aga-kocio
28.11.06, 19:47
Czy traktujecie swoje futrzaki tak samo?
Mam panienke i facecika (Lub one mają mnie jak kto woli).Wszystko jak w
przykładnej rodzinie - córeczka tatusia, synek mamusi(czyli mój)Lubię naszą
kocicę ale ona kocha swojego pana (pomimo że to ja ją przyniosłam i ratowałam
jak była chora, ja ją karmię i bronię jak coś zbroi)
"Mój"facecik to co innego- wykarmmiony smoczkiem od maleńkości, kochamy sie
straszną kocią miłością (tak bardzo,że nie mogę opuścić domu na dłuzej niż
dzień bo wielkie kocie cierpienie, głodówka - siedzi nastroszony w kącie i
nie odzywa się do żadnego karmiciela)
Przez to chyba nie jestem obiektywna -"mojemu" kotu potrafię wybaczyć dużo
więcej, częściej go przytulam... Czy też tak macie?