Kwark od wczoraj ma kolegę :-)

28.12.06, 07:53
Naczytałam się tu o dobrodziejstwach posiadania większej ilości kotów niż 1
sztuka i oto są rezultaty. Od wczoraj mieszka z nami jeszcze małe kociątko,
zwane chwilowo Młodym smile Nie jestem ekspertem od dokacania, ale nie leją się,
tylko na siebie poburkują, a w nocy spały oba z nami w jednym łózku (może się
nie zauważyły wzajemnie smile ). A, Kwark ma 2.5 roku a Młody ok 2 miesięcy.
Tak się chciałam tylko pochwalić i poprosić o ewentualne rady i trzymanie
kciuków za dwa czarne uparciuchy smile Pozdrawiam wszystkich serdecznie (ludzi i
koty)
    • angieblue26 Re: Kwark od wczoraj ma kolegę :-) 28.12.06, 09:37
      ja z kolei mam dw
      • angieblue26 Re: Kwark od wczoraj ma kolegę :-) 28.12.06, 09:39
        Przepraszam, za szybko wcisnelam enter.
        Ja z kolei mam dwa rudzielce i tez od poczatku sie tolerowaly.
        Zastanawiam sie czy nie jest to po czesci zasluga jednakowego umaszczenia.
        Moze tego samego koloru futerka pachna bardziej znajomo i latwiej zaakceptowac
        nowego domownika ?
        • misia007 Re: Kwark od wczoraj ma kolegę :-) 28.12.06, 15:17
          Moje mają różne futerka a zaakceptowaly się śpiewająco.Może chodzi o wnętrze?
          • scrivo Re: Kwark od wczoraj ma kolegę :-) 28.12.06, 15:25
            na razie podziwiam tylko choć i zazdroszczę wszystkim dokacającym się. mam marzenie by wprowadzić do domu drugiego przyjaciela ale boję się reakcji Norki która i tak prycha na wszystkie inne kociska (w lecznicy, wcześńiej na podwórku) a dodatkowo jest psychicznie obolała po swoich nieszczęściach.
            W którą stronę mysleć? Mały kociak czy dojrzalszy kot lub kotka? KOmpletnie nie mam doświadczenia, Norka to mój pierwszy zwierzak w ogóle. I chciałabym i boję się. Co bedzie gdy się nie polubią? Przeciez się nie wycofam wtedy i nie oddam kociaka.
            Trochę czasu mam jeszcze na decyzję ale czytam wasze posty o dokacaniu i dojrzewam. Powodzenia dla Kwarka i Młodego.
            • witek3327 Re: Kwark od wczoraj ma kolegę :-) 28.12.06, 20:41
              jestem w podobnej sytuacji. Kot rezydent od roku i od kilku dni dorosla kotka na
              leczeniu. Jest jeszcze spokoj, kot omija pokoj kotki i wyżywa sie na drzewach w
              ogrodzie. Ale przed laty mialem odwrotna sytuacje. Kotka dorosla w domu i
              adoptowany maly kocurek. Ogrod wiele ulatwia, w domu kilka miesiecy pilnowania,
              osobne miski i miejsca do jedzenia, podzial terytorium i miejsc do siedzenia i
              spania. Osobna zabawa wewnatrz i w ogrodzie. Do tego wspolne wyjazdy na Mazury,
              jedno w kontenerku, drugie na kolanach.Ale wszystko sie ulozylo.ani jednej
              bójki.Co ciekawe, kotka troche polubila podroze odkad dolaczyl drugi pasazer.
              Potem kotek zrobil sie wiekszy, a byl duzo mlodszy. Bedzie dobrze! smile
    • biomona Wieści z frontu 29.12.06, 10:15
      Koty sobie dobrze razem radzą. Znowu spały z nami oba, już prawie na siebie nie
      burczą. Razem jedzą śniadanie, nawet pierwsze próby zabawy były - jak się
      ganiały wzajemnie na zmianę a uszy nie były położone i nie było oznak agresji,
      to chyba zabawa, prawda? smile Młody jest trochę łobuz i niecnota, ale to nic,
      nauczy się od Kwarka, mam nadzieję smile Fajnie z tymi dwoma sierściami smile
      • misia007 Re: Wieści z frontu 29.12.06, 11:44
        wieści wspaniałe, byle tak dalej.Pozdrawiam z moja trójka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja