Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia...

23.05.07, 10:04
Grzywka to taki całkiem Dziki-Dziki kot.Od czasu do czasu pojawiał się na
moim balkonie w celu skorzystania z miski smile)). Dostęp do niej miał o tyle
utudniony, że "swojego" terenu (i miski) zajadle broni Pączuś (pozdrowienia
dla Misi007...). We wtorek późnym wieczorem usłyszałam
charakterystyczne "kwiczenie" Pączusia. Wyjrzałam na balkon-
Grzywka...Siedział na taborecie w kącie balkonu i o dziwo - nie uciekł na mój
widok. Za to ja na jego widok o mało nie zemdlałam...Widywałam już koty w
różnym stanie, ale z czymś takim jeszcze się nie spotkałam: otwarta, bezzębna
paszcza z której ciurkiem leci ślina, poraniony w kocich bitwach kark,
pyszczek, świerzbowiec "wystający" z uszu...Obraz nędzy i rozpaczy. I
przerażone oczy wpatrujące się we mnie czujnie.Chciało mi się płakać, bo
pomyślałam, że jeśli nawet JAKIMŚ CUDEM uda mi się go złapać, to chyba tylko
po to żeby wet skrócił mu cierpienie.Kiedy wycofałam się z balkonu, żeby
przygotować mu trochę mięska z antybiotykiem, Grzywka "przesiadł" się z
taboretu - niewidocznego przez drzwi balkonowe- na kocią budę, w której
mieszkają Dziewczynki. Buda stoi na wprost drzwi, pomyślałam, że on chce,
żebym go widziała,że chce żeby mu pomóc.Akcja trwała jakieś 20 minut-łącznie
z uproszeniem weta o pozostanie na dyżurze (była godzina 21...), łapanką i
dowozem Kocieja do kliniki...Dziki-Dziki kot bez większych problemów pozwolił
się obejrzeć (ani jednego zęba w paszczy), zmierzyć temperaturę, podać
kroplówkę i zrobić zastrzyki...Wczoraj miał zrobione rtg i został
wykastrowany, na pytanie czy przeżyje wet stwierdził, że tak, o ile nie
będzie patrzył w lustro...smile))
Chciałam się z Wami podzielić tą historią bo dla mnie to przeżycie bez
mała "metafizyczne" - wszystko potoczyło się jak w układance i tak po prostu
jakby Grzywka wiedział, gdzie trzeba przyjść i dlaczego. Zastanawiam się,
który z Sierściuchów rozpowszechnia moje dane osobowe i JAK one to robią...:-
))
    • kirke18 Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 23.05.07, 10:09
      o matko, co za historia... :-0, ten kociuch nie ma czasem na
      drugie "farciarz"?, trzymam za niego kciuki, pozdrawiam smile
    • annb Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 23.05.07, 10:16
      dzikidziki wie gdzie mieszka superkot smile
      masz dobry pr na dzielnicy
      • wiesia.and.company Re: O rany! Co za historia! Oboje mieliście 23.05.07, 10:33
        szczęście. Grzywka musi być inteligentny i odważny, skoro szukał pomocy u
        Ciebie - jego szczęście, że dał się zawieźć do weta. Twoje szczęscie, że mogłaś
        go prawie bezboleśnie wziąć i móc udzielić pomocy, bo przeżywałabyś straszne
        męki, gdyby się tak męczył ale uciekał. Naprawdę niesamowite. A gdzie jest
        teraz ten mądry Grzywka? Pewnie u Ciebie zalecza rany? Pixie, jak to dobrze, że
        na siebie w odpowiednim momencie trafiliście i dobrze, że weterynarz poczekał i
        udzielił fachowej pomocy. I ma poczucie humoru.... Pozdrowienia! Wiesia + 7
    • katikot Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 23.05.07, 10:32
      Rany, ale numer...co za mądry kotsmile
      • angieblue26 Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 23.05.07, 11:27
        Madry kot, a Ty masz wielkie serce kiss
      • pixie65 Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 23.05.07, 11:32
        Grzywka siedzi sobie teraz w jednej z najbardziej "wypasionych" lecznic w
        Lublinie winkW zależności od tego, czy jest bardzo zestresowany czy "jako-tako"
        zostanie tam do jutra-pojutrza.W domu nie miałabym szans z Dzikim-Dzikim...Nie
        dałabym rady z kroplówką, zastrzykami. Nigdy dotąd nie miałam z nim
        bezpośredniego kontaktu, a ponieważ mimo wszystko jestem realistką -
        podejrzewam, że gdyby tylko poczuł się odrobinę lepiej odmówiłby współpracy.
        Chociaż...jeden z Dochodzących - Pasek, brat Pączka, który przeprowadził się w
        dalsze okolice-w ubiegłym roku też pojawił się w fatalnym stanie.Wyglądał
        jak...damska torebka z bambusowym kabłąkiem: zgięty w pół, z wystającym
        kręgosłupem. Taki wychudzony i odwodniony był. Z Paskiem nie miałam wyjścia,
        nie był skłonny do kontaktu, ale...przez prawie dwa tygodnie,regularnie,
        codziennie przychodził na duuuużą porcję mięska zaprawionego antybiotykiem smile))
        Wyzdrowiał, nawet się widocznie zaokrąglił i...przestał przychodzić. Widuję go,
        nie wygląda kwitnąco, bo oczywiście bierze udział w bójkach. I tak sobie myślę,
        że gdybym miała równie dobry PR wśród ludzi jak pośród kotów - to dość prosto
        byłoby zwierzakom pomóc, pokastrować, wszyscy byliby zadowoleni. Niestety,
        klimaty są nieciekawe, więc uprawiam "partyzantkę". Nawet w tej "wypasionej"
        lecznicy, dyżurującej całą dobę (bo wiadomo, że zwykle "coś" się dzieje, jak
        już jest późno, albo jakieś święto...)jest tylko jeden-dwóch lekarzy, którzy
        bez obrzydzenia tykają się takich przypadków jak Pączek, Myszkin, Grzywka. Z
        Myszkinem trafiłam na dyżur mojego kolegi z podstawówki, który jest
        współwłaścicielem. Nie bardzo chciał nawet dotknąć Myszkinka, nie mówiąc o
        leczeniu. Dlatego teraz jadąc tam "zwizualizowałam" sobie, że jestem Bardzo
        Bogatą Kobietą z Niezwykle Wymagającym Kotem i życzę sobie....smile)) Ale
        doktor,który zajmuje się Grzywką jest OK. Może dzisiaj wieczorem uda mi się
        zrobić fotkę Grzywki, na rtg wygląda całkiem dobrze smile)) chociaż okazało się,
        że jest strszy niż myślałam - ma około 7 lat. Dlatego napisałam w tytule, że
        nie będzie z niego Łabędź. Pozostanie Paskudnym Kaczątkiem smile))
        • misia007 Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 23.05.07, 11:47
          Pixie, przy takiej ilości uratowanych kocich istnien musisz byc "na jezyczkach"
          pewna jestem, że Twoj rysopis i adres sa przekazywane tak na wszelki wypadek w
          kazdej okolicznej kociej gromadzie.Za Grzywke kciuki trzymam, bo jak rozumiem po
          wyleczeniu wraca na wolność.No i ciekawa jestem jak wyglada, bo szczerze mowiąc
          brzydkiego kota jeszcze nie widzialam.Pączkowi dziękuje i nawzajem serdecznie
          pozdrawiam.
          • marta.kunc Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 23.05.07, 11:50
            pixie dobra z ciebie dusza.
            a kolega wet... coz... szkoda slowuncertain
            • pixie65 No nie wyrosnę na Łabędzia...:-((( 23.05.07, 22:49
              Miałam nadzieję, że po dzisiejszej wizycie w lecznicy będę miała lepsze
              wieści...Ale być może zbyt wiele się spodziewałam. Nie jest źle, ale...Grzywka
              jest starym, dzikim kotem...Nie wiem jak sobie da radę...Na razie do soboty
              zostaje w lecznicy.
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,664666,2,2.html
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,664665,2,1.html
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,664667,2,3.html
              • biljana Re: No nie wyrosnę na Łabędzia...:-((( 23.05.07, 23:10
                o matko, pixie, w jakim on jest biedulek stanie... serce sie kraje... biedactwo.
                Jak on sobie tyle czasu radzil na ulicy? Nie widzialam dawno kota w takim stanie...
                Pixie, mozna jakos pomoc?
                • pixie65 Re: No nie wyrosnę na Łabędzia...:-((( 23.05.07, 23:19
                  Biljana, dzięki smile Grzywka jest w tej chwili zaopiekowany...Ja nie bardzo wiem,
                  co dalej...U mnie nie może zostać, na adopcję nie ma szans jest stary, dziki i
                  wygląda jak wygląda...Chociaż prawdę mówiąc we wtorek wyglądał gorzej. To są
                  dzisiejsze fotki z lecznicy.
                  • angieblue26 Re: No nie wyrosnę na Łabędzia...:-((( 23.05.07, 23:21
                    sad((( Wyglada naprawde zle. Czy jest chory ?
                    Chcialabym jakos pomoc biedulkowi.
                    • angieblue26 Re: No nie wyrosnę na Łabędzia...:-((( 23.05.07, 23:23
                      Pixie, w jakim wieku jest Grzywka ?
                      • pixie65 angie... 23.05.07, 23:43
                        Grzywka ma około siedmiu lat, tak powiedział wet po prześwietleniu. On "w
                        zasadzie" nie jest w ciężkim stanie, serce ma OK, nerki OK, wątroba lekko
                        powiększona, ale to prawdopodobnie z niejedzenia, blizny na rogówkach po KK no i
                        inwazja Obcych...To wszystko jest do ogarnięcia. Ja boję się, że Grzywka
                        przestaje sobie radzić na wolności...Ani jednego zęba...Jedzenie-jedzeniem, ale
                        on jeszcze niedawno tłukł się zawzięcie. Teraz chyba rozumie, że nie ma z czym
                        "startować" - dzisiaj go głaskałam - kuli się ale nie próbuje nawet atakować.
                        Słabiutki jest bo nie bardzo chce jeść.
                        • angieblue26 Re: angie... 24.05.07, 00:55
                          Mysle, ze taki kot jak Grzywka dobrze czulby sie w towarzystwie starszej
                          samotnej osoby. Moze w domu z ogrodem ? Gdzies z dala od zgielku...
                          Nalezy mu sie dobry dom za ta cala niedole.

                          • angieblue26 Re: angie... 24.05.07, 00:57
                            Jestem daleko,wiec moja mozliwosc pomocy jest ograniczona, ale jesli moge sie
                            na cos przydac...
                            Bede w Warszawie za miesiac. Dopiero za miesiac niestety sad
                            • pixie65 No nie wyrosnę na Łabedzia... 24.05.07, 12:35
                              Ja też myślę, że dla Grzywki najlepiej byłoby, gdyby znalazła się nawet piwnica
                              w domu...Różnie to jeszcze może być, po wczorajszej wizycie już wiem prawie na
                              pewno, że Grzywka od razu nie pójdzie na wolność. Odbieram go najprawdopodobniej
                              w sobotę, kupię klatkę i...Tydzień, może dwa - zanim jakoś nie dojdzie do
                              siebie- będziemy mieszkać razem. Na razie słabo je, niewykluczone, że trzeba
                              będzie go karmić, a wtedy po jakimś czasie może się okazać, że Grzywka już nie
                              jest Dzikim-Dzikim kotem...Zobaczymy, oby tylko "przyszedł do siebie"...
                              • marta.kunc Re: No nie wyrosnę na Łabedzia... 24.05.07, 12:46
                                pixie, moja coffe tak wygladala jak ja znalazl moj niemalz. i tez sie kulila i
                                byla posadzana przez nas i wetow o autyzmsmile zero komunikacji z nia bylo.
                                teraz to najwieksza gadula i przylepa pod sloncem.
                                chcialabym ci pomoc jakos.
                                ale jak z uk pomoc?
                                mysle ze po tych 2 tygodniach u ciebie to juz nie bedzie dziki kot.
                                tu by sie przydal domek z kociarzem tak doswiadczonym jak nasze wiesia, barba...
                                ehuncertain
                                • angieblue26 Re: No nie wyrosnę na Łabedzia... 24.05.07, 13:04
                                  Mam znajomych, pod Warszawa. Dom jest z ogrodem, ale jest duzy feler. U nich
                                  wszystkie koty byly zawsze wychodzace i niestety ginely jeden po drugim. Nigdy
                                  nie dowiedzieli sie co z nimi sie stalo.
                                  Obawialabym sie powierzyc im Grzywki. Z drugiej strony nie wiem, czy kot, ktory
                                  cale zycie mieszkal dziko nie bedzie cierpial w zamknieciu sad

                                  • pixie65 Dziewczyny... 24.05.07, 13:29
                                    Dzieki za odzew...smile)) Na razie w zasadzie niczego nie potrzebujemy - jakoś tak
                                    się składa, że zwykle jak coś się dzieje to udaje mi się "złapać" jakąś
                                    dodatkową robótkę smile)) No, nie mogę wydać na perfumę albo co, tylko zwykle lecę
                                    "uiścić" do weta...wink))
                                    Pożyjemy - zobaczymy, co z Grzywki wyrośnie...Nie chodzi o urodę, on -wbrew
                                    pozorom wcale nie jest brzydki - ma przedłużone, miękkie(kiedyś) futerko i po
                                    doczyszczeniu i oblezieniu ze strupów będzie całkiem, całkiem wyględny. Tylko,
                                    że to bardzo dorosły kot...Raczej nie będzie pieszczochem, chociaż...
                                    • marta.kunc Re: Dziewczyny... 24.05.07, 13:38
                                      nigdy nie mow nigdy.
                                      jakby mi ktos rok temu powiedzial ze coffee najchetniej zamieszkalaby u mnie na
                                      kolanach i ze bedzie mnie budzic pogadanka i obslinianiem polowy twarzy i ze
                                      bedzie za mna lazila krok w krok to bym temu komus doradzila leczenie.
                                      • angieblue26 Re: Dziewczyny... 24.05.07, 13:50
                                        Podpisuje sie pod Marta smile
                                        Moze z niego nie bedzie labedzi, ale miziasty kot jak najbardziej smile
                                        Poza tym kto to widzial kotolabedzie ?? smile
                                        Bedzie cudny, juz jest kiss
                                        • misia007 Re: Dziewczyny... 24.05.07, 14:16
                                          Pixie, dopiero teraz weszlam i jestem w szoku.Biedna kocina, ja nigdy nie
                                          widzialam kota w takim stanie.Co innego czytać a co innego zobaczyc.Bardzo bym
                                          mu chciala pomóc , tylko nie wiem jak.Jesli bedzisz potrzebować pomocy, proszę
                                          Pixie tylko napisz.
                                          • angieblue26 Re: Dziewczyny... 24.05.07, 14:22
                                            Mysle, ze najlepsza pomoca dla niego bedzie znalezienie dobrego domu.
                                            Po kilku tygodniach bedzie nie do poznania.
                                            • biljana Re: Dziewczyny... 24.05.07, 15:06
                                              angieblue26 napisała:

                                              > Mysle, ze najlepsza pomoca dla niego bedzie znalezienie dobrego domu.


