Dodaj do ulubionych

Biedroneczka....słodka trikolorka...

11.12.06, 22:56
Niech się stanie CUD....idą Święta, niech się znajdzie Dom dla Koteczki
specjalnej troski:

www.rsoz.superhost.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=42&Itemid=42
Obserwuj wątek
      • pixie65 Re: Biedroneczka....słodka trikolorka... 12.12.06, 12:58
        Mam kontakt.....domek w warszawie pewnie wchodziłby w grę, ale z tego co wiem
        Domek powinien OSOBISCIE zaprezentowac się Szefowej...I ja to doskonale
        rozumiem...Biedronka jest kochana przez wszystkich w Kundelku, bo naprawdę jest
        niezwykła, zdjęcia nie oddają jej charakteru...Poznałam ją osobiscie i rozumiem,
        że Szefowa chce się spotkać "oko w oko" z Nowymi Dużymi...A to jest kawałek
        drogi...Jeśli Domek pofatygowałby sie do Rzeszowa to już miałby dużego plusa...
        Kontakt do schroniska jest tez na stronie internetowej, ja tu nie jestem
        "stroną", ale Biedronka mnie urzekła, nie tylko ona zresztą...
        Niech się stanie CUD....
          • kirke18 Re: Biedroneczka....słodka trikolorka... 13.12.06, 09:20
            Wydrukowałam historię Biedroneczki, dałam "zapartemu" i mamrotałam, że
            chciałabym.... Nie jest dobrze (bo się nie zgodził), ale nie jest
            beznadziejnie... powiedział cos tak: Nie teraz, mamy jeszcze tyle na głowie ( i
            fakt). Tylko, że ja mieszkam az w Grudziądzu, to daleko, ale najpierw niech
            powie chocby "może"...
            • pixie65 Re: Biedroneczka....słodka trikolorka... 13.12.06, 10:44
              Kirke, dziękuje Ci bardzo...smile)) Zanim jednak zaczniesz "molestować" TŻ pomyśl,
              czy w Waszym przypadku byłaby możliwa osobista wizyta w Kundelku...Nie wiem, czy
              jest to warunek niezbędny, ale należy wziąć go pod uwagę...żeby niepotrzebnie
              nie rozbudzać kolejnej nadziei. Mam nadzieję, że rozumiesz...smile)) Szefowa
              Kundelka jest z tych, co to nie "pozbywają się kłopotu" tylko szukają Domów Na
              Zawsze...
                  • pixie65 Kciuki....bo źle.... 14.12.06, 22:16
                    Agnes_czy pisze:
                    "Kochani!
                    Jestem przyjaciółką Biedronki i autorką opowiadania o jej losach.
                    Stało sie nieszczęście: przed chwilą się dowiedziałam, że drugie, jedyne oczko
                    koteczki zostało uszkodzone. Mechaniczne uszkodzenie rogówki. Prawdopodobnie
                    drapnięcie? ugryzienie? przez innego zwierzaka, być może w zabawie. W tej
                    chwili oczko jest zapuchnięte,przysłonięte białą błonką. Toczy sie dramatyczna
                    walka o jego uratowanie. Ale możliwości schroniska, a takze miejscowego weta,
                    choć badzo dobrego, są bardzo ograniczone.
                    Modlę się o Cud!!!!! Żeby tylko nie to!!!!!

                    KCIUKI KCIUKI KCIUKI KCIUKI KCIUKI KCIUKI KCIUKI KCIUKI KCIUKI KCIUKI KCIUKI
                          • monika605 Re: Martwię się 15.12.06, 09:41
                            Właśnie, gdyby opiekunowie zdecydowali się na konsultacje z tym weterynarzem w
                            Warszawie to na pewno potrzebne będą pieniądze chociażby na transport. Pixie
                            daj znać czy można jakoś pomóc na odległość.
                            • pixie65 Re: Martwię się 15.12.06, 11:29
                              Sama na plecach zaniosłabym ich na piechotę dokądkolwiek, jeśli to miałoby
                              pomóc....Skontaktuję się z Agnes_czy, jak moglibyśmy pomóc, nie ukrywam, że
                              finansowo też by się pewnie przydało.Jeśli Agnes zdecyduje się przyjechać do
                              Lublina (też mamy-niezłego podobno-okulistę...) to ja pomogę. Ale nie mam
                              wpływu na ich decyzje, więc będę informować jak się czegos dowiem.
                              Kochani jesteście....
                                • barba50 Niech się stanie cud... 15.12.06, 12:41
                                  niech chociaż to oczko wyzdrowieje... Znów się spłakałam czytając, ale wiem, że
                                  mój płacz nic nie pomożesad(( Kciuki mogę trzymać, ciepło myśleć o Biedroneczce.
                                  Pixie daj znać czy trzeba wesprzeć Biedronkę pieniędzmi, zrobię zaraz przelew...
                                  • pixie65 Dalej nie wiadomo... 15.12.06, 23:05
                                    Agnes_czy napisała:
                                    "Nie wiem.... Wiadomości są sprzeczne. Ponoć jednak nie wygląda to na uraz
                                    mechaniczny, a na coś w rodzaju katarakty.
                                    Ja dopiero jutro zobaczę Biedronkę i liczę, że uda mi się porozmawiać osobiście
                                    z wetką. Jeśli będzie trzeba, to skorzystamy z zaproszenia. Już obmyślamy jak by
                                    to Biedronkę zabrać do Warszawy. Byle tylko nie było za późno..."

                                    Jutro będą mam nadzieję nowe wiadomości...
                                            • pixie65 NOWE WIEŚCI... 16.12.06, 21:31
                                              Agnes_czy napisała:
                                              "Kochani Exclamation
                                              Z Biedroneczką jest i lepiej i gorzej Crying or Very sad
                                              Lepiej, bo jednak jest to uszkodzenie mechaniczne i stan oczka od wczoraj
                                              troszkę sie poprawił. Gorzej, bo jest nawrót choroby (autoagresywne zapalenie
                                              dziaseł). Zielona ja dziś oglądała i stwierdziła, że na razie nie może
                                              przyjmować antybiotyku na to, bo ważniejsze jest w tej chwili uratowanie oczka,
                                              a te dwa leki się nie tolerują. Dostaje lydium i co 2 godz. jakiś żel do oczka.
                                              Pyszczek jest w fatalnym stanie. porobiły się głęboko w gardełku krwawe
                                              nadżerki. Musi ją to bardzo swędzieć, bo cały czas usiłuje sie drapać. Być może
                                              sama sobie w ten sposób uszkodziła to oczko. Teraz musi nosić kołnierz.
                                              Na szczęście ma dobry apetyt i nadal jest pogodna i cierpliwa. Dziś biegła do
                                              nas, trochę chwiejnym kroczkiem, kierowała sie głosem. Ułożyła sie ufnie Guni w
                                              objęciach i jak zwykle rozmruczała radośnie."

                                              Wiemy o dr.Garncarzu i jest rozważana opcja zawiezienia Biedronki do Warszawy,
                                              ale trzeba troszkę poczekać. Dzisiaj oczko podobno wyglądało lepiej niż wczoraj,
                                              a transport z Rzeszowa do Warszawy to jednak spore wyzwanie dla biednego Kota...
                                              • pixie65 Re: NOWE WIEŚCI... 16.12.06, 21:37
                                                aaaaaaaaa...przepraszam za "wyrazy" w poprzednim poście...nie wykasowałam
                                                emotikonów, które na naszym forum się nie otwierają tylko występują w
                                                formie..opisowej...

                                                Dla wszystkich tych, którzy MOGĄ I MAJĄ OCHOTĘ wspomóc leczenie Biedronki:

                                                Schronisko " Kundelek "
                                                35-322 Rzeszów ul. Ciepłownicza 3
                                                tel. 0 510-170-788

                                                Konto bankowe :61 1500 1100 1211 0001 9090 0000

                                                Dane do przelewów z zagranicy:
                                                IBAN: PL61150011001211000190900000
                                                SWIFT/BIC: KRDBPLPW
                                                  • pixie65 Angieblue...:-))) 16.12.06, 21:53
                                                    baaaaaaaaaaaardzo dziękuję....
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/54fa0b0fd8523c4e.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b42c200e75564cf0.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b42c200e75564cf0.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/78b192b02f89e1cd.html
                                                  • pixie65 Konto... 16.12.06, 23:35
                                                    Drobna poprawka: żeby się bankowi i w schronisku nie pomieszało prawidłowo
                                                    wsparcie można kierować na:

                                                    Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt
                                                    ul. Słowackiego 24/92
                                                    35-060 Rzeszów

                                                    konto bankowe :61 1500 1100 1211 0001 9090 0000

                                                    tytułem:
                                                    Schronisko "Kundelek" dla Biedronki
                                                  • barba50 Re: Konto... 17.12.06, 17:34
                                                    Ode mnie i moich ogonów poszedł przelew dla Biedronki, inaczej pomóc nie możemy,
                                                    ale kciuki i pazurki trzymamy.
                                                    Biedroneczko - walcz, musisz być zdrowa!!!
                                                  • angieblue26 Re: Konto... 18.12.06, 06:23
                                                    Wplata poszla juz na konto.
                                                    Niecierpliwie czekam na nowe wiesci. Czy cos wiadomo w sprawie wizyty w
                                                    Warszawie ?
                                                    Mam nadzieje,ze uda sie zorganizowac jak najszybciej transport Biedroneczki.
                                                    Bardzo mocno trzymam kciuki i goraco pozdrawiam.
                                                  • pixie65 Re: Konto... 18.12.06, 11:07
                                                    Na razie nic nowego...wszyscy pracują, może po południu czegoś się
                                                    dowiem.Podobno zaordynowane leki pomagają, wycieczka do Warszawy problematyczna
                                                    z wielu powodów...Jeśli będzie taka konieczność-coś się wymyśli, ale samo
                                                    wożenie Koci w tę i z powrotem na zdrowie jej może nie wyjść...Lublin bliżej,
                                                    może tutaj...Martwię się....sad((
                                                  • angieblue26 Re: Konto... 18.12.06, 12:16
                                                    Pixie, czy to stan zdrowia Biedroneczki nie pozwala na jej transport ? czy sa
                                                    jakies inne przyczyny ?
                                                    Ja tez sie martwie, ale mocno wierze, ze bedzie dobrze.... i bardzo chcialabym
                                                    pomoc.
                                                  • pixie65 Angie.. 18.12.06, 12:49
                                                    przede wszystkim chodzi o komfort Kociejki,czyli stan zdrowia+transport+wizyta
                                                    u weta+transport z powrotem...Ona nie jest w jakimś złym stanie ogólnym, ale
                                                    niewykluczone, że ta epizody autoagresywnego zapalenia dziąseł mają związek z
                                                    sytacjami stresującymi.Teraz nie może brac leków na dziąsła, bo ratowane jest
                                                    oko i podobno tych dwóch leków na raz nie bardzo można.Transport z Rzeszowa do
                                                    Warszawy jest dosyć karkołomny, są busy oczywiście i taka opcja wchodzi w grę
                                                    ALE do tego dochodzi problem z kasą i "obsługą".Dziewczyny,które opiekują się
                                                    Biedronką to osoby pracujące, a taki wyjazd to obawiam się, że musiałby być
                                                    przewidziany na dwa dni.Ja już nawet myślałam, że....może łatwiej byłoby
                                                    doktora ściągnąć do Biedronki....wink)) gdybyś miała jakiś pomysł, można się z
                                                    nimi kontaktować bezpośrednio: agnes@rsoz.org
                                                    Im na prawdę jest bardzo ciężko, bo mają baaardzo ograniczone możliwości.
                                                    I takmyślę, że szczęściem w nieszczęściu jest to, że Biedronka jest w Kundelku,
                                                    w innym schronie-śmiem twierdzić-już by jej nie było...
                                                    I nie jest to kryptoreklama.
                                                  • wiesia.and.company Re: Pixie65.... z własnego doświadczenia 18.12.06, 16:03
                                                    pod rozwagę: moja koteczka miała rozpoznanie: albo plazmocytarne zapalenie jamy
                                                    ustnej albo nowotwór (niestety to było to) - robiły jej się nadżerki wewnątrz
                                                    pysia na policzkach. Wtedy miała pędzlowanie, a to ją bolało (już nie pamiętam
                                                    co to było), a potem żel, który ją uspokajał. Tym żelem pędzlowałam jej
                                                    pałeczkami z watą dla dzieci ten jej biedny pysiulek. Żel ogólnie znany, taki
                                                    opatrunek wewnątrz pysia. To był Solcoseryl. Krzywdy nie zrobi, to pewne, a
                                                    może pokryje ochronną warstewką delikatną i przynoszącą ulgę. Tu opis (taki z
                                                    grubsza)
                                                    Solcoseryl Gel
                                                    Solcoseryl aktywuje transport tlenu i elementów odżywczych oraz ułatwia ich
                                                    przyswojenie w komórce przez co chroni komórki oraz tkanki zagrożone brakiem
                                                    tlenu lub substancji odżywczych.Wzmaga regenerację komórek odwracalnie
                                                    uszkodzonych na skutek niedoboru tlenu lub substancji odżywczych, czego
                                                    rezultatem jest przyspieszenie odnowy tkanek.

                                                    Wskazania do stosowania

                                                    małe rany, żylakowate owrzodzenia podudzi,oparzenia I i II stopnia, blizny
                                                    poparzeniowe, odmrożenia, zmiany troficzne u pacjentów ze schorzeniami
                                                    zarostowymi tętnic ,popromienne uszkodzenia skóry.

                                                    Tyle tylko na razie jestem w stanie pomóc i przykro mi, że tylko tyle. W tej
                                                    chwili dno...
                                                    Ale czy opiekunki mogłyby po prostu zadzwonić do pana Garncarza lub wysłać do
                                                    niego e-maila. Człowiek dobrego serca, może poleci jakiegoś weta w Lublinie,
                                                    który z takim ocznym problemem mógłby się uporać. O ile pamiętam to było coś
                                                    www.garncarz.pl lub com.pl.
                                                    Pozdrawiam dziewczyny dobrej woli - a koteńka piękna i ten pyś niewinny.
                                                    Moja to też była tricolorka (może własnie są słabsze genetycznie, bo chłopcy
                                                    nie przeżywają w ogóle).
                                                    Wiesia + 8
                                                  • pixie65 Re: Pixie65.... z własnego doświadczenia 18.12.06, 16:47
                                                    Wiesiu, pięknie dziękuję za radę. Ja Solcoseryl znam, to znakomity środek.
                                                    Niestety jestem w troszkę niezręcznej sytuacji, mogę tylko przekazać informację,
                                                    natomiast nie ma wpływu na działania schroniskowej wetki...Wolontariuszki z
                                                    Rzeszowa też chyba nie bardzo....Ja byłam w Rzeszowie tydzień temu, kiedy
                                                    jeszcze było OK...170 km to trochę duża odległość na stały
                                                    wolontariat...dziewczyny czytają to forum, więc może dadzą się przekonać sile
                                                    argumentów forumowiczek...Ja nie jestem wetem, więc nie mogę decydować...sad((
                                                    Dziękuję!
                                                  • pixie65 Wieści... 20.12.06, 10:47
                                                    Wolontariuszka z rzeszowa, Agnes napisała:
                                                    "Mam tylko wiadomości telefoniczne.
                                                    Wetka widzi w rogówce poprawę, ale dla zwykłego człowieka wielkiej zmiany nie
                                                    widać. No...... może zmętnienie jest trochę mniej mleczne. Tylko tego zapalenia
                                                    dziąsełek na razie nie da sie leczyć i to osłabia koteczkę. Prawdopodobnie
                                                    konieczne będzie usuniecie kilku ząbków
                                                    Na razie podróż, szczególnie taka długa, byłaby dla niej zbyt stresująca."

                                                    Dziewczyny będą w Kundelku dopiero w sobotę (chyba)...
                                                    Szanse na cud w postaci domku minimalne...A tylko takie rozwiązanie mogłoby
                                                    przynieść lepsze efekty leczenia...W schronisku jest wiele zwierzaków, a
                                                    opiekunów mało.Ja się cały czas boję, żeby nie podjęto wiadomej
                                                    decyzji...Pozytywne w tym wszystkim jest to, że Biedronka ma wsparcie finansowe
                                                    i nie obciąża budżetu schroniska, jakkolwiek paskudnie by to nie
                                                    zabrzmiało...Takie jest, niestety, życie...Na szczęście w Kundelku ekonomia nie
                                                    góruje nad współczuciem...
                                                    O kciuki jak zwykle prosimy bardzo!
                                                  • misia007 Re: Wieści... 20.12.06, 10:56
                                                    Pixie parę zloty juz posłalam ale trzymaj reke na pulsie, bo jęsli od tego ma
                                                    zalezec jej "być albo nie być" posle więcej.Mocno się wystraszyłam, bo nie
                                                    sądziłam w durnej naiwności, ze taka opcja wchodzi w grę.
                                                  • pixie65 Kochane Kobitki! 20.12.06, 11:32
                                                    Spokojnie! Ja nie piszę tego, żebyście "wyskakiwały z kasy", sama trzymam rękę
                                                    na pulsie ( i na koncie...). Biedronka ma wsparcie, a Dziewczyny wiedzą, że
                                                    jeśliby zaszła taka potrzeba mogą na mnie ( i jak się okazuje-na innych) liczyć!
                                                    Pieniążki niestety nie zapewnią specjalnej opieki temu nieszczęśliwemu kotu, w
                                                    schronisku jest kilkadziesiąt kotów i około setki psów, a pracowników niewielu.
                                                    Już kiedyś przy okazji Silvera (którego nie dało się uratować) spotkałam się na
                                                    innym forum z opinią, że takie postępowanie jest właśnie "nieekonomiczne"...Po
                                                    co ratować kota-kalekę, kiedy jest cała gromada,która w dodatku ma szanse na
                                                    adopcje. Ale ja niekoniecznie zgadzam się z takim rozumowaniem...Szefowa
                                                    Kundelka chyba też nie...
                                                  • monika605 Re: Kochane Kobitki! 20.12.06, 12:04
                                                    Na szczęście nie wszyscy tak myslą jak ten człowiek o którym wspominasz.
                                                    Cholerka, wszędzie prawa ekonomii... Dobrze, że z oczkiem jest już lepiej.
                                                    Bidulka pewnie męczy się przez to zapalenie dziąseł, ale skoro wetka mówi, że
                                                    leki na oko i dziasła wzajemnie wykluczają się, to pewnie wie co mówi.
                                                    Szczęście w nieszczęściu, że Biedronka trafiła właśnie do tego schroniska.
                                                    Niestety nie wszędzie zajęto by się nią tak jak tam.
                                                  • pixie65 Kłaniam się... 20.12.06, 12:08
                                                    Wam wszystkim bardzo nisko i z całego serca dziękuję za wsparcie...moralne też smile))

                                                    Życzenia świąteczne będą później bo..."się wzruszyłam"...
                                                    Kochani jesteście...
                                                  • wiesia.and.company Re: znów się powymądrzam... a może tej wetce 20.12.06, 14:02
                                                    przynieść po prostu Solcoseryl, żeby chociaż palcem w pysiu przetarła te
                                                    zaognione dziąsełka? Nie ugryzie, bo to nie boli.
                                                    A na oczko i na rogówkę uszkodzoną dostała moja Fryga Cornere Gel (chyba dobrze
                                                    napisałam, bo tak pamiętam, tubka zaś w domu a ja w pracy) i miała jedną
                                                    kropelkę zakrapianą. To miało trochę odbudować strukturę rogówki.
                                                    A swoją drogą, dlaczego się wykluczają leki na oczko i na pysio? Stan zapalny
                                                    dziąseł daje się rozpędzać antybiotykami, i oczko też. Fryga miała zamiennie
                                                    raz Tobrex (antybiotyk do oka) a po min. 45 min. Cornere Gel (do oka na
                                                    regenerację rogówki). Tyle, że trzeba pilnować i robić to codziennie i
                                                    metodycznie, a w schronisku jest za dużo podopiecznych i po prostu się nie da.
                                                    Może wesprą wolontariuszki?
                                                    Pozdrawiam. Wiesia + 8 (przepraszam, jeśli się to brzmi pouczająco, bo pomoc ze
                                                    mnie żadna tylko gadam)
                                                  • pixie65 Wiesiu 20.12.06, 16:29
                                                    wcale się nie wymądrzas, Twoje rady są bardzo cenne, ale ja nie wiem po prostu
                                                    jak możnaby wprowadzić je w życie...Ja mieszkam w Lublinie, Biedronka w
                                                    Rzeszowie, wolontariuszki, które opiekują się Biedronką też nie bywają w
                                                    schronisku codziennie. Wetka jest tam chyba tylko raz w tygodniu. Gdybym miała
                                                    na to wpływ to nawt kosztem dąsów wetki podsunęłabym jej te wszystkie rady, ale
                                                    ja jestem ...nikim...Nie napiszę do niej, co ma robić...I nie mogę nikogo
                                                    zmuszać, żeby woził kota dziesiątki albo setki kilometrów na
                                                    konsultacje...Jestem tylko pośrednikiem w przekazywaniu tych informacji,
                                                    natomiast nie mam wpływu na ich realizację. Dziewczyny znają Solcoseryl i
                                                    używają go, co z pozostałymi wskazówkami...nie wiem...
                                                  • agnes_czy Re: znów się powymądrzam... a może tej wetce 21.12.06, 01:28
                                                    Witajcie smile
                                                    To ja jestem przyjaciółką Biedroneczki i autorką opowiadania o niej. Właściwie
                                                    to nie opowiadanie- mało tam fikcji literackiej, a dużo kronikarstwa.
                                                    Chciałam się już od paru dni odezwać na Waszym forum, ale jakoś nie chciało
                                                    mnie przyjąć.
                                                    Bardzo, bardzo dziękuję Pixie i wszystkim wspaniałym ludziom na tym forum za
                                                    serce dla Biedronki. Pixie zrobiła już tak dużo dla naszych zwierzaków...
                                                    Biedroneczka jest rzeczywiście niezwykłą koteczką, która zaskarbia sobie miłość
                                                    wszystkich: łagodna, cierpliwa, kochająca, zawsze w dobrym humorze mimo tylu
                                                    różnych nieszczęść, które ją dotykają... Warto walczyć o każde zwierzę, ale o
                                                    nią szczególnie.
                                                    Wiesia- solcoseryl jest u nas znany i bardzo często stosowany. On łagodzi
                                                    dolegliwość, ale sam zapalenia nie wyleczy. Dlaczego nie można stosować dwóch
                                                    antybiotyków łącznie nie umiem powiedzieć, ale ufam wetce opiekującej sie
                                                    schroniskiem- ma ogromną wiedzę, doświadczenie, intuicję i serce. I w razie
                                                    potrzeby jest do dyspozycji o każdej porze dnia i nocy. Jest jedną z tych, do
                                                    których się biegnie po ratunek jak wszyscy inni weci zawiodą. Pewnie, że nie
                                                    jest specjalistką we wszystkich dziedzinach, ale na pewno powie kiedy i gdzie
                                                    udać się po pomoc. Jedyne co mam jej do zarzucenia to że za szybko wydaje
                                                    wyroki śmierci- uznaje, że "to beznadziejny przypadek"- może z obawy, że koszty
                                                    leczenia są za wysokie jak na możliwości schroniska... Na szczęście w przypadku
                                                    mojej Czekoladki się pomyliła, no ale leczenie jej było możliwe tylko dzięki
                                                    pomocy przyjaciół z Waszego forum, forum miau i Dogomaniaków, za co jestsmy
                                                    obie z Czeko dozgonnie wdzięczne.
                                                    Jeśli chodzi o nasze schronisko to nie bez dumy powiem, że czytając o tym, co
                                                    się dzieje w innych, dochodzę do wniosku, że należy do chlubnych wyjątków. U
                                                    nas każde zwierzę ( mamy ok 200 psów i ok. 100 kotów) jest kochane.
                                                    Kierownictwo, pracownicy i wolontariusze zgodnie współpracują,żeby im stworzyć
                                                    jak najlepsze warunki. Mimo nawału pracy zawsze chore są na pierwszym miejscu.
                                                    Zdarza sie, jak się zbierze dużo chorych, że wolontariusze jeżdżą codziennie,
                                                    żeby godzinami siedzieć z kolejnymi zwierzakami pod kroplówką, bo pracownikowi
                                                    upłynąłby na tym cały dyżur. Z całą pewnością właśnie w schronisku Biedroneczka
                                                    będzie dobrze zaopiekowana i dostanie co 2 godziny kropelki do oczka. Trudno
                                                    byłoby znaleźć taki domek, choćby tymczasowy, gdzie opiekun byłby stale obecny.
                                                    O jedzenie dla niej dbamy my, wolontariusze, bo może jeść tylko miękkie.
                                                    Przepraszam, ale elaborat strzeliłam na powitanie wink A chciałam tylko
                                                    podziekować.
                                                  • angieblue26 Re: znów się powymądrzam... a może tej wetce 21.12.06, 07:41
                                                    Przede wszystkim witam serdecznie smile
                                                    Ciesze sie, ze Biedroneczka ma taka wspaniala opieke i mocno wierze, ze dzieki
                                                    Waszej uwadze i sercu predko wydobrzeje. I ze wtedy wspolnym wysilkiem
                                                    znajdziemy dla niej cieply, kochajacy dom smile
                                                    Pozdrawiam cale schronisko - pracownikow, wolontariuszy i podopiecznych smile
                                                    Dobrze jest wiedziec, ze sa takie miejsca jak Kundelek.
                                                    Pozdrawiam bardzo cieplo,
                                                    Ola
                                                  • pixie65 Cieszę się..., 21.12.06, 16:12
                                                    że się Agnes wreszcie "dostukała" do naszego forum smile)) Teraz będziecie mieli
                                                    wiadomości z pierwszej ręki więc może bardziej od moich konkretne!
                                                    Pozdrowienia dla "Kundelkowych"!
                                                  • wiesia.and.company Re: Agnes_czy! Witam również i dziękuję za obszern 21.12.06, 16:18
                                                    informacje. Dobrze, że Biedroneczka ma taką opiekę, wierzę w wetkę i
                                                    wolontariuszki, i dziękuję też pixie65 za informacje. Pewnie, że wolałabym aby
                                                    Biedroneczka miała domek. Ten tekst napisany przez agnes_czy jest przepiękny.
                                                    Może jeszcze gdzieś wysłany lub ogłoszony spowoduje, że czyjeś serce drgnie i
                                                    domek się znajdzie?
                                                    Pozdrawiam serdecznie. Wiesia + 8
                                                  • pixie65 Misiu... 21.12.06, 21:39
                                                    no nie chcę zapeszać oczywiściewink)) a poza tym, to też przecież nie zależy
                                                    tylko ode mnie...i pewnie jeśli nawet coś z tego wyjdzie to cykl wydawniczy jest
                                                    taki, że Biedronka daaaaawno już wyzdrowieje smile))
                                                  • pixie65 Chyba.... 21.12.06, 21:42
                                                    żebyśmy się zmówili i wszyscy zainteresowani losami Bidronki wyślą maila do
                                                    redakcji z prośbą o wydrukowanie jej dramatycznej historii...o ile Agnes wyrazi
                                                    zgodę...bo lepiej napisać nikomu się nie uda smile))
                                                  • pixie65 Wiadomość z przedostatniej... 21.12.06, 21:48
                                                    chwili!!!
                                                    Agnes napisała na miau:

                                                    "Lepiej
                                                    Ta biała błonka sie wchłania, coraz bardziej widać źrenicę. Pyszczka niestety
                                                    dalej nie można leczyć antybiotykiem, bo te dwa leki wchodzą ze sobą w reakcję.
                                                    Ale Biedroneczka mimo to ma dobry apetyt i samopoczucie. Może jeść tylko mokre,
                                                    bo pyszczek obolały. Zdaje sie, że usuniecie ząbków jest juz przesądzone, jak
                                                    tylko jej stan sie poprawi. Miałam nadzieję, że to nie będzie konieczne"

                                                    Noooooooo, proszę Państwa: ZACISKAMY KCIUKASY jeszcze mocniej!!!
                                                    Weselszych Świąt!!!
                                                  • agnes_czy Re: Chyba.... 21.12.06, 22:24
                                                    Na razie zachęcam do poczytanie w styczniowym numerze "Kota" rozmowy z
                                                    Czekoladką smile
                                                    Potem może będzie Biedronka.
                                                    Trochę szkoda, że nie przed świętami, bo może by ludzie posłuchali po wigilii
                                                    Biedroneczki i i tego, co mają im do powiedzenia ich zwierzęta...
                                                  • trawa11 Re: Chyba.... 21.12.06, 23:39
                                                    A ja tam akurat wierze w cuda,moge go oprzec na przykladzie naszego
                                                    Maniusia.Zostal on przyniesiony w strasznym stanie do wspanialej pani Danuty z
                                                    Opola.Kotek przeszedl dwukrotna operacje przedniej lapki,niestety skonczylo sie
                                                    to jego calkowita amutacja tej lapki.Byl artykul w gazecie ,gazeta wpadla nam w
                                                    rece dopiero po trzech tygodniach .Zadzwonilismy do pani .Pani danuta byla
                                                    bardzo zaskoczona ,ze ktokolwiek o kalekiego kotka zapytal.Bez wahania
                                                    pojechalismy,spojrzenie w jego smutne oczka ,pokochalismy go od razu.W lutym
                                                    bedzie dwa lata jak zamieszkal z nami.
                                                    Jakis rok pozniej ktos podrzucil pani Danucie zupelnie niewidomego
                                                    kotka.Rozwazalismy taka m ozliwosc ,aby i jego tez wziasc,ale troche sie
                                                    obawialismy reakcji Maniusia,nie czul sie jeszcze zbyt pewnie u nas.Na cale
                                                    szczescie ,ktek ,a wlasciwie to byla kotka znalazla wspanialy domek i
                                                    wspanialych opiekunow.
                                                    Trzeba wiec miec nadzieje,ze i takie szczescie spotka Biedroneczke.Z calego
                                                    serca jej tego zycze i mocno trzymam kciuki ,zeby jak najszybciej jej stan
                                                    zdrowia sie poprawil.
                                                  • angieblue26 Re: Chyba.... 21.12.06, 23:50
                                                    Trawo, mam nadzieje, ze Biedronce uda sie znalezc tak wspanialy Dom, jak trafil
                                                    sie Waszemu Maniusiowi.
                                                    Pozdrawiam Was goraco i zycze wspanialych Swiat *****
      • agnes_czy Re: Biedroneczka....słodka trikolorka... 23.12.06, 23:17
        Byłam dziś u Biedroneczki, przekazałam jej wszystkie życzenia
        Kicia wygląda dosyć biednie- jest chudziuta, chyba jednak przez ten bolący
        pyszczek niedojada, no i ten kołnierz przeszkadza. Z pyszczka trochę się
        sączy... Ale najwazniejsz, że oczko jest w duuuuużo lepszym stanie. Jeszcze
        trochę zamglone, ale źrenica już jest dobrze widoczna.
        Zdjęcia niestety trochę kiepsko wyszły, nie było czasu na pozowanie.

