nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwszy

19.12.06, 20:00
Witajcie
Moje uczucia po tym tygodniu sa jakby pomieszane. Czuje się jakbym miała nie
dwoje, a troje dzieci - w tym to ostatnie futrzaste.Kot oswoił się na tyle,
ze wyłazi z nory ( szafka na butelki w kuchni) nawet wtedy kiedy dzieci
dokazują w najlepsze. Niegłaskany z czestotliwością dwa razy na sekundę
płacze i woła mnie przeciągle. Raz przy kupce coś sobie ubrudził i zbyt
ładnie nie pachniał - umyłam mu dupsko gabeczką dla niemowląt i wcale mi
wybaczył, nawet nie wykazywał niechęci.
W nocy włazi na moje łóżko i chyba nie ma co go tego oduczac, bo i tak bedzie
to robił. Lubi także wchodzić do wanny i leżec sobie w niej, straszą mnie ,
że zacznie tam siusiac i robić inne rzeczy i zeby mu nie pozwalac - sama nie
wiem, co uważacie?
Załatwia się na razie ładnie, czasem kopie intensywnie i cosik nabałagani.
Buszuje w nocy, wiekszość dnia przesypia - czy to normalne? Zastanawiamy się
nad krytą kuwetą.
Z jedzeniem mam problem - on jada wyłacznie whiskas i chrupki, gardzi
kurczakiem gotowanym, serduszkami - wzlędnie spróbuje wątróbki.
Jak właczy traktor to mozna sie pochlastac z zachwytu, szczegolnie
wieczorkiem przy czytaniu książeczki i błogim nastroju.
Generalnie jestem zachwycona moim kotem smile
pozdrawiam
fiordilligi
    • trzydziestoletnia Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 20:45
      Fajnie, oby tak dalej smile) A jak dzieci odnoszą sie do zwierzaczka?
      • fiordilligi Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 22:00
        Moje dzieci czasem mnie zaskakuja swoją madrościa smile)) Wykazały się nią w
        przypadku naszego zwierzaka. Starsza corka jest wprost zbyt delikatna i czasem
        sierściuch wydaje się zlekniony, bo ona z duża niesmiałościa wyciąga do niego
        ręke i to mu sie wydaje podejrzane. Małe czasem za głosno piśnie , ale już
        chyba Kot powoli się przestawia. Synuś czasem wystartuje do kota żeby mu
        powiedziec "kocham", ale wystarczy zawołać "obiadek!!!" i problem jest z głowy.
        Obiadek jednak na razie wygrywa konkurencję smile
        Generalie kot sie czuje dośc swobodnie przy dzieciakach, szczegolnie jak rano
        wstajemy i szykujemy się do wyjścia - to chyba najlepszy miernik prawidłowości
        zachowania mojej latorośli smile
    • annb Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 20:50
      fiordilligi no i fajnie. a co do wanny to nie bedzie w niej siusial.
      ja nie mam wanny tylko brodzik i mala lubi w nim siedziec,nie brudzi .
      wiele kotow lubi spac w umywalkach
      • snow.queen Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 21:08
        No proszę - jeden kot i tyle radości smile Gratulacje !

        A propos wanny to jedna z moich trzech kotek uwielbia wylegiwać się w wannie,
        niekiedy zanosi do niej zabawki i tam bawi sie nimi. Czasem siedząc w tej
        wannie woła mnie i wtedy ucinamy sobie "pogawędkę".
        Kotka nie brudzi wanny, zostawia tylko sierć, którą z łatwościa można spłukać :-
        )
        • misia007 Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 21:13
          No pewnie, ze Ci przybylo trzecie dziecko, tylko ono dorosnie szybciej niz
          pozostala dwójka.A z tego co piszesz to zachowuje się jak na kota w tym wieku
          przystalo.
        • yoma Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 21:49
          > Kotka nie brudzi wanny, zostawia tylko sierć,

          I czarne łapki...smile
      • trawa11 Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 21:14
        To juz tydzien? Jak ten czas szybko leci.Gdy ja mialam pierwszego kotka ,od
        malenkosci,to tez cale dnie przesypial ,a w nocy buszowal.Wraz z wiekiem mu to
        minie.Teraz mam drugiego doroslego kota.Idzie spac tak jak my,wstaje razem z
        nami.Oczywiscie w dzien tez sobie pospi.
        Co do karmienia Whiskasem ,podobno zawiera malo miesa.Moj akurat tylko to
        akceptuje i ma sie dobrze.Ale dodatkowo daje mu surowe mieso i ryby.Ztym ,ze ja
        nie bylam za bardzo konsekwentna w przestawianiu go na inne jedzenie.Za szybko
        mu uleglam.Twoj kotek jeszcze mlodziutki to moze bedzie Ci latwiej przestawic
        go na co innnego.Pozdrawiam i duze glaski dla kociaka.
    • karus100 Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 21:39
      Nie wiem, kto Ci nagadał tych głupot dot.kota w wannie. Miałam w życiu łącznie 4
      koty, żaden nie sikał do wanny, chociaż czasem do niej wchodziły. Co więcej -
      kot, którego mam obecnie bardzo lubi kłaść się w wannie (bez wody oczywiście), a
      nigdy nie załatwił się poza kuwetką.
      • karus100 Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 21:41
        A nie, prezpraszam! Kot, którego miałam, gdy jeszcze mieszkałam z rodzicami, raz
        nasikał do wanny! Ale zrobił to tak mądrze, że nasikał dokładnie do otworu
        odpływowego. Tylko parę żółtych kropel dookoła go zdradziło.
      • fiordilligi Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 22:05
        Nagadano mi wiele głupot. Gdybym ich słuchała pewnie w zyciu nie wzięłabym
        kota. Oczywiście slyszałam przestrogi cioc że mój synek bedzie nocami w
        niebezpieczeństwie itd. Mnóstwo opowiesci o toksokarozie robalach itp. tylko że
        moj połtoraroczny ( tego lata) syn podczas mojej nieuwagi napił się na
        nadmorskiej wsi mleka udojonego przed paroma minutami oczywiście prosto od
        krówki i złapał takie zarobaczenie, że leczyliśmy go trzy miesiace. i nie
        potrzeba było wcale do tego kota.

        Dlatego wole pytac na forum.
    • oxygen100 Re: nasz kot - przeżył już z nami tydzień pierwsz 19.12.06, 23:47
      to supersmile) Coco np. lubi wylegiwac sie w wannie zwlaszcza gdy wanna jest
      jeszcze ciepla od wodysmile czasem czegos kopie w tej wanniesmile nie przejmuj si
      etym jesli zauwazyszsmile kotek byc moze zadomowi sie w Waszym lozku nie zdziw sie
      tez gdy zacznie mruczec ugniatac i przy tym strasznie sie slinicsmile to tez
      normalne zwiazane z odruchem, bo koty ugniataja tak matke podczas jedzeniasmileJak
      kotek chce zeby go glaskac to bdbsmile Coco i Bipi pozwalaja sie poglasakc raz
      czasem trzy razy jak maja dobry humorsmile
    • adrzewoj Wanna 20.12.06, 08:37
      Obie nasze kotki lubią wchodzić do wanny i obserwować kapiącą z kranu wodę
      (specjalnie czasem niedokręcamy...). Mówimy o tym: "kino domowe". sikają do
      kuwety.

      Pomyśl o dokoceniu.

      Pozdrawiam
Pełna wersja