Dodaj do ulubionych

A kuwety bez żwirku?

23.02.07, 23:21
Korzysta ktoś z takich? Chodzi mi o takie z podwójnym dnem.

Są też tzw. kuwety przesiewowe. Jak się z tego korzysta? Nie wiem, jak się
wkłada z powrotem tę część sitkową po odsianiu odchodów - czy trzeba cały żwir
wysypywać?

Bardzo bym chciała, żeby moje koty chciały korzystać z takiej bezżwirkowej.
Wypłukać to pod gorącą wodą nawet 3x dziennie to nie problem, a nie dręczyłoby
mnie ciągłe poczucie, że od tego zleżałego żwiru na pewno dostaną lamblii i
innych syfów sad

Kotka mojej ciotki nie używa żwirku, ale ona ma zwykłą kuwetę fotograficzną.
Preferuje lanie w goły plastik smile
Obserwuj wątek
    • magdaksp Re: A kuwety bez żwirku? 24.02.07, 00:14
      widziałam takie na animalii i albo sie uzywa żwirku i tylko przesiewa tak ze
      grudki zostają na tej sitkowej części albo bez zwirkowe.ale szczerze mówiąc
      ciężko mi to sobie wyobrazić.przeciez to by bylo caly czas upaprane w kupie.
      • nessie-jp Re: A kuwety bez żwirku? 24.02.07, 00:33
        Mnie jest wszystko jedno... Kuweta nawet ze żwirkiem i tak jest codziennie
        wybabrana w kupie sad Pannice po prostu mają fantazję robić to z rozmachem. sad

        W takiej bezżwirkowej po prostu kładłabym im na wierzchu papieru toaletowego
        albo ligniny, i jakby zakupiły albo zasiusiały, to lu do sedesu i po krzyku. A
        wieczorem można spłukać wszystko gorącą wodą.
    • joisana Re: A kuwety bez żwirku? 24.02.07, 09:15
      Moja poprzednia kotka wolała taką kuwetę od żwirków, robiłam takie kuwety sama
      (te dostępne w sklepie były jak na mój gust i za drogie i nei takie stabilne i
      funkcjonalne jak moje), z dwóch kuwet fotograficznych, a nawet płaskich misek,
      byle wchodizły jedna w drugaą, w tym rozrzarzonyym szpikulcem dziurkowałam
      jedną z nich. Kupkę się wyrzucało normalnie, a po sikaniu myło obie części
      kuwety. Ale mało kóry kot się przyzwyczai do tego typu kuwety jesli wcześniej
      mógł do woli kopać w żwirze.
    • karus100 Re: A kuwety bez żwirku? 27.02.07, 01:08
      Mój poprzedni kotek sikał do kuwety bez żwirku. Była to konstrukcja mojej mamy:
      głęboka kuweta, a na kuwecie położona... nie wiem dokładnie co to było, jakieś
      takie plastikowe coś z dziurkami, służące chyba do kładzenia nań owoców aby
      obciekły po umyciu. W każdym razie było to podłużne a wymiarami pasowało akurat
      do tej kuwety.

      Kotek siusiu robił bez problemu, kupkę jednak uparcie robił na podłogę w
      łazience (nawet się cieszyłam, bo wygodniej sprzątać z kafelków niż wypłukiwać
      kupkę spomiędzy kratek tego "obciekacza").
      • nessie-jp Re: A kuwety bez żwirku? 01.03.07, 21:59
        > Mój poprzedni kotek sikał do kuwety bez żwirku.

        Gdybyż to moje tak chciały sad Moim zdaniem też żwirek tylko przeszkadza w
        utrzymaniu czystości - nie dość, że trudno umyć codziennie kuwetę (a bez żwirku
        wystarczy polać prysznicem...), to jeszcze roznosi się to tałatajstwo i czepia
        tak kotów, jak i ludzi smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka