boe_
02.02.07, 08:13
no wlasnie, nie jesc czegos czego nie lubi, tylko jesc w ogole? gizmo wydaje
sie byc pod tym wzgledem mocno uposledzony i kazde zarcie w kawalkach, czyli
przede wszystkim normalne mieso, sprawia problem...po pierwsze, nie potrafi
wziac niczego z reki - przymierza sie, klapie zebami ale zaraz je odwiera i
wszystko laduje na podlodze, probuje z roznych stron, traca nosem ale nie
potrafi chwycic i konczy sie na wycofaniu raczkiem w tyl...po drugie, miska
wcale nie rozwiazuje sprawy - pakuje nos, wylize z wierzchu, ewentualnie
wyciagnie cos przed miske i wyraznie podekscytowany odtanczy wkolo jakis
lowiecki taniecn ale nie zje! ani gotowanego ani surowego kurczaka, ani
watrobki, serca czy zoladkow....na widok zoltego sera wpada w ekstaze, ale
musze go karmic jak dziecko...furio mi sam wygryza ser z reki, jak sie tylko
na moment zagapie, a malemu to wypada z pyska, to nie wie jak ugryzc a
czasami to nawet nie wie, ktora strona (swoja) ma ten ser zaatakowac

przy tym skonczyl juz pol roku, zeby ma w porzadku, wszystko mu drobie jak
moge - nic nie pomaga, dobrze radzi sobie jedynie z jakims papkowatym kocim
pasztetem
za to furio ma uzywanie bo i swoje porcje i gizma

czy kota da sie jakos wyedukowac w tym wzgledzie?