rany na karku w miejscu po zastrzyku-co robic?

11.05.07, 23:17
w marcu Łapka miała 2 zastzyki (nie po raz pierwszy oczywiscie), w kark , a
tydzien temu, czyli 2 miesiace pozniej, w tym miejscu znalezlismy mega strup
wiszacy na włosach, rozmiar jak 20 groszówka, a pod strupem zywa goła skóra,
podrapana pazurami, krwawiaca. po wizycie u weta dostalismy zalecenia-
rivanol do przemywania i hexiderm do smarowania. nastepnego dnia po wizycie
pokazała sie druga ranka, niewiele mniejsza, tuz obok. kot to drapie, chyba
go swedzi? po przemywaniu powoli sie goi, jest cos na kształt strupa,nie ma
zywej skóry widocznej, ale co sie drapnie, to krwawi w miejscu po pazurze.
I co tu zrobic- załozyc opatrunek, przeciez zaraz go zerwie. No i co w
przysżłosci, jak trzeba bedzie znowu zrobic zastzyk, chyba kark juz odpada.
Czy ktorys z waszych kotów tez tak zareagował na zastrzyki? Co robiliscie w
takim przypadku?
    • jul-kot Re: rany na karku w miejscu po zastrzyku-co robic 12.05.07, 03:36
      Witam,
      To się zdarza, bo zwykle przy zastrzykach nie dezynfekuje się skóry, albo, jak
      twierdzi mój znajomy weterynarz, jeśli zastrzyk zrobi się za płytko,
      śródskórnie, a nie podskórnie. Trzeba obserwować miejsce po zastrzykach i w
      razie stanu zapalnego powinno się podać antybiotyk, żeby nie było dużego
      ropnia, który kota męczy, poza tym trudno się goi, poza tym kot rozdrapuje, a
      potem pozostaje łysina bez włosów.
      Na to że kot drapie, trudno coś poradzić, stopniowo się zagoi. Po przemyciu
      rivanolem trzeba osuszać okolice rany, żeby wysychające futro i skóra nie
      prowokowały kota do drapania. Możesz też uszyć coś w rodzaju pelerynki,
      wiązanej pod szyją, np. na obroży, a z drugiej strony pod brzuszkiem. To
      powinno zabezpieczać przed drapaniem tylną łapą. Po zagojeniu trzeba zdejmować
      to ubranko pod kontrolą, żeby kot świeżej blizny nie rozdrapał na nowo.
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • annb tak 12.05.07, 09:17
      opisałam to w wątku-jak nie urok to..
      byłam z tym u pani wet
      pani wet załamała ęce ze mała jądo konca znienawidzi
      obmyła rankęwodąutlenioną
      oderwała kępkęwłosów wiszących na strupo_ropie
      pokazała jak myc-wodą utlenioną, lub riwanolem
      i wpisala w kartę ze antybiotyk tylko w tabletkach
      małej się to zagoiło
      ale cały długi weekend przemywałam i pilnowałam
      tylko ze u mnie mała tego nie drapała i nie gryzła tylko mocno wylizywala
      • ewung Re: tak 12.05.07, 10:01
        Moja kocia też to miała. Długo się goiło. nie brała antybiotyku, lałam to tylko
        wodą utlenioną. Strupek robił się i odpadał parę razy. W końcu się zagoiło.
        Trwało to ze trzy miesiące, wyglądało paskudnie ale nie ropiało. Kot znajomej
        goił się przez pół roku (smarowała tribiotkiem) więc ja już nie
        eksperymentowałam. Tylko woda utleniona.
        Głaski dla Łatki (mam immienniczkę smile
        • ewung Re: tak 12.05.07, 10:03
          Ale wpadka - Twoja kicia to Łapka a nie Łatka - w każdym razie głaski dla niej smile
Pełna wersja