies kdartki świąteczne. Kazdy dorzuca
co może dobrze zeby to było coś co się na prezenty świąteczne nadaje lub ze
świętami wiąże.
2. Sprawa konta. Wiem że jest tu dziewczyna która ma fundacje albo może ktoś
działa w jakiejs fundacji. Potrzebne jest konto i dobrze zeby to było konto
fundacyjne. Wiec ustalamy konto.
3. wystawiamy aukcje na allegro - zaleznie od tego co znajdzie się w pulii
ustalamy co dostaje osoba która zlicytowała najwyżej, co następne itd. Jesli
chodzi o konto na allegro - jeśli np. fundacja je ma i da do dyspozycji to ok
jesli nie to mozna np. wykorzystac moje.
4. trzymamy kciuki za licytację smile
a na poważnie. Po zakończeniu licytacji ustalamy rodział gadzetów. Każdy swój
gadzet wysyła sam zeby nie robis jakiejś ogólnej zbiórki. Kasę dzielimy po
równo pomiędzy udziałowców aukcji.To ważne żeby nie było potem niesnasek o
kasę.
Wiem że wiąze się z tym sporo problemów i kwesti do rozwiązania. dlatego
rzucam na razie idee która chodzi mi po glowie i nie chce odejść. Jeśli ktoś
uzna ze moze jest to sensowny pomysł i warty zachodu będziemy ustalać dalej.
gdyby ktoś chciał się ze mna skontaktowac poza forum mój mail to
ewa@efkadesign.com (wciąz zapominam o koncie gazetowym - nie korzystam z
niego).Od razu przyznaję - nie mam doświadczenia w aukcjach charytatywnych -
jesli ktoś ma i chce się podzielić swoim doświadczeniem - to zapraszam.
    • capuccino_days Re: kołacze mi się po głowie taka idea... 13.11.06, 12:54
      z tego co wiem (a dużo to to nie jestsmile, to akcje charytatywną może
      przeprowadzić nie tylko fundacja, ale też komitet - czyli skrzyknięci ludzie,
      jeśli zapraszasz do dawania darownizn osoby nie znane Ci z imienia i nazwiska,
      to musisz zrobić to w zgodzie z Ustwawą o Zbiórkach Publicznych - chodzi tam o
      to, że koszty akcji nie mogą w założeniu przekraczać 10% (chyba) zysków oraz,
      ze osoby organizujące nie mogą czerpać zysków - i trzeba mieć pozwolenie
      organów.
      najprościej było by rzeczywiście, żeby jakaś fundacja to sygnowała swoją nazwą,
      bo inaczej nie będzie można podawać jej konta i rozdzielać pieniędzy, które się
      na nim znajdą.
      fajnie by też było użyć zupełnie osobne (sub)konto na taką akcję, bo nie zawsze
      wpłacający dokładnie piszą na co ma być darowizna i potem trudno dojść
      w każdym razie - mi się pomysł podobasmile
    • pepsi Re: kołacze mi się po głowie taka idea... 13.11.06, 13:37
      ewo, o ktorej pani Danucie mowisz?
      • pixie65 Re: kołacze mi się po głowie taka idea... 13.11.06, 13:46
        Idea jak najbardziej zacna...ja tak sobie myślę, że może dobrze byłoby od razu
        ustalić beneficjentów i kierować kasę do nich bezpośrednio. Dla osoby z
        fundacji jest to dodatkowa praca, na którą może nie mieć czasu...Takie aukcje
        na konkretne osoby, potrzeby działaja na miau.pl, tylko trzeba się
        zarejestrować.Wtedy można wchodzić na Koci Bazarek i licytować różne przedmioty.
      • ewung Re: kołacze mi się po głowie taka idea... 13.11.06, 13:47
        to Pani Danuta z Opola - od niej mamy nasze koty. Zajmuje się kocimi bidami.
        Trawa11 też ma od niej swojego Maniusia. Wozimy jej czasem karmę, czasem
        piasek, ale przy tylu kociakach to zawsze za mało.
        • pepsi Re: kołacze mi się po głowie taka idea... 13.11.06, 13:53
          moje dziewczyny tez sa od Pani Danusi, ale z warszawskiego zoliborza smile

          popieram pixie - koci bazarek wydaje sie byc prostszym rozwiazaniem.
          • ewung koci bazarek 13.11.06, 16:27
            tylko że koci bazarek jest odwiedzany przez kociarzy którzy i tak juz kupę kasy
            wydają na koty. ze względu na charakter forum miau raczej nie dotrą te aukcje
            do innych ludzi. allegro jest otwarte, tam zaglądają ludzie którzy
            niekoniecznie żyją kocimi sprawami ale widząc fajna rzecz i szczytny cel
            mogliby wysupłac kasę.
            • pepsi Re: koci bazarek 13.11.06, 17:14
              no tak, tu masz racje, o tym nie pomyslalam..
              • trawa11 Re: koci bazarek 13.11.06, 19:48
                Pomysl dobry ,sprobowac mozna.Ja ze swej strony chetnie zawioze pani Danucie
                jedzonko i zwirek dla kociakow.
                • pixie65 Allegro 13.11.06, 21:55
                  dziewczyny, przyznaję bez bicia, że nie czytałam regulaminu, ale na pewno wiem,
                  że nie można tam sprzedawać tzw. cegiełek, więc nie wiadomo jak z takimi
                  aukcjami na kogoś...prościej byłoby gdyby osoba wystawiająca przedmiot sama
                  wpłacała uzyskaną kasę na z góry upatrzony cel...można ewentualnie zalinkować,
                  żeby wzruszyć potencjalnych sponsorów...
Pełna wersja