                                              Zgadzam sie, tylko moim zdaniem powienien to byc dom ewidentrnie wychodzacy, z
                                              duza doza niezaleznosci, zeby on mial gdzie wracac, ale zeby sobie mogl chodzic
                                              wlasnymi sciezkami.
                                              • wiesia.and.company Re: Grzywka trafił w bardzo dobre ręce. Pixie jest 24.05.07, 16:06
                                                przecież bardzo doświadczona. Ma obycie. Z kotami. Z Grzywką dogadała się od
                                                razu, prawda? Wzajemnie sobie zaufali. Pixie, to może być tak, że Grzywka na
                                                wolności już swoje przeżył i teraz chciałby "na emeryturę", w ciepełku, pod
                                                ręką mierzwiącą futerko, z mlekiem i karmą puszkową podsuwaną pod nos. Mógł
                                                wcześniej już nie mieć kilku zębów, może umiał sobie jakoś radzić. Teraz to
                                                niedobrze, ale potem dziąsła stwardnieją trochę i będzie mógł ciamkać. Tyle, że
                                                musi mieć stałego człowieka-opiekuna.
                                                Jeszcze nie wiemy, co Grzywka chce Ci powiedzieć, to się okaże w sobotę -
                                                oznajmi decyzję zachowaniem. Czy od tego weterynarza możliwe byłoby odpłatne
                                                wypożyczenie dużej klatki? Takiej, że można i posłanie i miskę i kuwetę?
                                                Są takie składane i raczej w gabinecie mogą mieć (albo może z TOZ pożyczyć?
                                                Tak myślę na gorądo, wieczorem jeszcze popiszę, teraz wychodzę z pracy...
                                                Trzymaj się, Aniele Stróżu Grzywkowy! Hej! Wiesia + 7
                                                • marta.kunc Re: Grzywka trafił w bardzo dobre ręce. Pixie jes 24.05.07, 16:20
                                                  ja wiem ze pixie jest doswiadczona. ale przeciez pisze, ze nie zostanie u niej
                                                  grzywka na stale.
                                                  ja pisalam o tym domku na stale ze by sie przydal taki z doswiadczeniem.
                                                  • pixie65 Czy ja juz Wam mówiłam... 24.05.07, 17:34
                                                    że jesteście KOCHANE ??? Jej....jak się czyta takie posty, to od razu
                                                    człowiekowi lżej się na duszy robi i cichutkie "damy radę" zamienia się w "DAMY
                                                    RADĘ!!!"
                                                    Tak sobie myślę, że domek na stałe chyba niekoniecznie musi być z wielkim
                                                    doświadczeniem, "na dziś" mam wrażenie, że Grzywce mogłoby wystarczyć miejsce,
                                                    gdzie nie musiałby walczyć z innymi kotami, gdzie miałby spokojny kąt i własną
                                                    miskę. Ale sprawę domku będziemy rozwijać jak zabiorę go do siebie. Bo na razie
                                                    to kompletnie się nie znamy. Dzwoniłam dzisiaj w sprawie klatki do wydziału
                                                    ochrony środowiska - mają tylki łapki. Znajomi weci nie mają. Widziałam w
                                                    sklepie zoo króliczą i pewnie ją kupię...Nie ma innego wyjścia bo u mnie domek
                                                    wychodzący i przychodzący, w dodatku przychodzący Pączuś pewnie będzie próbował
                                                    Grzywkę zjeść wink))A Grzywki też wolałabym nie zostawiać "luzem" idąc do pracy.
                                                    Wiesiu...to co piszesz jest bardzo piękne i w głębi serca podejrzewam, że masz
                                                    rację. Grzywka już mnie uwiódł swoim zaufaniem, ale to może się zmienić. On do
                                                    tej pory dawał sobie radę, a przecież zębów nie stracił wczoraj. Wolałabym, żeby
                                                    znalazł domek, wiadomo...ja mam 18 m kw, dwa koty z którymi sypiam, trzeciego z
                                                    którym pewnie będę sypiać od jesieni, dwie starzejące się Dziewczynki w domku na
                                                    balkonie i co jakiś czas jakieś "podrzutki", "przybłędy", "znajdy".Rudy jest
                                                    neurotykiem i depresantem z niewydolnością nerek, dla niego każdy stres jest
                                                    niedobry, Pączek to zaborczy awanturnik, nie toleruje "obcych" w okolicy i nawet
                                                    "swoi" w domu trochę mu przeszkadzają, jedynie Dzidzia pewnie w końcu by
                                                    przywykła.Chociaż jak wyadoptowałam po długim tymczasie Jedooką Królewnę -
                                                    Dzidzia po prostu ze mnie nie złazi...Jej miłość do mnie rośnie wprost
                                                    proporcjonalnie do ilości wyadoptowanych kotów...
                                                    Myślę, że trzeba po prostu poczekać i samo się wszystko jakoś ułoży. Pisałam Wam
                                                    w pierwszym poście, że cała akcja wyglądała jak zaplanowana, wszystko układało
                                                    się po kolei. Wierzę, że ten Plan będzie się rozwijał. Plan, który ma na celu
                                                    dobro Grzywki...
                                                    Dziękuję Wam za wsparcie smile))
                                                  • biljana Re: Czy ja juz Wam mówiłam... 24.05.07, 18:27
                                                    Pixie, jakby co, to wiesz gdzie nas szukacsmile))
    • iris101 Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 24.05.07, 19:00
      pixie! czytałam na miau wątek o tym biedaczku. życzę jak NAJLEPSZEGO domku!
      jesteś WIELKA!
      • kirke18 Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 25.05.07, 08:47
        no i ja dołączam ;-0, trzymam kciuki za kociacha
        • angieblue26 Pixi jak Grzywka ? 26.05.07, 13:45
          Wiem, ze dzisiaj mial byc odbierany z Lecznicy smile
          • pixie65 Grzywka news... 26.05.07, 15:36
            Byłam dzisiaj juz dwukrotnie w lecznicy. Rano doktor dopiero rozpoczynał dyżur i
            akurat znieczulił innego kota do zabiegu, a niedawno byłam ponownie, ale okazało
            się, że doktor wykąpał Grzywkę więc pojadę po niego koło 17. Wczoraj też byłam,
            zawiozłam kocinie "kolację" - drobniutko posiekaną wołowinkę. Grzywka był
            zachwycony, wciągnął całkiem sporą porcję. W trakcie karmienia okazało się
            jednak, że ma jakieś problemy z połykanie. Mięso zostawało mu w pysiu, jakby nie
            czuł, że nie połknął. Dzisiaj doktor powiedział, że to może być spowodowane dość
            poważnym stanem zapalnym gardła i ropą, która gdzieś mu tam zalega i utrudnia
            połykanie.Mam wielką nadzieję, że to tylko to i Grzywka będzie potrafił jeść
            samodzielnie. Oczywiście tylko "miętkie"...Po wołowince nabrał jeszcze ochoty na
            convalescence i nawet sobie łapą pomagał smile))W ogóle wczoraj nie było "naszego"
            doktora tylko jakiś nowy, który z uporem maniaka mówił o Grzywce "ona"...Kot
            siedział w brudnej klatce na obsr.... podkładzie i papierowych ręcznikach, w
            misce woda o konsystencji zupy ze śladami kupy...Sorry za szczegóły, ale
            wymiękłam...Ale dzisiaj nasz doktor z dziewczyną chyba z recepcji doprowadzili
            Grzywkę do stanu używalności...smile))Kocina telepie się z tego wszystkiego jak
            osika, ale nie wykazuje agresji, a w końcu to przecież bardzo Dziki-Dziki
            kot...Myślę, że on po prostu zdaje sobię sprawę z tego, że z taką bezzębną
            paszczą to nie powalczy...
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,668357.html
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,668358.html
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,668359.html
            Wieczorem, jak nie padnę na twarz, bo okropnie się stresuję co to będzie -
            napiszę więcej. Klateczka przeciwPączkowa przygotowana, wołowinka czeka, około
            17 jadę po Suchelca...
            • asidoo Re: Grzywka news... 26.05.07, 17:31
              Powodzenia. Śledzę losy Grzywki codziennie.
              • angieblue26 Re: Grzywka news... 26.05.07, 17:49
                Biedny Grzywek sad mam nadzieje,ze dzieki antybiotykom to gardziolko predko
                dojdzie do siebie i bedzie mogl normalnie jesc.. Na pewno klatka i zapach
                lecznicy tez nie sluza apetytowi.
                Na zdjeciach wreszcie widac cudne futerko i oczy smile Na poprzednich mial
                zamkniete, az sie martwilam co z nimi. Wyglada lepiej, moze to jeszcze nie
                przelom, ale coraz wiecej z Krolewicza a mniej Zaby smile
                Niecierpliwie czekam na nastepne relacje i zaciskam kciuki.
                Niezmiennie oferuje swoja skromna pomoc, nie wahaj sie napisac, jesli bedzie
                Wam czegos trzeba.
                • misia007 Re: Grzywka news... 26.05.07, 18:01
                  Dalej wyglada zalosnie ale mniej dziko.Biedny Grzywka mysle o nim cieplutko i
                  bardzo bym chciala mu pomóc.Pixie donos co z biedakiem.Glaski dla Pączka.
                  • kotapsota Re: Grzywka news... 26.05.07, 20:52
                    Ojej, jaki kociniek bidulek. A jakie WIELKIE Serce Opiekunkismile Bardzo wzruszyła
                    mnie historia Grzywki. Trzymam za Was kciuki razem z moimi trzema puchatkamismile
                    Trzymajcie się!
                    Joanna Z Miśkami i Kicią
                    • pixie65 Re: Grzywka news... 26.05.07, 21:43
                      Grzywka już u mnie...Jest tak chudy...Kiedy siedział taki skulony nie było tego
                      aż tak widać. Kiedy go przywiozłam bardzo chciało mu się pić, potem dostał
                      mięsko. Bardzo dzielnie sobie poradził, ale chyba przesadziłam z ilością...Nie
                      przyjęło się sad(( Teraz dostał kleik z siemienia i chyba na dzisiaj to będzie
                      tyle. Wygląda jak anorektyk, mam w zanadrzu "gerberka", może za jakiś czas
                      spróbujemy odrobinę. Moje koty na zewnątrz, więc wypuściłam Grzywkę z klatki,
                      przeciągnął się i...pomaszerował do koszyka Dzidzi. Siedzi w nim skulony, widać,
                      że boli go brzuszek. Może siemię pomoże.Kuwetkę zaliczył połowicznie: kręcił się
                      w klatce, więc go wyjęłam i postawiłam koło kuwetki, niestety "zaczął" obok,
                      wstawiony do środka chyba coś pojął, bo za drugim razem lekko nakierowany sam
                      wszedł, ale bez "efektu". W brzuszku pusto...Ciężka noc przed nami...
                      • asidoo Re: Grzywka news... 26.05.07, 22:14
                        Oj ten Grzywka! Nawet na kuwecie się nie znał smile
                        Pixie, zostawisz go u siebie?
                        Ja chyba już bym nieboraka nie puściła dalej w świat...
                        • barba50 Re: Grzywka news... 26.05.07, 23:16
                          Bardzo kibicuję Grzywkowi. Niech już idzie ku lepszemu! Trzymajcie się oboje,
                          Pączek też. Pixie - jeśli przydałaby się jakaś pomoc wołaj! Nic innego nie mogę
                          zrobić. Kciuki za Grzywka oczywiście są trzymane.
                      • angieblue26 Re: Grzywka news... 26.05.07, 23:56
                        Pixie, a moze podawac mu rozmoczona karme dla kociakow i karmiacych kotek ?
                        Mocno o Was mysle, nie przestaje zaciskac kciukow... tyle moge z tak daleka sad
                        • pixie65 Re: Grzywka news... 27.05.07, 11:26
                          Ciężko było...Grzywka w nocy poczuł się ...świetnie i postanowił opuścić moje
                          skromne progi. Usiłował stłuc Mruczysława i za wszelką cenę próbował wyjść na
                          zewnątrz. Klatkę prawie zdemolował, bałam się że zrobi sobie krzywdę więc
                          zainstalowałam go w łazience. Oczywiście musiał wszystko dokładnie sprawdzić,
                          wskoczyć na wannę, ale w końcu gdzieś tak koło drugiej - ucichło...Pospałam ze
                          trzy godziny, bo zdawało mi się, że usiłuje wykonać podkop pod drzwiami.Przy
                          okazji zrobiłam drobne pranie, bo niestety zrobił siooo pod siebie, na Dzidziowy
                          materacyk, teraz ma koszyk wyłożony pampersami. Szczęśliwie po podaniu kleiku z
                          simienia i "gerberka" nie było więcej sensacji.Dzisiaj rano też dostał kleik i
                          gerberka i kilka maleńkich kawałeczków mięska. Na razie będę mu to podawać bo
                          tak sobie najlepiej radzi. W lecznicy dostawał Convalescence w saszetce, ale
                          strasznie się brudził bo ma problem z utrzymaniem kawałeczków karmy w pysiu, a
                          gerberka zlizuje. Chyba jednak ropa znowu go przytyka, bo nie rzuca się tak
                          łapczywie na jedzenie. Wypłukałam mu nosek wodą z solą, paszczę obejrzę i
                          spróbuję wyczyścić trochę potem.
                          www.fotosik.pl

