mierzejka
10.04.07, 14:48
Dyziek nauczył nas,ze nie można zostawić w domu nic na wierzchu, co jest z
folii. Noca niszczy (zjada???), w kazdym razie gryzie i rwie w strzepy
wszytko co jest z grubszej folii. I tak porwał juz opakowanie od chusteczek
higienicznych, jak wpadnie do kuchni to pierwsza wizyta jest z zebami na
zgrzewce wody mineralnej,i nie przeszkadzał mu nawet zapaszek zuzytych
pieluszek, bo rzucił sie na worek po jumbopaku pieluszek, wypelniony własnie
małymi bombami ekologicznymi. Nauczył mnie takze chowac nowe opakowania
pieluch na najwyzsza niedostepna polke, bo inaczej jet noca pobudka od
straszliwego szelestu. W Boze Narodzenie z ogromnym zapałem zajadał się
sztucznym łancuchem z niby igliwia zielonego, który potem w formie resztek
widziany był w kuwecie.
Łapka natomiast uwielbia gryzc, a wlasciwie rwac gazety w strzepy. na 100%
jak zostawimy na wierzchu jakis wazny dokument, to rano bedzie jak z
niszczarki, w strzepach zeszredowany. po prostu łapie zebami za róg, wyrywa i
wypluwa. jej zeby jak od kasownika widac tez na twardej okładce segregatora,
ale temu nie dała rady

czy wasze koty tez lubia folie tudziez gazety? I dlaczego w ogóle sie tak
zachowują?