        [URL=www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/11fffa09833c99dd.html]images4.fotosik.pl/260/11fffa09833c99ddm.jpg" border="0" alt=" images4.fotosik.pl/260/11fffa09833c99ddm.jpg">[/URL]
        [URL=www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d95c0e210acdbbc3.html]images1.fotosik.pl/314/d95c0e210acdbbc3m.jpg" border="0" alt=" images1.fotosik.pl/314/d95c0e210acdbbc3m.jpg">[/URL]
        Biedroneczka prosiła, żebym bardzo podziękowała od niej tym wszystkim, którzy o
        niej myślą i przekazała życzenia świąteczne.
          • angieblue26 Re: Biedroneczka....słodka trikolorka... 23.12.06, 23:56
            Ciesze sie, ze oczko juz ma coraz lepiej, ale martwi mnie utrata wagi sad
            Mam nadzieje, ze szybko uda sie wyleczyc chore dziasla. A jak nie, to moze
            lekarz zadecyduje o podaniu kroplowki, zeby kotka miala wiecej sily do
            zdrowienia ?
            W kazdym razie najwazniejsze, ze Biedroneczka ma cieplo i wspanialych
            opiekunow.
            Dziekuje Agnes za te wiesci i nadal mocno trzymam kciuki smile
            • pixie65 Po świętach... 26.12.06, 22:04
              Agnes_czy napisała:
              "W Kundelku zapada zmrok. Pogasły światła, ucichły kroki. Umilkły nawet jęki
              Nowego... Nowy ma na imię Mikołaj, przynieśli go niedawno. Ma tylną łapkę i całą
              tylną część ciała owiniętą czymś twardym, białym. Musi go to bardzo boleć, bo
              przez cały dzień jęczał boleśnie.
              Biedronka siedzi obok niego, masuje obolałe ciałko, drapie swędzącą skórę na
              karku...
              "-Co tu tak cicho?" pyta stłumionym szeptem Wiki, też Nowa..
              "-Ćśiiiii, posłuchaj." Gdzieś z daleka dobiega śpiew "Bóg sie rodzi, moc
              truchleje......" " -Wszyscy Duzi czekają na narodziny Boga." mówi Biedronka."-
              Narodził się już dawno, ale Duzi czekają tak na niego co roku. Jest wielki i
              dobry. Wierzą, że przyjdzie i wszystko na świecie naprawi" "- A sami nie mogą
              naprawić?" pyta zdumiona Wiki "-Dlaczego? Przecież są Duzi , silni, mają ręce i
              różne maszyny...." Biedronka zamyśla sie na chwilę. "- Może nie umieją..... A
              może dlatego, że jest ich tak dużo i każdy coś innego uważa za dobre...."
              "- Kiedyś widziałem tego małego Boga" odzywa się cichym, zmęczonym głosem
              Mikołaj... "- na obrazku, u moich Dużych. Wygląda tak, jak zwykłe ludzkie
              dziecko, tylko... świeci. No.... coś nad jego głową świeci. A wiecie- ten mały
              Bóg urodził się między zwierzętami, w stajence. Krowy i owieczki go ogrzewały
              swoimi oddechami"
              Zapada cisza..... Tylko z daleka dobiegają słowa kolędy: "... cuda, cuda
              ogłaszają..."

                        • kejt35 Re: Nowe fotki :-))) 31.12.06, 12:22
                          Tak, niech się stanie CUD...
                          Trzymam kciuki za Biedroneczkęsmile
                          Ech, żeby nie te 450 km, to moze wreszcie zdobyłabym sie na odwage i postawiła
                          Minia i jego pana przed faktem dokonanym. A tak, szkoda gadać...
                          Z całego serca życzę Biedroneczce kochającego domku.
                        • misia007 Re: Nowe fotki :-))) 31.12.06, 12:26
                          Pixie kicia wygląda przepięknie, trzymam żeby Cud Noworoczny się ziścił.A dla
                          Ciebie w Nowym Roku tylko szczęścia i pomyslności życzę razem z moim
                          mężem(wielkim fanem Biedroneczki) i nasza trójką.
                          • pixie65 Misiu..:-))) 31.12.06, 15:44
                            Tobie, Twojemu Mężowi i WSZYSTKIM PRZYJACIOŁOM Biedronki życzę wspaniałegho
                            wieczoru, pysznej zabawy i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!
                              • kirke18 Re: Kciuki... 02.01.07, 08:34
                                Boszzz, prosze, bardzo proszę niech się spełni... Mój durny mąz na kolejne
                                molestowanie w święta powiedział: "Teraz jeszcze nie możemy mieć drugiego
                                kota", no kretyn, no!Cały czas myślę o Biedroneczce sad, trzymam ze wszytskich
                                sił...
                                • kejt35 Re: Kciuki... 02.01.07, 08:59
                                  Trzymam kciuki z całej siły za domek dla Biedronki!
                                  Kirke18, może załozymy stowarzyszenie pokrzywdzonych przez mężów którzy nie chcą
                                  drugiego kota? Ja mam to samo... qurcze, no nie rozumiem, jak facet moze
                                  uwielbiać kota i nie chciec drugiego???
                                  • kirke18 Re: Kciuki... 02.01.07, 11:18
                                    właśnie, no qrcze jak można kochać Katiuszkę i nie dać jej towarzystwa??? Ja mu
                                    mówię, Ty masz mnie, ja Ciebie, a kota??? Ciągle śpi, nawet za myszką nie
                                    biega, to dla tego, że nie ma towarzystwa... chyba.A on nic. Pozostaje mi
                                    wygrać w totka kupić domek i WZIĄĆ sobie koty i psa, o! sie pytać nie będę!!!
                                    • kejt35 Re: Kciuki... 02.01.07, 12:09
                                      kirke, widzę że nasze chłopy to ten sam typ odporny na rzeczowe argumentysmile mój
                                      się tłumaczy tym , że Mniu to bestia, paranoik i killer w jednej osobie i że
                                      zwariuje jak zobaczy innego kota w domu. A z kolei że ten nowy to biedny będzie
                                      , zastraszony,tłuczony regolarnie itp. Najgorsze ze ja momentami czuję, ze
                                      zaczynam juz mieć wyprany mózg i obawiam sie tego samego, Ale tylko w chwilach
                                      zwątpienia.
                                      Tak, trzeba wygrać w totka i robić swoje, czego i Tobie i sobie życzę, kirke!
                                      A durne chłopy niech se siedzą z jednym kotemsmile
                                      • agnes_czy Re: Kciuki... 03.01.07, 07:04
                                        Witajcie smile
                                        Przede wszystkim chcię złożyc wszystkim, którzy sekundują Biedronce serdeczne
                                        życzenia szczećcia w Nowym Roku i bardzo podziękować za wsparcie finansowe.
                                        Dostałam informację, że na konto Biedroneczki wpłynęło 270 zł. Wiele osób sie
                                        podpisuje tylko nazwiskami, których nie mogę upubliczniać. Bardzo dziękuję
                                        Pixie. Rafałowi O., Ewie J, Ewelinie D., .. N., ... W.
                                        Bardzo pomoże to w leczeniu Biedroneczki i... chyba zrobimy jej testy
                                        białaczkowe i FeLV. Chociaż jestem przekonana, że będą negatywne, bo inaczej
                                        nie przeżyłaby tych wszystkich chorób, które ją dopadły.
                                        Biedronka rzeczywiście miała wczoraj Gościa ... z Łodzi. Gość jechał taki kawał
                                        drogi, żeby się przedstawić Biedroneczce i zapytać czy zechce z nim zamieszkać.
                                        Nie wiem dokładnie jak przebiegała wizyta, bo tylko zaholowałam Gościa do
                                        Kundelka, przedstawiłam ich sobie i musiałam biec do pracy.
                                        Ale Gość napisał na forum. miau:


                                        --------------------------------------------------------------------------------

                                        Witajcie, właśnie wróciłam.Bez Biedronki, gdyż była to kurtuazyjna wizyta
                                        zapoznawcza Kocinka jest super i chyba mnie polubiła Była dziś nawet żwawa i
                                        ustawiała inne koty po kątach Naprychała na maleństwo rezydujące w pokoju pani
                                        Dyrektor za to jedynie, że też pchało się na moje kolana Zazdrośnica
                                        jedna...Doprowadziłam kotecke do porządku, dostała smakołyki, umyłyśmy buźkę,
                                        wyczesałyśmy futro, aż zmęczona wrażeniami i głośnym mruczeniem zasnęła na
                                        moich rękach Niestety, Biedronia jest jeszcze w trakcie leczenia tej
                                        uszkodzonej rogówki oraz zbyt słaba, żeby narażać ją na tak długą podróż
                                        Będziemy musieli jeszcze troszkę poczekać aż oczko się wygoi, zapadnie decyzja,
                                        co w kwestii ząbków przedsięwziąć należy i wtedy będzie mogła z nami
                                        zamieszkać.Wstępny termin, jeśli nie będzie zadnych medycznych przeciwwskazań,
                                        ustalony został na za 3 tygodnie Czekam teraz na medyczną dokumentację
                                        przebiegu kuracji Biedronki- musi ją obejrzeć pani wetka, która prowadzi moje
                                        koty i ocenic, czy nie należy podjąć jakichś dodatkowych środków ostrożności.
                                        Niemniej jednak, zdecydowani jesteśmy na adopcję Biedroni i nie możemy sie już
                                        doczekać.Coś czuję pismo nosem, że to nie ostatnia moja wizyta w Rzeszowie
                                        przed ostatecznym finałem Zdjęcia z dzisiejszej wizyty prześle lada chwila
                                        na mejla do Agnes i zobaczycie jak było uroczo Pozdrawiam!

                                        img67.imageshack.us/img67/2827/biedroneczka2ad3.jpg
                                        img292.imageshack.us/img292/5050/att00017yu4.jpg
                                        img292.imageshack.us/img292/8708/biedroneczkafm3.jpg

                                        A na dodatek wieczorem dzwoniło do kierowniczki małżeństwo z Opola, twierdząc,
                                        że bardzo pokochali Biedronkę i sa skłonni przyjechać po nią choćby jutro!
                                        Dobrze, że to kierowniczka będzie podejmować decyzję smile
                                        A ja boję sie cieszyć i próbuję sobie wyobrazić Kundelka bez Biedroneczki ...
                                        Ale najwazniejsze jest jej dobro.
                                • trawa11 Re: Kciuki... 02.01.07, 10:27
                                  kirke18.w przeciwienstwie do twojego meza moj bardzo chcialby miec Biedroneczke
                                  w domu.Mysle ,ze jednak juz tam na miejscu zjawil sie jej nowy domek.Trzymamy
                                  kciuki.jednak zdarzy sie cud.
                                • trawa11 Re: Kciuki... 02.01.07, 20:03
                                  Sa juz wiesci na Forum Miau ,odnosnie Biedroneczki.Biedroneczka narazie jeszcze
                                  zostaje w Kundelku,ale tylko do zakonczenia leczenia.Czyli jednak trzeba
                                  wierzyc w cuda,ja w to wierzylam.Jezeli jednak zaineresowana osoba nie wzielaby
                                  Biedroneczki znalazla by dom u nas.Kocinka bardzo urzekla mojego meza,nawet
                                  bardzo.Zyczymy Biedroneczce szybkiego powrotu do zdrowia,trzymamy mocno kciuki.
                                  • misia007 Re: Kciuki... 02.01.07, 20:53
                                    Jasne trzymam za szybkie wyzdrowienie i tak egoistycznie, po cichu zeby do
                                    Maniusia trafiła, bo gdzie jej lepiej by bylo.No i wiesci bysmy mieli z
                                    pierwszej ręki.No ale z cudami sie nie dyskutuje, co ma byc to będzie.
                                  • ewung Re: Kciuki... 03.01.07, 09:55
                                    od razu jak przeczytałam "małżeństwo z Opola" pomyślałam że to Ty Trawo smile
                                    Faktycznie Biedroneczce trudno się oprzeć - jest taka kochana. A może jako kot
                                    po przejściach łatwo dogadałaby się z drugim kotem po przejściach Maniusiem(też
                                    byłabym za tą opcją smile
                                    Najwazniejsze ze będzie miała dom. Moze w Łodzi, może w Opolu.
                                    A jak cudnie wygląda na ostatnich zdjęciach! Poprostu nowy kot smile
                                    Dalej trzymam kciuki Biedroneczko - zeby to był szczęśliwy rok dla ciebie!!