wielka kocia łapa

18.03.07, 13:45
sąsiedzi mają kotkę małą i mała ma ostatnio wielką spuchnietą łapę. nie wiemy
co jej jest bo owi sąsiedzi do weterynarza z nią się nie wybiorą i jak się
wkurzę to sama z nią pójdę. patrzyłam na tę jej łapę i stwierdzam ze jeszcze
czegos takiego nie widziałam. łapka jest dwa razy większa niż normalnie ale
nie cała tylko te poduszki. dwie poduchy są opuchnięte i z tej łapki taki
jakiś wachlarz się robi powoliindifferent nie wiem jak to dokładniej opisać. jeszcze
jej tam cos cieknie z łapy. dzisiaj juz niby była mniejsza ta opuchlizna no
ale kotek na łapę nie nadeptuje.indifferent myslimy ze moze wdepła w coś i jej tam
utkwiło...






    • misia007 Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 14:09
      najlepiej do weta z kotka i moze spytaj sie Weterynarii co to moze byc.z tym
      wachlarzem to nie bardzo rozumiem.
      • princessofbabylon Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 14:57
        misia007 napisała:

        > z tym
        > wachlarzem to nie bardzo rozumiem.

        wink, no nie wiesz jak wachlarz rozłożony wygląda. to ona ma łape normalnie
        wyglądającą a potem jak kot ma paluchy poduszkowate to to jest takie właśnie
        opuchniete i wyglada jak wachlarz.indifferent
    • iris101 Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 14:16
      niedobrze. a oni tego nie widzą?! przecież kicia cierpisadjak możesz, to zrób
      coś. pozdrowionka
      • princessofbabylon Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 14:54
        iris101 napisała:

        > niedobrze. a oni tego nie widzą?! przecież kicia cierpisad

        widza, ale co ich to obchodzi, maja większe problemy, to nie jest tak jak u
        mnie w domu ze kot kichnie i sie z nim do lekarza idzie...

        moze jej przejdzie, kiedys miala pęknięta łapkę i tez nic z tym nie zrobili, a
        ona z taką wygiętą chodziła, i po jakims czasie sie zrosła sama...
        • kejt35 Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 15:17
          jezuuuu, co to za ludzie??? Nie możesz jej jakoś pomóc, princess?
          • princessofbabylon Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 15:23
            no nie wiem jak to rozwiązać, no bo jak już pisałam oni mają inne jakies
            podejscie. nie przelewa im sie ogólnie i wątpie zeby jechali do weterynarza z
            kotem którego im tam ktoś podrzucił. jakos głupio by mi było iść do nich i
            powiedziec ze zabieram ja do weta. no różnie moga to odebrac...
            • kasikk_29 Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 16:07
              głupia sytuacja...
              albo opierniczą okropnie, albo ucieszą się, że "naiwną znaleźli"
              ja bym chyba wzięła, nic nie mówiąc właścicielom
              • anapos Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 16:46
                Zabierz kotkę bez ich wiedzy . Może wystarczy tylko antybiotyk a ta nie jest
                duży koszt. Ja też mam takich sąsiadów tzw."właścicieli" , którzy do dziś nie
                wiedzą że byłam z ich kotem u wetwrynarza. Bądź ponad ich głupotą , zrób to dla
                zwierzątka , żeby nie cierpiało .
                • mist3 Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 20:09
                  Jeśli puszczają ją wolno, to liczą się z tym, że kotki parę godzin czy parę dni
                  może nie być. W związku z tym ja bym kotę wzięła nie mówiąc nic i zabrała do
                  weta. Jak ci ufa i daje się złapać to i antybiotyk sama bym jej aplikowała.
                  Też miałam podobną sytuację - kot znajomych miał bardzo blade dziąsła (myślałam,
                  że to anemia). Złapałam, wzięłam do weta i zbadałam, okazał się być silnie
                  zarobaczony. Dostał leki odrobaczające, potem go wzięłam do zaszczepienia -
                  nawet się nie zorientowali. Teraz myślę nad złapaniem go do kastracji, ale nie
                  wiem czy to nie przegięcie - bo tu już jednak przez parę dni musiałabym się nim
                  zająć, no i nie wiem czy jakby się zorientowali, że on taki (wg nich)
                  niepełnowartościowy, to by go nie pogonili.
                  • princessofbabylon Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 20:14
                    ufa nam kicia bo bo niby jejst ich a do nas przychodzi od samego początkuwink
                    więc ze złapaniem nie ma problemu.

                    zadzwonie do weta i spytam co to moze być, będę kombinować
                    • anapos Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 20:37
                      Weterynarze nie lubią stawiać diagnozy "na odległość" i mają rację.
                      Zabierz kotkę i idź z nią , może coś jej tkwi w tkance i należy obce ciało
                      usunąć a potem osłonowo podać antybiotyk.
                      Posłuchaj mnie , mam takie sytuacje za sobą , ze sterylizacją i kastracją kotów
                      włącznie , oczywiście bez wiedzy tzw."właścicieli" , poniosłam co prawda
                      koszty , ale jakoś żyję i z torbami na żebry nie chodzę , a najważniejsze jest
                      dobro zwierzątka !
                    • kejt35 Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 20:47
                      jeżeli masz możliwość, zabierz to zwierzątko do weta! Szkoda kotki...
                      • anapos Re: wielka kocia łapa 18.03.07, 21:30
                        Oczywiście !!!!!!!
Pełna wersja