Chyba jestem świadkiem cudu

12.02.07, 20:44
Inaczej nazwać tego nie mogę.
Po prawie dwóch latach odkąd kocia terrorystka Majuśka
jest z nami, taki oto obraz przyszło mi oglądać:
Majuska z Adelką bawią się!! B a w i ą czyli ganiają
po całym domu, chowają, szukają i nie ma w tym agresji,
wrzasków,warków,syczeń, ucieczki na łeb na szyję Adelsona.
Jest za to zwykła przyjemność ze wspólnej zabawysmile
Coś niesamowitego. Gdybym tego na własne oczy nie widziała,
nie uwierzyłabym. Ciekawe jak długo to potrwa?
Podejrzewam wpływ rujkowania posterylkowego u Majsona,
związany z tym przymusowy karcer i nuudę wobec tego.
Niemniej jednak gęba mi się śmieje i marzę,że tak juz zostanie.
Nie rujka,a przyjaźńsmile
    • trawa11 Re: Chyba jestem świadkiem cudu 12.02.07, 22:41
      No to super,ze w koncu ten cud nastapil.Ciesze sie razem z Toba.My narazie mamy
      jednego kota no i tez prawie dwa lata trwalo jego oswajanie.Lada dzien pewnie
      sie dokocimy,ni i tez przyjmujemy taki scenariusz ,ze zanim koty sie polubia to
      tez moze minac dwa lata.No ,ale powiedz ,warto bylo doczekac takiej chwili?
      Wyglaskaj ode mnie te cudne kociaki.
    • wanda_rr Re: Chyba jestem świadkiem cudu 12.02.07, 22:42
      Trzymam kciuki smile)))
      oby tak dalejsmile .... jednak myslę, że to nie jest kolor różowy... sad(
      • misia007 Re: Chyba jestem świadkiem cudu 13.02.07, 12:16
        No cóż Majeczka wiecej czasu potrzebowała ale stalo sie wreszcie.Nasza Nina też
        taka twardzielka.Mąż uważa, ze zanim zdecyduje sie wpakować któremuś z nas na
        kolana ,osiągnie wiek średni.
    • oxygen100 Re: Chyba jestem świadkiem cudu 13.02.07, 12:22
      hehe warczenie i fukanie w zabawie to nieodlaczna czesc kocich rytualow. Bipi
      zagania Coco w kozi rog i tam jej spuszcza lomot a Coco w parterzy syczy i
      warczysmile) a potem dalej sie goniasmile
      • barba50 Jeśli u Ciebie Beali... 13.02.07, 12:40
        cud nastąpił jestem pełna nadziei na kolejny, u nas... Jak narazie jest tylko
        warczenie, syczenie, wymachiwanie łapami, głośne ucieczki ze strony Ksiki, a dwa
        agresorzy czyli Lolka i Pepek /który przejął zachowania siostry/ są z siebie
        bardzo zadowolenismile))
    • annb Re: Chyba jestem świadkiem cudu 13.02.07, 12:37
      smile
      czas cudów nastapil
      odkad mala jest z nami(od maja) to ona prowokowala zabawy/bojki
      gaba przed nia sie chowala, uciekala
      do wczoraj
      wczoraj gaba malej spuscila omlot i lejac lapami zagonila do transportera,
      polozyla sie przed i pilnowala
      wink
    • beali Re: Chyba jestem świadkiem cudu 13.02.07, 13:56
      Każdemu mającemu takiego drania jak ja,życzę, aby choć raz
      dane mu było sielankę obejrzeć-ależ to frajdasmile
      Jakbym jeszcze w takiej akcji moją Kacper zobaczyła...
      Marzenie ściętej głowy.
      Annb, cieszę się z omłotu u Ciebie,bo to może całkiem
      nieźle rokować na przyszłośc-wrażliwa Adela też miała
      swój debiut w wymachiwaniu pazurami przed zdziwionymi
      oczyskami Majuśki. To może być przełom i obysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja