biljana
25.05.07, 18:47
Dostałam dzis pieknyu bukiet róż. Z przybraniem, tzn. takimi jakimis liscmi i
trawkami. ładne tez róze, przyniosłam je do domu, wstawilam do wazonu i
zaczelo sie

)) Koty dostaly jakiegos amoku i rzucily sie z glosnym mruczeniem
i paranoja w oczach ogryzac te trawki i liscie. Nigdy ich nie widzialam w
takim stanie, serio. Chcialam je zdjac ze stolu, bunt. Wiec szybko zabralam
wazon i nioslam do drugiego pokoju

))) Koty na wyscigi za mna, a raczej
przede mna, bo jak doszlam to juz czekaly na biurku.
Bukiet zabezpieczony.
Koty tez.
Pytanie: czy roze sa trujace i czy takie dlugie trawki z przybrania moga kotom
zaszkodzic? Bo troche tego zezarly jednk.
Uff. po cho...re mi te kwiatki