                          www.fotosik.pl

                          www.fotosik.pl
                          • pixie65 Re: Grzywka foto 27.05.07, 11:30
                            Coś mi się nie udało z fotosikiem...
                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,669410,2,1.html
                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,669404,2,2.html
                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,669405,2,3.html
                            • misia007 Re: Grzywka foto 27.05.07, 11:58
                              Pixie, tez kibicuje Grzywce, wydaje sie taki kruchy i bezbronny.Zdrowiej szybko
                              koteczku i sluchaj Pixie.Pozdrowienia dla Pączka.
                              • angieblue26 Re: Grzywka foto 27.05.07, 12:23
                                Pixie jestes Wielka kiss****
                                Ucaluj ode mnie Grzywke w ten cudny bezzebny pysior. Mam nadzieje, ze w tak
                                milym miejscu blyskawicznie nabierze sil i cialka.
                                PS Czy te rany na nosku sa swieze ? Wyglada jak po spotkaniu z jakims wiekszym
                                zwierzem. Biedulek.
                                • elas13 Re: Grzywka foto 27.05.07, 12:47
                                  Prixi jesteś fantastyczna a ja wstyd marudzę że mi trzypak szaleje.Niech ci
                                  życie odpłaci czymś równie wielkim-Ela
                                • pixie65 Grzywka i nie tylko 27.05.07, 12:49
                                  Specjalnie dla Misi007 pozował Pączek Bandyta:
                                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,669523,2,1.html
                                  Angie - rany na nosku Grzywki są stare, to takie jakby nadżerki, ale
                                  niewykluczone, że jak się wczoraj w nocy awanturował w klatce - mógł się
                                  poocierać. Dlatego go wypuściłam...
                                  • misia007 Re: Grzywka i nie tylko 27.05.07, 13:14
                                    Pixie dziekuję, slicznie Paczus wyglada.No i zupełnie nie na jakiegos
                                    bandytę.Slodki, powazny kocur, tak go odbieram i tego sie będe trzymac.Pączku
                                    aniele , oszczędż biednego Grzywkę.Pozdrawiam z moja trójką.
                                    • angieblue26 Re: Grzywka i nie tylko 27.05.07, 13:32
                                      Bardzo mozliwe, ze rozpapral sobie te ranki w nocy sad Nigdy nie zapomne, jak
                                      Zurek walil glowa o prety klatki w samolocie. Dobrze, ze tylko w czasie
                                      ladowania, bo widok byl straszny i tez balam sie, ze cos sobie zrobi.
                                      Dla takiego dzikiego kota sam fakt zamkniecia jest pewnie rownie duzym stresem
                                      co dla mojego ten lot samolotem sad
                                      Pozdrawiam Ciebie i cala kocia ferajne smile
                                      Specjalne calusy dla Grzywki*
                                      • angieblue26 Pixie, co u Was ? 28.05.07, 12:39
                                        caly czas mysle -***
                                      • wiesia.and.company Re: Bardzo mnie wzrusza Grzywka 28.05.07, 12:53
                                        Nosek ma biedny, możliwe że otarty o pręty klatki. Moja Misiunia też się
                                        awanturowała i taki miała do krwi podrapany. Ale otwarty pysiunio kojarzy mi
                                        się z niedrożnym, zakatarzonym nosem. Koty nie oddychają właściwie pyszczkiem,
                                        nie potrafią tak jak psy, więc otwarty pyszczek to konieczność. To znów
                                        przypomina mi okropną infekcję moich kotów zimą 2003, kiedy to Uranek kichał
                                        krwią rozbryzgując po ścianie i po łóżku. Nie mogłam podawać jedzenia, bo się
                                        nie przyjmowało u moich kotów, gardła i nosy miały zaklejone katarem, nawet
                                        antybiotyku (Keflex dla dzieci w zawiesinie) nie mogłam łyżeczką podawać, bo
                                        zaklejone gardło nie przyjmowało i wymiotowały flegmą. Mogłam tylko potem sama
                                        robić zastrzyki. Myślę, że Grzywka może mieć dodatkowo infekcję, bo ma słabą
                                        odporność. Sądzę, że musi mieć podawany antybiotyk i pewnie ma (w zastrzykach?)
                                        czy doustnie? Przy jego ranach i schorzeniach to konieczne, ten stan zapalny
                                        przy braku zębów i skaleczeniach antybiotyk to osłona.
                                        Na siusianie (mam to w domu, bo Fryga siusia na swoje posłania i Wikcia potrafi
                                        czasem też) mam sposób: wyścielam posłanie specjalną ceratką wyklejoną ligniną,
                                        czasem ceratkę przytwierdzam do legowiska plastrem, bo koty zakopują i
                                        rozgrzebują tę osłonę, potem kładę ręcznik. Wymieniam ręcznik, a ceratka służy
                                        mi przez tydzień. To są ceratki czeskiej produkcji, kupowane w aptece,
                                        popakowane po 5 sztuk (każda jest w oddzielnym pakunku) w jednej paczce. W
                                        aptece kupuje się je jako podkłady dla osób leżących w łóżku i sikających pod
                                        siebie. Są w dwóch rozmiarach. Może teraz nawet oferta w aptekach jest większa.
                                        Kosztowało takie opakowanie (w środku 5 sztuk) chyba 5,70 zł. Ja stosuję jako
                                        wielorazowego użytku, nie wymieniam, aż przyjdzie potrzeba.
                                        Pixie, uważam że jesteś naprawdę wielkiego serca, Twoje nieprzespane noce warte
                                        są kociej miłości i myślę, że ta chudzinka Grzywka o tym wie i nie wojuje
                                        zanadto. To ciężkie chwile dla Ciebie, Pączusia i Grzywki. Ale sama wiem, że to
                                        mija i koty sobie lepiej radzą z układem w domu, niż się ludziom wydaje. Ach,
                                        te nasze ludzkie emocje.
                                        Pixie, bardzo Ci sekunduję, życzę Ci sukcesu w oswajaniu. Nie będzie to szybki
                                        sukces, ale za to smaczniejszy. Trzymaj się dobra duszyczko i walcz o Grzywkę
                                        (antybiotyk w zastrzykach może być trudny do podania, Keflex dla dzieci dolany
                                        do mleka skondensowanego może być chętnie pity, u mnie bywał). Powodzenia i
                                        odzywaj się, nie mogę inaczej pomóc w tej chwili, tylko drobnymi radami (nie
                                        chciałabym tylko, żeby to wyglądało na wymądrzanie się na odległość - realia,
                                        to co innego). Pozdrawiam. Wiesia + 7
                                        • ewung Re: Bardzo mnie wzrusza Grzywka 28.05.07, 12:55
                                          cały czas śledzę losy Grzywki i kciuki cichaczem za niego ściskam - zdrowiej
                                          Grzywko!
                                          • pixie65 Grzywka news - żyjemy 28.05.07, 16:44
                                            i mamy się całkiem, całkiem. Wasze kciuki i pozytywne myśli działają
                                            cuda...Wiesiu, serdecznie dziękuję za bardzo szczegółowe rady! Szczęśliwie w
                                            przypadku Grzywki, chyba nie będą mi potrzebne smile))Dzisiaj byliśmy na wizycie
                                            kontrolnej, ale już wczoraj pomyślałam, że dalsze podawanie antybiotyku nie
                                            będzie konieczne. Rany na nosku to pozostałości po wcześniejszych bójkach, po
                                            caliciwirozie, tak samo jak poszarpany język. Ja go z tej klatki bardzo szybko
                                            wypuściłam. Poza tym pani wet powiedziała, że osłuchowo to Grzywka "jest lepszy"
                                            niż...Pączek, który niedawno był u niej leczony. I w ogóle- poz skrajnym
                                            wycieńczeniem, odwodnieniem i brakiem zębów to Grzywce...nic nie jest.To znaczy
                                            na pewno jest zarobaczony, ma świerzbowca(pod kontrolą-iwermektyna), jest stary
                                            (przynjamniej 7 lat), ma papuzie dzioby na kręgosłupie i ani jednego zęba, ale
                                            poza tym...Apetyt mu dopisuje, dzisiaj awanturował się od czwartej, a "poszliśmy
                                            spać" po północy i PO KOLACJI. Będzie dostawał co drugi dzień inmodulen,
                                            kroplówki z witaminami i elektrolitami i w zasadzie tyle...smile)) Robi się
                                            krnąbrny, nietykalski i straaaaaaaaaaaaaaaszny z niego faflun- wczoraj zaczął
                                            się myć, co mnie bardzo ucieszyło, ale jak dzisiaj nad ranem zobaczyłam efekty
                                            tego mycia...Wyglądał jakby go ktoś przeciągnął po świeżo zaoranym polu...A na
                                            dowód całkiem niezłego samopoczucia (Grzywki, bo o sobie nie mogę tego napisać)
                                            obiadowe fotki:
                                            Jem w skupieniu...
                                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,671994.html
                                            Co się gapisz...
                                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,671995.html
                                            Pokaże ci język..
                                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,671996.html
                                            A jak nie przestaniesz przeszkadzać mi w jedzeniu to zrobię ci tak:
                                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,671997.html
                                            Strach się bać smile)) Prawdziwa Lwia Grzywka...
                                            • angieblue26 Re: Grzywka news - żyjemy 28.05.07, 17:20
                                              Ciesze sie, ze idzie ku lepszemu.
                                              Faflunstwo moze wynikac z obolalego jezyka, moze nie caly sie zagoil. A ze nie
                                              jest taki gladki jak powinien, to i z czesaniem zapewnie beda problemy.
                                              Do tego oslabienie. Ale jesli zaczyna o siebie dbac to bardzo dobry znak smile
                                              Trzymam kciuki za dalsza rekonwalescencje i przede wszystkim za dobry domek dla
                                              Grzywki.
                                              Widzialam wczoraj, ze na Miau zglaszala sie chetna do ewentualnej adopcji. Jak
                                              wyglada to na dzisiaj ?
                                              Pozdrawiam bardzo serdecznie Twoje kocieje i Ciebie. Robisz wspaniale Rzeczy kiss
                                              • pixie65 A właśnie - adopcja... 28.05.07, 17:47
                                                Angie...z tej adopcji na 90% nic nie będzie. Puss ma trzy swoje koty i chyba
                                                trzy tymczasy. Grzywka nie nadaje się na pieszczocha. Nie liczę na dom -to
                                                stary, chory, paskudny kot, który w dodatku boi się ludzi. Owszem budzi moją
                                                czułość, kiedy próbuje mnie capnąć bezzębną paszczą, ale myślę, że on wolałby
                                                żyć jako Wolny Kot. Dlatego bardziej liczę na miejsce, gdzie będzie w miarę
                                                bezpieczny niż na osobę, która go pokocha...
                                                • misia007 Re: A właśnie - adopcja... 28.05.07, 18:11
                                                  Ciesze się, ze jest lepiej tylko zeby to troche widac bylo.Ciągle wyglada
                                                  zalosnie nawet robiąc "Lwią grzywę".Pixie czy ty sama bedziesz mu robic
                                                  kroplowki??A jak koty na niego reaguja, skoro nie siedzi w klatce.Pozdrawiam i
                                                  zwyczajowe glaski dla Pączka.
                                                • angieblue26 Re: A właśnie - adopcja... 28.05.07, 18:24
                                                  Pixie, nie osmiele sie z Toba nie zgodzic, Ty najlepiej znasz Grzywke... ale
                                                  dopoki nie wydobrzeje trudno rokowac o jego charakterze na dluzsza mete.
                                                  Dziki kot, w dodatku w kiepskiej formie na pewno bedzie sie bronil przed
                                                  czlowiekiem poki starczy mu sil. Poza tym cale zycie byl zmuszony walczyc o
                                                  swoje, to teraz trudno bedzie zmienic z dnia na dzien stare nawyki.
                                                  Ale to mozliwe, jestem o tym przekonana.
                                                  Moja babcia przygarnela kiedys taka stara kotke, bardzo nieufna. Pol roku
                                                  siedziala za szafa, nastepne 5 lat na jej kolanach.
                                                  Wciaz mocno wierze, ze znajdzie sie ktos pokocha Grzywka, z wzajemnoscia.
                                                  Gdybym mieszkala blizej, a nie dwa tysiace kilometrow od Was i miala ciut
                                                  stabilniejsza sytuacje, sama bym go wziela.
                                                  Tyle, ze jemu trzeba koniecznie domu z ogrodem, albo na wsi sad
                                                  Pozdrawiam goraco kiss********
                                                  • angieblue26 Ps 28.05.07, 21:22
                                                    Moge sie mylic, ale sadze, ze ta kastracja dodatkowo zmniejsza jego szanse
                                                    przetrwania bez czlowieka. Testosteron spadl a wraz z nim szansa na wygrana o
                                                    terytorium, a nawet glupia mysz. Oczywiscie to bardzo dobrze, ze jest
                                                    wykastrowany, byle znalazl ten dom... Qrcze...
                                                    sad
                                                  • pixie65 Angie.. 28.05.07, 21:28
                                                    ależ ośmielaj się, ośmielaj nie zgadzać ze mną...smile)) ZWŁASZCZA w takiej
                                                    sprawie jak charakter Grzywki. Sama "wcisnęłam" na tymczas mojej sąsiadce
                                                    dwuletnią kotkę, która większą część swojego życia spędziła w piwnicy, karmiłam
                                                    ją tam ponad półtora roku. Nie zbliżyła się na wyciągnięcie ręki prze cały ten
                                                    czas. Złapana, wysterylkowana trafiła awaryjnie do Pani, u której przesiedziała
                                                    dwa tygodnie pod wanną, potem czas jakiś w wannie, a przez pół roku prawie
                                                    dotknąć się nie dała. Teraz...buziaczki, brzusio do głaskania, rozmowy i takie
                                                    tam...smile))
                                                    Grzywka miał dzisiaj spotkanie "oko w oko" z Pączkiem. To Grzywka "darł paszczę"
                                                    i "startował", Pączek chciał mu tylko przylać. Grzywka na widok Dzidzi próbował
                                                    wystartować z koszyka w bliżej nieokreślonych zamiarach (chyba się jeszcze nie
                                                    zorientował..wink, "usadziło" go pełne oburzenia syczenie Damy...Mietek się
                                                    dąsa...ale nie atakuje, próbuje tylko pokazać mi że nie jest zadowolony.
                                                    To nie jest tak, że ja całkiem nie wierzę w resocjalizację Grzywki. Mam jednak
                                                    niewiele czasu na znalezienie takiej świętej osoby, która poświęciłaby mu sporo
                                                    czasu i uwagi.Moja sytuacja życiowa jest trochę napięta, a do tego dochodzą
                                                    problemy zdrowotne. Boję się, że wszystko mi się zawali.
                                                  • angieblue26 Re: Angie.. 28.05.07, 22:10
                                                    Pixie, z calego serca zycze Ci, zeby nic sie nie zawalilo. A jesli bedzie
                                                    musialo, niech sie wali daleko od Ciebie.
                                                    Tak swietej osoby jak Ty sama dla Grzywki raczej nie znajdziesz, ale moze uda
                                                    sie trafic na kogos z jednym procentem Twojej wielkodusznosci. I za to tez
                                                    trzymam kciuki.
                                                    Zycze Wam wszystkim duzo zdrowia, przede wszystkim Tobie kiss
                                                  • misia007 Re: Angie.. 28.05.07, 22:28
                                                    Pixie, tez trzymam za Twoje zdrowie, i zeby sie nie zawalilo.Jesli tylko jakos
                                                    mozna Ci pomoc prosze daj znać.
                                                  • wiesia.and.company Re: Podoba mi się zatroskanie - wiecie, jakoś 29.05.07, 10:10
                                                    się lepiej czuję, czytając te nasze posty, widzę, że są dobrzy ludzie,
                                                    współczujący, że coś dobrego robią, dobrego, wymiernego, jakieś efekty tego są.
                                                    To mnie podnosi na duchu.
                                                    Pixie, naprawdę jesteś wielka, masz jeszcze siłę i poczucie humoru, żeby opisać
                                                    zdjęcia przedstawiające naprawdę zmarniałego kota (ten pyszczek bezzębny a
                                                    grożący, kojarzy mi się z atakującym wężem, przez ten brak zębów). Mało śpisz,
                                                    a masz siłę, żeby jeździć do lekarzy, podawać jedzenie, łagodzić domowe
                                                    sytuacje. W gruncie rzeczy rozbraja mnie Grzywka, taki zakapior, jeszcze coś
                                                    tam próbuje podskoczyć, jeszcze się nie daje, jeszcze się nie pogodził z nową
                                                    kondycją życiową. On nie wie, że ma już za sobą 7 lat królowania i bicia innych
                                                    kocurów. Teraz on będzie bity i tylko mu pazury zostały wobec przeciwnika z
                                                    zębami i silniejszego. Naturalna rzeczy kolej, po jednym królu koronowany jest
                                                    następny król, bo Grzywka utracił zęby i panowanie. Więc emerytura, podczas
                                                    której trzeba mu znaleźć nowe zajęcie (hobby) lub namiastkę zabawy.
                                                    Musi też Grzywka przyzwyczaić się do życia stadnego, a to nowość dla tego
                                                    samotnika-odyńca. Ale jak to będzie? Zastanawia mnie ta ropa, która nie
                                                    pozwalała mu trawić jedzonka. Ale widać, że apetyt się poprawia, gardło nie
                                                    boli, skoro się liże przy toalecie. Może mu pomóc delikatnie wycierając
                                                    leciuteńko zwilżonym ręcznikiem? To czyści, nie moczy futra, ale też
                                                    przyzwyczaja do pieszczot bez narażenia ręki.
                                                    Trzymaj się Pixie i oby Grzywka troszkę się udomowił, łatwiej będzie znaleźć
                                                    domek, czego życzę bardzo bardzo.... Każdy zasługuje na miłość.
                                                    Pozdrawiam. Wiesia + 7
                                                  • wiesia.and.company Re: Pixie, co u Was? Jak tam Grzywka-Czupurek? 30.05.07, 11:16
                                                    Czupurek z czuprynką, on jest taki czupurny mimo, że nie taki znów groźny.
                                                    Boso ale w ostrogach. Rozbraja mnie. Pozdrawiam mocno. Wiesia + 7
                                                  • kirke18 Re: Pixie, co u Was? Jak tam Grzywka-Czupurek? 30.05.07, 11:56
                                                    no i co tam u Grzywki? A propos imienia, to ja uważam, że niekoniecznie się
                                                    musi zgadzać z płcią, u mojego wujka jest kotka -Rusek, i gut wink
                                                  • angieblue26 Re: Pixie, co u Was? Jak tam Grzywka-Czupurek? 30.05.07, 12:20
                                                    No wlasnie, co slychac u naszego Grzywka ? smile
                                                    Jak sie czujecie, Pixie ?
                                                  • barba50 Re: Pixie, co u Was? Jak tam Grzywka-Czupurek? 30.05.07, 12:35
                                                    Podczytałam na miau, że chyba jest nieźle! Apetyt ma za trzech, jest aktywny i
                                                    czupurnysmile)) Pewnie Pixie i do nas zajrzy to sama opowie!
                                                  • pixie65 Grzywka - reaktywacja 30.05.07, 14:24
                                                    Zaglądam, zaglądam, ale siedzę w pracy i nie bardzo mam czas forumowo się
                                                    udzielać, tym bardziej, że na miu jeszcze Fundusz Dzidziulcowy pilotuję...smile))
                                                    Barba pisze prawdę - apety ma za trzech, wczoraj wciągnął PIĘĆ porcji mięska i
                                                    miał nie dostać już nic więcej, bo je od soboty, a qpala nie było. Chyba
                                                    zrozumiał o co chodzi bo późnowieczorową porą, zawędrował do kuwety w wiadomym
                                                    celu. W nagrodę dostał kolejną porcję mięska..wink)) W Grzywce na widok jedzenia
                                                    budzi się prawdziwy LEW - dzisiaj próbował użreć moją koleżankę, która poszła
                                                    go nakarmić. Gdyby miał zęby - musiałabym podawać mu jedzenie na długim kiju.
                                                    Więcej będzie wieczorkiem, bo mamy wizytę kontrolną wetki, więc na razie, żeby
                                                    nie zapeszyć....
                                                    Wiesiu, on faktycznie z dnia na dzień robi się coraz
                                                    bardziej...ehemmm...samodzielny...Coraz bardziej też widać, że się boi
                                                    człowieka, wcześniej był taki zobojetniały. Bardzo się staram niepotrzebnie go
                                                    nie niepokić, ale jednak trzeba doczyścić, wytrzeć paszczę...Miałam już do
                                                    czynienia z Dzikimi-Dzikimi kotami i intuicja mi podpowiada, że Grzywka nie
                                                    zaprzyjaźni się z człowiekiem. Już nie. Jednooka Królewna była dzika, ale
                                                    wyciągnięta na siłę spod kaloryfera po paru minutach głaskania "miękła". Dla
                                                    Grzywki pieszczota jest dopustem Bożym...
                                                    Kto wie ile kosztuje CAŁA krowa???? Muszę się przygotować finansowo na
                                                    zapotrzebowanie pokarmowe Grzywki wink)))
                                                  • wiesia.and.company Re: Ależ czupurny jest Grzywka - użreć bezzębną 30.05.07, 16:12
                                                    paszczą! Co by to było gdyby miał chociaż jednego zęba! Szczypawka.
                                                    No, ale dzielny to jest. Bo on jeszcze nie wie, że jest zdetronizowanym królem
                                                    okolicy. Wytrzeć to i tak go trzeba, bo ten pyszczek wygląda jakby zalepiony
                                                    glutami z flegmy i otwarty z powodu tego kataru, co nie pozwala oddychać. Męczy
                                                    go to, ale jest i tak bojowy. Fajny jest! Ale jako pacjent pewnie nieznośny.
                                                    Pielęgniarka i pozostali rezydenci mają dopiero życie! Ten to umie zmęczyć. A
                                                    może to jednak doceni? Oby! Dobra, krowa to nie na Grzywki zęby, ale produkty
                                                    nabiałowe? Ciamkanie serka Danio (waniliowy to moje lubią, oj lubią), to i
                                                    qpala łatwiej wyprodukować. Może czasem taka ciapkaninka? On jest taki
                                                    wychudzony, bidulek, sam nos i oczy, i grzywkę na czółku widać, a potem mikre
                                                    ciałko. I rogata dusza. Pozdrawiam. Wiesia + 7
                                                  • marta.kunc Re: Ależ czupurny jest Grzywka - użreć bezzębną 30.05.07, 16:29
                                                    pixie aj a ci powiadam ze z grzywki bedzie przytulak.
                                                    bo ja w nim widze moja coffee.
                                                    taka sama kupka nieszczescia.
                                                    najpierw autyzm i obojetnosc.
                                                    potem niedotykakniedotykaj.
                                                    a teraz przylepa.

                                                    tak wroze ci co do grzywki. i wroze tez cos co cie pewnie nie ucieszy.
                                                    ze go nie bedziesz potrafila oddac. wszystko jedno czy naturze czy innym
                                                    ludziom.
                                                    to co przychodzi z trudem kochamy najbardziej pixie.
                                                  • misia007 Re: Ależ czupurny jest Grzywka - użreć bezzębną 30.05.07, 16:35
                                                    Czy przytulak z niego bedzie, to nie wiem ale jesli przed kims sie otworzy, to
                                                    tylko przed toba Pixie, tego jestem pewna.Pytanie o cenę krowy, wydaje mi sie w
                                                    tej sytuacji zasadne.
                                                  • angieblue26 Re: Ależ czupurny jest Grzywka - użreć bezzębną 30.05.07, 17:21
                                                    Wiesz, opowiedzialam mamie o Grzywce, z nadzieja, ze zna jeszcze jakiegos
                                                    nieprzekoconego kociarza. Ona na to (a kociamama z niej straszna), ze jesli
                                                    przyszedl do Pixie, to nie znaczy ze przyjdzie do byle kogo. Takie dzikuski
                                                    czesto wybieraja sobie jedna jedyna osobe i nikomu innemu w swiecie nie dadza
                                                    sie dotknac.
                                                    Mysle, ze jesli nie broni sie pazurami i nie chowa przed Toba to juz jest, na
                                                    swoj sposob, oznaka zaufania. Przynajmniej od takiego dzikiego kota jak Grzywka.
                                                    Bronia kota sa przede wszystkim pazury, o wiele bardziej niz zeby. Wiec taki do
                                                    konca bezbronny nie jest smile
                                                    Ciesze sie, ze dopisuje apetyt, to cudny znak smile Nie mam pojecia ile kosztuje
                                                    krowa, ale jak sie dowiesz chetnie pomoge w zorganizowaniu zbiorki stosownych
                                                    funduszy smile
                                                    A jak Ty sie czujesz Pixie ?
                                                    Wysylam duzo cieplych mysli dla calego Twojego domu kiss****************

                                                  • vauban Re: Grzywka, super kot :) 31.05.07, 00:08
                                                    Hej,
                                                    To dopiero kocisko ma szczęście, tak trafić !
                                                    Widok biedulka budzi litość, niewiele aż tak zmarnowanych kotów widziałem. Ale
                                                    teraz ma na chyba nieźle ?
                                                    Ceny wołowiny (to w kontekście krowy), kształtują się chwilowo od 3,99 do 4,05
                                                    za kilogram, hurtowo. W detalu znacznie drożej, ale jeśli kupować całą krowę ?
                                                    Przeciętna krowa waży powyżej 150 kg, to można sobie policzyć...
                                                    To tak żartobliwie, a serio, to życzę kotu Grzywce wszystkiego naj, naj,
                                                    najlepszego i jego opiekunce o złotym sercu także.
                                                    Myślę, że z czasem się oswoi, nie takie kocury się stawały miziaste wink
                                                  • katikot Re: Grzywka, super kot :) 31.05.07, 00:17
                                                    Wygląda jak kupka nieszczęscia, ale jaki waleczny! Godna podziwu postawawink Dużo zdrowia dla futrzatego zbója!
                                                  • wiesia.and.company Re: Oj, dobrze mówi mama angieblue - zaufanie 31.05.07, 11:29
                                                    to Grzywka ma do Ciebie, pixie. Fakt, że kocie kopyta potrafią zadawać
                                                    najgroźniejsze i najliczniejsze urazy: w końcu paszcza jedna, a kopyta cztery.
                                                    I rację ma marta (kunc), że tych którzy wymagają od nas więcej trudu i są od
                                                    nas najbardziej zależni często obdarza się ogromnym uczuciem - czego Wam życzę,
                                                    następny opiekun Grzywki musi mieć Twoje cechy, a to będzie niełatwe wyszukać
                                                    takiego. Pozdrowionka. Wiesia + 7
                                                  • pixie65 Re: Grzywka, super kot :) 31.05.07, 11:29
                                                    Wczoraj nie był newsów, bo wetka nie dojechała...sad(( Rozchorowała się i
                                                    trafiła do szpitala. Grzywce apetyt dalej dopisuje, oczy, nos i paszcza w
                                                    porządku (chociaż do gardła nie za bardzo mogłam mu zajrzeć).Wygląda na to, że
                                                    fizycznie jest nieźle, nawet jakby lekuchno się "zaokrąglił", a przynajmniej
                                                    nie jest już taki "nastroszony". Fizycznie. Bo psychika Grzywkowa chyba nie
                                                    jest w najlepszej formie. Wczoraj praktycznie nie wychodził a koszyka, w nocy
                                                    też się nie plątał, tylko do miski i do kuwety się rusza. Może obydwoje
                                                    jesteśmy w nienajlepszej formie, ale osowiałość Grzywki mnie martwi. On cierpi
                                                    z powodu zamknięcia i przymusowego towarzystwa człowieka, boi się...Grzywka
                                                    coraz lepiej daje sobie radę z jedzeniem - wciąga wołowinkę, aż miło popatrzeć.
                                                    Nie daję mu żadnych papek, bo strasznie się brudzi, a potem denerwuje myciem, a
                                                    poza tym mięsko jest najlepsze. Z indyczym serduszkiem był pewien problem, ale
                                                    po dłuższej chwili "daliśmy radę". Marzy mi się znalezienie dla Grzywki
                                                    jakiegoś azylu z wybiegiem, gdzie mógłby spokojnie żyć nie będąc skazanym na
                                                    zamknięcie...
                                                  • wiesia.and.company Re: Dzięki za wieści... dobrze, że je i zaokrągla 31.05.07, 11:47
                                                    się tzn. wypełnia skórkę. Osowiałość też mnie martwi, jakaś infekcja mu się
                                                    odzywa? Pełny brzuszek i robaki powodują ciężkość? Tak na dotyk ręki - ma
                                                    temperaturę? Ten otwarty pyszczek wydaje mi się podejrzany, bo to by znaczyło,
                                                    że nosek zapchany, niedrożny z jakiegoś powodu. Może za krótko antybiotyk?
                                                    Chyba żeby ta osowiałość oznaczała pogodzenie się z sytuacją i nieznane dotąd
                                                    poczucie bezpieczeństwa, spadek adrenaliny i może Grzywka potrzebuje odespać
                                                    dotychczasowe stresy i choróbska. Może to początek rozejmu i "emeryturki"?
                                                    Acha, żeby było łatwiej Grzywce zgarniać jedzonko to może podawać mu kawałki
                                                    mięsa na deseczce do krojenia? (moje tak jadają - z deseczek, odkąd zauważyłam,
                                                    że Kiciusia nie mogła zgarnąć mięsa z miski, bo się jej wyślizgiwało (miała
                                                    straszną paradontozę i braki w uzębieniu). Teraz deseczki są jak najbardziej
                                                    OK, miseczki z mięsem pfuj (puszkowe w miseczkach - tak). Pozdrowienia. W + 7
                                                  • angieblue26 Re: Grzywka, super kot :) 31.05.07, 11:50
                                                    Pixie, moze rzeczywiscie pomysl ze stajnia nie jest zly ?
                                                    Zobacz tutaj np :
                                                    serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,50348,2669841.html
                                                    Takie miejsce ma taki plus, ze zawsze jest ktos na miejscu, a i pohasac mialby
                                                    gdzie. Hmmmm...
                                                    Mysle, ze to najlepsza opcja oprocz domu z ogrodem.
                                                  • pixie65 Wiesiu, Marto, Angie... 31.05.07, 11:52
                                                    Napisałam na początku, że przyjście Grzywki było dal mnie przeżyciem zgoła
                                                    metafizycznym, ale jestem też realistką: Grzywka nie ma do mnie zaufania, boi
                                                    się, cały czas jest w stresie.Trzy razy nasiusiał pod siebie w różnych
                                                    okolicznościach i wiem, że to nie było ani złośliwe, ani nie wynika z problemów
                                                    zdrowotnych. Pisałam też o różnych dzikich kotach, z którymi miałam do
                                                    czynienia - poza Filipkową, którą sterylizowałam w ubiegłym roku - żaden z nich
                                                    nie przerabiał sobie lęku w apatię, raczej wręcz przeciwnie.Grzywka odważny
                                                    jest tylko przy misce. Rozpaczliwie odważny, bo jedzenie jest dla niego kwestią
                                                    życia i śmierci. Na wszystko inne się godzi, ale nie dlatego, że mnie lubi,
                                                    tylko zdaje sobie sprawę, że jestem od niego silniejsza. Po prostu. Z
                                                    oddawaniem każdego kota mam problem, bez względu na ilość poświęconego czasu i
                                                    stopień trudności w ratowaniu. Tego też się boję, bo wiem, że Grzywka nie jest
                                                    ostatnim potrzebującym pomocy. Jeśli chcę bezpiecznie pomagać - nie mogę mieć w
                                                    domu azylu, na tak małej powierzchni bardzo łatwo o wzajemne zakażanie i nic
                                                    nie zmieni faktu, że na tym punkcie jestem szczególnie wyczulona. Miałam kota z
                                                    podejrzeniem panleukopenii i wiem, że gdyby ta choroba "się rozkręciła", gdyby
                                                    nie nadzwyczajne środki ostrożnośi, a tak naprawdę WIELKIE szczęście - miałabym
                                                    epidemię. Znam takie sytuacje i chcę tego u siebie uniknąć. Moje uczucia nie
                                                    mogą zastąpić rozsądku, bo wtedy pomoc nie będzie możliwa.Poza tym ja nie chcę
                                                    Grzywki oddać komukolwiek,gdziekolwiek. Szukam rozwiązania, które będzie
                                                    najlepsze DLA NIEGO, i jeśli po utuczeniu Grzywka uzna, że chce sobie
                                                    pójść...to mu pewnie na to pozwolę...
                                                  • pixie65 Re: Wiesiu, Marto, Angie... 31.05.07, 11:57
                                                    Wiesiu, pomysł z deseczką jeszcze dzisiaj wypróbuję! Dzięki.
                                                    Angie, właśnie o czymś takim myślałam, chociaż ideałem byłoby raczej
                                                    przytulisko dla zwierząt, takie jak Nasza Szkapa,Tara...
                                                  • angieblue26 Re: Wiesiu, Marto, Angie... 31.05.07, 12:12
                                                    Masz racje, tam na pewno pracuja tylko ludzie z powolania i z wielkim sercem.
                                                    Tara ma nawet swoje forum :
                                                    forum.fundacjatara.info/
                                                    Moze tam zrobic wstepny rekonesans czy znalazloby sie miejsce dla Grzywki ?
                                                  • wiesia.and.company Re:Pixie, jesteś naprawdę bardzo rozsądna,rozumiem 01.06.07, 09:40
                                                    Twoje racje. Całkowicie się zgadzam z Twoim podejściem.
                                                    Siusianie pod siebie... pewnie, że to znam u zestresowanego kota. Może się bać
                                                    pójść do kuwety, bo akurat ktoś mu zagradza drogę, albo się przestraszył czegoś
                                                    (nawet dźwięku, huku, motycykla). Moja osobista Grosia trzylatka wyszła ze mną
                                                    przed drzwi na klatkę schodową, ktoś schodził ze schodów a ona bidulka nie
                                                    zdołała otworzyć sobie drzwi, ja nie zdążyłam też - no i zsiusiała się pod
                                                    siebie na wycieraczkę... Kotki (dokarmiane) potrafiły zsiusiać się ze strachu
                                                    na widok nadchodzącego kota agresora. To tylko tyle względem wspomnień o
                                                    siusianiu.
                                                    A sedno mojego blablania jest takie: Pixie, podziwiam Cię i wiem, że zrobisz
                                                    wszystko dla ratowania życia i komfortu każdego zwierzęcia i równocześnie
                                                    jesteś racjonalnie myślącą osobą. Doskonałe połączenie i cieszę się, że Grzywka
                                                    (oraz inne koty) mają szczęście "wpaść" na Ciebie.
                                                    Pozdrawiam. Wiesia + 7
                                                  • pixie65 Wiesiu.. 01.06.07, 10:38
                                                    Pieknie dziękuję za jak zwykle miłe i ciepłe słowa. Niestety nie jestem w
                                                    najlepszym nastroju tak ogólnie i w szczegółach dotyczących Grzywki też...Myślę
                                                    sobie, że najbliższy tydzień pokaże, w którą stronę zmierza ten Kociej. Apetyt
                                                    dalej dopisuje, qpal i sioo OK, nie ma żadnych niepokojących objawów, które
                                                    skłaniałby do szukania pomocy u weta, a Grzywka praktycznie nie wychodzi ze
                                                    swojego koszyka. Wczoraj było trochę chłodniej więc przykryłam go ręcznikiem, i
                                                    tak spał...Patrzyłam na Niego i zastanawiałam się: czy to jest taki czas
                                                    regeneracji, zbierania sił w sobie, czy wręcz przeciwnie...Zobaczymy.
                                                  • marta.kunc pixie ja nie chcialam tego wczesniej pisac 01.06.07, 10:46
                                                    ale
                                                    ty madra i dobra dusza jestes.
                                                    ja mysle ze grzywka sobie nie poradzi juz sam w 'dziczy'.
                                                    tak samo jak moja coffee by sobie nie poradzila.
                                                    jesli trzeba bedzie to pozwol mu odejsc za tm w spokoju i bezpieczenstwie.
                                                    bo wydaje mi sie, ze on wypuszczony 'w teren' po prostu umrze z wycienczenia
                                                    wczesniej czy pozniej.
                                                    koty co sobie umieja radzic nie sa takie chude i osowiale.
                                                    po prostu.
                                                  • pixie65 Marto... 01.06.07, 11:08
                                                    ja cały czas o TYM myślę...co dodatkowo wpływa na mój nienajlepszy nastrój. Na
                                                    razie to jest teoretyzowanie, Grzywka jest "poza tym" kompletnie niekłopotliwy.
                                                    W międzyczasie szukam miejsca, gdzie mógłby ewentualnie spędzić resztę swojego
                                                    życia. Bardzo, bardzo, bardzo nie chciałabym podejmować TEJ decyzji. I tym razem
                                                    w tej "intencji" proszę o kciuki...Żebym nie musiała odbierać życia, które
                                                    próbuję ratować...Niech się stanie kolejny CUD na tym forum.
                                                  • kirke18 Re: Pixie 01.06.07, 12:07
                                                    jesteś naprawdę wielka i masz ogromne, wspaniałe serce, trzymam kciuki za ten
                                                    cud...
                                                  • angieblue26 Re: Pixie 01.06.07, 12:37
                                                    Ja tez caly czas i niezmiennie.
                                                    Za cud dla Grzywki i dla calej Twojej rodziny.
                                                  • marta.kunc Re: Pixie 01.06.07, 12:56
                                                    ja tez trzymam z calych sil.
                                                    bo dla mnie grzywka to taka nieczarna coffe sprzed 2 lat.
                                                    bardzo bardzo przytulam ciebie grzywke i reszte inwentarza.
                                                    i wiem ze bedziesz rozsadna nawet jak bedzie bolalo.
                                                  • pixie65 Dziewczyny.. 01.06.07, 13:54
                                                    Jest ISKIERKA...
                                                    Nic więcej dzisiaj pisać nie będę, jutro dowiem się więcej,więc do jutra: nie
                                                    sprzątamy, nie pracujemy, nie robimy nic poza trzymaniem kciuków za rozwiązanie
                                                    najlepsze z możliwych smile)) Najlepsze dla Grzywki.
                                                    Jesteście koffane....
                                                  • marta.kunc Re: Dziewczyny.. 01.06.07, 14:00
                                                    trzymam trzymam bardzo mocnosmile
                                                  • misia007 Re: Dziewczyny.. 01.06.07, 15:13
                                                    Pixie, nic nie robie Trzymam za Grzywke, do odwolania.Sciskam mocno.
                                                  • barba50 Re: Dziewczyny.. 01.06.07, 15:22
                                                    Niech się uda to co ma na mysli Pixie! Trzymam bardzo, bardzo mocno za to
                                                    kciuki! Za Grzywkę!
                                                  • biljana Re: Dziewczyny.. 01.06.07, 15:13
                                                    trzymam kciuki a osiem futrzanych łapek tez mocno zaciśniętychsmile))))
                                                  • angieblue26 Re: Dziewczyny.. 01.06.07, 15:42
                                                    Trzymam z calej sily kiss*********
                                                    smile)
                                                  • kena1 Re: Dziewczyny.. 01.06.07, 16:11
                                                    Trzymam kciuki bardzo mocno i nie zapeszam zbytnią radością...
                                                  • annb Re: Dziewczyny.. 01.06.07, 19:41
                                                    trzymam z kociejstwem moim
                                                    trzyyyyyyyyymaaaaaaaaaaaaaaaaam
                                                  • pixie65 Re: Dziewczyny..;-( 02.06.07, 20:19
                                                    Chyba nic z tego rozwiązania nie wyjdzie...
                                                    Dzięki za kciuki i pazurki.
                                                    Idę spać.
                                                  • pixie65 Foto 02.06.07, 20:21
                                                    Grzywka pozdrawia wszystkie Ciocie:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=63222213&a=63534025
                                                  • angieblue26 Re: Foto 03.06.07, 06:03
                                                    sad(( widocznie to nie byl jeszcze Ten domek.
                                                    O, widze, ze nosek prawie calkiem sie wygoil smile) Tylko ciagle taki chudziutki,
                                                    ale na pewno z dnia na dzien nie da sie nadrobic miesiecy glodu.
                                                    Sciskam Was mocno i nadal mocno wierze, ze sie uda smile
                                                  • wiesia.and.company Re: Grzywka przystojnieje, jedynie uśmiech 03.06.07, 22:48
                                                    pozostał mu trochę krzywy, i te oczy... są i smutne, i przestraszone, i jest w
                                                    nich jeszcze trochę buty byłego, zdetronizowanego króla. Sytuacja mieni się
                                                    jeszcze na lepsze (pod zdjęciem jeszcze na forum przygarnij trochę dopisałam coś
                                                    z własnego doświadczenia). Życzę Grzywce szczęścia i domku . Dużo zdrowia i
                                                    pogody ducha dla Ciebie, pixie. Fanka Grzywki czyli Wiesia + 7
                                                  • angieblue26 Pixie co u Was ? 04.06.07, 23:19
                                                    Czy Grzywka nadal taki sploszony ?
                                                    Jak sie czujecie ?
                                                  • pixie65 Jesteśmy, żyjemy...:-) 05.06.07, 09:54
                                                    Wczoraj mieliśmy popołudnie lekarsko- weterynaryjne i wieczorem już nic mi się
                                                    nie chciało. Ale jest OK. Przynajmniej jeśli chodzi o stan zdrowia fizycznego
                                                    Grzywki. Co prawda w jednym uchu trochę ropy, w drugim jeszcze brud albo polip,
                                                    ale poza tym - Grzywka jest cyborgiem...wink Żeby jeszcze miał psychikę
                                                    kosmonauty. W trakcie oględzin u wetki mogłam się przekonać, że Grzywka się
                                                    zaokrąglił, głaskany po grzbiecie nie kaleczy kręgosłupem smile, chociaż do
                                                    otyłości jeszcze mu daleko. Apetyt dopisuje, ale teraz kiedy nie jest już taki
                                                    głodny nie chce przy mnie jeść. Muszę zostawić miskę i odejść, dopiero wtedy
                                                    wychodzi z koszyka. Tak samo z kuwetą. Siły mu wracają i on to czuje - wczoraj
                                                    na mnie nawarczał, miał już dość "macanek". Żałuję, że nie miałam aparatu u
                                                    wetki, bo w dziennym świetle on jakoś tak...ładniej wygląda smile Niewykluczone,
                                                    że cały ten Grzywkowy "zjazd" miał przyczynę w osłabieniu, poranieniu z powodu
                                                    marcowania i załapaniu infekcji.
                                                  • misia007 Re: Jesteśmy, żyjemy...:-) 05.06.07, 12:26
                                                    Ciesze sie, ze idzie ku lepszemu i kciuki za azyl dla Grzywka trzymam.Głaski dla
                                                    Pączka.
                                                  • mama007 pixie... 05.06.07, 12:29
                                                    nie może mi ten Twój kociej wyjść z głowy... sad kombinuję na wszystkie sposoby,
                                                    ale jakoś nic nie mogę wykombinować... to piękny kot, zasługuje na ciepły dom.
                                                    dlaczego ja mieszkam w bloku... sad((( sad(( sad((
                                                  • angieblue26 Re: pixie... 05.06.07, 12:55
                                                    Pixie bardzo sie ciesze smile Moze czas porozgladac sie za ta stadnina ? smile
                                                  • pixie65 Grzywka pięknieje... 05.06.07, 21:32
                                                    Cały czas rozglądam się za miejscem dla Grzywki...Wcale też nie upieram się przy
                                                    domu z ogródkiem. Jednak pomysł ze stadniną nie wydaje mi się już taki dobry. Co
                                                    będzie jeśli Grzywka zechce wrócić, a nie będzie przecież wiedział, że jest
                                                    100-200 czy więcej kilometrów od domu...? Dle wielbicielek Grzywki dwie nowe,
                                                    dzisiejsze fotki są tutaj:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=63222213&a=63711544
                                                    A dla Cioteczek, które chciały wspomóc Grzywce jest nieco inna propozycja:
                                                    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=61170
                                                    To dla Cioteczek zarejestrowanych na miau...Aukcja.
                                                    A dla nie zarejestrowanych: chodzi o pomoc kociakom z tego wątku:
                                                    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=59560&postdays=0&postorder=asc&start=0
                                                  • wiesia.and.company Re: No nie, pixie, przy Tobie zaczyna obrastać 05.06.07, 23:09
                                                    w tłuszczyk, grymasi jak panienka, a to że mu w talerz zaglądasz, a on by wolał
                                                    w samotności przekąsić, gazetkę poczytać, coś siorbnąć mocniejszego, a Ty my
                                                    wisisz nad głową... Bardzo się cieszę z jego hardej miny, na tym drugim zdjęciu
                                                    to Ci złorzeczy, czy daje upust pretensjom? Ale i tak mi się podoba. Życzę mu
                                                    szczęścia jak najwięcej, chłopak się cywilizuje, niech mu się trafi ekstra dom,
                                                    taki jak Twój. Ale masz na niego wpływ! Pozdrowienia serdeczne od mojej
                                                    gromadki, ingerują mi trochę w klawiaturę...
                                                    Do forum miau zajrzę jutro w pracy (ciiiiicho, nic nie mówiłam). Wiesia + 7
                                                  • kena1 Re: Grzywka pięknieje... 06.06.07, 09:08
                                                    Pixie, zapytam sondująco: czy ewentualny domek w Warszawie wchodzi w grę?
                                                  • wiesia.and.company Re: Och, no to do góry, do góry!.Pixie czytaj! 06.06.07, 10:05
                                                  • pixie65 Kena 06.06.07, 10:20
                                                    Wszystko zależy od domku....Nie chodzi oczywiście o transport tylko o tzw.
                                                    warunki...Nie ukrywam, że w tym przypadku warunki są bardzo ostre, potrzebne
                                                    jest na "dzień dobry" WIELKIE serce i OGROMNA cierpliwość...z niewielką szansą
                                                    na wzajemność. Cała reszta to pryszcz...smile))
                                                  • kena1 Re: Kena 06.06.07, 10:43
                                                    Zapowiadało się dobrze, ale... sad Koleżanka jak zobaczyła zdjęcie biedactwa,
                                                    powiedziała że bałaby się, że sąsiedzi-padalce w trosce o swoje
                                                    wychodzące "rasowe" koty mogliby chcieć "wyeliminować" kota wyglądającego na
                                                    chorego sad( A już zaczynałam się cieszyć, no sad(
                                                  • kena1 Re: Kena 06.06.07, 10:45
                                                    Ale będę jeszcze szukać domku dla Grzywki.
                                                  • pixie65 Re: Kena 06.06.07, 11:23
                                                    Dzięki Kena! Tak jak już pisałam tutaj, a przed chwilą na miau: Grzywka
                                                    najpewniej wróci na podwórko (za jakiś czas). Raczej nie zdecyduję się go
                                                    wyadoptować na "wychodzącego" poza miejsce które on zna i jego znają.Dzisiaj
                                                    nastąpiło bliskie spotkanie z Pączkiem i wbrew moim obawom Grzywka zachowywał
                                                    się tak jakby skarżył się Pączkowi i prosił o ratunek...Pączek co prawda
                                                    zdegustowany czmychnął, ale raczej też nie było w jego zachowaniu agresji, a
                                                    Morusa potrafił atakować nawet u mnie w domu.
                                                  • misia007 Re: Kena 06.06.07, 12:36
                                                    Wiedzialam, czulam, ze Pączek ma wielkie serce.I tez mi sie wydaje, ze Grzywka
                                                    powinien wrócic na "stare smieci".Jak sie zakumpluje z Pączkiem to będzie mu
                                                    łatwiej .Glaski dla Pączusia
                                                  • pixie65 Misiu...:-))) 06.06.07, 12:44
                                                    Wygłaszczę dzisiaj od Ciebie Pączka i przekażę mu, że ma się w przyszłości
                                                    Grzywką OPIEKOWAĆ smile)) Jeśli o mnie chodzi,wystarczy, żeby go nie odganiał od
                                                    balkonu i miski...smile))
                                                  • pixie65 Re: Misiu...:-))) 06.06.07, 23:44
                                                    Jutro będzie ciąg dalszy histori z Pączkiem w tle. Dzisiaj już nie mogę, padam
                                                    na twarz i mam omamy. Słuchowe. Ale musiałam to napisać: Grzywka MRUCZY....
                                                  • kena1 Re: Misiu...:-))) 07.06.07, 00:20
                                                    smile)) No nie wytrzymam, no smile Strrrasznie grrroźny kot mruczy big_grin
                                                    Pixie, może jednak będzie z niego przytulak tongue_out
                                                    Chyba Marta.kunc miała rację porównując przypadek Grzywki do jej Coffee...
                                                  • angieblue26 Tadam ! 07.06.07, 01:45
                                                    Wow ! Super, super, wiedzialam, ze predzej czy pozniej to nastapi smile))))
                                                    Pixie, jestes wielka !
                                                    kiss**********
                                                  • wiesia.and.company Re: O la la! Niesłychane! Jaka to wspaniała 07.06.07, 08:07
                                                    rzecz usłyszeć, że kotu dobrze bo oznajmia to mruczeniem. Dla opiekuna to jest
                                                    nobilitacja na przyjaciela kota, bo na taką kocią odpowiedź trzeba zasłużyć.
                                                    Pixie, gratulacje! Może Grzywka chce jednak przejść na emeryturę? Pozdrawiam Was
                                                  • asidoo Re: O la la! Niesłychane! Jaka to wspaniała 07.06.07, 09:12
                                                    Bardzo mnie to cieszy!
                                                  • angieblue26 Re: O la la! Niesłychane! Jaka to wspaniała 07.06.07, 09:19
                                                    Hihi, no wlasnie, moze nas podczytuje na forum i uznal, ze najwyzszy czas
                                                    pokazac swoje prawdziwe oblicze ? smile
                                                  • pixie65 Dziewczyny, nie tak hop, hop...:-))) 07.06.07, 10:04
                                                    Grzywka mruczy, ale nie do mnie tylko do...Pączka. Wczoraj wieczorem Grzywka
                                                    usłyszał, że Pączek jest w pokoju i zaczął go wołać, albo do niego mówić(?). W
                                                    pewnym momencie zdecydował się, wylazł z koszyka i przyszedł do pokoju. Wyraźnie
                                                    cieszył się z widoku Pączka i cały czas na ugiętych łapach - próbował się o
                                                    niego ocierać. Pączek był wyraźnie zdegustowany i strał się Grzywki unikać, ale
                                                    Grzywka zachowywał się jakby Pączuś był jego największym przyjacielem.Cały czas
                                                    głskałam Pączka i gadałam do niego, bo nie był zachwycony tą
                                                    sytuacją,spróbowałam pogłaskać Grzywkę, a ten...zaczął się podstawiać, ocierać,
                                                    postawił ogon i zaczął mruczeć...I taki taniec trwał jakąś chwilę, dopóki Pączek
                                                    nie uznał, że ma dosyć karesów tego podstarzałego playboya, pacnął go łapą i
                                                    zdecydowanie zażądał wypuszczenia na dwór.
                                                    Potem jeszcze było czyszczenie uszu i wieczorne mycie - wszystko odbyło się "po
                                                    staremu" z syczeniem, warczeniem, kuleniem się ale za to bez siurania pod
                                                    siebie. Kiedy zaczęłam szorować mu paszczę (takim gąbkowym zmywakiem do garów)w
                                                    pewnej chwili poczułam, a potem usłyszałam...mruczenie. Staremu kotu
                                                    przypomniało się zapewne jak to go mamusia szorstkim, ciepłym językiem czyściła
                                                    w dzieciństwie...
                                                    Dzisiaj rano Grzywka też przyszedł do pokoju kiedy usłyszał Pączka i stąd mamy
                                                    nowe, wreszcie nie łazienkowe foty smile)) Kiedy jednak Pączka nie ma w pobliżu
                                                    Grzywka dalej mnie nie lubi i boi się. Gdyby udało się przekonać Pączka do
                                                    nieagresji - Grzywka miałby bezpieczną drogę do miski.Zaraz wkleję fotki smile))
                                                  • angieblue26 Re: Dziewczyny, nie tak hop, hop...:-))) 07.06.07, 10:17
                                                    Pixie, to jest wielkie COS.
                                                    Moje koty sie nie ocieraja o siebie, tylko o mnie, chociaz razem bawia sie,
                                                    jedza i sie myja. Oznacza to, ze Grzywka jest towarzyskim kotem i smialo mozna
                                                    szukac mu domku z innymi kotami.
                                                    Wierze, ze nastepnym etapem bedzie ocieranie sie i mruczenie do Ciebie, nie
                                                    tylko przy Twoich zabiegach toaletowych.
                                                    Moim zdaniem to milowy krok, bardzo sie ciesze i czekam na foczki smile
                                                  • pixie65 Re: Dziewczyny, nie tak hop, hop...:-))) 07.06.07, 10:27
                                                    Mnie się wydaje, że zadziałało tu raczej powiedzenie, że lepszy znajomy wróg niż
                                                    nieznajomy przyjaciel...Grzywka Pączka zna bo nie raz się tłukły...A teraz
                                                    potraktował go jak dawno niewidzianego kolegę z "wolności"...
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,686182.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,686183.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,686184.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,686185.html
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,686186.html
                                                  • angieblue26 Re: Dziewczyny, nie tak hop, hop...:-))) 07.06.07, 10:33
                                                    smile))) Wyglada bez porownania lepiej smile nawet tak jakby boczki zaczely sie
                                                    zaokraglac ? i koszteczki nie wystaja tak mocno smile
                                                    Nawet pyszczek zdrowieje i oczy juz prawie blyszczace smile
                                                    Cuda sie dzieja smile Zaciskam kciuki za nastepne i serdecznie Was pozdrawiam smile
                                                  • misia007 Re: Dziewczyny, nie tak hop, hop...:-))) 07.06.07, 10:54
                                                    Pixie dzieki, Pączek cudny i tez mi sie wydaje,ze Grzywka szuka w nim
                                                    przyjaciela i opoki zarazem.Moze i Paczek go nie pokocha ale z pewnościa doceni
                                                    poddańcze i unizone zachowanie Grzywki a to duzo.Trzymam kciuki za Grzywke, bo
                                                    jeszcze jednak żalosnie wyglada a dla Pączka jak zwykle duze glaski.
                                                  • annb Re: Dziewczyny, nie tak hop, hop...:-))) 07.06.07, 11:51
                                                    paczek koci terapeuta
                                                    smile
                                                  • barba50 Grzywka jest bardzo mądry! 07.06.07, 12:17
                                                    Wspaniały kocio jestsmile Sytuacja z pewnością jakoś się wyklaruje z korzyścią dla
                                                    Grzywki, jestem tego pewna!
                                                    Głaski dla Grzywki, Pączusia i pozostałych futrzaków! Tobie nisko się kłaniam,
                                                    wspaniała dziewczyna z Ciebie Pixiesmile))
                                                  • wiesia.and.company Re: Och, jakie dobre wieści! Grzywka ma jeszcze 08.06.07, 10:17
                                                    zapadnięte policzki ale pewnie to już tak będzie miał, bo bez zębów to mu się
                                                    polisie nie wypełnią, ale co tam. Niektóre modelki dają sobie wyrwać ostatnie w
                                                    szeregu zęby, coby twarz "wyglądała interesująco" (naprawdę!).
                                                    Ale angieblue słusznie zauważyła, że Grzywka robi się towarzyski, co dobrze
                                                    wróży. Pixie, wykonałaś doskonałą robotę, zasłużyłaś sobie wielce na mruczando
                                                    Grzywki. Pączuś zapewne się zgodzi na adorację Grzywki, tłukli się kiedyś, bo
                                                    tak trzeba było, ale teraz są na terytorium Pączka i Grzywka mądry o tym wie,
                                                    że już dawno został zdetronizowany na swoim terenie i musi iść w łaski.
                                                    Pozdrawiam Was wszystkich bardzo ciepło(może się rogata dusza Grzywki zgodzi na
                                                    głaski ode mnie?). Wiesia + 7
                                                  • kirke18 Re: Och, jakie dobre wieści! Grzywka ma jeszcze 08.06.07, 11:19
                                                    Pixiew, jakże się cieszę, no lazie ku lepszemu big_grin
                                                  • muraszka1 Re: Och, jakie dobre wieści! Grzywka ma jeszcze 08.06.07, 14:33
                                                    przytulam serdecznie Wszelkie "Kociostwo",
                                                    i Was Serdeczni,Wspaniali Opiekunowie Grzywka)
                                                  • wiesia.and.company Re: Oglądam i oglądam te zdjęcia z 6.czerwca 09.06.07, 22:18
                                                    i taka to chudzinka jeszcze! Odzyskuje rezon, ale ciągle ten pysio chudy ma taki
                                                    niepewny wyraz pyszczka. Pączek jest kontrastowo puchatkowy, ale to nic, nabierze
                                                    ciała i Grzywka przy pixie i Pączusiu (który też daje Grzywce poczucie
                                                    bezpieczeństwa). Pozdrawiam i wszystkiego dobrego
                                                  • pixie65 Wizyta kontrolna 10.06.07, 19:07
                                                    Dzisiaj Grzywka był u wetki...Jeszcze ucho do doleczenia i można kotu zwrócić
                                                    wolność.Trzy tygodnie wśród ludzi niczego w zachowaniu Grzywki nie zmieniły.
                                                    Dzisiaj była wielka awantura z wsadzaniem do transportera, siuranie na
                                                    odległość, wielki stres...Po powrocie do domu jeszcze gorzej - Grzywka
                                                    zorientował się rano, że można wejść pod wannę i zaszyć się w najciemniejszy,
                                                    najzimniejszy kącik...sad(( Próby wyciągnięcia skończyły się generalnym
                                                    sprzątaniem, zabezpieczaniem "podwannia" i nieszczęśliwym, zalęknionym kotem w
                                                    koszyku...Leży plackiem i bardzo się boi mimo, że staram się mu nie
                                                    przeszkadzać. A z lecznicy wróciliśmy z Kimś takim...:
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/49a6e634262cb666.html
                                                    Zuzanka - dla odmiany, nie boi się chyba niczego...
                                                  • misia007 Re: Wizyta kontrolna 10.06.07, 19:30
                                                    Coz Pixie widac dla Grzywki za pózno na zmiany i trzeba to uszanowac.Przyszedl
                                                    po pomoc i ja dostał.A co to za malutka dziewczynka? I dlaczego u Ciebie? Glaski
                                                    dla Pączka.
                                                  • biljana Re: Wizyta kontrolna 10.06.07, 20:15
                                                    Pixie, a co to za kocie dziecko? Do odchowania i adopcji?
                                                  • wiesia.and.company Re: Wygląda na to, że Grzywka zwolni miejsce 10.06.07, 21:37
                                                    uzyska swobodę, a Zuzanka zostanie do odchowania i adopcji. Grzywka czuje, że
                                                    już dosyć tego leczenia i matkowania, nie przywykł, jest dużym samodzielnym
                                                    kotem, przynajmniej taki był. Wie, gdzie może szukać jedzenia, przyjaciela
                                                    (Pączka) i dobrych rąk (pixie). Będzie w pobliżu, to na pewno, chyba że go jakiś
                                                    następny lew przegoni a zawstydzony Grzywka poszuka innych rejonów. Ale Grzywka
                                                    jest inteligentny, wie gdzie szukać pomocy. No, to kuracja Grzywki się kończy i
                                                    pewien etap w jego życiu. Pixie, wielka robota. Bardzo jesteś odpowiedzialna i
                                                    zwyczajnie dobra. Pozdrowionka. Dzisiaj to pewnie żadnych relacji nie będzie, bo
                                                    w domu nowa sytuacja. Hej, hej!
                                                  • pixie65 Dzień pierwszy... 15.06.07, 18:00
                                                    wychodzenia.Wczoraj Grzywka kategorycznie odmówił współpracy w kwestii
                                                    zakraplania ucha. Dzisiaj rano również...Uznałam więc, że czuje się już na tyle
                                                    dobrze, że będziemy wypuszczać. Uciekł mi rano z łazienki i cały dzień
                                                    przesiedział w pokoju. Po moim powrocie z pracy było karmienie:domowych i
                                                    balkonowych. Drzwi na balkon uchylone, a Grzywka....:
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d9e0ba8e2a9b171d.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dc2e82a134d83499.html
                                                    Tyle, że znowu w trakcie robienia fotek "się zestresował" i nasiurał pod siebie
                                                    sad((
                                                  • marta.kunc Re: Dzień pierwszy... 15.06.07, 18:21
                                                    bo on juz chyba nie chce nigdzie iscsmile
                                                    ucaluj go miedzy rogasiowe uszy ode mnie.
                                                  • annb Re: Dzień pierwszy... 15.06.07, 18:47
                                                    pixie65 on sie musi bac
                                                    widac "szczęk" aparatu cos niefajnego mu przypomina
                                                    ale
                                                    ale
                                                    sasiad z gory po skosie kiedys zaczail sie na moje koty
                                                    ze swoim aparatem
                                                    zrobil malej zdjecie
                                                    mala sie przerazila tego trzasku
                                                    uciekala az sie kurzylo
                                                    sasiad, mily chlopak bardzo przepraszal
                                                    to bylo zmiesiac temu a mala jak wychodzi na balkon to zawsze sprawdza czy on
                                                    nie patrzy
                                                  • misia007 Re: Dzień pierwszy... 15.06.07, 18:57
                                                    Pixie , on wyglada zdecydowanie lepiej, taka zmiana na lepsze w tak krótkim
                                                    czasie To wychodzenie to moze jeszcze troche potrwać, Grzywka pewnie ostatnie
                                                    wspomnienia z wolności nie ma za mile.Głaski dla Pączusia i calej twojej gromadki.
                                                  • wiesia.and.company Re: Pixie, zdecydowanie lepiej wygląda 15.06.07, 19:19
                                                    ale nie da się ukryć, że i tak jest mikry. Zagoiły się rany drapane na nosku,
                                                    nie ma kataru, flegmy, na pewno czuje się nieporównanie lepiej fizycznie.
                                                    Psychicznie... wygląda jakby zdawał sobie sprawę z tego, że jest królem po
                                                    abdykacji, boi się wyjść na spotkanie starego, bo to już nie będzie tak...
                                                    Jest ciągle słaby, to mądry kot i wie, że nie może się tak pokazać, bo
                                                    natychmiast konkurenci do terytorium wykorzystają jego niemoc.
                                                    Dobrze, że się nie spieszy, okrzepnie trochę i nabierze wiary w siebie. Wyjdzie,
                                                    gdy będzie wiedział, że i tak ma azyl, do którego może wrócić. Na razie tego nie
                                                    wie.
                                                    On Ci już ufa i tu się czuje mile widziany. Wielka, wielka rzecz! Ufa Ci, a że
                                                    się zsiusiał.. ech, koty nie lubią nagłych trzasków, motoru, strzelenia
                                                    drzwiami, przeciągu. Twoja czułość, troska i dobre serce spowodowały, że
                                                    właściwie zaprzyjaźniłaś się z kotem dzikim i pozyskałaś jego zaufanie - pixie
                                                    masz moje wyrazy prawdziwego podziwu. Wiesia + 7
                                                  • angieblue26 Re: Pixie, zdecydowanie lepiej wygląda 15.06.07, 19:40
                                                    Pixie, podpisuje sie pod Wiesia....

