trzydziestoletnia
16.02.07, 12:26
Bo ja chyba za bardzo rozpuściłam swoje bestyjki. W sumie Milkę wystarczy 2 razy pogonić i nie jest zbyt natrętna, ale w Kocfi budzi się ZWIERZĘ gdy czuje jedzenie - skacze na stół, kradnie z talerza, warczy itd. W takich warunkach nie można normalnie zjeść śniadania! Dziś zamknęłam ją w pokoju na czas mojego jedzenia, ale mi tak szkoda jak słyszę to żalosne mauczenie.. Powinnam być twarda, konsekwentna i absolutnie nie podkarmiać kotów przy jedzeniu - tak mówi mąż, ma racje?