fiordilligi
19.12.06, 20:00
Witajcie
Moje uczucia po tym tygodniu sa jakby pomieszane. Czuje się jakbym miała nie
dwoje, a troje dzieci - w tym to ostatnie futrzaste.Kot oswoił się na tyle,
ze wyłazi z nory ( szafka na butelki w kuchni) nawet wtedy kiedy dzieci
dokazują w najlepsze. Niegłaskany z czestotliwością dwa razy na sekundę
płacze i woła mnie przeciągle. Raz przy kupce coś sobie ubrudził i zbyt
ładnie nie pachniał - umyłam mu dupsko gabeczką dla niemowląt i wcale mi
wybaczył, nawet nie wykazywał niechęci.
W nocy włazi na moje łóżko i chyba nie ma co go tego oduczac, bo i tak bedzie
to robił. Lubi także wchodzić do wanny i leżec sobie w niej, straszą mnie ,
że zacznie tam siusiac i robić inne rzeczy i zeby mu nie pozwalac - sama nie
wiem, co uważacie?
Załatwia się na razie ładnie, czasem kopie intensywnie i cosik nabałagani.
Buszuje w nocy, wiekszość dnia przesypia - czy to normalne? Zastanawiamy się
nad krytą kuwetą.
Z jedzeniem mam problem - on jada wyłacznie whiskas i chrupki, gardzi
kurczakiem gotowanym, serduszkami - wzlędnie spróbuje wątróbki.
Jak właczy traktor to mozna sie pochlastac z zachwytu, szczegolnie
wieczorkiem przy czytaniu książeczki i błogim nastroju.
Generalnie jestem zachwycona moim kotem

pozdrawiam
fiordilligi