                                                    naprawde dokonalas Wielkiej Rzeczy kiss*********
                                                  • ewung Re: Pixie, zdecydowanie lepiej wygląda 15.06.07, 19:52
                                                    wow toż to nowy kot! wygląda o niebo lepiej. Widać ze Twoja opieka pixie
                                                    naprawdę mu służy - żeby się jeszcze tak stresować przestał.
                                                  • pixie65 Pączuś dla Misi (i nie tylko) :-)) 15.06.07, 21:41
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/69a8a748bdeb0af9.html

                                                  • misia007 Re: Pączuś dla Misi (i nie tylko) :-)) 16.06.07, 10:00
                                                    Pączuś cudny jak zwykle i jaki wyluzowany.Zwyczajowe glaski
                                                  • annb Re: Pączuś dla Misi (i nie tylko) :-)) 16.06.07, 10:24
                                                    jakie fajne brzusio
                                                  • pixie65 Do widzenia wszystkim Ciociom... 18.06.07, 10:30
                                                    Dzisiaj nad ranem Grzywka zaczął się kręcić po łazience. Wstałam zobaczyć co
                                                    się dzieje, więc znowu "ukrył się" w kuwecie. Wróciłam spać. Chwilę potem
                                                    przyszedł do pokoju i wyraźnie zmierzał w kierunku balkonu. Mieczysław na
                                                    niego nawarczał, ja się poruszyłam więc Grzywka wycofał się do łazienki.
                                                    Wstałam i uchyliłam drzwi balkonowe. Po chwili Grzywka ponownie zjawił się w
                                                    pokoju, zatrzymał się na chwilę i PATRZYŁ mi w oczy...Po czym "łapiąc wiatr w
                                                    nozdrza" niespiesznie pomaszerował na balkon...Takie oczy kiedyś mi się
                                                    przyśniły i dotyczyły zupełnie innej sytuacji, ale to już jest temat
                                                    metafizyczno-senny...
                                                    Ciszę się, że Grzywka sam wybrał. Od czwartku nasza krucha "współpraca"
                                                    zupełnie się nie układała. Musiałam wozić go do weta na czyszczenie uszu, bo
                                                    nie dawałam sobie rady. Siuranie i kupkanie przybrało rozmiar
                                                    katastrofalny,reagował tak na każde moje pojawienie się zbyt blisko. W sobotę i
                                                    niedzielę mimo otwartego balkonu, kiedy znalazł się w poblizu drzwi - zawrócił
                                                    i poszedł do łazienki, dlatego pomyślałam, że on nie wie gdzie jest i nie wie,
                                                    że przez balkon można wyjść. Ale widocznie dokładnie zrozumiał co go dzisiaj
                                                    czeka (miał w pespektywie kolejne czyszcznie uszu u weta...) i stwierdził, że
                                                    wystarczy tego znęcania się nad kotem...
                                                  • annb Re: Do widzenia wszystkim Ciociom... 18.06.07, 11:11
                                                    pixie65 bedzie wracal
                                                    wierze w to
                                                    pomimo tego kupkania i sikania wie gdzie są dobre serca i rece
                                                  • misia007 Re: Do widzenia wszystkim Ciociom... 18.06.07, 11:41
                                                    Powodzenia Grzywko, pokazuj sie czasem cioci Pixie.I jakby co to wal do Pączka.
                                                  • pixie65 Re: Do widzenia wszystkim Ciociom... 18.06.07, 12:22
                                                    annb napisała:

                                                    > pixie65 bedzie wracal

                                                    Nie strasz mnie...smile))

                                                    > wierze w to
                                                    > pomimo tego kupkania i sikania wie gdzie są dobre serca i rece

                                                    I miska....smile))

                                                  • annb Re: Do widzenia wszystkim Ciociom... 18.06.07, 12:57
                                                    pixie65 i paczek smile
                                                  • biljana Re: Do widzenia wszystkim Ciociom... 18.06.07, 13:16
                                                    pixie, on byl w szpitalu na leczeniusmile
                                                    wyleczylas go, wiec co on na tej rekonwalescencji bedzie dluzej siedzial?
                                                    jeszcze by kota domowego z niego zrobili, albo co smile
                                                    a tak - wybral.
                                                    ale wiesz, jakby co, to on zna dobra miejscowkesmile))))
                                                  • wiesia.and.company Re: Do widzenia wszystkim Ciociom... 18.06.07, 22:32
                                                    Wcześniej czy później i tak by do tego doszło. Poczuł się na tyle silny, że może
                                                    się zmierzyć ze światem zewnętrznym, który jest mu lepiej znany. On się bał
                                                    nieznanego, tego co w domu. Ale poznał życie domowe i oswoił trochę ten świat
                                                    wewnątrz czterech ścian, więc nie będzie się bał powrotu w to przyjazne miejsce
                                                    gdy będzie taka potrzeba.
                                                    Wróci, będzie wracał, chyba że przytrafi mu się coś bardzo złego. Ale jeszcze
                                                    będziemy się o nim dowiadywać od pixie. Myślę, że w spojrzeniu, które Ci
                                                    przesłał, pixie, było wszystko, co chciał powiedzieć kot mądry, doświadczony,
                                                    z charakterem. On wie, że gdy przyjdzie czas emerytury, to go przyjmiesz, bo i
                                                    on to odczytał w Twoim spojrzeniu. Zawarliście porozumienie. Będzie mi miło
                                                    dowiadywać się o Waszych spotkaniach, bo że nastąpią, to jasne.
                                                    Pozdrowionka dla Ciebie i dla Grzywki (do zobaczenia, Grzywko), a także dla
                                                    Pączunia, który się z Grzywką będzie przecież widywał.
                                                    i
                                                  • pixie65 Nowe fotki dla Cioć... 24.06.07, 14:24
                                                    Przyszedłem na obiadek...
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d7bcf9d16efd008e.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/16fead4b189c6518.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ef30920eb158383.html
                                                    No i niestety dalej biorę udział w bójkach...
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0e5d6e2843688d87.html
                                                    Czekam aż Towarzystwo pójdzie spać, wtedy spokojnie zjem kolację...
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1b6ef650ae10f006.html
                                                  • ewa_anna2 Re: Nowe fotki dla Cioć... 24.06.07, 14:56
                                                    Fajnie, że się zjawia
                                                  • barba50 Re: Nowe fotki dla Cioć... 24.06.07, 17:05
                                                    Dzięki Pixie za donosik o Grzywce. Już się właśnie zbierałam żeby zapytaćsmile
                                                    Głaski dla futrzaków, pozdrówka dla Ciebie.
                                                  • annb Re: Nowe fotki dla Cioć... 24.06.07, 17:17
                                                    pixie65 -wiedziałam ze bedzie wracac smile
                                                    wiedzialam
                                                    a ta rana, no niefajnie
                                                  • zolwik Re: Nowe fotki dla Cioć... 25.06.07, 10:42
                                                    Fajowo ze przyszedl w odwiedziny, ale te rany sa okropne, biedak. Glaski dla
                                                    Grzywki.
                                                  • misia007 Re: Nowe fotki dla Cioć... 25.06.07, 12:03
                                                    Biedny Grzywka a raczej biedna Pixie, bo jak ran przybedzie to znowu o pomoc
                                                    poprosi.No ale jak sie cale zycie wojowalo, to trudni powiedzięć STOP.
                                                  • pinkpanther Re: Nowe fotki dla Cioć... 27.06.07, 20:30
                                                    czemu ten głup[ek dalej się bije? co za zadziorny charakter - za żadne skarby
                                                    nie przyzna, że to nie na jego lata... i szczękę.
                                                    On ci tego nigdy nie powie, pixie, ale bardzo cię lubi!
    • ewa_anna2 Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia - (161) 27.06.07, 20:34
      Grzywka - rekordowy wątek. Co ma w sobie to kocisko??
      • pinkpanther Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia - (161) 27.06.07, 20:38
        wole przetrwania i mądrość. Myślę, że jednak największe gratulacje należą się
        pixie, prawdziwej kociej mamie.
        • wiesia.and.company Re: Grzywka to taki waleczny, zadziorny, 28.06.07, 10:17
          honorowy kot i do tego mądry, przełamuje swoje obawy, walczy ze sobą, nie
          poddaje się aż w końcu poddaje i znów odzyskuje honor samca-lwa. A przy tym
          rozbraja tą swoją bezzębną paszczą, zafaflumionym nosem, przetartym bieda-
          futerkiem, chudym ciałkiem. Dobrze, że jest pixie, i on wie, że tu może szukać
          opieki i zrozumienia. Naprawdę pixie, to jest duża sprawa pozyskać zaufanie
          takiego lwa samotnika.
          • kirke18 Re: Grzywka to taki waleczny, zadziorny, 28.06.07, 11:51
            taaa żal mi go a jednocześni cieszę się, że trochę jego los się poprawił...
            • pixie65 Co ma w sobie ten kot? :-)) 28.06.07, 17:28
              No właśnie...Na miau też miał wierne grono "zakochanych" cioteczek wink))Ostatnio
              go nie widuję, ale tez przemykam tylko z domu do pracy i z pracy do domu.
              Miseczki pustoszeją i w dzień i w nocy. A w pobliżu mojego balkonu był ostatnio
              widywany...Następny. Dorosły, cały biały z rudymi łatkami Bardzo Smutny Kot...Na
              pewno nie jest stąd...
              Oczywiście cały czas chodzę z aparatem i jak tylko trafię na Grzywkę - będą foty!
              • wiesia.and.company Re: Pixie, co Ty masz takiego - koty do Ciebie 30.06.07, 23:33
                ciągną. Bardzo Smutny Kot też oscyluje w Twoim kierunku. Koty bardzo smutne też
                chcą mieć swojego człowieka. Chcą, żeby je ktoś zauważył. Nie ma siły, on też na
                Ciebie wpadnie (czy też Ty na niego). Grzywka ma chyba lepszy moment, skoro na
                Ciebie nie czeka na balkonie. To dobrze.
                Nieustające głaski dla Grzywki i dla bujnego Pączusia.
                • pixie65 Dwie słabe FOTY 03.07.07, 22:26
                  wiesia.and.company napisała:

                  >Grzywka ma chyba lepszy moment, skoro na
                  > Ciebie nie czeka na balkonie. To dobrze.

                  I to mnie właśnie cieszy, Wiesiu...
                  Grzywka czeka POD balkonem smile))
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dca15e72b7de1da8.html
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c8e6a84f4839a947.html
                  • wiesia.and.company Re: O jest! jest! Dzikusek z dżungli! Jak pięknie 04.07.07, 10:10
                    patrzy w obiektyw. Niby hardy, a spojrzenie wyczekująco-proszące. Że niby nie
                    cykaj zdjęć, tylko dawaj jedzonko, bo mi się spieszy. No lubię go, lubię
                    nieustannie....
                    • marta.kunc Re: O jest! jest! Dzikusek z dżungli! Jak pięknie 04.07.07, 10:22
                      pixiesmile
                      jak sie da... to wyglaskaj go ode mniesmile
                      • wiesia.and.company Re: Ależ oczywiście, że Grzywka musi mieć dłuższy 05.07.07, 13:50
                        wątek (nie wejdę już na wątek o Nikoli, która wyrzuciła przez okno...). Grzywka
                        na ten wątek i na nieustanne zainteresowanie zasługuje! A pixie też nie porzuci
                        swojego podopiecznego i zostawi bez pomocy! Nieustające pozdrowienia i głaski
                        (co kto lubi niech bierze!). Wiesia + 7
                        • pixie65 Re: Ależ oczywiście, że Grzywka musi mieć dłuższy 05.07.07, 14:18
                          No właśnie...przezornie więc weszłam sobie na MÓJ wątek, chociaż nie mam
                          żadnych newsów od Grzywki...Inne newsy - w watku HELP (dobre) i Mam na imię
                          Zuzanka.
                          Marto, z tym głaskaniem Grzywki to...mogłabyś poprosić mnie o coś innego? wink))
                          • wiesia.and.company Re: Pixie,coś mi się wydaje, że Ty się najszybciej 05.07.07, 15:59
                            zdziwisz, kiedy spróbujesz pogłaskać Grzywkę i on pozwoli a potem będzie udawał
                            zaskoczenie, że niby "oj, a co to się stało, skąd taka poufałość! Spadaj!".
                            Sama wiesz, że dzikie koty też lubią żeby je człowiek dopieszczał. Boją się i
                            bardzo chcą.
                            A WŁAŚNIE, ŻE WĄTEK GRZYWKI BĘDZIE DŁUŻSZY!!!!
                            • annb Re: Pixie,coś mi się wydaje, że Ty się najszybcie 05.07.07, 16:05
                              wiesia.and.company -o to to
                              ze niby przypadkiem i ze skoro musisz no to mnie glaszcz
                              w koncu moge sie poswiecic i to wytrzymam wink
                              • marta.kunc Re: Pixie,coś mi się wydaje, że Ty się najszybcie 05.07.07, 16:09
                                dokladniesmile
                                • katikot Re: Pixie,coś mi się wydaje, że Ty się najszybcie 05.07.07, 16:10
                                  wink No przecież taki twardziel się nie przyzna, że marzy o miziankachsmile
                                  • pixie65 Grzywka cdn 10.07.07, 18:10
                                    Ponieważ zaistniała uzasadniona obawa, że wątek Grzywki straci prowadzenie
                                    (jeśli chodzi o długość) - wybrałam się na poszukiwania...wink)))
                                    Oto rezultat:
                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/43667b22706dd865.html
                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e056eddb27690b02.html
                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/68016d2c541c6d3e.html
                                    Rana na karku - nieobecna. Na fotce nie widać, ale jak podeszłam Grzywkę akurat
                                    się toaletował, więc widziałam. Ogólnie wygląda nieźle i bardzo się cieszę, że
                                    siedział akurat na TYM balkonie. Właścicielka trudna w kontaktach, ale ma jedną
                                    podstawową zaletę: udostępnia kotom swoją piwnicę smile)) A Grzywka wyglądał na
                                    "zadomowionego". W trakcie robienia fotek z balkonu wylazły jeszcze dwa znajome
                                    mi koty - więc chyba akceptują Grzywkę.
                                    • misia007 Re: Grzywka cdn 10.07.07, 18:24
                                      Czyli Grzywka ma metę.I dobrze,Wyglada doskonale i nasza droga Pixie z czystym
                                      sumieniem moze sie zając realizacje swoich planow naukowych.Ja trzymam za to,
                                      caly czas.
                                      • pixie65 Dziękuję Misiu :-)) 10.07.07, 19:50
                                        ale żeby nie było całkiem "bezkocio"...mam trzy nieduże Tymczasy...Na szczęście
                                        nie u siebie...
                                        • pixie65 Żeby nie było całkiem smutno... 12.07.07, 17:46
                                          Dzisiaj - kiedy wracałam z pracy zaczepiła mnie pani, na której balkonie
                                          widziałam ostatnio (i fotografowałam) Grzywkę. Pytała o Paska. W trakcie naszej
                                          rozmowy pojawił się Grzywka, wszedł po drabince na balkon, wskoczył do skrzynki
                                          i przysłuchiwał się naszej rozmowie smile))Teraz jestem już pewna, że dobrze
                                          zrobiłam nie szukając mu innego miejsca na siłę. On jest u siebie, wygląda na
                                          zadowolonego. Być może gdzie indziej byłby lepiej "zaopiekowany", być może
                                          miałby lepsze warunki, ale czy byłby szczęśliwszy z tego powodu?
                                          • misia007 Re: Żeby nie było całkiem smutno... 12.07.07, 18:06
                                            Bardzo sie ciesze,ze Grzywka mogl sam wybrac.Kota nie da sie uszczęsliwic "na siłę"
                                            • wiesia.and.company Re: Pixie, to jest świetne zakończenie rozdziału 12.07.07, 22:30
                                              książki o przypadkach kota imieniem Grzywka. Zobaczyć taki obrazek - dumnego kota
                                              na wybranym przez siebie balkonie, bezzębnego zabijakę, wolnego ale przychodzącego
                                              (więc pod jakąś tam kontrolą i opieką ludzką) - tego życzyłabym wszystkim
                                              opiekunom kotów. To powód do dumy. Chylę czoła w szacunku dla Ciebie. Swietna
                                              sprawa!
                                              • pixie65 GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 17:03
                                                Ponieważ zaistniało niebezpieczeństwo, że przemiły watek edyci zdystansuje watek
                                                Niezłomnego Grzywki - wybrałam się na poszukiwanie Bohatera...
                                                I oto efekt:

                                                A ja sobie kwitnę...
                                                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/75cddf0873f08d02.html
                                                Widzę cię..
                                                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d5e8b22e874c5d95.html
                                                Piękny jestem, coooooooooooooo...?
                                                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a0dd71aecb4732a8.html
                                                Niestety, ujęcia Modela prawie takie jak poprzednio. Wygląda na to, że to jego
                                                ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Tym razem odważyłam się jednak podejść
                                                nieco bliżej...Na mój widok Grzywka zrobił dyskretne "niuch, niuch...znam
                                                cię..." Miałam go na wyciągnięcie ręki - chyba już przywykł do pozowania smile))
                                                • annb Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 17:09
                                                  pixie65 -grzywka mysliciel
                                                • marta.kunc Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 17:11
                                                  nie wiem, naprawde nie wiem...
                                                  mimo calej wiedzy o gwaltownej naturze grzywki..
                                                  nie wiem czy bym sie powstrzymala przed calusem w ten naburmuszony bialy
                                                  ryjek...
                                                  co tam rany szarpane glowysmile
                                                  warto by bylosmile)))
                                                • barba50 Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 17:13
                                                  Nie pozwolimy zdystansować!!!
                                                  A wiesz Pixie coś w tym jest, że te biedne bezdomne, kiedy zaznają ciut ludzkiej
                                                  życzliwości, kiedy dojdą do siebie fotografowane na każdym zdjęciu wyglądają
                                                  PRAWIE tak samo. Przestałam focić Gucia - no ile można mieć w komputerze zdjęć
                                                  kota z jednakową miną???
                                                  smile))
                                                  • marta.kunc Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 17:21
                                                    wiele basiu. bardzo wiele.
                                                    aczkolwiek udalo mi sie wreszcie uchwycic ryjek coffee w pelnej krasiesmile
                                                    wrzuce w sobote.
                                                  • muraszka1 Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 17:24
                                                    na fotkach widac,ze kotek jest nadal bardzo chory sad
                                                  • barba50 Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 17:44
                                                    muraszka1 napisała:

                                                    > na fotkach widac,ze kotek jest nadal bardzo chory sad

                                                    A na jakiej podstawie Muraszko wyciągasz taki wniosek? Wyglądu? A obejrzałaś
                                                    Grzywkę z początku wątku?
                                                    Wg mnie Grzywka wygląda zupełnie dobrze, jest zaokrąglony, ma puchatą sierść -
                                                    to widać. A że ma smutną minę? To właśnie chciałam powiedzieć pisząc swój post o
                                                    zdjęciach Gucia - też ma smutne pysio, a wyleczone są wszelkie dolegliwości.
                                                    Kończymy leczyć uszy, ale już naprawdę widać koniec.
                                                  • annb Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 18:05
                                                    barba50 one sa takie smutne z wygladu, jakby nie chcialy szerokim usmiechem
                                                    zapeszyc losu
                                                    i zgadzam sie
                                                    w porownaniu z tym co bylo to teraz grzywka to pieeeeeeeeeekny kot smile
                                                  • misia007 Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 19:58
                                                    Grzywka to kot z charakterem, to widać.Zapracowal sobie na taki wyglad i
                                                    zasluguje na szacunek.
                                                  • wiesia.and.company Re:Hej, no przecież ten pysio i spojrzenie to kota 24.07.07, 20:21
                                                    patrzącego władczo! Rację ma Marta Kunc pisząc o naburmuszonym ryjku. Dokładnie!
                                                    To jest spojrzenie z góry, i wcale nie zabiedzonego kota, tylko króla na
                                                    włościach z góry spoglądającego na poddanych. Pixie go przecież obskakiwała z
                                                    aparatem i łaskawie dał się sfotografować, popozował, z dumną miną przyjmując
                                                    hołdy człowieka (ludzia) co go niedawno dopieszczał. Dobrze mu w tym kwietnym
                                                    korytku, ciepło i widok na całe włości, a i do jedzenia blisko. Wszystko na
                                                    wyciągnięcie nosa.
                                                    Muraszko, nie jest źle z Grzywką, nabrał ciała i pewności siebie, nos z lekka
                                                    pokiereszowany w bojach, ale to trzyma innych zawodników z dala od takiego
                                                    wojownika. Fajnie wygląda. Pixie, ale Ci się udało go złapać na zdjęciach, tacy
                                                    idole nie lubią paparazzich (nie pamiętam jak się to pisze). Hej, hej!
                                                • iris101 Re: GRZYWKA na lidera! 24.07.07, 21:05
                                                  WOW!!! Ale sobie Grzyweczka pięknie i władczo wygląda! Nic dodać, nic
                                                  ująć-prawdziwy MACHO!
                                                  • pixie65 :-))) 24.07.07, 22:15
                                                    I proszę - watek od razu ożył...smile))
                                                    Aż się przyjrzałam po raz kolejny zdjęciom, tak mnie post Muraszki zafrasował...
                                                    Hmmm...wyraz pysia bierze się też z powodu...ehem...poważnych braków w
                                                    uzębieniu, a dokładnie z powodu braku zębów jako takich...wink
                                                    Grzywczan jest poważnym kotem...niejedno widział, niejedno przeżył. Nie jest
                                                    kocim młodzieniaszkiem, trapią go pewnie bóle kręgosłupa...Nigdy wcześniej (poza
                                                    leczeniem) nie oglądałam go z tak bliska i MOIM ZDANIEM wygląda całkiem dobrze.
                                                    Sylwetka szczupła, wysportowana, ale jakiś taki bardziej czysty, nawet lekko
                                                    puchaty jest...
                                                  • mgielka83 Re: :-))) 24.07.07, 23:44
                                                    pixie.
                                                    po prostu bez porównaniasmile
                                                    jednak mimo swiadomości że Grzywek posiada liczne grono wielbicelek, nie napisze
                                                    że to przystojniak, no bo brzydal jest i juz.
                                                    Ale za to stał się kotem zadbanym.
                                                    A zadbany,nieotyły starszy pan po przejsciach z paroma szramami na obliczu to
                                                    już nawet seksi jestsmile
                                                  • pixie65 Re: :-))) 25.07.07, 00:23
                                                    mgielka83 napisała:

                                                    > pixie.
                                                    > po prostu bez porównaniasmile
                                                    > jednak mimo swiadomości że Grzywek posiada liczne grono wielbicelek, nie napisz
                                                    > e
                                                    > że to przystojniak, no bo brzydal jest i juz.

                                                    HA! A jednak ktoś się odważył i rzekł: "Król jest nagi!" smile))

                                                    > Ale za to stał się kotem zadbanym.
                                                    > A zadbany,nieotyły starszy pan po przejsciach z paroma szramami na obliczu to
                                                    > już nawet seksi jestsmile

                                                    No....zadbany to może tak nieszczególnie...I seksi...nie bardzo...
                                                  • barba50 Re: :-))) 25.07.07, 09:02
                                                    pixie65 napisała:

                                                    > mgielka83 napisała:
                                                    >
                                                    > > pixie.
                                                    > > po prostu bez porównaniasmile
                                                    > > jednak mimo swiadomości że Grzywek posiada liczne grono wielbicelek, nie
                                                    > napisz
                                                    > > e
                                                    > > że to przystojniak, no bo brzydal jest i juz.
                                                    >
                                                    > HA! A jednak ktoś się odważył i rzekł: "Król jest nagi!" smile))

                                                    Noooosmile)) Mój syn tarmosząc Gucia pieszczotliwie za każdym razem mu mówi, że
                                                    jest najbrzydszym kotem jakiego widział!!!!!
                                                  • marta.kunc Re: :-))) 25.07.07, 10:34
                                                    ejjjj
                                                    nie ma brzydkich kotow!
                                                  • pixie65 Re: :-))) 25.07.07, 13:08
                                                    Jaaaaaaaaaaaasneeee...są tylko URODZIWE INACZEJ wink))
                                                  • marta.kunc Re: :-))) 25.07.07, 13:25
                                                    sa koty:
                                                    modele
                                                    urocze
                                                    sliczne
                                                    dostojne
                                                    naburmuszone
                                                    powabne
                                                    paczkowe
                                                    bitewne
                                                    szramiaste
                                                    czupurne
                                                    rycerskie
                                                    i inne

                                                    NIE MA BRZYDKICH KOTOWsmile
                                                  • pixie65 Marta :-))) 25.07.07, 13:52
                                                    poproszę o krótką charakterystykę każdego typu wink

                                                    Taki kot PACZKOWY na przykład?
                                                  • annb Re: Marta :-))) 25.07.07, 14:08
                                                    hehe
                                                    paczkowy to kot zwiedzacz pudełek czy tez kot gabarytami przypominajacy?
                                                  • marta.kunc typologia:) 25.07.07, 14:33
                                                    marta.kunc napisała:

                                                    > sa koty:
                                                    > modele - jestem piekny - podziwiaj mnie. taki kot nadaje sie do pokazywania
                                                    sie z nim w towarzystwie.
                                                    > urocze - zobacz jaki mam budyniowy brzuszek, duze oczka etc - ten typ kota
                                                    nadaje sie do pokazow dla jeszcze niekotnietych w glowe
                                                    > sliczne - koty wyrozniajace sie jakims detalem na tle innych kotow -
                                                    puchatosc, miekkosc, grube lapki - te koty nadaja sie do glaskania ego
                                                    wlasciciela w chwilach gorszych np. koty sa piekne.. ale MOJ kot to(wstaw
                                                    dowolne)
                                                    > dostojne - sa to koty zyjace na piedestale, na ktory wsadzaja je ich
                                                    wlasciciele. kot taki CZASEM zerknie na wlasciciela jednym okiem. doskonale dla
                                                    ludzi z osobowoscia submisywna.
                                                    > naburmuszone - koty zyjace w mysl zasady - bez kija nie bodchodz.
                                                    naburmuszenie moze miec charakter czasowy lub trwaly. tak czy owak doskonale
                                                    dla osob cierpiacych na chorobe afektywna biegunowa. jak w depresji to wiadomo
                                                    przez KOGO. jak w euforii to licza ze ON JESZCZE SIE ZMIENI.
                                                    > powabne - rzadki gatunek kota, ktorego nigdy nie przylapie ze na rzyganiu,
                                                    tudziez w kuwecie. doskonaly dla perfekcjonistow.
                                                    > paczkowe - male nieporozumienie - brak polskich znakow. nazwa nawiazuje do
                                                    ciastka. gatunek nazywany rowniez kotem -gruszka. ksztalt kota widzianego od
                                                    tylu sprawia ze nasze faldy nie wygladaja jeszcze tak zle. idealny kot dla
                                                    wiecznie odchudzajacych sie.
                                                    > bitewne - typ wiecznego wojownika. walczy najbardziej zajadle z cieniami. w
                                                    obliczu owadow wiekszych niz przecietne, wycofuje sie na bezpieczna pozycje,
                                                    niby w celu reorganizacji strategii. tak naprawde czeka az owad sobie pojdzie.
                                                    swietny kot dla politykow.
                                                    > szramiaste - kot pokryty bliznami niemo zadajacy szacunku. i slusznie. kot
                                                    doskonaly dla tych ktorzy poszukuja w swoim zyciu niepodwazalnych autorytetow.
                                                    > czupurne - koty zawadiaki. znane rowniez pod nazwa pitt - burow. teoretycznie
                                                    doskonale dla panow w zlotych lancuchach. w praktyce laduja u normalnych ludzi
                                                    gdyz karki podswiadomie boja sie dominacji intelektualnej.
                                                    > rycerskie - koty ktore potrafia zawsze sie zachowac, i opiekuja sie mlodszymi
                                                    od siebie. wiekszosc tego gatunku znajduje sie w posiadaniu wiesi z naszego
                                                    forumsmile
                                                    > i inne
                                                    >
                                                    > NIE MA BRZYDKICH KOTOWsmile - typologii brak ze wzgledu na brak podmiotu.
                                                  • annb Re: typologia:) 25.07.07, 15:00
                                                    marta kochom cie
                                                    a teraz ide po szmatki do monitora
                                                  • marta.kunc Re: typologia:) 25.07.07, 15:11
                                                    annbsmile
                                                    zawsze do uslugsmile)))))
                                                  • pixie65 Re: typologia:) 25.07.07, 16:47
                                                    Marto - kopiuję typologię, żeby nie zniknęła razem z wątkiem smile))
                                                    Porażające! Śmiechowo smile)))
                                                  • marta.kunc Re: typologia:) 25.07.07, 17:04
                                                    oksmile
                                                  • mgielka83 Re: :-))) 25.07.07, 17:46
                                                    to ja typuje Grzywka na:
                                                    naburmuszonego
                                                    szramiastego
                                                    czupurnego
                                                    i innego smile
                                                  • po.prostu.ona Re: :-))) 25.07.07, 19:14
                                                    hihi, a moja kocica jest kotem niewidzialnym. Mieszkała u mnie pół roku i
                                                    pozwalała się zobaczyć tylko mnie i mojemu synowi. Mój małżonek jej nie widział
                                                    i chyba do tej pory (8 miesięcy) nie bardzo wie, jak ona wygląda. Zna ją z
                                                    opowieści i fotek.
                                                    Mieszkanie mamy dwupokojowe, niecałe 50 m kw.
                                                  • barba50 Tak się zastanawiam 26.07.07, 17:36
                                                    - dla podkręcenia licznika w Grzywkowym wątku do której kategorii wg typologii
                                                    zaliczyć mam Gutka...
                                                    Na pewno szramiaste, mooże rycerskie /staje do walki z agresorem w obronie
                                                    pozostałych kotów, sam nie wszczyna bójek i... chyba jednak innesmile))
                                                    Ale i tak go ubóstwiam!!!
                                                  • marta.kunc inne 26.07.07, 17:43
                                                    to prosze uzupelniac typologiesmile
                                                    jak sie rozrosnie to trzeba bedzie przykleic watek, zeby kazdy wiedzial na co
                                                    sie pisze biorac kota smile))))))
                                                  • wiesia.and.company Re: Niesamowicie trafne!!! Ja sobie też wydrukuję 30.07.07, 09:19
                                                    Teraz sobie poczytałam, a wcześniej barba50 mi przez telefon poczytała typologię
                                                    czyli że trafność i dowcipne ujęcie tematu robią wrażenie. To się powinno
                                                    wszystkim kociolubnym podobać.
                                                    Ale jak mam opisać Filipka, który jest wyrywny - pierwszy na szelest, otwarcie
                                                    lodówki, dźwięk chrupek kładzionych (ukradkiem!!!) na talerzyk, biegający po
                                                    WSZYSTKICH miseczkach i zaglądający, czy tam coś lepszego podano, no i jest
                                                    przy tym pierdułką słodką, bo tu spadnie, tam mu wskoczą na głowę, zagapi się.
                                                    Ale typologia jest świetna! I każdy z nas już sobie przećwiczył na kotach,
                                                    który pasuje do typoszeregu.
                                                  • kirke18 Re: Niesamowicie trafne!!! Ja sobie też wydrukuję 31.07.07, 14:46
                                                    hehe, ja bym rozszerzyła typologię o koty <zdziwione>, moja Axla ma
                                                    zazwyczaj "oczy jak 5 złotych" i dziwi się nam, luziom, dziwi się robakom,
                                                    ptakom i wogóle zwierakom, dziwi się, że kołdra jest zakręcona, dziwi się...
                                                    ogólnie cłaemu światu 8D
                                                  • drimeth Re: Niesamowicie trafne!!! Ja sobie też wydrukuję 03.08.07, 14:22
                                                    Wiesia,
                                                    ja też mam taką słodką pierdułkę-gadułę w domu. Hannah jest dużą kocią, wszędzie
                                                    jej pełno, wliczając w to kolana wszystkich siedzących przy stole. Zdarza jej
                                                    się spadać, nie wyliczyć odskoku na stół co zazwyczaj kończy się wielkim
                                                    poślizgiem i czołówką z nogą od krzesła. Polując na owady biega po wszystkim i
                                                    wszystkich nie patrząc czy to człowiek, parapet, kwiatki, klawiatura komputera,
                                                    lodówka, kuchenka gazowa, czy pełna wody wanna big_grin
                                                    Ale za to kochana, miziasta i wygadana jak kilka kotów. O wszystkim mogę z nią
                                                    pogadać, często mi odpowiada, ale równie często zdarza jej się zasnąć podczas
                                                    mojego monologu.
                                                    Kochane futrzaki.
                                                    Pozdrowienia dla kociaków.
                                                  • angieblue26 Grzywka wypieknial nie do poznania :-) 04.08.07, 17:23
                                                    widac rola poldzikiego kota "dochodzacego" bardzo mu sluzy smile))
                                                    A typologia Marty pierwsza klasa smile))))
                                                  • pixie65 Dla Koffanych Cioć i Fanek... 21.09.07, 14:01
                                                    żeby nie zapomniały całkiem - z odmętów wydobyłam na światło dzienne
                                                    wątek grzywkowy smile))
                                                    Od ostatnich fotek minęło już trochę czasu więc:
                                                    Grzywka Nadrzewny
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a22f534addf1abc6.html
                                                    Grzywka Nachodnikowy
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/42c1c9f06ca3b6da.html
                                                    Foch (i plecy) Grzywki
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3e8be0a9af018e82.html
                                                    Foty takie sobie, bo już ciemnawo było, ale, ale...mam coś w
                                                    zanadrzu na niedzielę...smile))
                                                  • minerwamcg Re: Dla Koffanych Cioć i Fanek... 21.09.07, 17:51
                                                    Całkiem ładny kicior - ma taki kozacko-knajacki urok.
                                                  • annb Re: Dla Koffanych Cioć i Fanek... 21.09.07, 18:52
                                                    bardzo ładny grzywka
                                                    bardzo
                                                  • mgielka83 Re: Dla Koffanych Cioć i Fanek... 21.09.07, 21:35
                                                    ja powiem tak:
                                                    ma w sobie to cośsmile
                                                    fajny Grzyw.
                                                    czy on przypadkiem się nie roztył? ;P
                                                  • pixie65 Re: Dla Koffanych Cioć i Fanek... 21.09.07, 22:41
                                                    mgielka83 napisała:


                                                    > czy on przypadkiem się nie roztył? ;P

                                                    No wieszszszsz....wink))? On tak spuchł z dumy bo dowiedział się, że...ale to na
                                                    razie tajemnica...smile)))
                                                  • barba50 Re: Dla Koffanych Cioć i Fanek... 01.10.07, 15:44
                                                    pixie65 napisała:

                                                    > mgielka83 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > czy on przypadkiem się nie roztył? ;P
                                                    >
                                                    > No wieszszszsz....wink))? On tak spuchł z dumy bo dowiedział się, że...ale to na
                                                    > razie tajemnica...smile)))

                                                    Spuchł z DUMY!!! Każdy by spuchł jakby o nim prasa pisałasmile))
                                                    Przeczytajcie w październikowym "Kocie". To chyba TA tajemnica, prawda Pixie?
                                                  • katikot Re: Dla Koffanych Cioć i Fanek... 01.10.07, 21:11
                                                    Już nabyłam "Kota"wink
                                                  • katikot Re: Dla Koffanych Cioć i Fanek... 21.09.07, 22:47
                                                    Fajnie wiedzieć, że Grzywce się dobrze powodzi. Faktycznie, mgielka83 ma rację - coś przybyło kocurkawink
                                                    Pixie, wybacz off-topic - czy wiesz, co się dzieje z Czekoladką? Na miau nie bywam, jak ostatnio tam zajrzałam, nie mogłam znaleźć Czekoladowego wątkusad
                                                  • pixie65 Katikot :-)) 22.09.07, 01:02
                                                    Czekunia ma się bardzo dobrze. Została "wiecznym tymczasem" agnes_czy...Co
                                                    prawda jeszcze niedawno Agnes się zarzekała, że gdyby tylko znalazł się
                                                    odpowiedni domek...Ale ODPOWIEDNI smile) domek się nie znalazł i Czekunia mieszka
                                                    z Towarzystwem. Czasem się czubią ale chyba w sumie się lubią. Czekoladka miewa
                                                    zachowania gwiazdy o czym przekonałam się będąc gościem Agnes. No....użarła mnie
                                                    zwyczajnie! Czekoladka, nie Agnes. Na łapkę trochę utyka (o tę łapkę poszło z
                                                    tym użarciem...), cała reszta zagojona i tylko...nereczki chore...sad((
                                                    A wygląda tak:
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0f0afeb659cf7557.html
                                                  • katikot Re: Katikot :-)) 22.09.07, 13:55
                                                    Hehe, jakoś nie wiem czemu spodziewałam się, że Czeko zostanie "wiecznym tymczasem" agnes_czy;-DDDD Przekaż ode mnie głaski Księżniczce!
                                                  • angieblue26 Pixie 22.09.07, 16:20
                                                    Grzywek w swietnej formie, no i widze, ze sie wreszcie zaokraglil smile
                                                    Chyba musisz zmienic tytul watku, bo ja tu widze labedzia kiss
                                                  • pixie65 Re: Pixie 22.09.07, 18:42
                                                    Tytułu wątku na tym forum nie potrafię zmienić...Ale faktycznie... Jest Łabądek
                                                    smile)))
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/31bb90201a6ee136.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a5c64f8a835516d5.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0be7733bfe6d9e94.html
                                                  • misia007 Re: Pixie 22.09.07, 19:26
                                                    Łabądek czy nie, dobrze chlopak wygląda.Glaski dla Pączka.
                                                  • pixie65 Misiu..:-))) 22.09.07, 22:38
                                                    Dziękuję w imieniu Pączka smile))Pączuś kwitnie i zrobiła się z niego
                                                    wieeeeeeeeeelka przylepa (o bardzo małym rozumku...). Jak znajdę chwilę - nagram
                                                    filmik jak Pączek śpi. I jakie dźwięki przy tym wydaje smile)))
                                                  • mgielka83 Re: Dla Koffanych Cioć i Fanek... 23.09.07, 12:21
                                                    > Foty takie sobie, bo już ciemnawo było, ale, ale...mam coś w
                                                    > zanadrzu na niedzielę...smile)

                                                    czekam na niedzielne "zanadrze"!
                                                    a wtedy może i ja pokażę swoje cosie..
                                                  • pixie65 Grzywka na niedzielę... 23.09.07, 20:16
                                                    Trochę późno, ale jeszcze niedziela:
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ed1b9719f23130cf.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a5c64f8a835516d5.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0be7733bfe6d9e94.html
                                                  • gatta_gatta Re: Grzywka na niedzielę... 24.09.07, 02:50
                                                    kawal goscia z Grzywki jest. az wierzyc sie nie chce, ze to ta sama bida z
                                                    poczatku watku.
                                                  • mgielka83 Re: Grzywka na niedzielę... 24.09.07, 07:48
                                                    Grzyw Niedzielny Zadowolony.
                                                    przez resztę tygodnia pewnie teżsmile
                                                  • pixie65 Grzywka - jeszcze nowsze fotki :-))) 02.10.07, 18:09
                                                    Grzywka ostatnio coraz częściej korzysta z miski na moim balkonie...I nabiera
                                                    ciałka przed zimą
                                                    www.fotosik.pl
                                                    www.fotosik.pl
                                                    www.fotosik.pl

                                                    A tak przy okazji...historia Grzywki jest w październikowym "Kocie"...smile)))
                                                  • pixie65 Re: Grzywka - jeszcze nowsze fotki :-))) 02.10.07, 18:11
                                                    Fotki jeszcze raz, bo coś źle zalinkowałam....
                                                    www.fotosik.pl
                                                    www.fotosik.pl
                                                    www.fotosik.pl
                                                  • pixie65 Re: Grzywka - jeszcze nowsze fotki :-))) 02.10.07, 18:12
                                                    przepraszam.....to z wrażenia....
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8080a3c8a4ff978c.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4b79979c841dfe76.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fc1a3479b17dda60.html
                                                  • katikot Re: Grzywka - jeszcze nowsze fotki :-))) 02.10.07, 22:57
                                                    Jaki piękny kot! Październikowego "Kota" mam i wszystkim znajomym pokazujęwink
                                                    PS: znowu Czekoladowy off-topic - jakby Czeko czegoś brakowało (nerkowe żarcie pewnie nieco kosztuje), daj znać, ok?
                                                  • lena_pe Re: Grzywka - jeszcze nowsze fotki :-))) 03.10.07, 09:04
                                                    No śliczności się z niego zrobiły! W gazecie też cudeńko! smile)
                                                  • annb Re: Grzywka - jeszcze nowsze fotki :-))) 03.10.07, 09:08
                                                    jakie on ma piekne oczy
                                                  • barba50 Re: Grzywka - jeszcze nowsze fotki :-))) 03.10.07, 09:44
                                                    Nt październikowego KOTA to i ja się pochwalę, Pixie wybaczsmile Kupiłam Kota ze
                                                    względu na Grzywkę /pamiętałam, że ma być/ i okazało się, że w listach od
                                                    czytelników jest list Jany o ProFormie i zdjęcie robione przeze mnie! Jeszcze na
                                                    Czorsztyńskiej, gdzie ProForma koczowała.
                                                    List z apelem o poszukiwaniu domu dla kotki z FIV. A ProForma zostaje w domku
                                                    wakacyjnym już na zawsze i to jest kolejne wspaniałe zakończenie biednych kocich
                                                    losówsmile
                                                  • pixie65 Re: Grzywka - jeszcze nowsze fotki :-))) 03.10.07, 13:39
                                                    barba50 napisała:

                                                    > Nt październikowego KOTA to i ja się pochwalę, Pixie wybaczsmile Kupiłam Kota ze
                                                    > względu na Grzywkę /pamiętałam, że ma być/ i okazało się, że w listach od
                                                    > czytelników jest list Jany o ProFormie i zdjęcie robione przeze mnie! Jeszcze n
                                                    > a
                                                    > Czorsztyńskiej, gdzie ProForma koczowała.
                                                    > List z apelem o poszukiwaniu domu dla kotki z FIV. A ProForma zostaje w domku
                                                    > wakacyjnym już na zawsze i to jest kolejne wspaniałe zakończenie biednych kocic
                                                    > h
                                                    > losówsmile
                                                    Wcale się nie gniewam tylko się cieszę, bo czytając ten list już wiedziałam, że
                                                    ProForma zostaje smile))
                                                    Tak to życie wyprzedziło apel o domek...I mamy kolejny HAPPY END smile))
    • ewa_anna2 Grzywka w październikowym "Kocie" 16.10.07, 20:12
      Historia Grzywki jest opisana w najnowszym, październikowym
      numerze "Kota" big_grin
      • pixie65 Re: Grzywka w "Kocie" i w "Kocim Zakątku"...:-))) 16.10.07, 21:44
        Specjalnie dla Koffanych Cioć i Fanek....
        Grzywka Video
        pl.youtube.com/watch?v=-WucYJkHD5M
        • kena1 Re: Grzywka w "Kocie" i w "Kocim Zakątku"...:-)) 16.10.07, 22:38
          Padłam big_grin Jaki pieszczoch smile I to śliczny pieszczoch smile
          Naprawdę, uważam że tytuł wątku jest wysoce niestosowny Pixie, bo to łabędź
          pełną gębą (a raczej pyszczkiem) tongue_out
          Pixie, jeśli jeszcze Ci tego nie mówiłam, to teraz to robię: jesteś wielkim
          Człowiekiem. Aż się wierzyć nie chce, ze to ten sam kot co na początku wątku...
          Chyba że go podmieniłaś, hę?
          • pixie65 Re: Grzywka w "Kocie" i w "Kocim Zakątku"...:-)) 16.10.07, 22:58
            Powiem po raz kolejny- zawstydzają mnie takie komplementy, bo ja NAPRAWDĘ nic
            wielkiego nie zrobiłam. Grzywka ma zwyczajnie szczęście, że jest twardzielem,
            cyborgiem, kosmitą (niepotrzebne skreślić). Nie udało mi sie pomóc Paskowi,
            ostatnio Mamuśce z którą Grzywka był zaprzyjaźniony...sad((
            Dodam tylko, że jakość filmiku przepuszczonego przez You Tube jest znacznie
            słabsza niż w oryginale, a Grzywka Live wygląda zdecydowanie lepiej wink
            Na dobranoc, z ukłonami dla Cioci Keny:
            pl.youtube.com/watch?v=Fg0wIBVZ3xQ
            • kena1 Re: Grzywka w "Kocie" i w "Kocim Zakątku"...:-)) 17.10.07, 09:53
              Bardzo dziękuję smile Czyżby oberwało Ci się łapką od bojowego łabędzia
              za zbytnie spoufalanie się? smile
              Pixie masz rację: wykurowanie takiego dzikusa jakim był na początku
              to NAPRAWDĘ "nic"! Nawet nie opowiadaj takich rzeczy, tylko z
              pokorą przyjmij wyrazy podziwu tongue_out
              A gdzie jest Grzywka Part 1? Przegapiłam na wątku?
              • marta.kunc pixie:) a nie mowilam??????? 17.10.07, 10:11
                ze sie grzywka pieszczoch jeszcze zrobi????
                sliczny jest.
                a ty sie nie kryguj tylko wez na klate nalezne komplementasmile
                buziaki dla ciebie i twoich podopiecznych.
                • misia007 Re: pixie:) a nie mowilam??????? 17.10.07, 12:11
                  A ja jestem ciekawa czy Grzywka jeszcze komus pozwala sie glaskac.I jakos jestem
                  pewna,ze tylko Pixi. No i to ma byc "NIC"!!!!!!
                  • pixie65 Heh...:-))) 17.10.07, 13:08
                    No to z pokorą przyjmuję gratulacje na klatę wink

                    Kena - PART ONE - to były te wszystkie foty, którymi Was tutaj
                    zarzucałam.Teraz Grzywka wszedł na drugi etap swojego życia -
                    pozwolił dotknąć się człowiekowi. I muszę przyznać, że robi to ze
                    sporym zaangażowaniem...W zasadzie nie potrzebuje towarzystwa
                    Pączka, aby dać się pomiziać, chociaż zachowuje się (jak to widać na
                    filmikach) na zasadzie "i chciałbym - i boję się..."
                    Dzisiaj Grzywka (z Morusem) "odprowadzali mnie do pracy". W zasadzie
                    to Grzywka zacząl za mną iść, a Morus się przyłączył. Doprowadziłam
                    ich w ten sposób do balkonu i w okolice piwnicy, gdzie Grzywka
                    ma/miał stałe miejsce. Bo ostatnio stałym miejscem Grzywki są
                    okolice MOJEGO balkonu. I nie byłoby w tym nic dla mnie niemiłego,
                    gdyby nie fakt, że tutaj nie ma udostępnionej, ciepłej piwnicy...I
                    nie ma możliwości,żeby miał takie warunki jak tam. Dlatego
                    podprowadziłam go pod ten balkon i nawet nań "wstawiłam", żeby sobie
                    przypomniał, że czekają tam na niego lokal i koleżanki z którymi
                    jest zaprzyjaźniony.Michę ma u mnie bez wątpienia lepszą, ale
                    chciałabym, żeby chodził spać do piwnicy...Jak mu to wytłumaczyć????
                    • ash_wednesday Re: Heh...:-))) 28.11.07, 16:44
                      co słychać u Grzywki?
                      dawno nie było wiadomości o nim...

                      Pozdrawiam
                      A.
                      • pixie65 Grzywka...:-))) 28.11.07, 16:59
                        Bardzo jest nam miło, że ktoś jeszcze pamięta Grzywkę, chociaż - szczęśliwie -
                        jego życie biegnie zwykłym, nudnym torem: spanie, jedzenie,
                        przechadzka...spanie, jedzenie, przechadzka. Podobnie zresztą jak życie
                        pozostałych moich podopiecznych...
                        Z pozytywnych zmian - Grzywka już mnie prawie nie bije...
                        Zaczyna się coraz pilniej toaletować, chociaż jego wygląd w naturze pozostawia
                        jeszcze sporo do życzenia (ale za to jest fotogeniczny i na zdjęciach wychodzi
                        jak Pufata Śnieżynka...)
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9ed4c4c9791ed7dc.html
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/99bad6c3ecd5a15e.html
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f3f015aab1543c23.html
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dd733566bdc89fd5.html
                        Gzrywka Nabalkonowy:
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3af5a03445663351.html
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9f434a8c7a21e00d.html
                        Apartament Grzywki i Morusa:
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3de171d57e651e57.html

                        Tylko Dziewczynki trzymają mnie na dystans i nie spoufalają się...

                        Ponieważ jak znam życie Misia zaraz upomni się o fotkę Pączka wink uprzedzam
                        życzenie i oto On:
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a8208e3572491ba9.html
                        • kena1 Re: Grzywka...:-))) 28.11.07, 17:17
                          Ponieważ Grzywka zapomniał trochę o kocim zakątku, pożywiałam się ostatnio po
                          cichu informacjami i fotkami na miau wink Buuuuu, ja bym tak chciała ucałować
                          Śnieżynkę Pufatą w nochal crying
                          Nie wybierasz się Pixie przypadkiem w tournee z Grzywką?? Tyle wielbicielek w
                          całej Polsce...
                          A jak nie, to proszę nakręcić jeszcze jakiś filmik z naszą gwiazdą - popularność
                          zobowiązuje tongue_out
                          • pixie65 Re: Grzywka...:-))) 28.11.07, 17:38
                            Grzywka ABSOLUTNIE nie zapomniał o Kocim Zakątku. Ze wstydem przyznaje, że to
                            ja (w natłoku obowiązków, przygotowań do zimy i ogólnie jesiennego osłabienia)
                            zaniedbałam relacje. A poza tym - nikt nie pytał....wink
                            Co do ucałowania Pufatej Śnieżynki - nie ma problema, ja wszystkie Fanki,
                            Cioteczki i inne Wielbicielki Grzywkowe serdecznie zapraszam do Lublina.
                            Poważnie. Bo w turnee...to raczej chyba nie bardzo wink))
                            Poza tym to zwykle wielbicielki podążają do swojego Idola....

                            Filmik jakiś będzie, ale mnie osłabia jakość po przepuszczeniu przez Youtube i
                            czas jaki jest potrzebny aby załadować tam malusi filmik. Znowu - specjalnie dla
                            Misi chciałam sfilmować śpiącego Pącza, a raczej utrwalić i zaprezentować
                            dźwięki jakie on w trakcie snu wydaje...Może w święta....?
                            • ash_wednesday Re: Grzywka...:-))) 28.11.07, 17:53
                              Wyprzystojniał chłopaksmile))

                              Dziękuję za wieści.

                              Mogę prosić o linka do wątku Grzywki na miau? Tam tyle tematów, że nie mogę
                              znaleźć...
                              Pomyślcie też o legitymacjach fanklubowych dla miłośników Grzywkismile))
                              • misia007 Re: Grzywka...:-))) 28.11.07, 18:02
                                Pixie ,znasz zycie, oj znasz.Pączek jest debesciak.Buziaczki dla puchatka.
                              • pixie65 Watek Grzywki na miau... 28.11.07, 19:40
                                Voila...

                                forum.miau.pl/viewtopic.php?t=60620&highlight=dziki+grzywka
                                Grzywkę można wielbić bez legitymacji...chyba, żeby może jakieś składki za
                                członkostwo w FanClubie...
                                smile)))
                                • wiesia.and.company Re: O no żesz! Takie miałam podejrzenia, że ta 29.11.07, 12:53
                                  znajomość jeszcze się rozwinie. Ale żeby zobaczyć Grzywkę uplasowanego na
                                  KANAPIE!!! ludzkiej! z innymi domownikami (a jakże, Pączuś daje się mocno
                                  zauważyć, ale i Grzywce nie brakuje wiele do Pączka) no ho, ho, ho...! W ogóle
                                  ta historia jest naprawdę do opisania w książce dla miłośników kotów, bo cieszy
                                  duszę... Tak to jest, kiedy kot sobie wybierze człowieka, wcale nie taki dziki,
                                  tylko taki, z którym życie się brutalnie obchodziło. Nic dziwnego, że potem nie
                                  jest zbyt ufny.
                                  A zdobyć serce takiego niezależnego wojownika...no słow mi brak. PIXIE, ALE
                                  ZOSTAłAŚ WYRÓŻNIONA! I to głaskanie, któremu się Grzywka poddaje, po rozumku
                                  lubi, ale po bokach to jeszcze nie, bo nie wie, czy to nie jest podstępny atak
                                  żeby go udziabać. Ale i na to przyjdzie pora.
                                  A, czyj jest ten NABALKON, na którym Grzywka ma takie wspaniałe lokum? To jakby
                                  dwa balkony - jeden z gąbkowym domkiem, drugi z piętrowym domkiem. Twój ten
                                  NABALKON, czy też tej sąsiadki, która udostępnia balkon kotom?
                                  Tak czy inaczej, ucałowania (kiedyś do tego też dojdzie) dla Grzywki od wiernej
                                  wielbicielki.... Wiesia + 7 (tymczasowo + 8)
                                  • pixie65 Re: Wiesiu...:-) 29.11.07, 14:03
                                    To jest mój osobisty NABALKON...
                                    Stoją na nim dwa apartamentowce: jedno- i dwukondygnacyjny. W
                                    jednokondygnacyjnym mieszkają Dziewczynki, ten piętrowy jest nowy - specjalnie
                                    dla Grzywki. W środku są dwa poziomy, bo Chłopaki nie lubią razem...Na każdym
                                    poziomie - gąbkowa budka wyścielona polarkami. Grzywka dostał polarowy kocyk od
                                    Cioci Theodory z samego Białegostoku smile))i polarową bluzę.
                                    • wiesia.and.company Re: O rany! apartamentowiec stworzyłaś! 29.11.07, 23:09
                                      No, teraz to się przygotuj, że wieści się rozejdą po okolicznych kocich
                                      mieszkańcach. I potem my się dziwimy, skąd te koty wiedzą, gdzie mają się udać w
                                      trudnych życiowych momentach. ONE TO WIDZĄ! Po prostu nie ma wątpliwości żaden
                                      kot, gdzie może być meta, oznaki są ewidentne.
                                      Ale stworzyłaś piękny APARTAMENTOWIEC NABALKON.Doskonale zaprojektowane i
                                      wykonane. Obsługa hotelowa też pięciogwiazdkowa!
                                      Ależ Cię podziwiam! W kocim przewodniku po ludziach będziesz miała największą
                                      ilość gwiazdek (w kategorii hotel, restauracja, uniżona sługa i pogotowie
                                      ratunkowe)! Serdeczności od moich kotów ośmiu
                                      • annb Re: O rany! apartamentowiec stworzyłaś! 30.11.07, 08:18
                                        smile
                                        slicznie napisane
                                      • pixie65 Re: O rany! apartamentowiec stworzyłaś! 30.11.07, 13:38
                                        wiesia.and.company napisała:

                                        > W kocim przewodniku po ludziach będziesz miała największą
                                        > ilość gwiazdek (w kategorii hotel, restauracja, uniżona sługa i pogotowie
                                        > ratunkowe)! Serdeczności od moich kotów ośmiu

                                        Dziękuję za pozdrowienia i mam cichą nadzieję, że ten "Koci Przewodnik"
                                        jednakowoż nie zostanie rozpowszechniony...
                                        Bo jakość usług się obniży....wink))
                                        • misia007 Re: O rany! apartamentowiec stworzyłaś! 30.11.07, 13:55
                                          Pixie niekoniecznie jakość usług musi się obnizyc .Zwracam uwagę,ze Wiesia znów
                                          pozdrawia z ósemką a usługi nawet na wyższym poziomie byc muszą.
    • edibogers Re: On w podzięce odstąpi Tobie swoich 7 żyć 30.11.07, 10:34
      • pixie65 Re: On w podzięce odstąpi Tobie swoich 7 żyć 30.11.07, 13:36
        Eee...nie nooooooooo...niech on zachowa swoje życia dla siebie wink
        Mnie wystarczy moje jedno.
        • kena1 Re: On w podzięce odstąpi Tobie swoich 7 żyć 14.12.07, 14:37
          Pixie, co słychać u Grzywki? Może jakieś nowe fotki Puchatka by się
          znalazły...? Stęskniłam się wink
          • pixie65 Foto-Grzywuś? 15.12.07, 22:05
            A ja myślałam, że tutaj już nikt do Grzywki nie zagląda...Obiecałam na miau, że
            jak "Model pozwoli" będą nowe foty z cyklu :"Grzywka na niedzielę..." Może się
            uda, chociaż po akcjach z ropniem Grzywuś cokolwiek mnie unika...
            • pixie65 Re: Foto-Grzywuś? 15.12.07, 22:15
              A te fotki znacie?
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6c3a6912c89f3580.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/803377b044a3e497.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1958fc83d99df9db.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/392228f60a5bc6eb.html
            • sanna-ho Re: Foto-Grzywuś? 15.12.07, 22:17
              pixie65 napisała:

              > A ja myślałam, że tutaj już nikt do Grzywki nie zagląda...Obiecałam na miau, że
              > jak "Model pozwoli" będą nowe foty z cyklu :"Grzywka na niedzielę..." Może się
              > uda, chociaż po akcjach z ropniem Grzywuś cokolwiek mnie unika...

              Oczami wyobraźni już to widzę.... Zacznie się od "Grzywka na niedzielę" (z
              ropniem lub bez, dla urozmaicenia), a potem pójdzie lawinowo, kalendarz z
              Grzywką, kubek, koszulka, piżamka, plecaczek....
              A potem będzie grzywka.blog.pl, 30 000 odsłon dziennie, powierzchnia reklamowa
              droższa niż na Pałacu Kultury....

              Brawo dla menedżera!
              Pixie, wypromowałaś gwiazdora
              smile)






              Mam nadzieję, że nowy cykl "Grzywka na niedzielę" zacznie się już jutrosmile)
              • pixie65 Re: Foto-Grzywuś? 16.12.07, 10:01
                sanna-ho napisała:

                > Oczami wyobraźni już to widzę.... Zacznie się od "Grzywka na niedzielę" (z
                > ropniem lub bez, dla urozmaicenia), a potem pójdzie lawinowo, kalendarz z
                > Grzywką, kubek, koszulka, piżamka, plecaczek....
                > A potem będzie grzywka.blog.pl, 30 000 odsłon dziennie, powierzchnia reklamowa
                > droższa niż na Pałacu Kultury....
                >
                > Brawo dla menedżera!
                > Pixie, wypromowałaś gwiazdora
                > smile)

                Sanna-ho...
                Odpadłam...smile))))))))
                Nie powiem, że nie myślałam skromnie o kubeczku z Grzywką bo myślałam, ale
                okazuje się że moja wyobraźnia jednak jest mocno ograniczona...
                To co, Cioteczko...? Piszemy biznes plan i rozkręcamy "interes"?

                smile))))))))))
            • kena1 Re: Foto-Grzywuś? 16.12.07, 21:16
              Pixie, a jak ma zaglądać jak nic nie piszesz? Jaki ropień, rany Boskie??? Muszę
              zajrzeć na miau. I chciałam powiedzieć, że chyba się obrażę... Jak można tak o
              nas zapomnieć, no.
              • pixie65 Re: Foto-Grzywuś? 29.05.08, 11:07
                Hm....
                Dawno mnie/nas tutaj nie było...
                Zwrócono mi uwagę, że zaniedbałam wątek wink
                A wypadałoby się przypomnieć, bo właśnie minął rok, od kiedy w moje
                życie wdepnął DzikiDziki Grzywka.
                Serdecznie pozdrawiamy wszystkie Cioteczki, które kibicowały
                reaktywacji Grzywulca a także wszystkie nowe (potencjalne)
                wielbicielki wink
                I przypominamy (się)...

                Tak było...
                Grzywuś 2007:

                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c731b1ae526d266c.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/70ea8d2c7aabf046.html

                Grzywuś 2008

                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7de211b396214802.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/71b9a3544c8245d3.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/eafbb5c84bec82fa.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2501c84c57d88ee5.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c21c9a010c4fefad.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4374ff6b44d4b8f3.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/085e9874789aa22b.html
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ffb60a752bba37d7.html

                Dalszy ciąg Grzywkowej Historii jest tutaj:

                forum.miau.pl/viewtopic.php?t=60620&postdays=0&postorder=asc&start=810

                • annb a to takie to co to za pani jest? 29.05.08, 11:13
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5c8fe23418f05ce3.html
                  albo pan ale obstawiam panią
                  • pixie65 Re: a to takie to co to za pani jest? 29.05.08, 11:27
                    annb napisała:

                    > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5c8fe23418f05ce3.html
                    > albo pan ale obstawiam panią

                    Hmmmmm...a skąd To się tutaj wzięło???
                    Bo to jest Pan.
                    Kokos Duma Cara. SIB smile))

                    Nie mój...Ja gustuję w wypłochach wink
                    >
                    >
                    • annb Re: a to takie to co to za pani jest? 29.05.08, 11:38
                      się wziął i był zamieścil smile

                      grzywka to moj ulubieniec
                      a drugi to quazek smile
                      • misia007 Re: a to takie to co to za pani jest? 29.05.08, 12:50
                        Metamorfoza Grzywki bezdyskusyjna i calkowita jest ale Pixie droga moze jeszcze
                        pokaż jego Towarzystwo .Szczególnie zwracam uwagę na niejakiego Pączka,
                        przecudnej urody kocura.
                        • pixie65 Re: a to takie to co to za pani jest? 29.05.08, 13:02
                          misia007 napisała:
                          Szczególnie zwracam uwagę na niejakiego Pączka,
                          > przecudnej urody kocura.

                          Misiu...smile
                          Tradycyjnie, mówisz - i masz:

                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1fb480840208baf2.html
                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/285a583c81e7aeb8.html
                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/11c2ab7b9cca4835.html
                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/11f84df1ce0b8746.html


                          • misia007 Re: a to takie to co to za pani jest? 29.05.08, 13:07
                            Dzięki, dzięki ,dzięki.Boski Pączuś!!!!!
    • lu221 Re: Grzywka-nie wyrosnę na Łabędzia... 30.05.08, 20:46
      Jakosik mnie ten wątek ominął.
      Grzywka... matko jedyna, jak on wyglądał.
      A jak pięknie wygląda teraz!!!
      Zadne achy i ochy nad Twoja osoba nie wyraza tego, co zrobilas.
      W imieniu swoim i Hasanki bardzo Ci dziekuje, podziwiam za chec walki i
      serdecznie pozdrawiam! smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja