ja772
16.11.06, 08:45
Witam od paru dni was podczytuje. Czuje sie wlascicielka kotow choc teraz po
mojej wyprowadzce z domu rodzinnego nie mieszkam z kotkami. Rodzice mieli
dwa kotki Rudy 8 lat ma sie dobrze poza kamieniem na zebach, ktory bedzie
mial zdejmowany w piatek i Ziutka ktora odeszla od nas we wtorek. Miala 10
lat w czerwcu wycinano jej guza sutka niestety teraz miala juz przerzuty do
płuc i niewiele dało sie zrobic jeszcez pare dni i poprostu by sie utopila bo
juz tyle bylo płynu w płucach no i guzy. Ale takie zycie. Smutno strasznie.
Moja mama postanowila wziac nowego kotka

pewnie ze schroniska. Wiec pewnie
w najblizszych dniach pojawi sie w domu Rodzicow nowy lokator. Nie bede, z
racji mieszkania osobno, brac czynnego udzialu w jego adaptacji w nowym domku
ale postaram sie od czasu do czasu cos napisac o niej lub o nim.
A teraz pare pytan do znawcow/czyn: z doswiadczenia z zebami, czy ktos wie
jak wyglada usuwanie kamienia ultradzwiekami i jak kot to znosi? no i w
sprawie nowego lokatora co polecacie chlopiec czy dziewczynka? boje sie ze
dziewczynka znowu bedzie miala problemy po sterylizacji z guzami sutkow.
A moze teraz to tylko taki strach podswiadomy i niemajacy nic wspolnego z
rzeczywistoscia.
Milego dnia
POZDRAWIAM
Ania