Dodaj do ulubionych

kastrować czy przeczekać- help!

23.03.07, 17:50
Witam wszystkich forumowiczów. Jestem pilną do tej pory czytelniczką, dziś ja
potrzebuję porady. Mam nadzieję, że ktoś mądry rozwieje moje wątpliwości. Rok
temu kupiłam kocurka brytyjskiego, wyrósł na pieknego młodzieńca. Do tej pory
nie było żadnego problemu ze znaczeniem, posikiwaniem itp. Aż do czasu, gdy
przybyła do nas spragniona miłości kotka- była 3 dni, przypadli sobie
wyjątkowo do gustu ( małżeństwo skonsumowane wink i zaczął się problem po
wyjeździe koty- kocur przeraźliwie mrauczy, posikuje na kanapie, znaczy
ściany, czasem tylko trafia do kuwety. Trwa to już drugi tydzień, nie wiem
czy to marcowe harce, czy coś mu się w głowie poprzestawiało z tej miłości?
Jeśli tak dalej pójdzie, to nici z planów hodowlanych, czy to zawsze tak
wygląda? Czy wziąć na przeczekanie, czy od razu "odjajczyć". Ile to może
trwać? Ile octu można wylać w mieszkaniu?
Obserwuj wątek
    • histeryczka Re: kastrować czy przeczekać- help! 23.03.07, 19:12
      ujmijmy to innymi słowy:
      masz kocura hodowlanego, który po kryciu kotki w rui znaczy teren.
      Moi kotowie nie mają rodowodów, obydwaj są pokastrowani i zasadniczo polecam
      kastrację z wielu względów. Jeśli Twój kot jest championem itd i chcesz, by
      wnosił coś do rasy, to chyba trzeba sie przyzwyczaić. Jeśli zaś nie ma licencji
      na rozmnażanie wink no to zdecydowanie lepiej wykastrować i nie przykładać ręki do
      istnienia pseudohodowli. A smród i siuśki na ścianie też przy okazji sie skończą.
    • ca-mila Re: kastrować czy przeczekać- help! 23.03.07, 20:24
      Jako wieloletnia właścicielka,a bardziej przyjaciółka 4 kocurów dachowców - -
      mądra przyjaciólka, dużo czytająca na temat kotów, cały czas "dokształcająca"
      się w wiedzy o kocim zdrowiu, życiu - niestety nie znam problemu, który
      opisujesz gdyż wszyscy moi podopieczni zostali odjajczeni gdy mieli poniżej roku.
      Rozumiem, że Twój kocur jest kocurem hodowlanym z rodowodem i ma jakieś znaczące
      osiągnięcia w swoim wystawowym życiu (podobnie jak kotka, którą krył), skoro
      zdecydowałaś się go rozmnażać? Jeśli tak to proponuję kontakt z bardziej
      doświadczonym hodowcą, weterynarzem, z pewnościa jesteś zrzeszona w jakimś klubie.
      Jeśli jest inaczej... Tzn kot tylko przypomina rasowego... A Ty go rozmnażasz...
      Proponuję lekturę:
      rodowod.republika.pl/
      Mam jednak nadzieję, że Twój kot jest rodowodowy i podobnie jak inni przyjaciele
      zwierząt uważasz, że bezmyślne rozmnażanie prowadzi do bezdomności zwierząt...
    • hesperidae Re: kastrować czy przeczekać- help! 24.03.07, 18:02
      czy nie byłoby najprosciej zapytać o radę hodowcę, od którego zakupiłaś kocura?
      popytać innych hodowców z klubu, do którego należysz?

      na forum miau jest też forum hodowców kotów, może tam zapytaj o radę. nigdy nie
      miałam hodowlanego kocura, ale z podsikiwaniem u każdego kocurka może bywać różnie.

      jeśli Twój kot ma być hodowlanym, to chyba trzeba zacisnąć zęby i przeczekać to
      obszczywanie... wink
      no chyba, że nie jest........................
      • wanda_rr echh .. facet bez jajek :( 25.03.07, 00:24
        Może żyć .. nawet bardzo szczęśliwie ... Albo chcesz czuć zapach kocura, albo
        kastracja... A kastracja to ... bardzo mało inwazyjny zabieg, po kilku
        godzinach jest wszystko OK, i jesteś pewna, że bez żadnych konsekwencji możesz
        Go puścić między dziewczynysmile))
    • ruda.lenka Re: kastrować czy przeczekać- help! 26.03.07, 09:23
      Dziękuję wszystkim za podpowiedzi- gwoli uczciwości- kocur uczciwy, z rodowodem
      (nie jest wystawiany- ale to długa historia)Nie jestem żadnym pseudohodowcą
      tylko miłośniczką kociego wdzięku i urody z planami hodowlanymi. Z powodu
      właśnie kocurka nie wiem czy sobie poradzę i usiłuję wszędzie szukać informacji
      w tym temacie. A terz to już jestem zupełnie zdezorientowana, ponieważ przez
      weekend to moje kocię nie sikało wcale- tzn. kuweta czysta, w domu nie
      śmierdzi, kocię nie mrauczy w nadmiarze, zaczyna się normalnie zachowywać, tj.
      śpi przez 3/4 dnia, dzień wita mruczanką. Niby wszystko wraca do normy- tylko
      co z tym sikaniem???Kocur jest częściowo wychodzący, tzn ma kawałek ogrodu
      (zabezpieczony!)tylko dla siebie i bardzo lubi tam przebywać, więc pewnie tam
      częściowo załatwia swoje potrzeby, ale cały wieczór, noc i poranek jest w domu
      i nic. Chyba jednak pokażę go wetowi, tak na wszelki wypadek. Pozdrawiam
      wszystkich i czekam na dalsze sugestie.
        • hesperidae Re: kastrować czy przeczekać- help! 26.03.07, 09:59
          to zalezy, gdzie jest zrzeszona ruda.lenka
          generalnie to jest tak, ze kocur/kotka aby moc brzydko mowiac legalnie plodzic
          potomstwo smile musi posiadac tzw. licencje hodowlana, ale rozne kluby roznie to
          reguluja.
          przykladowo u mnie do licencji wymagana jest 1 ocena doskonala na wystawie
          (licencja tymczasowa na 2 lata), dwie oceny doskonale daja licencje hodowlana
          dozywotnia. wtedy wystarczy kota wystawic 2 razy, uzyskac licencje i skonczyc z
          wystawami - dobre w przypadku kota, ktory ciezko znosi wystawy (a sa takie)
          niektore kluby wydaja licencje na podstawie oceny kota przez komisje hodowlana
          klubu i nie ma koniecznosci wystawiania kota.

          wyrobienie rodowodu kociakom jest mozliwe przy spelnieniu nast. warunkow:
          1. w momencie urodzenia kociat ich obydwoje rodzice byli zarejestrowani w klubie
          2. posiadali licencje hodowlane
          3. jesli kotka jest kryta 'obcym' kocurem (tzn. kocurem innego hodowcy) wymagana
          jest rowniez tzw. karta krycia
          4. narodziny kociat zglasza sie tez w odpowiednim czasie.

          tak jest w Felis Polonia (ktora nalezy do FIFe), nie znam szczegolowych
          regulacji innych organizacji felinologicznych.
          • hope37 Re: kastrować czy przeczekać- help! 26.03.07, 10:38
            Nie chcę cię straszyć ale może to posikiwanie nie było spowodowane hormonami
            tylko problemami z pecherzem ? Niepokoi trochę ta czysta kuweta...Bardzo proszę
            pokaż go vetowi, jeśli to pęcherz i przestał sikać to sytuacja wymagałaby
            natychmiastowej interwencji lekarza.
            • annb Re: kastrować czy przeczekać- help! 26.03.07, 11:12
              wiesz-ja bym jednak stawiała na hormony.
              widzialam kocura w hodowli, który na zapach kotki-w rujce- radosnie obsikał
              podłogę/ drzwi /sciane z przyległosciami
              ale
              nie zachowywał sie tak jak przywiozłam tam moją
              kastratkę
              aby ją pokazac jaka sliczna wyrosła smile
              nie
              czyli
              poczuł płodną kotkę i jej pozostawiony zapach
              to sika
      • ca-mila Re: kastrować czy przeczekać- help! 26.03.07, 10:59
        Więc rozumiem, że jakiś czas temu Twój kocur zapłodnił kotkę bez rodowodu, bo
        nie wyobrażam sobie żeby prawdziwy hodowca zdecydował się na krycie swojej kotki
        kocurem bez uprawnień hodowlanych. I z tego "związku" nie będzie rodowodowych
        kociąt... Popraw mnie jeśli się mylę... A jeśli się nie mylę to naprawdę
        ciachnij kocurowi jajeczka, drugiego dnia nie będzie pamiętał... To naprawdę
        słuszna decyzja.
        Kup kilka książek, poczytaj dużo o hodowli i zajmij się nią za kilka lat,żeby
        robić to profesjonalnie naprawdę potrzeba olbrzymiej wiedzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka